You are on page 1of 311

HARLAN COBEN

KILKA SEKUND OD MIERCI


(Seconds Away)
Przeoy Zbigniew A. Krlicki

Dla mojego chrzeniaka,


Henryego Armstronga
Oraz dla mojej Mani, Harrego i Macia
1
S w yciu chwile, ktre wszystko zmieniaj.
Nie mwi o takich drobnych sprawach, jak
powiedzmy ktre patki owsiane bd twoimi ulubionymi,
czy w liceum bdziesz chodzi na kursy przygotowawcze na
poziomie uniwersyteckim, w ktrej dziewczynie si
zakochasz albo gdzie bdziesz mieszka przez nastpne
dwadziecia lat. Mam na myli gruntown zmian. W
jednym momencie twj wiat jest taki, a w nastpnym
pstryk! cakiem si zmienia.
Wszystko,
co
uwaae
za
niezmienn
rzeczywisto, wszystkie reguy, wywraca si do gry
nogami.
I tak gra staje si doem. Lewa rka zamienia si w
praw.
mier staje si yciem.
Patrzc na t fotografi, uwiadomiem sobie, e
taka gwatowna zmiana zawsze zachodzi w cigu zaledwie
kilku sekund. To, co widziaem, nie miao sensu, wic
zamrugaem i popatrzyem jeszcze raz jakbym si
spodziewa, e co na tym zdjciu si zmieni. Nic si nie
zmienio.
To bya stara czarno-biaa fotografia. Szybko
policzywszy w mylach, doszedem do wniosku, e zostaa

zrobiona prawie siedemdziesit lat temu.


To niemoliwe powiedziaem.
Nie mwiem do siebie, wyjaniam na wypadek,
gdybycie pomyleli, e jestem czubkiem. (Co i tak wkrtce
pomylicie). Mwiem do Nietoperzycy. Staa kilka krokw
ode mnie w tej swojej biaej sukni i milczaa. Miaem
wraenie, e jej dugie siwe wosy poruszay si nawet
wtedy, gdy staa nieruchomo. Jej skra bya cienka i
pomarszczona jak stary dokument, ktry kto zbyt wiele
razy skada i rozkada.
Nawet jeli nie znacie akurat tej Nietoperzycy, to
jak znacie na pewno. To ta upiorna staruszka, ktra
mieszka w niesamowitym domu w pobliu. Kade
miasteczko ma tak. Na szkolnym podwrku syszy si
opowieci o wszystkich tych okropnych rzeczach, jakie ci
zrobi, jeli kiedy ci zapie. Gdy jeste may, trzymasz si
od niej z daleka, a gdy jeste troch starszy w moim
przypadku druga klasa liceum no c, wci trzymasz si
z daleka, poniewa, chocia wiesz, e to nonsens i jeste za
duy, eby wierzy w takie bajdy, jej dom nadal ci
przeraa.
A jednak byem tu, w jej legowisku, i gapiem si na
fotografi ukazujc co, co jak wiedziaem nie mogo
by tym, na co mi wygldao.
Co to za facet? zapytaem.
Jej gos skrzypia jak stare deski podogi pod
naszymi nogami.
Rzenik z odzi szepna.
Mczyzna na zdjciu nosi mundur Waffen SS z

drugiej wojny wiatowej. Krtko mwic, by sadystycznym


nazist, ktry wedug Nietoperzycy zamordowa
mnstwo ludzi, w tym jej ojca.
A kiedy zostao zrobione to zdjcie?
Nietoperzyca wygldaa na zaskoczon tym
pytaniem.
Nie jestem pewna. Chyba w tysic dziewiset
czterdziestym drugim lub czterdziestym trzecim roku.
Znw popatrzyem na mczyzn na zdjciu. Myli
wiroway mi w gowie. Nic nie miao sensu. Usiowaem
trzyma si tego, czego byem pewny: wiedziaem, e
nazywam si Mickey Bolitar. Dobry pocztek. Jestem
synem Brada (zmarego) i Kitty (na odwyku) Bolitarw, a
teraz pozostaj pod opiek mojego wujka, Myrona Bolitara
(ktrego toleruj). Uczszczam do liceum w Kasselton,
gdzie jestem nowym, prbujcym si dopasowa, a ta
fotografia wiadczy o tym, e albo mam omamy, albo
zwariowaem.
Co si stao, Mickey? zapytaa Nietoperzyca.
Co si stao? powtrzyem. artuje pani,
prawda?
Nie rozumiem.
To jest Rzenik z odzi? Wskazaem zdjcie.
Tak.
I sdzi pani, e zgin pod koniec drugiej wojny
wiatowej?
Tak mi powiedziano. Mickey, czy ty co wiesz?
Wrciem mylami do mojego pierwszego spotkania
z Nietoperzyc.

Szedem do nowej szkoy, gdy nagle pojawia si w


drzwiach zaniedbanego domu. O mao nie wrzasnem.
Wycigna do mnie chud rk i powiedziaa kilka sw,
ktre uderzyy mnie jak cios pici: Mickey nie miaem
pojcia, skd zna moje imi twj ojciec nie umar.
Od tego rozpocza si szalona podr, ktra
zaprowadzia mnie do do tego zdjcia.
Oderwaem od niego wzrok.
Dlaczego mi to pani powiedziaa?
Co powiedziaam?
e mj ojciec nie umar. Dlaczego mi to pani
powiedziaa?
Milczaa.
Przecie ja tam byem tumaczyem drcym
gosem. Na wasne oczy widziaem, jak umiera. Dlaczego
powiedziaa pani co takiego?
Powiedz mi, powiedz, co pamitasz poprosia
skrzekliwym gosem.
Powanie?
W milczeniu podwina rkaw sukni i pokazaa mi
tatua, ktry wiadczy o tym, e przeya obz mierci w
Auschwitz.
Ja ci opowiedziaam, jak umar mj ojciec
przypomniaa. Teraz twoja kolej. Powiedz, co si stao.
Dreszcz przebieg mi po plecach. Rozejrzaem si po
ciemnym pokoju. Na starym adapterze wirowa winylowy
krek z piosenk Time Stands Still HorsePower. Moja
mama bya fank tego zespou. Kiedy bya celebrytk,
zanim pojawiem si na wiecie i przekreliem wszystkie

jej marzenia, chodzia z nimi na przyjcia.


Nad kominkiem Nietoperzycy stao to przeklte
zdjcie, ukazujce pit k hipisw z lat szedziesitych we
wasnorcznie farbowanych koszulkach z motylem na
piersi.
Powiedz powtrzya Nietoperzyca.
Zamknem oczy i odetchnem gboko. Tak trudno
byo tam wrci, a jednak wydawao mi si, e robi to
kadej nocy.
Jechalimy do San Diego, mj ojciec i ja. Grao
radio. mialimy si.
To pamitaem najlepiej. Sposb, w jaki si mia.
W porzdku. Co byo potem?
Na nasz pas zjecha SUV i zderzy si z nami
czoowo. Bum i tyle.
Zamilkem na moment. Niemal czuem ten
straszliwy wstrzs, napr pasa bezpieczestwa i nagy skok
w ciemno. Samochd dachowa.
Kiedy si ocknem, byem uwiziony. Straacy
prbowali mnie uwolni.
A twj ojciec?
Spojrzaem na ni.
Pani znaa mojego ojca, prawda? Wujek mwi mi,
e by w tym domu, kiedy by may.
Nie odpowiedziaa.
Twj ojciec. Co si z nim stao? nalegaa.
Pani wie.
Powiedz mi.
Widziaem go oczami duszy.

Tata lea na plecach. Mia zamknite oczy. Wok


jego gowy zbieraa si kaua krwi.
Serce podskoczyo mi do garda.
Nietoperzyca wycigna do mnie kocist rk.
W porzdku.
Nie warknem gniewnie nic nie jest w
porzdku. Ani troch.
Poniewa, widzi pani, ojcem zajmowa si
sanitariusz. Mia jasne wosy i zielone oczy i w kocu na
mnie popatrzy, a kiedy nasze spojrzenia si spotkay,
pokrci gow. Tylko raz. I wiedziaem. Wyraz jego twarzy
powiedzia mi wszystko. To by koniec. Mj ojciec nie y.
Ostatni rzecz, ktr zobaczyem, by ojciec lecy na
noszach, zabierany przez tego sanitariusza o jasnych
wosach i zielonych oczach.
Nietoperzyca milczaa.
A to? Wskazaem czarno-bia fotografi i
powiedziaem zduszonym gosem, ze zami spywajcymi
po twarzy: To nie jest zdjcie jakiego starego nazisty. To
zdjcie tego sanitariusza.
Twarz Nietoperzycy, ju w najbielszym odcieniu
bieli, zrobia si jeszcze bledsza.
Nie rozumiem.
Ja te nie. Pani Rzenik z odzi. To on by tym
sanitariuszem, ktry zabra mojego ojca.
Jej reakcja mnie zaskoczya.
Jestem zmczona, Mickey. Musisz ju i.
artuje pani sobie, prawda? Kim jest ten facet?
Dlaczego zabra mojego ojca?

Uniosa rk do ust.
Czasem pragniemy czego tak bardzo, e bierzemy
nasze yczenia za prawd. Rozumiesz?
Ja wcale nie chc, eby to byo zdjcie tamtego
sanitariusza. Tak po prostu jest.
Pokrcia gow, a jej sigajce do pasa wosy
zafaloway.
Pami jest taka zawodna. Przekonasz si o tym,
kiedy bdziesz starszy.
Mwi pani, e si myl?
Gdyby Rzenik jakim cudem przey, dzi miaby
prawie dziewidziesit lat. Byby za stary na sanitariusza.
Wcale nie mwiem, e to dziewidziesiciolatek.
Jest w tym samym wieku, co ten na zdjciu.
Nietoperzyca popatrzya na mnie tak, jakbym to ja
by stuknity.
Nagle uwiadomiem sobie, jak to wszystko brzmi
jak majaczenie wariata. Piosenka si skoczya i zacza
nastpna. Nietoperzyca cofna si o krok, zamiatajc
drewnian podog rbkiem biaej sukni. Przeszya mnie
wzrokiem.
No co? spytaem.
Czas, eby ju poszed. I moe nie zobaczysz
mnie przez jaki czas.
Nie rozumiem.
Pomylie si.
zy stany mi w oczach.
Myli pani, e mgbym zapomnie t twarz?
Sposb, w jaki na mnie spojrza, zanim zabra mojego ojca?

W jej gosie zabrzmiaa stalowa nuta.


Wyjd, Mickey.
Nie Wyno si!
2
Godzin pniej siedziaem na podwrku za moim
domem a raczej za domem mojego wujka Myrona i
opowiadaem o tym Emie. Jak zawsze bya ubrana w czer
pasujc do odcienia jej wosw. Oczy miaa podkrelone
czarnym tuszem, na rodkowym palcu nosia piercionek z
trupi czaszk i skrzyowanymi piszczelami, a w uszach
wicej kolczykw, ni mogem zliczy.
Zazwyczaj bya w ponurym nastroju, ale teraz
patrzya na mnie tak, jakby nagle wyrosa mi trzecia rka.
I tak po prostu wyszede? spytaa.
A co miaem zrobi? Wydusi ze staruszki
informacje?
Nie wiem. Ale jak moge tak po prostu wyj?
Ona posza na gr. Co powinienem zrobi, pj
za ni? Zamy, e Sam nie wiem Zamy, e
zaczaby si rozbiera albo co.
Fuj prychna Ema. To by byo ohydne.
Widzisz?
Ema nie skoczya jeszcze pitnastu lat, ale zrobia
ju sobie sporo tatuay. Nie miaa nawet metra
szedziesiciu i przez wikszo naszej spoecznoci bya
uwaana za oty. Kiedy poznalimy si zaledwie kilka
tygodni temu, podczas lunchu siedziaa sama przy stoliku
dla wyrzutkw. Twierdzia, e tak woli.
Teraz spojrzaa na czarno-biae zdjcie.

Mickey?
Taak?
Chyba nie wierzysz, e to ten sam facet.
Wiem, e to brzmi gupio, ale Urwaem.
Ema miaa co w sobie. Pancerz, ktry pokazywaa
caemu wiatu, by gruby i brzydki. Nie bya adna, ale
kiedy patrzya na mnie tak jak teraz wielkimi piwnymi
oczami, z malujcymi si na twarzy skupieniem i trosk,
wygldaa cudownie.
Mw zachcia mnie.
Ten wypadek zaczem to bya najgorsza
chwila w moim yciu razy dziesi. Ojciec Napyna
fala wspomnie. Byem jedynakiem.
Przez prawie cae moje ycie mieszkalimy za
granic, radonie przemierzajc najbardziej odludne zaktki
wiata. Uwaaem, e jestemy beztroskimi nomadami,
czonkami midzynarodowej bohemy pracujcymi dla
rnych organizacji dobroczynnych. Nie zdawaem sobie
sprawy, jak wiele si za tym kryo.
W porzdku szepna Ema.
Jednak trudno mi byo powiedzie co wicej. Kiedy
tak duo podrujesz, nie masz wielu (a waciwie adnych)
przyjaci. By to jeden z powodw, dla ktrych tak bardzo
chciaem gdzie osi, a ojciec w kocu zrezygnowa z
pracy, pojecha z nami do Kalifornii, zapisa mnie do
prawdziwej szkoy i no c, umar. Tak wic widzicie, e
to, co zdarzyo si po naszym powrocie do Stanw
Zjednoczonych mier ojca, staczanie si matki byo
moj win. Jakkolwiek by na to patrze, odpowiedzialny za

to wszystko byem ja.


Jeli nie chcesz mi powiedzie zacza Ema.
Nie, chc.
Znw spojrzaa na mnie tymi wielkimi oczami, ktre
wydaway si takie skupione, pene zrozumienia i sympatii.
Ten wypadek zabra mi wszystko podjem.
Zgin ojciec.
Mama si zaamaa.
Nie fatygowaem si opisywaniem tego, co si dziao
ze mn e jestem przekonany, i nigdy si z tym nie
pogodz. To nie miao ju znaczenia. Prbowaem wrci
do sanitariusza i mczyzny z fotografii.
Kiedy dowiadczysz czego takiego teraz
mwiem troch wolniej kiedy co wydarzy si tak nagle i
zniszczy cae twoje ycie pamitasz wszystko, co byo z
tym zwizane. Kady szczeg. Czy to, co mwi, ma sens?
Jasne.
No wic ten sanitariusz On pierwszy mi
powiedzia, e ojciec odszed. Trudno zapomnie, jak kto
taki wyglda. Trudno i ju.
Przez minut siedzielimy w milczeniu. Spojrzaem
na obrcz kosza.
Wujek Myron, kiedy si dowiedzia, e bd z nim
mieszka, zamocowa now. Obaj znajdowalimy
pocieszenie w koszykwce, w powolnym dryblowaniu, w
rzutach z wyskoku, w dwiku, jaki wydaje pika,
przelatujc przez siatk. Koszykwka to jedyne, co czy
mnie z wujkiem, z ktrym musz mieszka i ktremu nie
mog do koca wybaczy.

Nie mog wybaczy jemu i chyba nie mog


wybaczy sobie.
Moe to jeszcze jedna rzecz, ktra czy mnie z
wujkiem Myronem.
Nie urwij mi gowy, dobrze? odezwaa si Ema.
Dobrze.
Rozumiem wszystko, co powiedziae. Wiesz o
tym. I no c, miniony tydzie by zwariowany. O tym
take wiem. Czy jednak moemy przez moment spojrze na
to racjonalnie?
Nie.
Co?
Wiem, jak to wyglda, jeli spojrze na to
racjonalnie. Jakbym nadawa si do domu bez klamek.
Ema si umiechna.
No taak, co w tym jest. Jednak na wszelki
wypadek omwmy to krok po kroku, dobrze? eby si
upewni, e niczego nie pokrciam.
Niechtnie skinem gow.
Po pierwsze podniosa palec z paznokciem
pomalowanym lakierem w kolorze pinot noir w zeszym
tygodniu, idc do szkoy, przechodzisz obok domu tej
niesamowitej Nietoperzycy i chocia jej nie znasz i nigdy
wczeniej nie widziae, ona mwi ci, e twj ojciec yje.
Zgadza si.
Upiorne, no nie? Chc powiedzie: skd wiedziaa,
kim jeste, e twj ojciec zgin, i co j napado, eby
mwi co takiego?
Nie mam pojcia.

Ja te nie. Zatem przejdmy do punktu drugiego.


Ema podniosa drugi palec, ten, na ktrym nosia
piercionek z trupi czaszk, z paznokciem pomalowanym
kanarkowotym lakierem. Tydzie pniej, kiedy
udalimy si do pieka i z powrotem, Nietoperzyca mwi ci,
e naprawd nazywa si Lizzy Sobek i jest t synn
bohaterk, ktrej od zakoczenia drugiej wojny wiatowej
nikt nie widzia. Potem wrcza ci zdjcie tego starego
nazisty, ktry zabi jej ojca. A ty uwaasz, e to ten sam
mczyzna, ktry zabra twojego ojca na noszach. Ema
rozoya rce. Czy tak mona to podsumowa?
Owszem.
W porzdku, teraz do czego dochodzimy.
Naprawd?
Uciszya mnie machniciem rki.
Na moment pomimy to, e ten facet jakim
cudem przez siedemdziesit lat nie postarza si ani o jeden
dzie.
Dobrze.
Jest jeszcze co: zawsze opisujesz tego sanitariusza
jako blondyna o zielonych oczach.
Zgadza si.
To zapamitae najlepiej, prawda? Zielone oczy.
Zdaje si, e mwie, i miay te obwdki wok renic
czy co takiego.
Zgadza si. I co?
Wiesz co, Mickey? Ema przechylia gow, jej
gos zagodnia. To jest czarno-biaa fotografia.
Nic nie powiedziaem.

Nie wida na niej innych kolorw. Skd mgby


wiedzie, na przykad, e jego oczy byy zielone? Nie
mgby, prawda?
Chyba nie usyszaem swj gos.
No to wymy kaw na aw. Ktry scenariusz
jest bardziej prawdopodobny? Ten, w ktrym Rzenik z
odzi troch przypomina sanitariusza, a reszt sobie
wyobrazie, czy ten, w ktrym dziewidziesicioletni
nazista jest teraz modym sanitariuszem pracujcym w
Kalifornii?
Oczywicie miaa racj. Wiedziaem, e nie myl
trzewo. W zeszym tygodniu zostaem pobity i niemal
zamordowany. Widziaem, jak czowiek dosta kul w
gow, i musiaem sta bezradnie, podczas gdy Emie o mao
nie podernito garda.
Nie wspominajc o najbardziej szokujcej sprawie.
Ema wstaa, otrzepaa ubranie i zacza si zbiera.
Musz ju i.
Dokd?
Zobaczymy si jutro.
Wci tak robia znikaa.
Pozwl mi si odprowadzi poprosiem.
Ema wzia si pod boki i cigna brwi.
Robi si pno. Moe by niebezpiecznie.
artujesz sobie, prawda? A ile ja mam lat, cztery?
Jednak nie o to chodzio. Z jakiego powodu Emanie chciaa
pokaza mi, gdzie mieszka.
Zawsze znikaa w lesie. Szybko stalimy si bliskimi
przyjacimi, moe najlepszymi, jakich oboje kiedykolwiek

mielimy, lecz nadal sporo przed sob zatajalimy.


Kiedy Ema bya ju na kocu podwrka,
przystana.
Mickey?
Co?
To zdjcie Tak?
Zastanowia si, zanim to powiedziaa.
Nie uwaam ci za wariata.
Czekaem, a powie co wicej. Nie zrobia tego.
Wic co? Jeli nie jestem wariatem, to kim? ywi
zudne nadzieje?
Ema zastanowia si nad tym.
Pewnie tak. Jednak jest jeszcze druga strona
medalu.
Jaka?
Moe ja te zwariowaam, ale ci wierz.
Wstaem i podszedem do niej. Mam metr
dziewidziesit, wic jestem o wiele od niej wyszy.
Tworzylimy dziwn par. Spojrzaa na mnie i powiedziaa:
Nie wiem jak ani dlaczego i, owszem, znam
wszystkie argumenty przeciwko temu, jednak ci wierz.
Byem jej taki wdziczny, e chciao mi si paka.
Pytanie tylko, co z tym zrobimy? dodaa Ema.
Uniosem brew.
My?
Jasne.
Nie tym razem, Emo. Nie bd ju wicej naraa
ci na niebezpieczestwo.
Znowu cigna brwi.

Dlaczego jeste taki protekcjonalny?


Sam musz sobie z tym poradzi.
Nie, Mickey, nie musisz. Cokolwiek to jest, ta
sprawa dotyczca ciebie i Nietoperzy, wchodz w to.
Nie wiedziaem, co powiedzie, wic poprzestaem
na nastpujcej propozycji:
Przepijmy si z tym i porozmawiajmy rano,
dobrze?
Odwrcia si i zamierzaa odej.
Wiesz, co jest zabawne? rzucia przez rami.
Co?
To wszystko zaczo si od stuknitej staruszki
mwicej ci, e twj ojciec yje. Teraz jednak c
wcale nie mam pewnoci, czy ona jest stuknita.
Ema znika w mroku nocy. Ja podniosem pik i
zatopiem si tak, wiem, jak to zabrzmi w graniczcej z
zen sztuce rzucania. Po tym wszystkim, co si wydarzyo,
tskniem za odrobin spokoju i ciszy.
Jednak nie byo mi to dane.
Mylaem, e jest niedobrze, ale wkrtce
dowiedziaem si, e moe by jeszcze gorzej.
3
Wanie miaem wykona rzut z wyskoku, gdy
usyszaem samochd wujka Myrona.
Myron Bolitar by w miasteczku swego rodzaju
sportow legend.
Naleay do niego wszystkie rekordowe wyniki w
koszykwce, w collegeu zdoby dwa tytuy w finaach

NCAA1 i zosta wybrany w pierwszym zacigu do druyny


Boston Celtics. Niespodziewana kontuzja kolana zakoczya
jego karier w NBA, zanim ta naprawd si zacza.
Zawsze syszaem, jak mj tata modszy brat
Myrona mwi, jakim ciosem byo to dla mojego wuja.
Ojciec kocha i podziwia Myrona dopki moja matka nie
zasza w ci, a potem urodzia mnie. agodnie mwic,
Myron nie akceptowa mojej matki. Wyrazi to, jak si
domylam, bardzo dosadnie. Bracia si o to pokcili, co
doprowadzio do tego, e Myron uderzy mojego ojca
pici w twarz.
Nigdy wicej si nie widzieli ani ze sob nie
rozmawiali.
Teraz, oczywicie, byo na to za pno.
Wiem, e Myron cierpi z tego powodu. Wiem, e to
go drczy i chciaby odkupi win za moim porednictwem.
Czego nie rozumie, to tego, e to nie ja powinienem mu
wybaczy. W moich oczach jest facetem, ktry przyczyni
si do tego, e mj ojciec nie yje, a matka uzalenia si od
narkotykw.
Cze powiedzia Myron.
Cze.
Jade co?
Kiwnem gow i rzuciem. Myron zapa odbit od
tablicy pik i odrzuci j do mnie. Boisko do kosza wiele
znaczyo dla nas obu. Obaj to rozumielimy. Byo
neutralnym gruntem, ziemi niczyj, na ktrej
1

NCAA (National Collegiate Athletic Association) organizacja


zrzeszajca ok. 1200 instytucji, zajmujca si urzdzaniem zawodw
sportowych na wielu uczelniach w USA.

obowizywao zawieszenie broni. Rzuciem znowu i si


skrzywiem.
Myron to zauway.
Eliminacje za dwa tygodnie, tak? zapyta.
Mwi o naborze do licealnej druyny koszykwki.
Przyznam, e miaem nadziej pobi te jego stare rekordy.
Pokrciem gow.
Zostay przesunite.
Na kiedy?
Na poniedziaek.
O, szybko. Jeste podekscytowany?
Oczywicie, e byem. Bardzo. Jednak tylko
wzruszyem ramionami i znowu rzuciem.
Jeste dopiero w drugiej klasie zauway Myron.
Do szkolnej druyny nie bior zbyt wielu drugoklasistw.
Ty zacze jako drugoklasista, no nie?
Touch. Myron znw mi poda i zmieni temat:
Wci jeste obolay po zeszej nocy? zapyta.
Troch.
Moe wicej ni troch?
O co ci chodzi?
Zastanawiam si, czy powinienem zawie ci do
lekarza.
Pokrciem gow.
Jestem tylko obolay.
Chcesz porozmawia o tym, co si stao?
Nie chciaem.
Wydaje mi si, e narazie siebie i innych na
niebezpieczestwo rzek wujek Myron.

Zastanawiaem si, jak najlepiej ukry prawd.


Myron zna cz faktw. Policja rwnie. Nie mogem
powiedzie im wszystkiego. I tak pewnie by mi nie
uwierzyli. Do licha, sam w to nie wierzyem.
Bohaterstwo zawsze ma swoje konsekwencje,
Mickey powiedzia agodnie. Nawet jeli jeste pewny,
e postpujesz susznie. Przekonaem si o tym na wasnej
skrze.
Popatrzylimy na siebie. Myron chcia powiedzie
co jeszcze, ale zadzwonia jego komrka. Spojrza na
numer dzwonicego i na jego twarzy pojawio si
zaskoczenie.
Przepraszam, ale musz odebra.
Odszed w gb podwrka, pochyli gow i zacz
rozmawia.
Narazie siebie i innych na niebezpieczestwo
Gdyby chodzio tylko o mnie, mgbym ryzykowa, ale co z
moimi przyjacimi? Co z tymi innymi? Odszedem w
przeciwn stron i te wyjem z kieszeni komrk.
Poszlimy we czwrk do tego parszywego nocnego
klubu, eby uratowa Ashley: Ema i ja, oczywicie, a potem
yka i Rachel. yka, tak jak Ema i ja, by outsiderem.
Rachel wrcz przeciwnie.
Musiaem sprawdzi, co si z nimi dzieje.
Najpierw wysaem SMS do yki i otrzymaem
automatyczn odpowied: W tym momencie nie mog
odpisa. W wyniku ostatnich wydarze mam szlaban do
czasu, a skocz 34 lata.
A potem, jak to on, doda: Matka Abrahama

Lincolna umara w wyniku zatrucia mlekiem, majc 34


lata.
Umiechnem si mimo woli. eby nam pomc,
yka poyczy sobie firmow furgonetk ojca. Jego
rodzice byli bardzo troskliwi i nadopiekuczy,
podejrzewaem wic, e bdzie mia najwiksze kopoty.
Na szczcie yka by bardzo pomysowy. Nic mu
nie bdzie.
Wysaem SMS do czwartej i ostatniej czonkini
naszej bandy: Rachel Caldwell. Jak j opisa? Powiem po
prostu: Rachel bya, z braku lepszego okrelenia,
najadniejsz dziewczyn w szkole. Zapewne w kadej
szkole jest taka, jednak ona bya znacznie wicej ni tylko
superatrakcyjna, wic, prosz, nie przyczepiajcie mi zbyt
szybko etykietki seksistowskiej wini. Odwaga i
pomysowo, jakie wykazaa w tamtym okropnym miejscu,
zapieray dech.
A jednak, jeli mam by zupenie szczery, jej uroda
bya pierwsz cech, ktra przychodzia mi na myl. I
niemal kademu w szkole.
W jaki sposb Rachel doczya do ledwie
tolerowanego nowego (mnie), podajcej si za emo lub
gotk grubej dziewuchy (Emy) i nerdowatego syna
wonego (yki), wci pozostawao zagadk.
Zastanawiaem si, co jej napisa. Przyznaj, przy
niej robiem si nerwowy i niezdarny. Zaczynay mi si
poci rce. Wiem, e powinienem by dojrzay i ponad to.
Najczciej jestem. A moe nie. W kadym razie, po
dugich rozwaaniach, co waciwie powinienem napisa,

postukaem palcami w klawisze i rozpoczem czarujco i


elokwentnie: W porzo? Jak widzicie, potrafi rozmawia z
kobietami jak nikt.
Czekaem na odpowied. Nie nadesza. Kiedy wujek
Myron skoczy rozmawia, przywlk si do mnie lekko
oszoomiony.
Zapoyczyem tekst z SMS-a do Rachel i spytaem:
Wszystko w porzdku?
Tak.
Kto dzwoni?
Wydawao si, e jego gos dochodzi z daleka.
Przyjaciel, od ktrego dawno nie miaem
wiadomoci.
Czego chcia?
Myron odwrci wzrok.
Hej? zachciem.
Prosi o przysug. Do niezwyk. Myron
spojrza na zegarek. Musz lecie. Powinienem wrci za
godzin.
To rzeczywicie dziwne. Odezwaa si moja
komrka. Spojrzaem na wywietlacz i kiedy zobaczyem
numer Rachel, mj puls lekko przyspieszy. Odsunem si
od wujka i otworzyem wiadomo od Rachel.
Przeczytaem: Nie mog teraz rozmawia. Mog
zadzwoni pniej? Natychmiast odpisaem: Pewnie, a
potem zaczem si zastanawia, czy nie zabrzmiao to zbyt
ochoczo i czy moe powinienem by odczeka, no, jakie
osiem sekund, eby nie wygldao na to, e stoj, czekajc
na jej SMS.

aosne, no nie?
Myron pospieszy do samochodu, a ja poszedem do
kuchni i wziem z lodwki co do jedzenia. Wyobraziem
sobie Rachel w domu, piszc do mnie SMS. Byem u niej
tylko raz. Wczoraj. Mieszkaa w rozlegej posiadoci z
wielkim domem i bram przed podjazdem. Posiado
wygldaa jak pustkowie, w ktrym czowiek jest bardzo
samotny.
Na stole leaa lokalna gazeta, West Essex
Tribune. Artyku na pierwszej stronie dotyczy wizyty
sawnej aktorki Angeliki Wyatt w naszym miasteczku.
Plotka gosia, e Angelica Wyatt nie tylko zamierza
nakrci tu film, ale rwnie cytujc nagwek:
MIEJSCOWE NASTOLATKI BD ZATRUDNIONE
JAKO STATYCI!
Ta moliwo ekscytowaa wszystkich w liceum w
Kasselton.
Chopcy z mojej szkoy, z ktrych wielu nadal miao
na cianach swoich pokojw kontrowersyjny plakat
Angeliki Wyatt w mokrym bikini, byli szczeglnie
podnieceni.
Natomiast ja miaem na gowie waniejsze sprawy.
Odsunem gazet na bok i wyjem fotografi
Rzenika z odzi. Pooyem j na stole i zaczem si w ni
wpatrywa. Potem zamknem oczy, aby utrwali sobie ten
obraz w gowie. Wrciem mylami do autostrady w
Kalifornii, do wypadku, do uwizienia w samochodzie,
obrazu umierajcego ojca oraz zielonych oczu z tymi
obwdkami, ktre odebray mi wszelk nadziej.

W wyobrani spojrzaem w twarz sanitariusza.


Potem sprbowaem naoy w mylach ten obraz na
zapamitan fotografi.
To by ten sam czowiek.
Jednak to niemoliwe. Moe wic Rzenik ma syna,
ktry wyglda tak samo jak on? Albo wnuka? A moe
postradaem zmysy?
Powinienem znw pj do Nietoperzycy.
Powinienem zada wyjanie.
Musiaem tylko wymyli, w jaki sposb si do niej
zbliy. Musiaem dobrze to przemyle, rozway kad
ewentualno i stara si rozumowa logicznie. Ponadto
miaem do przemylenia co jeszcze.
Jest takie stare powiedzenie: Nie ma niczego
pewnego poza mierci i podatkami.
Ktokolwiek to powiedzia, zapomnia o jednym:
zadaniach domowych.
Zastanawiaem si, czy poprosi wujka Myrona,
eby napisa mi usprawiedliwienie:
Droga pani Friedman,
Mickey odda wypracowanie o rewolucji francuskiej
z opnieniem, poniewa ratowa inn uczennic, widzia,
jak, zastrzelono czowieka, zosta zbity na kwane jabko i
przesuchany przez policj Och, i widzia zdjcie pewnego
starego nazisty, ktry przebra si za kalifornijskiego
sanitariusza i powiedzia mu, e jego ojciec nie yje.
Mickey odda wypracowanie w przyszym tygodniu.
Nie. Nie sdziem, eby to co dao. Ponadto
nienawidz sowa opnienie. Jak to jest, e uywa si go

tylko w zwizku ze szko?


Jakby nie mona byo powiedzie po prostu
pniej.
Ludzie, potrzebowaem snu.
Mj pokj by przez zbyt wiele lat pokojem wujka
Myrona. Mieci si w piwnicy i mgby uchodzi za
retro, gdyby nie by tak totalnie obciachowy. Byy tam
plastikowy puf, lampa lava, a nawet trofea sprzed ponad
dwudziestu lat.
Wypracowanie o rewolucji francuskiej miaem pisa
z Rachel Caldwell. Nie znaem jej zbyt dobrze, ale
wiedziaem, e jest jedn z tych dziewczyn, ktre zawsze
oddaj wypracowania w terminie. Znacie ten typ.
Przychodzi na egzamin i jczy, e obleje, a potem koczy
pisa w rekordowym czasie, oddaje doskona prac i reszt
czasu powica na robienie dodatkowych notatek w
zeszycie.
Nie ma mowy, eby pozwolia mi odda
wypracowanie z opnieniem.
Pitnacie minut pniej zadzwonia moja komrka.
Rachel.
Nacisnem odpowiedni klawisz i powiedziaem:
Halo?
Cze.
Cze.
No taak. Naprawd rewelacyjny tekst. Postanowiem
wesprze si tym, co szybko stawao si moj typow
odzywk:
Wszystko w porzdku?

Chyba tak.
Gos Rachel brzmia dziwnie niepewnie.
Zwariowana noc zagaiem.
Mickey?
Tak?
Czy mylisz Co?
Nie wiem, Mickey. Czy to ju koniec? Jako tego
nie czuj.
Nie wiedziaem, co odpowiedzie. Miaem takie
samo wraenie jakby to by dopiero pocztek. Chciaem j
pocieszy, ale nie zamierzaem kama.
Nie wiem odparem. Chc powiedzie, e to
powinien by koniec. Cisza. Mamy napisa na jutro
wypracowanie o rewolucji francuskiej przypomniaem.
Znw cisza. Wyobraziem j sobie sam w tej pustej
rezydencji. Nie podobao mi si to.
Nie powinnimy si tym zaj? spytaem.
Przepraszam, co powiedziae?
Czy nie powinnimy zabra si do tego
wypracowania? Wiem, e jest pno, ale mog do ciebie
przyj albo moemy zrobi to przez tele fon Nagle w
suchawce usyszaem jaki odgos w tle.
Moe Rachel jkna. Nie byem pewny. Znowu
jakie haasy.
Rachel? powiedziaem.
Musz i, Mickey.
Co?
Nie mog teraz rozmawia powiedziaa
dziwnym, stanowczym tonem. Musz si czym zaj.

Czym?
Zobaczymy si rano w szkole.
Rozczya si.
Jednak Rachel si mylia. Nie zobaczyem jej rano,
poniewa rano wszystko wygldao zupenie inaczej.
4
Zaczo si od gonego pukania do drzwi.
niem o matce i ojcu. Bylimy gdzie, gdzie w
prawdziwym yciu nigdy nie byem, a moja matka,
legendarna Kitty Bolitar, graa w tenisa.
Zanim zasza w ci, moja siedemnastoletnia mama
bya zaliczana do cisej wiatowej czowki tenisistek
amatorek. Skoczya z tenisem, eby mie mnie. I nigdy nie
wrcia na kort.
Niesamowite, prawda?
W tym nie mama jest na rodku kortu i rozgrywa
jaki wany mecz. Na trybunach tumy. Ja siedz obok taty,
ale on mnie nie widzi, tylko czule spoglda na mam na
korcie. Byli tacy szczliwi, ci moi rodzice. Wikszo
maestw z dziemi, no c, nie jest taka. Pewnie, jedz
razem, chodz do kina i tak dalej, ale rzadko nawizuj
kontakt wzrokowy. Po prostu przebywaj w tej samej
przestrzeni, ale moe tak jest im wygodniej, nie wiem.
Jednak z moimi rodzicami byo inaczej. Nie
odrywali od siebie oczu, jakby nikt inny nie istnia, jakby
zakochali si w sobie wanie tego ranka, jakby byli gotowi
pobiec przez an stokrotek i ciska si przy wtrze jakiej
ckliwej muzyczki.
Jako ich syn mog wam powiedzie, e to byo

mczce.
Zawsze zakadaem, e znajd tak mio. Teraz
jednak jej nie chciaem. To niezdrowe. Czyni ci zbyt
zalenym. Umiechasz si, kiedy to drugie si umiecha.
miejesz si, kiedy to drugie si mieje. Tylko e gdy
przestaje si mia, ty te przestajesz.
I kiedy umiera, umiera take cz ciebie.
W moim nie matka byskawicznym forhendem
zdobywa decydujcy punkt.
Tum krzyczy. Gem, set, mecz mwi czyj gos.
Kitty Bolitar!.
Mama podrzuca rakiet. Tum zrywa si z miejsc.
Ojciec klaszcze i ma zy w oczach. Ja te prbuj wsta i
klaska, ale nie mog. Jakbym by przyklejony do fotela.
Spogldam na ojca. On umiecha si do mnie, ale nagle
zaczyna odpywa. Tato?. Szarpi si, ale nie mog wsta.
Ojciec unosi si w niebo. Mama do niego docza.
Oboje machaj, przywoujc mnie. Mama krzyczy:
Pospiesz si, Mickey!.
Ja jednak wci nie mog si ruszy.
Zaczekajcie! woam.
A oni nadal odpywaj. Opieram obie rce o porcze
fotela i prbuj podnie si si woli. Nie mog, jestem w
puapce. Rodzice s jeszcze w polu widzenia, ale ju bardzo
daleko.
Nigdy ich nie dogoni. Nabieram powietrza i jeszcze
raz prbuj wsta.
I wtedy uwiadamiam sobie, e kto mnie trzyma.
Na moim ramieniu spoczywa czyja do. Bardzo

silna. Przytrzymuje mnie.


Pu!.
Jednak do zaciska si mocniej. Odwracam si i
widz, e stoi nade mn, z t sam odbierajc wszelk
nadziej min, zielonooki, jasnowosy sanitariusz.
Pukanie do drzwi.
Sanitariusz znika. Moi rodzice te.
Znw byem w swoim pokoju w piwnicy. Serce
walio mi jak motem. Gono wcignem powietrze i
sprbowaem si uspokoi. Pukanie stawao si coraz
goniejsze.
Dlaczego Myron nie otworzy drzwi?
Wygramoliem si z ka i wszedem po schodach.
Znw niecierpliwe pukanie.
Id! krzyknem.
Gdzie jest Myron?
Dotarem do drzwi. Wiedziaem, e powinienem
zapyta: Kto tam?, ale po prostu je otworzyem. Na progu
stali dwaj policjanci w mundurach.
Cofnem si o krok.
Mickey Bolitar?
Tak.
Jestem posterunkowy McDonald. A to
posterunkowy Ball.
Czy co si stao? zapytaem.
Bya strzelanina. Musisz pj z nami.
5
Na moment odebrao mi mow. Kiedy odzyskaem
gos, zapytaem:

Mj wujek?
Sucham? zapyta ten, ktry nazywa si Ball.
Myron Bolitar. Mj wujek. Czy to on zosta
postrzelony?
Ball spojrza na McDonalda, a potem odwrci si
do mnie.
Nie odrzek.
To kto?
Nie moemy rozmawia z tob o sprawie, synu.
Musz zapyta wujka.
Sucham?
Ruszyem po schodach na gr. Obaj policjanci
weszli do domu.
Myronie! zawoaem.
Nie odpowiedzia.
Wszedem do jego sypialni. ko byo puste.
Spojrzaem na zegar stojcy na nocnej szafce. Bya sidma.
Domyliem si, e Myron wsta wczeniej i wyszed, nie
budzc mnie. To byo do niego niepodobne.
Zszedem po schodach.
Jeste gotowy pj z nami? zapyta Ball.
Jestem o co podejrzany?
Ile masz lat, synu?
Prawie szesnacie.
Naprawd musisz z nami pj.
Nie wiedziaem, co robi, ale jakie miaem wyjcie?
Pozwlcie mi si ubra poprosiem.
Zbiegem do piwnicy. Moja komrka mrugaa.
Sprawdziem wiadomoci. Byy dwie. Pierwsza od Emy.

Wysaa j o czwartej siedemnacie.


Czy ta dziewczyna kiedy pi? Ema: musimy
znale tego sanitariusza ktry zabra twojego tat. Mam
pomys. Ludzie, bardzo chciaem wiedzie jaki, ale
musiaem zaczeka.
Drugi SMS by od Myrona: Musiaem wyj
wczenie i nie chciaem ci budzi. Miego dnia.
Super. Prbowaem zadzwoni na komrk Myrona,
ale od razu zgosia si poczta gosowa. Po sygnale
powiedziaem:
S tu gliniarze. Chc mnie zabra Urwaem.
Ale waciwie dokd? Chyba na posterunek. Nie chc mi
powiedzie, o co chodzi. Zadzwo do mnie, kiedy to
odsuchasz, dobrze?
Rozczyem si.
Synu, naprawd nam si spieszy! zawoa Ball ze
szczytu schodw.
Narzuciem co na siebie i wrciem na gr. Dwie
minuty pniej siedziaem z tyu w jadcym ulic
radiowozie.
Dokd mnie zabieracie? zapytaem.
McDonald prowadzi. Ball siedzia obok niego.
aden nie odpowiedzia.
Pytaem Najlepiej bdzie, jeli cierpliwie
zaczekasz.
Nie spodobao mi si to.
***
Kogo zastrzelono? zapytaem.
McDonald odwrci si i zmruy oczy.

Skd wiesz, e kogo zastrzelono?


Ton jego gosu te mi si nie spodoba.
Hm, sami mi powiedzielicie. Kiedy otworzyem
drzwi.
Powiedziaem, e chodzi o strzelanin. Nie
mwiem, e kogo zastrzelono.
Ju miaem rzuci jaki gupi art co o tym, e
pewnie jestem jasnowidzem lecz lk wzi gr. Nic nie
powiedziaem. Zobaczyem posterunek policji w Kasselton.
Przypomniaem sobie moj ostatni wizyt tam, dwie noce
temu, a take to, e komendant policji, Taylor, nienawidzi
Myrona, a wic rwnie mnie.
Jednak radiowz przejecha obok posterunku.
Dokd jedziemy? zapytaem.
Myl, e zadae ju wystarczajco duo pyta.
Po prostu zaczekaj.
6
Pitnacie
minut
pniej
siedziaem
w
pomieszczeniu, ktre najwyraniej byo pokojem
przesucha posterunku policji w Newark. Po chwili wesza
niedua kobieta i usiada naprzeciwko mnie. Miaa na sobie
gustown garsonk i wosy upite w kok. Oceniem, e ma
okoo trzydziestu lat.
Wycigna rk, a ja j ucisnem.
Jestem Anne Marie Dunleavy, inspektor
dochodzeniowy okrgowego wydziau zabjstw
przedstawia si.
Zabjstw?
Hm, ja jestem Mickey Bolitar.

Dzikuj, e zechciae przyj i z nami


porozmawia.
Wyja dugopis i zacza istne przedstawienie,
pstrykajc nim. Za jej plecami otworzyy si drzwi. Kiedy
spojrzaem w tamt stron, podupadem na duchu. Do
pokoju wkroczy komendant Taylor, tukc butami o
podog, jakby go obrazia. Mia na sobie policyjny mundur
i chocia znajdowalimy si w budynku, a wiato wcale nie
byo ostre, na jego nosie tkwiy ciemne okulary.
Czekaem, a rzuci jak sarkastyczn uwag pod
moim adresem.
Nie zrobi tego. Skrzyowa rce na piersi i opar si
o cian. Znw spojrzaem na Dunleavy.
Jestem nieletni, wiecie? powiedziaem.
Tak, wiemy. Bo co?
Wolno wam mnie przesuchiwa bez obecnoci
opiekuna?
Umiechna si lekko, ale zimno.
Ogldasz za duo telewizji. Tak mogoby by,
gdyby by podejrzany o jakie przestpstwo. A my musimy
tylko zada ci kilka pyta.
W porzdku?
Nie wiedziaem, co powiedzie, wic ograniczyem
si do:
Chyba tak.
Kto jest twoim prawnym opiekunem?
Moja matka.
Wuj Myron chcia nim by, ale zawarlimy umow:
bd z nim mieszka pod warunkiem, e mama, chocia

przebywa na odwyku, pozostanie moj jedyn prawn


opiekunk.
Jeli nalegasz, moemy do niej zadzwoni.
Nie powiedziaem pospiesznie. To byaby
ostatnia rzecz, ktrej potrzebowaa jej i tak ju saba
psychika. W porzdku, nie przejmujcie si tym.
Czy domylasz si, dlaczego tu jeste?
Ju miaem powiedzie, e ma to co wsplnego ze
strzelanin, ale takie zaoenie nie zostao mile przyjte w
radiowozie.
Nie.
W ogle?
Do tej zabawy.
No, posterunkowy mwi, e ma to co wsplnego
z jak strzelanin.
Ma. W istocie strzelano do dwch osb.
Do kogo?
Czy moesz nam co o tym powiedzie?
O czym?
O tej strzelaninie?
Nie wiem nawet, do kogo strzelano.
Dunleavy spojrzaa na mnie sceptycznie.
Naprawd?
Naprawd.
Nie masz pojcia?
Komendant Taylor nadal milcza. Nie podobao mi
si to. Zerknem na niego i nawet z tej odlegoci
zobaczyem swoje odbicie w szkach jego okularw.
Oczywicie, e nie mam pojcia prychnem.

Do kogo strzelano?
Zmienia temat.
Moesz nam powiedzie, gdzie bye zeszej nocy?
Nie podoba mi si kierunek, w jakim zmierzaa ta
rozmowa.
Zaryzykowaem nastpne spojrzenie na komendanta
Taylora. Wci sta ze skrzyowanymi rkami.
Byem w domu.
Mwic w domu W tym domu, z ktrego
mnie zabralicie.
Mieszkasz z wujkiem, zgadza si? Myronem
Bolitarem? Na wspomnienie wujka komendant Taylor lekko
si skrzywi.
Owszem, mieszkam.
Dunleavy kiwna gow i co zanotowaa.
Zatem powiedz mi, co robie tej nocy.
Odrabiaem lekcje. Troch ogldaem telewizj.
Czytaem ksik.
Czy twj wujek by w domu?
Nie, wyszed.
Dokd?
Nie mwi.
A kiedy wrci?
Nie wiem. Zasnem.
O ktrej to mogo by godzinie?
O ktrej zasnem?
Tak.
Okoo dwudziestej trzeciej.
Dunleavy zanotowaa i to.

I twojego wujka nadal nie byo w domu?


Myl, e nie. Mj pokj jest w piwnicy, a drzwi
byy zamknite.
Nie zaglda do ciebie, kiedy wraca do domu?
Zwykle tak.
Jednak nie zeszej nocy.
Chyba e przyszed, kiedy spaem.
Znowu co zapisaa.
Co jeszcze robie tej nocy?
To wszystko.
W kocu spojrzaa na komendanta Taylora, a on
rozprostowa rce i posa mi spojrzenie twardziela.
No co? rzuciem.
Czy rozmawiae z kim albo wysyae komu
jakie wiadomoci?
spytaa Dunleavy.
Tak.
To pierwsze czy drugie?
Jedno i drugie.
Komendant Taylor dopiero teraz si odezwa:
Jednak nie wspomniae o tym, prawda, Mickey?
Sucham?
Inspektor Dunleavy pytaa, co robie tej nocy.
Naopowiadae jej o pracy domowej i telewizji, ale nie
mwie nic o wysyaniu wiadomoci i rozmowach. To
wydaje si troch podejrzane, nie uwaasz?
Zrobiem sobie te kanapk z masem orzechowym
i galaretk.
Wziem prysznic. Uyem szamponu marki Pert.

Komendantowi si to nie spodobao.


Cwaniak jak jego wujek. Stawiasz si
przedstawicielowi prawa, Mickey?
Stawiaem si. Czasem zdarza mi si gupio gada,
ale nie jestem samobjc, wic nie powiedziaem nic wicej.
Dunleavy pooya do na ramieniu komendanta
Taylora.
Myl, e on tylko chcia co zobrazowa,
komendancie. Prawda, Mickey?
Moe rzeczywicie ogldaem za duo telewizji, ale
nawet gdybym wcale jej nie oglda, przypominao mi to
zabaw w dobrego i zego gliniarza. Komendant Taylor
posa mi jeszcze jedno grone spojrzenie i wrci pod
cian. Opar si o ni, jakby bez niego moga si zawali.
Zacznijmy od twoich rozmw zaproponowaa
Dunleavy. Rozmawiae z kim. Przez telefon?
Przeknem lin. Co tu si dzieje?
Tak, przez telefon.
Az kim?
Z kim zaprzyjanionym.
Jej nazwisko?
Jej. Ciekawe. Skd wie, e to bya ona?
Jej nazwisko to Rachel Caldwell.
Zapatrzya si w swoje notatki, ale w sposobie, w
jaki drgna lekko na dwik nazwiska Rachel, dostrzegem
co, co mi si nie spodobao.
Krew zastyga mi w yach.
Och nie usyszaem swj gos.
Czy panna Caldwell dzwonia do ciebie, czy ty do

niej?
To Rachel? Nic jej nie jest?
Mickey Co si stao?
Hej, may!
Gniewnie spojrzaem w okulary komendanta Taylora
i znw zobaczyem swoje odbicie.
Sied cicho. Jeste tu, eby odpowiada na
pytania, a nie je zadawa. Rozumiesz?
Nie odpowiedziaem.
Rozumiesz? powtrzy.
Ani. Sowa. Wicej.
Mickey? Dunleavy odkaszlna. Trzymaa
dugopis w gotowoci.
Czy ty zadzwonie do panny Caldwell, czy ona do
ciebie?
Krcio mi si w gowie. Prbowaem to wszystko
poskada. Co si dzieje? Nagle przypomniaem sobie sowa
Rachel.
Musz si czym zaj.
Co chciaa przez to powiedzie?
Mickey?
Odzyskaem gos.
Hm, Rachel dzwonia do mnie.
Tak po prostu?
Nonie. Najpierw wysaem jej SMS. Wtedy
oddzwonia.
Szybko streciem nasz wymian wiadomoci.
Powiedziaem jej te, e wysaem SMS do yki,
ale to ich nie interesowao. Cokolwiek si wydarzyo

strzelanina postrzelono dwie osoby zabjstwo


dotyczyo Rachel.
Zatem po twoim SMS-ie panna Caldwell
zadzwonia do ciebie?
Tak.
Czy pamitasz, ktra bya wtedy godzina?
Moe dwudziesta pierwsza.
Z wykazu pocze wynika, e dwudziesta
pierwsza siedemnacie.
Ju sprawdzili.
To chyba si zgadza powiedziaem.
I o czym rozmawialicie?
Po prostu sprawdzaem, co u niej sycha. W rod
mielimy cikie przejcia. Pewnie o tym wiecie.
Nic nie powiedzieli.
Dlatego upewniaem si, e nic jej nie jest,
chciaem powiedzie cze, takie rzeczy. Ponadto mamy
razem napisa wypracowanie. Pomylaem, e moglibymy
o tym porozmawia.
I zrobie to?
Co zrobiem?
Porozmawiae o tym wypracowaniu?
Nie, waciwie nie.
Jak dugo znasz Rachel Caldwell?
Niedugo. Dopiero co zaczem tu chodzi do
szkoy Komendant Taylor wszed mi w sowo:
Nie pytalimy, kiedy zacze chodzi do szkoy.
Pytalimy Nie wiem dokadnie. Zdaje si, e zaczlimy
rozmawia ze sob dopiero tydzie temu.

To niedugo.
Owszem, niedugo. Zaczem si ba, a kiedy si
boj, zazwyczaj robi si gniewny i sarkastyczny. Dlatego
dodaem: Widzicie, to wanie miaem na myli, kiedy
zapytalicie, jak dugo znam Rachel Caldwell, a ja
odpowiedziaem, e niedugo. Przepraszam, e nie
wyraziem si janiej.
Nie podobao im si to. Mnie te.
A jednak oboje bylicie w rod w Newark
zauwaya Dunleavy.
Zamieszani w t awantur w nocnym klubie Plan
B, zgadza si?
Zgadza.
Interesujce. Znasz ojca Rachel Caldwell?
To pytanie mnie zaskoczyo.
Nie.
A jej matk?
Nie.
Jakiego czonka rodziny?
Nie. O co chodzi? Czy Rachel nic nie jest?
Opowiedz nam o swojej rozmowie telefonicznej z
Rachel Caldwell.
Ju to zrobiem.
Od pocztku. Sowo po sowie.
Nie rozumiem. Dlaczego chcecie zna kade
sowo?
Dlatego powiedziaa inspektor dochodzeniowa
Dunleavy e zaraz po tym, gdy skoczye z ni
rozmawia, kto strzeli jej w gow.

7
Nie mogem si poruszy.
Drzwi pokoju przesucha otworzyy si i do rodka
zajrza mody policjant.
Komendancie Taylor, telefon do pana
powiedzia. Posawszy mi jeszcze jedno grone spojrzenie,
Taylor zostawi mnie samego z Dunleavy.
Przeknem lin.
Czy Rachel Przez moment nic nie mwia.
Wydzia zabjstw. Powiedziaa, e jest z wydziau zabjstw.
Dodaem dwa do dwch. Kogo zabito. Zamordowano.
Rzadko pacz. Prawd mwic, prawie nigdy. Mj
ojciec i wujek Myron to tacy faceci, ktrzy pacz,
ogldajc w telewizji sentymentalne filmy. Ale nie ja. Ja
zamykam si w sobie. Teraz jednak poczuem zy
napywajce do oczu.
Ona yje powiedziaa Dunleavy.
O mao nie zemdlaem z ulgi. Zaczem zadawa
pytania, ale Dunleavy powstrzymaa mnie, unoszc rk.
Nie wolno mi rozmawia o jej stanie, Mickey.
Musz ci skoni, eby pomg nam znale osob, ktra
jej to zrobia. Rozumiesz?
Rozumiaem. Tak wic powiedziaem wszystko, co
pamitaem z naszej krtkiej rozmowy telefonicznej.
Mylaem o tych zych facetach, ktrych pomoglimy
aresztowa. Czy Myron mnie nie ostrzega? Nie jest tak, e
apiesz zych facetw i po prostu o tym zapominasz. Kade
dziaanie ma konsekwencje.
Czy kto zemci si na Rachel?

Opowiedz mi wicej o Rachel poprosia


policjantka.
Na przykad co?
Zacznijmy od jej ycia towarzyskiego. Czy jest
lubiana?
Bardzo.
Z jakimi dzieciakami si koleguje?
Naprawd nie wiem. Jak powiedziaem, jestem w
tej szkole nowy.
Dunleavy zerkna na drzwi, jakby oczekiwaa, e
si otworz. Potem zapytaa:
A co z chopakiem Rachel, Troyem Taylorem?
Jaki on jest?
Pomimo strachu poczuem, e poczerwieniaem,
kiedy wymienia nazwisko syna komendanta. Troy Taylor
chodzi do ostatniej klasy, by kapitanem druyny
koszykwki i stara si zamieni moje ycie w pieko.
Nie sdz, eby nadal ze sob chodzili
powiedziaem, bardzo starajc si nie zgrzytn zbami.
Nie?
Nie.
Nic ci nie jest, Mickey?
Zacisnem pici.
Nie.
Dunleavy przechylia gow.
Teraz ty jeste jej chopakiem?
Nie.
Wygldasz na troch zazdrosnego.
Nie jestem warknem. Co to wszystko ma

wsplnego z tym, co stao si z Rachel?


Rozumiem, e napade na Troya Taylora.
Zdziwiem si.
Nie napadem na niego. To bya samoobrona.
Rozumiem. Jednak doszo do ktni?
Niezupenie. Moe krtka wymiana Czy
pokcilicie si o Rachel Caldwell?
Nie. Zabra laptopa mojej koleanki Emy i I
go uderzye.
Nie. To nie tak.
Rozumiem mrukna w sposb wiadczcy o
tym, e wcale nie rozumie. Wedug komendanta Taylora
wielokrotnie naruszae prawo.
To nieprawda.
Nie? Spojrzaa na kartk. Tu jest napisane, e
zostae aresztowany za wtargnicie I zwolniony. To
byo przy domu Nietoperzycy. Pukaem do drzwi, to
wszystko.
Czytaa dalej:
Ponadto prowadzie pojazd mechaniczny bez
wanego prawa jazdy. Prowadzie pojazd jako nieletni. Do
tego jeszcze wamanie i wtargnicie oraz posugiwanie si
sfaszowanym dokumentem tosamoci w celu wejcia do
nocnego klubu z wyszynkiem.
Postanowiem si nie odzywa. Mogem to wszystko
wyjani, ale ona i tak by nie zrozumiaa. Do licha, sam tego
nie rozumiaem.
Masz co do powiedzenia na swoj obron,
Mickey?

Gdzie jest teraz Rachel?


Pokrcia gow. Drzwi za jej plecami si otworzyy.
Do pokoju wszed posterunkowy Ball, a za nim Myron.
Zerkn na Dunleavy i szybko do mnie podszed.
Nic ci nie jest? zapyta.
Nie.
Wujek Myron wyprostowa si i zmierzy
policjantk wzrokiem.
Chocia nie prowadzi praktyki prawniczej by
agentem sportowcw i artystw formalnie by adwokatem.
Odkaszln i zapyta:
Co tu si dzieje?
Ju skoczylimy. Paski bratanek moe i
odrzeka Dunleavy z umiechem.
Zacza si podnosi.
Pani inspektor. zaczem.
Znieruchomiaa.
Kto zosta zabity?
Zmruya oczy.
Skd wiesz Teraz ja j uciszyem, podnoszc
rk.
Powiedziaa pani, e strzelano do dwch osb.
Powiedziaa pani take, e jest z wydziau zabjstw. To
oznacza, e kto zosta zabity, prawda?
Nie zawsze odpara spokojnie.
Myron sta obok mnie. Obaj tylko na ni
patrzylimy.
A w tym przypadku? zapytaem.
Nie spieszya si z odpowiedzi, ze spuszczon

gow zbieraa notatki. W kocu jednak odpowiedziaa:


Napastnik strzela rwnie do matki Rachel. I
zgadza si, ona nie yje.
8
Co robisz, kiedy si dowiadujesz, e twoja
przyjacika zostaa postrzelona, a jej matka zamordowana?
Jeeli jeste mn, idziesz do szkoy.
Myron zada mi sto pyta, upewniajc si, e nic mi
nie jest, ale co miaem zrobi wzi sobie dzie wolnego
dla podreperowania psychiki, jak mawiali moi szkolni
koledzy? Sprawdziem komrk i zobaczyem dwie
wiadomoci od Emy. Pierwsza zostaa wysana rano:
Odkryam o tym sanitariuszu twojego ojca co co nie ma
sensu. W innych okolicznociach bardzo by mnie to
zainteresowao, ale godzin pniej Ema przysaa nastpn,
znacznie waniejsz wiadomo: OMB! KR PLOTKI
E RACHEL ZOSTAA POSTRZELONA! GDZIE
JESTE? W szkole panowaa ponura i niesamowita
atmosfera. Szkolny psycholog pomaga dzieciakom
wstrznitym wiadomoci o strzelaninie.
Niektrzy uczniowie pakali na korytarzach ci, po
ktrych mona byo oczekiwa, e bd zbyt uczuciowi.
Niewane, czy dobrze znali Rachel, czy nie. C, ludzie
rnie reaguj na tragedie, wic nie naley tego osdza.
Kryo mnstwo plotek, ale najwyraniej nikt nie
wiedzia, czy Rachel jest ciko ranna. Dwa dni temu
powiedziaa mi, e jej rodzice s rozwiedzeni, a matka
mieszka na Florydzie. Nie wspominaa, e przyjeda z
wizyt.

Wic co matka Rachel robia w New Jersey?


Znalazem Em siedzc samotnie w bufecie.
Niektrzy powiedzieliby, e siedzielimy przy stole
wyrzutkw lub lamerw. By moe, ale dla mnie szkolny
bufet jest jak stadion sportowy. Tak zwane fajne dzieciaki
zajmuj loe i trybuny honorowe, podczas gdy pozostali
siedz na awkach jednak ja zawsze najlepiej bawiem si,
siedzc wanie tam.
Hej rzuciem do Emy.
Gdzie si podziewae rano?
Opowiedziaem jej o przesuchaniu na policji. Ktem
oka zauwayem Troya Taylora. Kontynuujc moje
porwnanie szkolnego bufetu do stadionu sportowego,
powiedziabym, e siedzia w luksusowej loy waciciela
klubu. Inni uczniowie podchodzili do niego, eby zoy
mu wyrazy szacunku lub kondolencje.
Spojrzaem na jego stolik i cignem brwi.
Nawet nie chodzili na randki.
Ema spojrzaa na mnie beznamitnie.
No co? burknem.
To jest teraz dla ciebie wane? To, co byo midzy
Troyem Taylorem a Rachel?
Miaa racj.
I, dla przypomnienia, Rachel nie siedziaa tutaj.
Siedziaa z nimi. Ema wskazaa stolik Troya. Raz
zaszczycia nas swoj obecnoci, eby wrczy nam swoje
wypieki. To wszystko.
Pomoga nam przypomniaem.
Skoro tak twierdzisz Ema zbya to

machniciem rki. Czarny lakier na jej paznokciach


odprysn w kilku miejscach.
Przez chwil jedlimy w milczeniu.
Mickey?
Co?
Mylisz, e ta strzelanina jest zwizana z tym, co
zdarzyo si w klubie? Chodzi mi o to, czy nam te grozi
niebezpieczestwo.
Nie wiem. Jednak powinnimy by ostroniejsi.
W jaki sposb?
Spojrzaa na mnie z mieszanin zaciekawienia i
nadziei. Wrciem mylami do rody, do noa
przycinitego do jej szyi. Jak niewiele brakowao, a Ema
by umara. Znowu cisno mi si serce. Ju miaem
wygosi jak niezgrabn uwag, e nie ma si czym
przejmowa, e w kocu znajdziemy wyjanienie, ale na
szczcie mi przeszkodzono.
Cze, towarzysze. Nawet w takim okropnym dniu
bardzo mio was widzie.
Przyszed yka. Zawsze przyciska tac do piersi w
obawie, e kto celowo wytrci mu j z rk. Oto nasz stolik
w najdalszym kocu awek Ema, yka i ja. yka
postawi tac i poprawi okulary. Mia zaczerwienione oczy,
ale nie paka.
No to bierzemy t spraw? zapyta.
Ema cigna brwi.
O czym ty gadasz?
Rachel zostaa postrzelona.
Wiemy mrukna Ema.

Popatrzy na ni, potem na mnie i znowu na ni.


Zatem postanowione?
O czym ty mwisz?
O Rachel. Naley do naszej grupy.
Nie, yka. Ema wskazaa stolik ze stoczonymi
wok sportowymi kurtkami i sweterkami cheerleaderek.
Ona naley do tamtej grupy.
yka pokrci gow.
Wiesz, e nie. To uciszyo Em. Trzeba dziaa
rzek.
Jak? spytaem.
Pytasz jak? Wypi pier. Musimy si
dowiedzie, kto j postrzeli. To zbyt powana sprawa. Nie
moemy spocz, dopki nie dowiemy si, kto popeni ten
okropny czyn. Moglibymy zoy lubowanie, e nie
zoymy broni, a dowiemy si prawdy i Rachel bdzie
bezpieczna.
Ema westchna.
Widz, e jeste gotowy ratowa adn
dziewczyn.
yka poruszy brwiami.
Jestem bohaterem wszystkich licznotek.
Zwrci si do mnie:
Co ty na to, Mickey?
Nawet nie wiemy, gdzie ona teraz jest.
yka si umiechn.
Ja wiem.
To zwrcio nasz uwag. Pochylilimy si z Em w
jego stron.

yka si umiechn. Czekalimy. yka


umiechn si jeszcze szerzej.
Mw, yka ponagliem go w kocu.
Racja, przepraszam. Mj ojciec. Wiecie, e jest
starszym wonym w tej szkole, prawda?
Oczywicie, e wiemy warkna Ema. Wydu
to z siebie.
Ach yka potrzsn w powietrzu
przedmiotem, od ktrego wzi si jego przydomek tylko
czy wiecie o istnieniu siatki dozorcw?
Czego?
Siatki dozorcw. To chyba zbyt skomplikowane,
eby dao si szczegowo opisa, wic pozwlcie, e
podam wam tylko podstawowe fakty: dozorcy rozmawiaj
ze sob. S oczami i uszami spoeczestwa.
Wiecie?
yka zamilk i czeka na odpowied.
Nie powiedziaem.
yka westchn.
Inny dozorca nalecy do tej siatki jest
przyjacielem mojego ojca.
Ten dozorca nazywa si Tansmore pracuje w
Szpitalu witego Barnaby w Livingston w New Jersey.
Powiedzia mojemu ojcu, gdzie obecnie przebywa Rachel.
Czy mwi, jak powane s jej obraenia?
dopytywaem si.
Nie. Jednak powiedzia, e ma ran postrzaow.
Oto, co proponuj: po szkole jedmy do szpitala j
odwiedzi.

Zerknem na Troya Taylora. Demonstracyjnie mnie


ignorowa, ale jego najlepszy kumpel, Buck, zerkn
zowrogo w moj stron. Uderzy pici o do i bezgonie
powiedzia do mnie: Ju nie yjesz.
W odpowiedzi ziewnem przecigle, teatralnym
gestem zasaniajc doni usta.
Zmczony? zapyta yka.
Nie. To byo do Bucka.
yka cign brwi.
Buck jest zmczony?
No, yka potrafi doprowadzi do szau.
Zapomnij o tym, yka.
Ju zapomniaem. Nachyli si do nas i zapyta:
No i?
I co? prychna Ema wyranie zirytowana.
Pjdziemy po szkole do szpitala? Sprbujemy si
dowiedzie, co si przydarzyo naszej rannej towarzyszce?
Zwariowae? obruszya si Ema. Nie wpada
si do szpitala z wizyt do ofiary strzelaniny. Nawet nie
wiesz, czy wolno jej przyjmowa odwiedzajcych i czy chce
kogo widzie. A jeli chce, to zapewne swoich bliskich
przyjaci, nie nas. Ponadto policja, w tym ojciec Troya,
pracuje nad t spraw. Prawdziwi, ywi funkcjonariusze
policji.
yka znw poruszy brwiami.
To nie policja zaatwia Buddyego Raya w
nocnym klubie Plan B.
My to zrobilimy.
I o mao nie zostalimy zabici przypomniaa

Ema.
Nie lkaj si, niewiasto. yka przysun si do
niej z krzesem. Ju raz ci ocaliem. Zrobi to znowu.
Bo ci zdziel zagrozia Ema.
Ja nic nie powiedziaem.
Ema spojrzaa na mnie.
Chyba nie mylisz o tym powanie, co?
Sam nie wiem. Moe moglibymy pomc?
artujesz, prawda?
Nam te moe grozi niebezpieczestwo
tumaczyem.
Nie moemy po prostu sta z boku. Sama tak
mwia. Siedzimy w samym rodku tej afery.
Nie, ja powiedziaam, e ty i ja w tym tkwimy. I
mwiam o tym sanitariuszu, Rzeniku z odzi, i moe o
Nietoperzycy. Nie mwiam o Rachel Caldwell. Ema
wstaa. Musz i do klasy.
Co takiego? Przerwa na lunch jeszcze si nie
skoczya.
Dla mnie tak. Mam co do zrobienia.
Zacza si oddala.
Co w ni wstpio? zapyta yka.
Nie mam pojcia.
Kobiety. yka szturchn mnie okciem.
Dobry jestem, no nie, Mickey?
Jak deszcz.
Dobry jak deszcz powtrzy yka. Chocia
nie jest to pewne, to wyraenie wywodzi si
prawdopodobnie z czasw pierwszych spoecznoci

rolniczych. Widzisz, wikszo upraw zaleaa od opadw,


poniewa nie znano jeszcze metod nawadniania, tak wic
deszcz by dobry. Aczkolwiek inni uwaaj, e to po prostu
wpadajce w ucho porwnanie z dwoma sowami na d
Przestaem go sucha, poniewa obserwowaem Em.
Kiedy przechodzia obok stolika VIP-w, Troy Taylor,
ktry udawa bardzo zatroskanego stanem swojej rannej
koleanki, przyoy donie do ust i zawoa:
Hej, Ema! Muuu!
I zacz si mia. To samo zrobio kilku jego
kumpli.
Buck, znany take jako Wierny Piesek, powtrzy:
Taa, Ema. Muuu!
Przyczy si do tego jeszcze kto, a inni przybijali
Troyowi pitki.
Wstaem, czujc wzbierajcy gniew. Ruszyem w
kierunku Troya i Bucka. Zacisnem pici, szykujc si do
bitki. Jednak kiedy Ema odwrcia si i na mnie spojrzaa,
przystanem. Miaa w oczach co, co byo wyzwaniem i
smutkiem.
Popatrzylimy na siebie. Dostrzegem w jej oczach
co jeszcze, ale nie potrafiem tego nazwa. To mnie
poruszyo, a jednoczenie zbio z tropu.
Nie powiedziaa bezgonie.
Staem nieruchomo przez sekund, ale teraz ju
wiedziaem. Musiaem usi.
Ema odwrcia si i odesza, ignorujc okrutne
muczenie za swoimi plecami. Mylaem o jej zranionym
spojrzeniu, o cierpieniu, i co mi mwio, e nie miao ono

nic wsplnego z Troyem i jego niedojrzaym zachowaniem.


Mickey?
Tak, yka?
Wbrew powszechnemu przekonaniu krowa nie ma
czterech odkw. Ma cztery przegrody trawienne.
Dziki, e mi o tym powiedziae.
9
Do koca przerwy na lunch zostao jeszcze dziesi
minut. Poszedem na boisko, eby porzuca do kosza.
Wszdzie porozlepiane byy te same dwa plakaty. Na
pierwszym tym, ktrym tak ekscytowaa si wikszo
uczniw widniao zaskakujco seksowne zdjcie Angeliki
Wyatt.
PRBNE ZDJCIA DLA STATYSTW!
TYLKO DWA DNI!
MOE SPOTKASZ ANGELIC WYATT!
Bd gwiazd cho przez kilka sekund!
Ja sobie odpuszcz, pomylaem.
Ponadto ca uwag i wzrok skupiem jak wizk
lasera na drugim plakacie:
ELIMINACJE DO DRUYNY KOSZYKWKI!
PONIEDZIAEK 15.00 SALA GIMNASTYCZNA NR 1
Trzecio- i czwartoklasici nabr do
reprezentacji szkoy
Pierwszo- i drugoklasici nabr do juniorw
Zabawne. Pomimo tego, co dziao si przez kilka
ostatnich dni, nadal zaleao mi na koszykwce. Zapewne
wezm udzia w eliminacjach do druyny juniorw, ale
ryzykujc, e zabrzmi to nieskromnie, powiem, e nie

zamierzam dugo w niej pozosta.


Wykonaem kilka rzutw. Nie chciaem, by
ktokolwiek w mojej nowej szkole zobaczy przed
eliminacjami, jak gram. Nie pytajcie mnie dlaczego. Prawie
codziennie po poudniu jechaem gra w podwrkowych
meczach w niebezpiecznej dzielnicy Newark. Tam
doskonaliem technik.
Jak ju wspomniaem, mj wujek Myron by
wybitnym zawodnikiem rekordzist szkoy w liczbie
zdobytych punktw, typowanym do akademickiej
reprezentacji kraju i wybranym w pierwszym zacigu do
Boston Celtics.
Jednak wedug mojego ojca ja byem lepszy.
Zobaczymy. Na tym polega pikno koszykwki: nie
liczy si gadanie, tylko to, co si dzieje na boisku.
Ju miaem wrci do budynku, gdy zobaczyem
podjedajcy, znajomy ju czarny samochd z
przyciemnionymi szybami. Przystanem i czekaem. Ten
samochd. Limuzyna z dziwnym numerem rejestracyjnym.
Pojazd, ktry poda za mn, od kiedy to wszystko si
zaczo. Samochd, ktrym jedzi tajemniczy ysy facet.
Wz, ktry zabra mnie wczoraj na spotkanie z
Nietoperzyc.
Wrci.
Czekaem, a wysidzie z niego facet ze wieo
ogolon gow, ale si nie pojawia. Za kilka minut mia
zadzwoni dzwonek na lekcje. Czego oni znw chc?
Ruszyem w stron czarnego samochodu. Kiedy
znalazem si blisko, drzwi si otworzyy. Wsiadem.

Siedzia w nim ten ysy go. Przegroda dzielca wntrze


bya podniesiona, wic nie widziaem, kto prowadzi.
Cze, Mickey powiedzia ysy.
Miaem do jego i jego niespodziewanych wizyt.
Zechciaby pan poda mi swoje nazwisko?
Jak si czujesz? zapyta.
Fantastycznie. Kim pan jest?
Dowiedzielimy si, e Rachel zostaa postrzelona.
Czekaem, a powie co wicej, ale milcza.
Przygldaem si jego twarzy. By modszy, ni sdziem.
Trzydzieci, najwyej trzydzieci pi lat. Mia silne rce i
wydatne koci policzkowe i mwi z akcentem, ktry
zwykle przypisywaem absolwentom snobistycznych
prywatnych szk.
Chwileczk powiedziaem. Czy postrzelenie
Rachel ma co wsplnego z wami?
Z nami?
Ze Schroniskiem Abeona.
Ostatnio dowiedziaem si, e moi rodzice nie byli
tylko beztroskimi nomadami podrujcymi po wiecie i
czasami speniajcymi dobre uczynki. Wykonywali tajne
misje ratowania dzieci bdcych w niebezpieczestwie, jako
czonkowie tajnej organizacji nazywanej Schronisko
Abeona.
Abeona to rzymska bogini chronica dzieci. Tajnym
symbolem organizacji by Tisiphone abeona, egzotyczny
motyl majcy na skrzydach wzr wygldajcy jak oczy.
Znalazem
tego
motyla
na
fotografii
przedstawiajcej hipisw w domu Nietoperzycy.

Nastpnego wrd licznych tatuay Emy.


A jeszcze jednego na nagrobku mojego ojca.
Nietoperzyca bya chyba ich przywdczyni. ysy
te pracowa dla tej organizacji. I wygldao na to, e
Schronisko Abeona zwerbowao teraz moich przyjaci i
mnie. Dwa dni temu uratowalimy pewn dziewczyn przed
okropnym losem.
I nie byo to atwe.
Wydaje si oczywiste, e bardzo zaczo ci zalee
na Rachel Caldwell odezwa si ysy.
I co z tego?
Jak bardzo?
O czym pan mwi?
Czy co ci daa?
Skrzywiem si.
Na przykad?
Jaki prezent. Paczk. Cokolwiek.
Nie. Dlaczego miaaby to zrobi?
ysy nie odpowiedzia.
Co tu si dzieje? zapytaem. Dlaczego Rachel
zostaa postrzelona?
Nie wiem.
Nie wierz panu.
Wierz, w co chcesz. Wszyscy podejmujemy takie
ryzyko.
O co panu chodzi?
Ryzykujesz. Ona ci ostrzegaa. Ona. Mwi o
Nietoperzycy. Jednak w kadej chwili moesz odej.
Nie rozumiem. Dlaczego zostalimy wybrani, eby

do was doczy?
Wzruszy ramionami i spojrza w okno za moimi
plecami.
Dlaczego ktokolwiek z nas zostaje wybrany?
To gboka myl, naprawd, ale unika pan
odpowiedzi. yka, Ema, Rachel, ja dlaczego my?
Dlaczego wy? Wci patrzy w okno. Na
moment zacisn zby i wyglda na zagubionego. Potem
doda co, co mnie zdziwio: A dlaczego ja?
Zadzwoni dzwonek. ysy otworzy drzwi.
Biegnij do klasy. Nie chcesz si spni. I jeszcze
co, Mickey.
Co?
Cokolwiek robisz, nie mw o nas swojemu
wujkowi.
10
Gdy yka po lekcjach podchodzi do mojej szafki,
towarzyszyy mu chichoty kolegw i koleanek.
Ja tylko gapiem si na niego w milczeniu, a potem
zapytaem:
Co ty na sobie masz?
yka si skrzywi.
A na co to wyglda?
Na fartuch lekarski.
Wanie. Umiechn si szeroko. To
doskonae przebranie, dziki ktremu dostaniemy si do
szpitala. Mog udawa lekarza, no nie?
Jestem wysoki metr dziewidziesit i wa

prawie sto kilogramw. yka pod kadym wzgldem by


nieduy. By tak chudy i kruchy, e wydawao si, i silny
podmuch wiatru poamie mu koci. Okulary wiecznie
zsuway mu si z nosa i byy za due w stosunku do jego
twarzy.
Ja z atwoci mog udawa, e mam wicej ni
szesnacie lat. yka mgby nadal kupowa bilety do kina
ze znik dla dzieci poniej lat dwunastu i kasjer nie
mrugnby okiem.
No to idziemy zobaczy si z Rachel? spyta.
Tak powiedziaem.
Umiechn si.
Moesz mi mwi doktorze yka. No wiesz,
eby wej w rol.
Zerkn w prawo i w lewo. Gdzie jest Ema?
Ja te zadawaem sobie to pytanie. Rozejrzaem si
po korytarzu.
Nic. Wysaem jej SMS, ebymy spotkali si tutaj i
razem pojechali autobusem, ale nie odpowiedziaa.
Nie wiem odparem.
Wic jedziemy tylko we dwch?
Chyba tak. Czekaj, mylaem, e masz szlaban.
Mam, ale dzi jest spotkanie klubu MiLF.
Przystanem.
Jakiego klubu?
Musicali i Legendarnych Filmw. Nie chc si
przechwala, ale jestem jego zaoycielem i prezesem.
O rany.

Chyba bdziecie musieli zmieni nazw2.


Dlaczego?
Niewane, zapomnij.
Potar brod.
Chyba mog poruszy ten temat na nastpnym
zebraniu.
Ilu jest czonkw? spytaem.
yka wyglda na zdziwionego.
A powinni by jacy czonkowie?
Zamknem szafk.
Chcesz si zapisa? zapyta yka. Moesz
ubiega si o fotel wiceprezesa. Uwielbiam musicale, a ty?
W przyszym tygodniu tata zabiera cay klub na ten nowy
musical Franka Wildhorna. Wiesz, kto to taki? Jekyll i
Hyde? Scarlet Pimpernel? Uwielbiam piosenk This Is the
Moment, a ty?
Zacz piewa.
Taak, uwielbiam j zapewniem, eby go
uciszy.
Pospiesznie wysaem do Emy nastpny SMS:
PROSZ JED Z NAMI. Nie odpowiedziaa.
Jeszcze raz popatrzyem na korytarz i westchnem.
Chyba pojedziemy tylko we dwch.
Jak Shrek i Osio! wykrzykn yka.
Hm, taak.
Albo jeszcze lepiej. yka pstrykn palcami.
Don Kichot i Sancho Pansa! Wiesz, kim oni s? Zapomnij o
2

MILF akronim pochodzcy od sw: mom Id like to fuck


mamuka, ktr chciabym przelecie w slangu modzieowym
oznacza atrakcyjn starsz kobiet.

ksice, mwi o musicalu. Czowiek z La Manchy. Ty


jeste dzielnym Don Kichotem, a ja jego giermkiem, Sancho
Pans. Nawiasem mwic, ten spektakl w tysic dziewiset
szedziesitym szstym roku zdoby nagrod Tony dla
najlepszego musicalu, ale na pewno o tym wiesz, no nie?
Nic nie wiedziaem o nagrodzie Tony z 1966 roku
bo kto by wiedzia? ale tak si dziwnie zoyo, e znaem
ten musical i t histori.
Chocia raz porwnanie yki idealnie pasowao:
Don Kichot mia urojenia i by no c szalony.
Jeszcze raz spojrzaem na korytarz, szukajc Emy.
Nic.
Chod rzuciem.
Poszedem z doktorem yk w kierunku przystanku
przy Northfield Avenue. Kiedy minlimy zakrt, o mao
nie krzyknem z ulgi. Na przystanku, ze zniecierpliwieniem
cigajc brwi, czekaa Ema.
Podbiegem do niej i j uciskaem.
Ema!
Zdaje si, e bya zaskoczona tym uciskiem.
Prawd mwic, ja te.
Przysza!
Oczywicie, e przyszam. Gdybycie mieli zrobi
to sami, na pewno bycie co schrzanili.
yka podszed do nas i przyczy si do ucisku.
Kiedy skoczylimy si obejmowa, Ema spojrzaa na strj
yki, a potem na mnie. Tylko wzruszyem ramionami.
yka rozoy rce.
Podoba ci si? Seksowny, no nie? Jak ta posta z

telewizji.
Doktor Koszmarek? podsuna Ema.
Kiedy jechalimy autobusem, opowiedziaem Emie i
yce o moim spotkaniu z ysym w czarnym samochodzie.
Suchali w milczeniu. Kiedy dojechalimy do Centrum
Medycznego
witego
Barnaby,
sprbowalimy
najprostszego sposobu: po prostu wej. Nie udao nam si,
co specjalnie nas nie zdziwio. W holu bya portierka
dajca dokumentu ze zdjciem i podania powodu wizyty,
byo te kilku ochroniarzy, a nawet bramka wykrywacza
metali.
Ema si skrzywia.
Kto by chcia zakra si do szpitala?
Ludzie kradn rodki medyczne wyjani yka.
Prbuj kra komputery, lekarstwa lub karty
pacjentw.
To byo pytanie retoryczne, yka.
Och.
Znw mu si przyjrzaa.
Czekaj, czy ty masz na szyi stetoskop?
No tak odpar yka bardzo z siebie
zadowolony. To cz mojego przebrania.
Skd go wzie?
Ema spojrzaa na mnie. Ja tylko pokrciem gow,
jakbym chcia powiedzie: Nie warto.
I co teraz? zapytaem.
Chodcie za mn powiedzia yka.
Tak zrobilimy. Wyszlimy na dwr i za budynek.
Byy tam due metalowe drzwi, otwierane tylko od rodka.

yka zapuka w nie trzy razy, odczeka i zastuka jeszcze


dwukrotnie. Czekalimy. Unis brwi, a potem zapuka
kolejne dwa razy.
Drzwi
otworzy
mczyzna
w
zielonym
kombinezonie dozorcy.
Spojrza na nas z marsow min.
Czego chcecie?
Panie Tansmore? To ja, Arthur. yka zdj z
szyi stetoskop, jakby pan Tansmore nie mg go pozna w
tym sprytnym przebraniu. Arthur Spindel.
Chocia nadaem yce t ksyw zaledwie kilka dni
temu, zapomniaem ju, e naprawd ma na imi Arthur.
Och, cze, Arthurze powiedzia pan Tansmore.
Wyjrza, upewniajc si, e nikogo nie ma w pobliu.
Wejdcie. Szybko.
Weszlimy.
Widzisz? szepn do mnie yka. Siatka
dozorcw. Pan Tansmore zaprowadzi nas do piwnicy.
Kiedy zeszlimy na d, odwrci si i zapyta:
Nie zamierzasz zrobi niczego zego, prawda,
Arthurze?
Nie, prosz pana.
Tansmoreowi wyranie si to wszystko nie
podobao, ale take nie by specjalnie zaciekawiony.
Jeli was zapi Nigdy o panu nie syszelimy
rzek yka. Bez obawy.
W porzdku. Zaczekajcie tu pi minut, a potem
rbcie to, co musicie zrobi.
Dzikujemy powiedzia yka.

W porzdku. Pamitaj, eby powiedzie ojcu


Powiedziaem rzek yka.
Spojrzaem na Em. Wzruszya ramionami. Czsto
to robimy w towarzystwie yki.
Czy wie pan co nowego o stanie zdrowia Rachel
Caldwell?
Pan Tansmore tylko pokrci gow.
A moe w ktrym jest pokoju?
Nie wiem. Pan Tansmore mia gboki gos.
Nie ma osiemnastu lat, tak?
Tak.
Zatem bdzie na pediatrii, na czwartym lub pitym
pitrze. Musz wraca do pracy.
Zostawi nas samych w piwnicy.
O co chodzio z tym, eby pamita powiedzie
ojcu i e ju to zrobie? zapytaem.
To tajemnica siatki dozorcw wyjani szeptem
yka. Przysigem jej dochowa.
A niech tam. yka odczeka pi minut, patrzc na
zegarek, a potem wyprowadzi nas z piwnicy. Kiedy
dotarlimy na parter, Ema spytaa:
I co teraz?
Musimy znale jaki terminal komputerowy
odrzek yka po chwili namysu.
Nie byo to atwe. Na parterze mieciy si gwnie
biura administracji, lecz w kadym z tych pomieszcze lub
w pobliu drzwi krcili si ludzie. Nie moglimy tak po
prostu wej i usi przy terminalu.
Powinnimy uda si na czwarte pitro, na

pediatri zdecydowa yka.


Zawsze to jaki plan. Nie rewelacyjny, ale nie
miaem pojcia, co innego moglibymy zrobi. Wjechalimy
wind, poszlimy w lewo, a potem w prawo i znalelimy
si na oddziale pediatrii. Kontrast by uderzajcy. Gwna
cz szpitala bya pomalowana na ponury beowy lub szary
kolor, pasujcy do nastroju. Natomiast ciany w skrzydle
pediatrii miay ywe barwy, jak w jednej z tych restauracji,
w ktrych urzdza si zabawy dla dzieci, lub w szczeglnie
wesoej sali w przedszkolu.
Rozumiaem zamys, ale wydawao si to jakie
sztuczne, a nawet kamliwe. Przecie to szpital. Lece tu
dzieci s chore. Nie zamaskuje si tego wesoymi kolorami.
Nie mona take ukry zapachu. Oczywicie uyto
jakiego odwieacza powietrza, ale pomimo to wyczuwao
si wo no c szpitala.
Nienawidziem tego zapachu.
Poszlimy korytarzem. Drzwi do sal chorych byy w
wikszoci zamknite. Kiedy ktre z nich si otworzyy,
prbowalimy zajrze do rodka, ale nie dao si zobaczy,
kto tam jest.
To nic nie da powiedziaa Ema.
Przyznaem jej racj.
Musimy znale jaki komputer rzek yka.
Wiedziaem, e nam si to nie uda. Wszystkie
terminale byy na widoku, dobrze pilnowane. Ponadto na
pewno zabezpieczono je hasami i identyfikatorami, eby
chroni dane pacjentw.
Nie bdzie atwo si do nich dosta.

Szlimy dalej. Jedna z pielgniarek zmierzya nas


wzrokiem. Musielimy stanowi ciekawy widok. Ja byem
chyba ubrany do zwyczajnie, w niebieskie dinsy i bluz.
Ema caa na czarno, z grubym makijaem, ze srebrn
biuteri i z mnstwem tatuay. Doktor yka wyglda
no, wiecie jak.
Czego szukamy? szepna do mnie Ema.
Nie miaem pojcia, wic szlimy dalej.
Domyliem si, e realizuj tu ambitny program
artystyczny. Na kadych drzwiach wisia inny dziecicy
rysunek. Na niektrych przyczepiono ich kilka,
przedstawiay sonie, tygrysy i rne inne zwierzta, a take
zamki, gry i drzewa. Poruszyy mnie te, na ktrych by
dom zawsze prostoktny z trjktnym dachem oraz
rodzina stojca na trawniku, przedstawiona za pomoc
kresek. W grnym rogu zawsze widniao umiechnite
soce.
Domylaem si, e ktokolwiek je narysowa, tskni
za domem i rodzin.
Spogldaem na te rysunki, przesuwajc wzrok z
drzwi na drzwi, gdy nagle zobaczyem co, co sprawio, e
zastygem.
Ema spojrzaa na moj twarz i zapytaa:
Co si stao?
Przez moment tylko patrzyem na te drzwi. Ema
odwrcia si powoli i powioda wzrokiem za moim
spojrzeniem. Z jej ust wyrwa si cichy okrzyk.
Na tych drzwiach wisia tylko jeden rysunek. I tylko
jednego obiektu. Nie byo na nim adnego ta, drzew ani

wysokich gr, kreskowej rodziny czy umiechnitego


sonka w rogu.
Tylko motyl.
Co do sapna Ema i odwrcia si do mnie.
Nie byo wtpliwoci: to taki sam motyl, jakiego
widziaem u Nietoperzycy, na nagrobku mojego ojca, w
jednym z tatuay Emy. Tisiphone abeona. Tylko z jakiego
powodu mia purpurowe oczka.
Przeszed mnie dreszcz.
Mickey?
Nie wiedziaem, co powiedzie.
Nie rozumiem wyszeptaa Ema.
Ja te, ale musimy dosta si do tego pokoju.
Te drzwi znajdoway si tu przy stanowisko
pielgniarek oddziau intensywnej opieki. Krtko mwic,
byy bez przerwy obserwowane.
Rozejrzaem si i pomylaem: do licha, rwnie
dobrze mog sprbowa po prostu tam wej.
Wy dwoje zaczekajcie gdzie z boku rzuciem.
Jaki masz plan?
Zamierzam tam wej.
Ema si skrzywia.
Warto sprbowa dodaem.
Ema i yka przeszli na koniec korytarza, gdzie nikt
ich nie widzia.
Ja swobodnym krokiem ruszyem do drzwi z
motylem. Jak Pan Luzak, Pan Superowy. O mao nie
zaczem pogwizdywa, tak nonszalancko si w tym
momencie czuem.

A dokd to si wybierasz?
Pielgniarka przeszywaa mnie wzrokiem, stojc ze
skrzyowanymi na piersi rkami. cigna brwi jak
bibliotekarka, ktra nie wierzy w twoj historyjk o tym,
dlaczego z takim opnieniem oddajesz ksik.
Och, cze rzuciem, wskazujc drzwi.
Odwiedzam koleank.
Nie, nie w tym pokoju. Kim jeste?
Chwila. Teatralnym gestem pstryknem
palcami, a potem uderzyem si doni w czoo. To jest
czwarte pitro? Miao by pite.
Przepraszam.
Zanim pielgniarka zdya co doda, odszedem
pospiesznie. Doczyem do Emy i yki w gbi korytarza.
Gadko ci poszo zauwaya Ema.
Czy akurat teraz potrzebny nam sarkazm?
Czy potrzebny? Nie. Co wcale nie oznacza, e nie
moemy si troch pomia.
Moe ja mgbym tam wej, w moim sprytnym
przebraniu i w ogle. Mog po prostu udawa lekarza
zasugerowa yka.
yka, to wspaniay pomys powiedziaa Ema.
Popatrzyem na ni, nie rozumiejc.
No c, to wspaniay pomys powtrzya.
Tylko wymaga kilku poprawek.
11
Stanowisko pielgniarek znajdowao si na
skrzyowaniu dwch korytarzy. Po obu jego stronach byy
pokoje. Trzy minuty po mojej prbie wejcia do sali z

motylem na drzwiach yka nadbieg z przeciwnej strony


do pielgniarki, ktra mnie zatrzymaa.
Siostro! Potrzebny mi zestaw reanimacyjny, cito!
Hm?
Cito powtrzy yka. Czyli szybko.
Wiem, co to znaczy, ale Siostro, czy zna pani
pochodzenie tego sowa? Cito czyli natychmiast.
Pielgniarka przeszya go wzrokiem.
Ile ma pan lat?
Dwadziecia siedem.
Znw cigna brwi.
No dobrze, czternacie. Jednak jestem jednym z
tych genialnych dzieciakw, o ktrych si czyta.
Hm. A dlaczego na kieszeni twojego fartucha jest
wyszyte doktor Feelgood?
To moje nazwisko! Ma pani z tym jaki problem?
Unis brew. Nawiasem mwic, jest pani bardzo
atrakcyjna.
Sucham?
My, lekarze, zawsze podrywamy pielgniarki, nie
wiedziaa pani?
Zao si, e to pani pochlebia. yka napi
muskuy ramienia, rwnie grube i twarde, jak wyrzucony na
brzeg wodorost. Chce pani pomaca moje minie?
Z pokoju wyszy dwie inne pielgniarki.
Czy ten dzieciak sprawia jakie kopoty? spytaa
jedna.
Dla ciebie doktor Dzieciak, siostro. Znw unis
brew. Nawiasem mwic, jest pani bardzo atrakcyjna.

Byem ju przy drzwiach. Wszystkie pielgniarki


patrzyy na yk.
Wanie miaem zapa za klamk, gdy jedna z nich,
moe co wyczuwajc, zacza si odwraca.
Och, niedobrze.
Chciaem odskoczy ale co by mi to dao? Nie
miaem gdzie si schowa. Pielgniarka ju prawie si do
mnie odwrcia, gdy rozlego si woanie Emy:
Kevinie! Gdzie jeste? Kevinie!
Pielgniarka odwrcia si w stron, z ktrej
dobiega gos, a Ema pospieszya do yki.
Czas rusza.
Otworzyem drzwi z rysunkiem motyla i wszedem
w ciemno.
Gdy drzwi si zamykay, usyszaem, jak Ema mwi:

Kevinie,
miae
zosta
na
oddziale
psychiatrycznym. Przepraszam, to mj brat i mi si
wymkn. Ju go zabieram Gdy drzwi si zamkny,
ucichy wszystkie gosy.
Odwracaem si do ka, gdy usyszaem, jak kto
mwi:
Mickey? Jak si tu dostae?
Na ku leaa Rachel.
12
Podszedem do ka. Rachel miaa opatrunek na
skroni, ale wygldaa niele. Nie bya podczona do
mnstwa rurek ani nic takiego. Miaa podwinite rkawy.
Mj wzrok przycign stary, okropny lad po oparzeniu na
wewntrznej stronie przedramienia jedyna skaza, ktra

tylko podkrelaa doskonao caej reszty. Rachel miaa


oczy mokre od ez.
Chciaem j przytuli albo co, ale zamiast tego
staem przy ku i czekaem.
Jak tu wszede? zapytaa.
yka odwraca uwag.
Prbowaa si umiechn, ale zamiast tego zakaa.
Moja mama Usiadem na brzegu ka i
wziem j za rce.
Syszaem. Tak mi przykro.
Jej gowa opada na poduszk. Rachel zamrugaa i
zapatrzya si w sufit.
To moja wina.
Nie moesz si o to obwinia.
Nie rozumiesz powiedziaa cicho. Zgina
przeze mnie.
Zamarem. Rachel znw zacza paka.
Co chcesz przez to powiedzie?
Tylko pokrcia gow.
Rachel?
Musisz wyj.
Zignorowaem to.
Co chcesz powiedzie, twierdzc, e zgina z
twojej winy?
Znw pokrcia gow.
Nie chc i ciebie naraa na niebezpieczestwo.
Nie martw si o mnie, dobrze? Po prostu powiedz
mi, co si dzieje.
Nic ci nie jest?

Drzwi do pokoju zaczy si otwiera.


Mam szybki refleks. Wiem, e zawdziczam to
genom. Jeli twoja matka bya jedn z najbardziej
utalentowanych tenisistek swoich czasw, a wujek
zawodowym koszykarzem, musisz mie to w sobie. Nie
wahaem si. Daem nura pod ko.
Cze, Rachel powiedzia kto.
Rozpoznaem ten gos.
Usyszaem, jak Rachel ukada si wygodniej na
ku.
Komendant Taylor?
Mino sporo czasu rzek. Uznaem to za dziwn
uwag skierowan do nastoletniej ofiary postrzau.
Zobaczyem, jak jego brzowe buty zbliaj si do ka.
Jak si czujesz, Rachel?
W gosie komendanta Taylora sycha byo dziwne
napicie. Prbowa udawa pewnego siebie policjanta, ale
jako mu to nie wychodzio.
Dobrze, dzikuj.
Gos Rachel te brzmia dziwnie. Zdradza stres,
niech, co ukrytego pod uprzejmymi sowami.
Lekarze powiedzieli mi, e miaa duo szczcia.
Och tak, mnstwo potwierdzia Rachel, a w jej
gosie usyszaem gniewne nutki. Moja matka nie yje,
prawdziwa ze mnie szczciara.
Nie to miaem na myli rzek Taylor, zawsze
idiota. Mylaem o twoim stanie zdrowia. Wyglda na to,
e kula zelizgna si po czaszce, nie przebijajc jej.
Rachel nic nie powiedziaa.

Bardzo mi przykro z powodu twojej straty doda


komendant Taylor gosem, w ktrym nie byo sycha
wspczucia.
Dzikuj odpara Rachel gosem, w ktrym nie
byo cienia wdzicznoci.
Co tu si dzieje?
Wiedziaa, e ja pierwszy znalazem si na
miejscu zbrodni? zapyta Taylor.
Nie, nie wiedziaam.
Taa. To ja wezwaem karetk.
Cisza.
Co pamitasz w zwizku z t strzelanin? zapyta
Taylor.
Nic.
Nie pamitasz, e zostaa postrzelona?
Nie.
A co pamitasz?
Komendancie Taylor?
Tak?
Rachel ziewna.
Nie czuj si teraz najlepiej.
Przecie powiedziaa, e czujesz si dobrze.
Nadal podaj mi rodki przeciwblowe. Jestem
bardzo senna.
Mgby pan przyj kiedy indziej?
Zapada duga cisza. Potem komendant Taylor
powiedzia:
Oczywicie, Rachel.
Rozumiem. Moe
porozmawiamy pniej.

Pewnie.
Patrzyem, jak brzowe buty oddalaj si od ka.
Zatrzymay si przy drzwiach.
Jeszcze jedno Rachel czekaa.
Inspektor wydziau zabjstw, Anne Marie
Dunleavy, przyjdzie ci przesucha. Nie czuj si w
obowizku z ni rozmawia, dopki znw nie pogadamy,
dobrze?
Hm?
A gdyby z ni rozmawiaa cign no c,
powiedz po prostu, e nic nie pamitasz. Moesz jej tak
powiedzie.
Jeszcze raz: hm?
Komendant Taylor otworzy drzwi, eby wyj, ale
stana w nich pielgniarka.
Musimy zawie j na przewietlenie
powiedziaa.
Przytrzymam pani drzwi zaproponowa Taylor.
Byem w puapce.
Gdy pielgniarka wesza, zostaem tam, gdzie
byem. Komendant Taylor rwnie. Spod ka syszaem,
jak pielgniarka pociga dwigni, podnoszc porcze.
Mieli wywie Rachel na ku.
Nie ma mowy, eby mnie nie zobaczyli.
Rozejrzaem si na boki. Nic. Mogem sprbowa
si odczoga, ale dokd? Taylor natychmiast by mnie
zobaczy. Pielgniarka szykowaa si do wytoczenia wzka.
Komendant Taylor trzyma otwarte drzwi.
Nie miaem gdzie si ukry.

Zaczekajcie odezwaa si Rachel sabym


gosem.
Na co, moja droga?
Chciaabym najpierw skorzysta z azienki.
Ach, Rachel! Dobrze pomylane.
Tam, dokd jedziemy, jest azienka powiedziaa
pielgniarka tonem nieznoszcym sprzeciwu. Zacza pcha
ko. atwiej bdzie skorzysta z tamtej.
Ale Mogem zrobi tylko jedno. Od spodu byy
prty. Zapaem za nie i si podcignem. Oparem stopy o
ram i uniosem si z podogi.
Pielgniarka przystana, zapewne z powodu
dodatkowego ciaru.
Czyby hamulec by zacignity?
Trzymaem
si,
kiedy
sprawdzaa.
Czy
wykonywalicie kiedy wiczenie zwane stjk? Stoi si na
wyprostowanych rkach, a zaczynaj bole wszystkie
minie. No c, wanie co takiego robiem, tylko wiszc.
Czuem si jak nietoperz lub inny podobny stwr.
Nie wiedziaem, czy dugo tak wytrzymam.
Pielgniarka przetoczya wzek obok butw
komendanta Taylora.
Zaczy mnie bole palce. odek zmienia si w
galaret.
Pielgniarka posza korytarzem. Patrzyem, jak
powiksza si odlego midzy nami a butami Taylora.
Zastanawiaem si, czy Rachel odgada, co robi, i
domyliem si, e chyba tak. Kiedy dotarlimy do windy,
nie wytrzymaem, puciem prty i upadem na podog.

Siostro? odezwaa si Rachel.


Tak?
Mogaby siostra przynie mojego wypchanego
krliczka?
Sucham?
Naprawd bardzo przepraszam. Kirbie tak si
nazywa mj krliczek zosta w pokoju. Ja boj si
ruszy bez niego. Prosz?
Pielgniarka westchna.
Dobrze, moja droga. Zaczekaj tu.
Gdy tylko odesza, wylizgnem si spod ka.
Masz wypchanego krliczka?
Oczywicie, e nie. Zjedaj std, zanim wrci.
Chc wiedzie Innym razem, Mickey, dobrze?
Po prostu id.
Obok mnie otworzyy si drzwi windy. Wskoczyem
do kabiny i nacisnem guzik. Patrzyem, jak drzwi
zaczynaj si zamyka. Rachel prbowaa si do mnie
umiechn, ale jej umiech zaraz zgas. A wtedy, moe p
sekundy przed tym, zanim drzwi zamkny si do koca,
zobaczyem kogo za jej plecami.
To by komendant Taylor. Patrzy prosto na mnie.
Zatrzymaj wind!
Tym razem nie wykorzystaem swojego szybkiego
refleksu. Winda zamkna si do koca i ruszya z lekkim
wahaniem, jakby drzwi miay si znw otworzy i wpuci
Taylora. Jednak si nie otworzyy.
Przeszedem przez hol i wypadem na dwr.
13

Na parkingu doczyem do yki i Emy.


Ruszajcie si rzuciem. Komendant Taylor
moe nas goni.
Pospieszylimy do nastpnej przecznicy i z
powrotem na Northfield Avenue. Na rogu znajdowaa si
pralnia chemiczna. Zniknlimy za jej rogiem.
Czy Rachel bya w tym pokoju? spytaa Ema.
Kiwnem gow i opowiedziaem im, co si
wydarzyo.
Wic Abeona jest w jaki sposb zamieszana i w
to? spytaa Ema.
Na to wyglda odrzekem.
yka milcza. Wyglda na troch zagubionego.
Zastanawiaem si nad tym. Nie prosi si o takie kopoty.
Nikt z nas si nie prosi, ale on troch bardziej przypomina
zagubione w lesie dziecko. Nasza przyja, jeli ni bya,
zacza si zaledwie kilka dni temu, kiedy podszed do mnie
w bufecie i zaproponowa mi no swoj yeczk. Tak
zrodzia si nasza znajomo, nie wspominajc o jego
przezwisku.
Jak sdzicie, co powinnimy zrobi? zapytaa
Ema.
Nienawidz komu przerywa odezwa si w
kocu yka ale spotkanie Klubu Musicali i
Legendarnych Filmw z pewnoci ju si skoczyo.
Rodzice na mnie czekaj.
Musicali i Legendarnych Filmw? powtrzya
Ema. Pokrciem gow, dajc jej znak, eby nie pytaa.
Kiedy
przyjecha
autobus,
wsiedlimy
i

pojechalimy do domu. Wy siedlimy tam, gdzie zaczlimy


wypraw, na rogu Kasselton Avenue i Northfield.
Pomylaem, e mgbym przej obok domu Nietoperzycy
i wpa si z ni zobaczy. Jednak nie wiedziaem, co jej
powiedzie.
Byem
zmczony,
przestraszony
i
zdezorientowany.
Kiedy zblialimy si do domu Nietoperzycy,
zadzwonia moja komrka. To by Myron. Chciaem go
zignorowa, ale nie wyszoby mi to na dobre.
Halo?
Mylaem, e bdziesz ju w domu powiedzia.
Ju id.
Chcesz, ebym ci podwiz?
Nie, nie trzeba.
Jeste ju w drodze?
Tak.
To dobrze. Musz o czym z tob porozmawia.
Przeoyem komrk do drugiej rki. Ju widziaem dom
Nietoperzycy.
Czy wszystko w porzdku? spytaem.
Wszystko dobrze zapewni wujek.
To wietnie. Wkrtce bd w domu.
Rozczyem si. Dom Nietoperzycy wyglda, jak
zwykle, na nawiedzony. Wiatr si wzmg i przez moment
niemal wydawao mi si, e zaraz go przewrci. Na
podwrku od frontu rosa pochylona wierzba, a za domem
jak wiedziaem las. Zapadaa noc.
Ema i yka zostali na chodniku po drugiej stronie
ulicy. Gdy podszedem bliej, zauwayem, e w adnym

oknie nie pali si wiato.


W adnym. Dziwne. Zazwyczaj Nietoperzyca
zostawiaa zapalon lampk w sypialni. Jednak nie tego
wieczoru. Zapukaem do drzwi i poczuem, jak pod moimi
nogami dr deski ganku. Jedna z kolumn ju dawno runa.
Nikt nie otwiera.
Wrciem do Emy i yki. W milczeniu ruszylimy
dalej. Nagle i tak jak zawsze Ema powiedziaa:
Zobaczymy si pniej, chopcy.
Nie dodajc nic wicej, oddalia si w kierunku lasu.
Chciaem spyta, dokd idzie i czy mog jej
towarzyszy, ale ju to przerabialimy. Tylko by si na mnie
rozzocia. Zaczekaem, a zniknie w ciemnoci.
Nie wiedziaem, co robi, wic pozwoliem, by
prowadzia mnie moja ciekawo. Zdawaem sobie spraw,
e to zapewne bd, naruszenie zaufania i naszej przyjani.
Jak mwiem wczeniej, wszyscy mamy prawo do tajemnic.
Mimo to zapytaem.
yka?
Taak?
Mogem si jeszcze wycofa, ale nie zrobiem tego.
Co jest z Em?
Co masz na myli?
Wskazaem miejsce, w ktrym znika.
Gdzie ona mieszka, kim s jej rodzice, takie
rzeczy.
yka poprawi okulary. Wyglda na zatopionego w
mylach.
yka?

Nikt ze mn nie rozmawia, wic wiem tylko to, co


podsuchaem.
Mylaem o tym miecie i o tym, co z nim zrobio.
yka nie by aktywnie przeladowany czy wyszydzany,
lecz ignorowany. Tydzie po tygodniu, miesic za
miesicem, rok po roku ignorowany albo gorzej.
Znalaz ucieczk, zajmujc si rzeczami, ktre si od
niego nie odwrc:
musicalami, ksikami, przypadkowymi faktami,
wyobrani. By jak gbka, chon wszelkie informacje i
dobra, ale nie mia nikogo, kto by go wycisn.
Tyle e teraz mia chyba mnie.
C, jeste wielkim podsuchiwaczem
stwierdziem.
Czy w ogle istnieje takie sowo?
yka si umiechn.
Naprawd? Tak uwaasz?
Jasne. Wic mi powiedz, co podsuchae na temat
Emy?
Zrobi tak min, jakby gboko si nad czym
zastanawia.
Najwyraniej nie wiadomo zbyt duo rzek
zamylony. Jednak kr opowieci.
Na przykad?
Wiesz, e naprawd ma na imi Emma, a nie Ema,
prawda?
Wiedziaem. Wygldao na to, e Buck nada jej t
ksywk na lekcji hiszpaskiego, zauwaywszy, e naprawd
ma na imi Emma i jest emo.

Przyjechaa do miasteczka trzy lata temu. Nigdy


nie zaprosia mnie do domu. Te mi niespodzianka, no nie?
I nie tylko mnie. Nie znam nikogo, kto u niej by. Plotka
gosi, e mieszka w chacie w lesie, wiesz, a jej ojciec
zajmuje si czym nielegalnym. Pdzi ksiycwk czy co
takiego.
Ksiycwk?
Ksiycwka to slangowa nazwa nielegalnie
produkowanego napoju alkoholowego. S te inne nazwy:
bimber, krzakwka, pdzonka, chara Wiem, wiem.
Uciszyem go machniciem rki. Tylko wydaje mi si to
dziwne.
yka mia szeroko otwarte oczy.
Mwi te, e jej tata jest alkoholikiem. I e czsto
j bije. I e zrobia sobie te wszystkie tatuae, eby nie byo
wida siniakw.
Czy to mogo by prawd? Nie wiedziaem, co
powiedzie, ale nagle poczuem si tak, jakby co cikiego
przygnioto mi pier.
Raz wrzuciem jej nazwisko w Google cign
yka.
Emma Beaumont. Nie znalazem niczego
istotnego. Prawd mwic, nie ma adnych informacji o
obecnoci Beaumontw w miasteczku.
Zupenie nic?
Nic. Krtko mwic, nie wiem, co jest z Em.
Jednak bardzo j lubi, a ty?
Ja te powiedziaem. A potem, cho zabrzmiao
to niezrcznie, dodaem: Ciebie te lubi.

Te sowa go zaskoczyy. Popatrzy na mnie,


zamruga kilka razy, a potem wypi pier.
Ja te ci bardzo lubi.
Stalimy tak we dwch, nic nie mwic.
To bya chwila, no nie, Mickey?
Owszem, i myl, e czas j zakoczy.
Zgoda rzek yka. Mickey?
Tak?
Nie uwaasz, e powiniene opowiedzie mi
wszystko o Abeonie?
Mia racj. Zasuy na to.
Taak, yka. Moe powinnimy pogada.
Po drodze. Musz wraca do domu, pamitasz?
Racja. Spotkanie Klubu Musicali i Legendarnych
Filmw si skoczyo.
Wanie. Chcesz by wiceprezesem? spyta
yka.
Jasne, czemu nie? To bdzie dobrze wygldao w
moich podaniach o przyjcie na studia. Tylko jeszcze jedna
sprawa.
Tak?
Objem go ramieniem.
Musimy popracowa nad zmian nazwy
14
Nie wiedziaem, co pocz z tym, czego si
dowiedziaem.
Ema bya moj najlepsz przyjacik. Wiedziaem,
e to moe zabrzmie patetycznie, bo znalimy si dopiero
od kilku tygodni, ale tak byo. Bylimy dla siebie wani,

naprawd, chocia jeszcze nie potrafiem powiedzie, jak


bardzo.
Jednak jeli bya w niebezpieczestwie Jeli kto
robi jej krzywd Kazaa mi si nie wtrca.
Ale czy mogem jej posucha?
Trzy domy dalej zobaczyem wujka Myrona
stojcego w drzwiach.
Przystanem na chwil i go obserwowaem.
Prbowaem uporzdkowa to, co do niego czuem, ale byo
to zbyt skomplikowane.
Myron zauway mnie i pomacha. Odpowiedziaem
tym samym i przyspieszyem.
Wszystko w porzdku? spyta, gdy znalazem si
przed domem.
Jak si czujesz?
Wiedziaem, e mia dobre intencje, ale chciaem,
eby przesta.
Nic mi nie jest.
W wiadomociach mwili, e rana Rachel nie
zagraa jej yciu.
Taak, w szkole te tak mwili skamaem.
Duo masz zadane?
Troch.
Chod powiedzia, ruszajc do samochodu.
Chc ci co pokaza.
Co?
Niespodzianka. I moe wyjanienie, dlaczego
przez kilka tygodni rzadko bd bywa w domu.
Rzadko?

Byoby fajnie. Nie, to nie tak. Rozumiaem, dlaczego


musz mieszka z wujkiem Myronem. Stara si. Ja te si
staraem. Jednak chciaem, eby mama wrcia. Tata, no
c tata nie y. Ju nie oyje. Jednak mama bya tylko
chyba zaamana. Kiedy co si poamie, mona to naprawi,
prawda?
Wrciem
mylami
do
fotografii
nazisty
wygldajcego jak sanitariusz, ktry zabra ojca. Przez
moment, tylko przez moment, zastanawiaem si, czy
powiedzie o niej Myronowi. Tylko co on mg zrobi?
Pomylaby, e zwariowaem. A nawet gdyby nie,
czy chciaem go w to miesza? Czy ufaem mu na tyle, eby
si tym z nim podzieli? Czy ysy nie ostrzega mnie,
ebym tego nie robi?
Dobre pytania.
Wsiadem do samochodu. Myron jedzi fordem
taurusem. Przez dwie minuty siedzielimy w niezrcznym
milczeniu. Nie przeszkadza mi niezrczne milczenie. Ale
Myronowi tak.
A wic odezwa si jak byo w szkole?
Naprawd?

pomylaem,
powstrzymujc
westchnienie.
W porzdku.
Ciesz si, e jeste u pani Friedman. Kiedy bya
moj ulubion nauczycielk.
Taa.
Ona sprawia, e historia jest ywa, wiesz?
Wiem.
Spojrzaem w okno.

Eliminacje zaczynaj si w poniedziaek, tak?


Daj spokj! pomylaem.
Taa.
Poamania.
Dziki.
Kiedy przejedalimy
obok orodka dla
narkomanw Coddington, wyczuem, e Myron jest spity.
Troch mocniej wcisn peda gazu, usiujc to ukry.
Rozumiaem go. Tam bya moja mama. Po ostatnim
nawrocie i owszem, bardzo niedobrym powiedziano mi,
e nie mog jej odwiedza przez co najmniej dwa tygodnie.
Nie podobao mi si to.
Uwaaem, e moe ta kuracja jest zbyt okrutna.
Jednak posuchaem.
Pomimo to patrzyem teraz przez okno i
wyobraaem sobie, co si dzieje na wzgrzu. Moja matka
cierpi mki godu. Widziaem j, sam w jakim ciemnym
pokoju, skulon z blu, gdy trucizna wychodzi z jej y.
Dojdzie do siebie rzek Myron.
Jakbym potrzebowa pocieszenia. Zmieniem temat:
Dokd jedziemy?
Jeszcze minuta.
Skrci w boczn drog. Zobaczyem podjazd z
ciemn ozdobn bram, podobn do tych, jakie widuje si w
starych horrorach. Wejcia strzegy dwa kamienne lwy.
Myron podjecha tam i zatrzyma samochd. Wychyli si
przez okno i pomacha stranikowi. Brama otworzya si ze
zgrzytem.
Czy nadal jestemy w Kasselton? spytaem.

Owszem, na skraju.
Spodziewaem si, e zaraz ujrz dom, ale podjazd
prowadzi na wzgrze. Nie wiedziaem, jak dugi odcinek
przejechalimy, ale oceniem, e bram od tego, co
zobaczyem, dzieli ponad kilometr. No c, sowo dom
byoby niewystarczajcym okreleniem. Tak samo jak
rezydencja. Budynek bardziej przypomina mroczny
zamek, koszmarn wersj tego z Disneylandu. Mia
wieyczki i blanki i wyglda jak forteca.
Przez prawie pidziesit lat mieszka tu pewien
synny gangster oznajmi Myron. Kiedy twj ojciec i ja
bylimy dziemi, o tym miejscu kryy rozmaite plotki.
Jakie?
Wzruszy ramionami.
Rne. Tak jak o domu Nietoperzycy. Zapewne
nie byo w nich ani krzty prawdy.
Gdyby tylko wiedzia.
I kto tu teraz mieszka? chciaem wiedzie.
Zobaczysz.
Zatrzymalimy si. Zamek by otoczony fos. Nie
sdz, ebym wczeniej widzia co takiego. Krpy
ochroniarz skin nam gow. Myron odpowiedzia takim
samym skinieniem. Przeszlimy po mocie.
Myron zapuka.
Po kilku sekundach w drzwiach stan mczyzna w
czarnym fraku i z przylizanymi wosami.
Dobry wieczr, panie Bolitar.
Mwi z wyranym brytyjskim akcentem i wyglda
jak jeden z tych facetw, ktrych widuje si w nudnych

angielskich programach historycznych.


Dobry wieczr, Nilesie.
Czy ten facet to kamerdyner?
Poznaj mojego bratanka Mickeya.
Niles umiechn si do mnie, ale niezbyt
serdecznie.
Jestem oczarowany.
Taak mruknem. Oczarowany.
Moecie zaczeka w salonie rzek.
Nie wiem, od czego pochodzi nazwa salon, cho
zao si, e yka mgby mi to wyjani. Krzesa byy
obite czerwonym aksamitem. Nie usiadem na adnym z
nich, poniewa wyglday na bardzo stare. Gdybym usiad
na jednym, mogoby si poama. Zauwayem, e Myron
te stoi. By tam zabytkowy globus i mnstwo dbowej
boazerii.
Wrci Niles, niosc dwie puszki yoo-hoo. Myron
umiechn si z zadowoleniem. Yoo-hoo, wyjaniam tym,
ktrzy nie wiedz, to czekoladowy napj orzewiajcy.
Myron go uwielbia. Moim zdaniem ma beznadziejny smak.
Myron wzi puszk i zacz ni potrzsa. Niles
zaproponowa mi drug, ale podzikowaem.
Zostawi nas samych. Odwrciem si do Myrona.
Patrzy na puszk yoo-hoo, jakby bya jego now
dziewczyn. Odkaszlnem.
No? rzuciem.
Myron da mi znak, ebym usiad. Obaj to
zrobilimy. Ostronie.
Pamitasz, jak wczoraj dzwoni mj znajomy?

zacz.
Tak.
Poprosi mnie, ebym wywiadczy mu przysug i
mia na kogo oko.
Uniosem brwi.
Pilnowa kogo?
Tak.
Tak jak mnie?
Potrzsn puszk.
No, niezupenie.
I wtedy do pokoju wesza ona. Tak jak okrelenie
dom byo nieodpowiednie, tak sowo wesza rwnie
wydawao si zbyt pospolite.
Aczkolwiek precyzyjne. Chc powiedzie, e nie
zrobia niczego nadzwyczajnego. Wcale nie. Nie wjechaa
do salonu na ywach, na biaym koniu ani niczym takim.
Jednak byo tak, jakby wanie to zrobia.
Miaa wielkie wejcie, wcale si o to nie starajc.
Nie wykrzyknem ooo!, ale niewiele brakowao.
Obaj zerwalimy si z krzese, nie dlatego, e
jestemy dentelmenami, lecz dlatego e jej obecno tego
wymagaa. Przed nami we wasnej osobie, staa kobieta
bdca na ustach caego miasteczka, jak ywcem zdjta z
plakatu, Angelica Wyatt.
Ty pewnie jeste Mickey odezwaa si.
Angelica Wyatt bya krtko mwic
oszaamiajca.
Podesza do mnie i ucisna moj rk.
Jaki przystojny mody czowiek.

Spojrzaem na Myrona, ktry umiecha si jak


gupek, i uwiadomiem sobie, e ja chyba te.
Hm, dzikuj.
Nawet w obecnoci gwiazd filmowych pozostaj
uosobieniem wdziku.
Mio mi ci pozna dodaa.
Hm, mnie pani te.
Powinienem przesta bekota.
Usidmy zaproponowaa Angelica Wyatt.
Usiedlimy. Myron i ja na kanapie. Angelica na fotelu
naprzeciwko nas. Zaoya nog na nog, robic z tego
wielkie wydarzenie. Jej umiech wywoywa dreszcz.
Dzikuj za wypoyczenie mi twojego wuja
powiedziaa. Wyglda na to, e niektrzy uwaaj, i
podczas tych zdj potrzebuj dodatkowej ochrony.
Spojrzaem na Myrona. Nie rozumiaem. Myron by
agentem sportowcw i aktorw. Jak mia chroni synn
gwiazd filmow?
Moe, tak jak mj tata, Myron te ma jakie ukryte
zdolnoci?
Angelica Wyatt przygldaa si mojej twarzy.
Twoje podobiestwo do wujka jest uderzajce
stwierdzia. Jednak widz take sporo Kitty. Masz jej
oczy.
Na wspomnienie mamy cisno mnie w gardle.
Pani zna moj matk?
Znaam sprostowaa Angelica Wyatt. Przed
laty, kiedy ona bya nadziej tenisa, a ja no c chyba
mona byo mnie nazwa mod gwiazdk.

Nie wiedziaem, co powiedzie.


Co u niej? spytaa.
Zerknem na Myrona, ale odwrci gow. No tak.
Nie powiedzia jej.
Przechodzi teraz trudny okres.
Przykro mi to sysze rzeka. Kiedy
dowiedziaam si o twoim ojcu Przekna lin. Byli
sobie tacy bliscy. Tak mi przykro.
Mojego ojca te pani znaa?
Teraz to ona zerkna na Myrona. Poczuem
przygniatajcy ciar, ktry miady mi serce na sto
rnych sposobw.
Tak.
Moe mi pani powiedzie skd?
Myron poruszy si niespokojnie. Angelica Wyatt
odwrcia wzrok i na jej ustach pojawi si niky umiech.
Moja matka miaa dopiero trzydzieci trzy lata. Wyliczyem,
e Angelica Wyatt bya od niej starsza moe o rok lub dwa.
Dobrze si bawilimy zacza Angelica. Moe
za dobrze, jeli wiesz, co mam na myli.
Nie wiem.
Chyba mona powiedzie, e bylimy modymi
celebrytami. Twoja mama zwracaa uwag swoj gr, nie
wspominajc o urodzie. Ja wystpowaam jako crka
studentka w serialu telewizyjnym. Umiechna si
smutno. Twoja matka bya taka zabawna. Miaa
cudowny miech i szczeglny sposb bycia. Przycigaa do
siebie ludzi. Kady chcia by w pobliu Kitty Hammer.
Zamilka. Myron siedzia ze spuszczon gow.

Pamitaem miech mamy. To by dwik, ktry uwaaem


za co oczywistego, a teraz oddabym wszystko, eby znw
go usysze.
A mj ojciec? spytaem.
No c, zjawi si i wszystko zmieni.
W jaki sposb?
Angelica Wyatt si zastanowia.
Mwi, e mio jest jak reakcja chemiczna.
Syszae to powiedzenie?
Chyba tak.
Tak wanie byo. Jakby twoja matka, zanim si
spotkali, bya jedn osob, a potem Angelica pstrykna
palcami staa si kim zupenie innym. Umiechna si.
Wszyscy bylimy tacy modzi. Tak naprawd zbyt modzi.
Dziao si za duo i za szybko.
Jak to?
Ile masz teraz lat, Mickey?
Prawie szesnacie.
Zanim twoja mama skoczya siedemnacie, bya
ju na okadkach tygodnikw. Uwaano j za najwiksze
wydarzenie w tenisie. Rozpisy way si o niej tabloidy. A
ona nagle, po kilku miesicach, zakochaa si w twoim ojcu.
W pokoju zapada cisza. Oczywicie Angelica Wyatt
pomina du cz tej historii, tak naprawd bdcej
tajemnic poliszynela.
Kilka miesicy pniej Kitty Hammer bya w ciy.
Musiaa zakoczy karier. Nigdy nie wrcia na kort.
Stracia wszystko. Dlaczego?
Poniewa bya w ciy, tak, ale take dlatego, e

najblisi moich rodzicw byli przeciwni temu maestwu.


Wywierali nacisk na mam i ojca. Mwili im, e s za
modzi, e gupio postpuj, e jest zbyt wiele rzeczy,
ktrych o sobie nie wiedz. Mwili okropne, skandaliczne
rzeczy o mojej matce w nadziei, e ojciec przejrzy na
oczy.
Odwrciem si i spojrzaem gniewnie na Myrona.
Zadawniona uraza powrcia.
Pastwo wybacz.
To by Niles, kamerdyner.
Panno Wyatt, ma pani wywiad telefoniczny z
Variety. Angelica westchna i wstaa. Myron i ja
zrobilimy to samo.
Wzia moj do w swoje rce i spojrzaa na mnie.
W jej oczach byo co kojcego, ciepego i prawdziwego.
Jeszcze porozmawiamy, dobrze?
Chciabym powiedziaem.
A potem odesza.
15
Jechalimy do domu w milczeniu. I znw to Myron
musia je przerwa.
O ktrej zaczynaj si eliminacje?
Nie rozumiem prychnem, prbujc si
opanowa. Dlaczego ty?
Co ja?
Dlaczego ty masz mie na ni oko Nakreliem
w powietrzu cudzysw. Na Angelic Wyatt?
Czasem robi to dla moich klientw wyjani.
Widzisz, Angelica koczy wspprac ze swoj

dotychczasow agencj i miaem nadziej Mylaem, e


sprzedae swoj firm.
Sprzedaem.
A wic?
To skomplikowane.
Nie rozumiem. I co, wynajmujesz si jako
ochroniarz?
Nie.
To co?
Zatrzymalimy si na wiatach. Myron spojrza mi
w oczy.
Pomagam ludziom.
Jak?
Pilnuj ich. Rozwizuj problemy. A czasem
Czasem co?
Czasem ich ratuj.
wiato si zmienio i Myron ruszy.
I mylisz, e to wanie robisz dla mnie? Ratujesz
mnie? spytaem.
Nie. Ty naleysz do rodziny.
Tak jak twj brat. Dlaczego jego nie uratowae?
Zobaczyem grymas blu na twarzy Myrona. Ale jeszcze nie
skoczyem.
Przecie moge, wiesz. Jakby pka we mnie
tama. Moge uratowa ich oboje. Mam i tat. Na
pocztku. Moge zrozumie, e s modzi i przestraszeni.
Moge zaakceptowa to, e si kochaj, zamiast prbowa
ich rozdzieli. Mama moga mnie urodzi i wrci do tenisa.
Zostaaby wielk gwiazd. Mama i tata nie

musieliby ucieka, mogliby wychowywa mnie tutaj. Ja


miabym normalne kontakty z dziadkami.
Ty i ja bylibymy wujkiem i bratankiem.
Gralibymy razem w kosza.
Myron patrzy przed siebie. Po jego policzku
spyna za. Mnie te zy cisny si do oczu, ale niech
mnie diabli, jeli pozwol im pyn.
I gdyby to zrobi, mama nie byaby dzi cieniem
samej siebie i nie siedziaaby na odwyku cignem.
miaaby si tym swoim dwicznym miechem. A tata by
y i wszyscy bylibymy szczliwi. Pomylae o tym
kiedy, Myronie? Czy kiedy spogldasz czasami wstecz,
zastanawiasz si, co by byo, gdyby w nich uwierzy?
Nagle poczuem si pusty i wyczerpany. Zamknem
oczy i oparem gow o zagwek.
Po dugiej chwili Myron powiedzia cichym,
udrczonym gosem:
Myl o tym. Zastanawiam si nad tym codziennie.
Wic dlaczego, Myronie? Dlaczego im nie
pomoge?
Moe nauczysz si czego na moich bdach.
Czego?
Jak ju powiedziaem Myron zajecha na podjazd
i spochmurnia bohaterstwo zawsze ma konsekwencje.
Szczeglnie jeli jeste pewny, e postpujesz waciwie.
16
Kiedy weszlimy do domu, rozdzielilimy si. Ja
odrabiaem lekcje przy wczonym telewizorze, w nadziei,
e dowiem si czego nowego o strzelaninie w domu

Rachel, ale w wiadomociach na kablwce nic nie


powiedzieli.
Duo mylaem o Rachel lecej na szpitalnym
ku. Mylaem o Emie i plotkach, ktre sysza yka.
Mylaem o mamie na detoksie.
O zmarym ojcu i zagadkowych sowach
Nietoperzycy. Mylaem o ostrzeeniu Myrona, e
bohaterstwo moe mie powane konsekwencje.
Zamierzaem wej do sieci i poszuka czego o
Rachel, ale zanim to zrobiem, poskakaem po kanaach,
prbujc zapa jakie lokalne wiadomoci. Na Kanale 5
puszczono zowrogie ostrzeenie: Jest 22.00, czy wiecie,
gdzie s wasze dzieci?, po czym zaczy si wiadomoci.
Prowadzcy mia czarne wosy, wygldajce jak
wieo pomalowana plastikowa peruka, oraz r na
policzkach, co przypominao mi Cyrk Braci Ringling czy
Barnuma i Baileya.
Prezydent wizytuje nasze oddziay za granic. W
wyniku strzelaniny w Kasselton zgina matka, a crka jest
hospitalizowana. Ten napj orzewiajcy, ktry pijesz,
moe by trujcy. Opowiemy wam wszystko o
niebezpieczestwie zwizanym ze spoywaniem napojw
orzewiajcych i jak si przed nim uchroni po przerwie
na reklam.
Spojrzaem na szklank z wod. Cieszyem si, e to
nie jest ten napj.
Kiedy wybrylantynowany prowadzcy wrci, zacz
mwi o prezydencie, a potem przeszed do opowieci o
tym, jak niebezpieczne jest picie napojw orzewiajcych.

Kto twierdzi, e w napoju kupionym w barze szybkiej


obsugi w West Nyack znalaz robaka. Tak wic
najwyraniej lepiej sprawdza napoje orzewiajce
zakupione w barze szybkiej obsugi w West Nyack.
I w kocu: Zeszej nocy w wyniku strzelaniny w
eleganckiej dzielnicy Kasselton w New Jersey zgina
matka, a jej crka odniosa ran postrzaow gowy. Na
ekranie pojawi si dom Rachel. Do Nory Caldwell i jej
crki Rachel strzelano w tej eleganckiej rezydencji. Policja
uwaa, e mogo do tego doj podczas prby wamania, ale
twierdzi take, e na tym etapie ledztwa jest za wczenie na
spekulacje.
Nic nie wiedz, pomylaem.
Niepokoio mnie wiele rzeczy zwizanych z tym
ledztwem. Po pierwsze, byem w domu Rachel dzie przed
strzelanin. Powiedziaa mi, e jej rodzice s rozwiedzeni, a
ona mieszka z ojcem, ktry najczciej jest nieobecny
(podruje po wiecie z now on numer trzy), jej matka
za mieszka na Florydzie. Jak to moliwe, e nie
wspomniaa o tym, e matka przyjechaa z wizyt i
zatrzymaa si w domu byego ma?
Czy to miao sens?
Czyby Rachel uwaaa, e wizyta matki nie jest na
tyle wanym wydarzeniem, eby mi o tym mwi, czy moe
miaa jaki inny powd?
Nie wiedziaem. Jednak co si tu nie zgadzao.
Na dodatek o co chodzio z tymi dziwnymi
odwiedzinami komendanta Taylora w szpitalu? Zakadaem,
e musia zna Rachel przez swojego syna Troya i na myl

o tym staraem si nie zgrzyta zbami ale dlaczego nie


chcia, eby rozmawiaa z inspektor dochodzeniow
wydziau zabjstw, Anne Marie Dunleavy, dopki nie
porozmawia z nim? Czy obawia si czego, co mogaby
powiedzie, czy, co bardziej prawdopodobne, jest po prostu
pajacem, ktry chce wszystko wiedzie pierwszy?
Pooyem si na ku i rozmylaem o tym, e
oboje, Rachel i ja, stracilimy rodzica. Po czym takim
zawsze czujesz si niepewnie, jakby si spodziewa, e w
kadej chwili ziemia moe si rozstpi, a ty runiesz wtedy
w przepa i nikt nie zdoa ci zapa.
Mylaem o Emie i plotkach. Zadaem sobie pytanie,
gdzie ona teraz jest i czy wszystko z ni w porzdku.
Wziem telefon i wysaem jej SMS: Chc tylko
powiedzie dobranoc.
Dwie minuty pniej Ema
odpowiedziaa: czasem z ciebie taki duy dzieciuch.
Umiechnem si i odpisaem: OK. Dobranoc. Ema:
mam co o tym twoim nazistowskim sanitariuszu. Ja:
Co?
Ema: spotkajmy si w poniedziaek przed
lekcjami. Wtedy ci poka.
17
Kiedy przyszedem, Ema czekaa na kocu parkingu
dla uczniw.
Wszystkie miejsca byy zajte i domylaem si, e
kiedy uczniowie si o nie bili. Teraz szkoa sprytnie
zarabiaa pienidze na ich wynajmowaniu. Jeli chciae
zarezerwowa sobie miejsce na cay rok, kosztowao to

tysiaka. To, co zdumiewao mnie najbardziej, to to, e nie


tylko wszystkie miejsca sprzedawano w rekordowym czasie,
ale e bya nawet kolejka oczekujcych.
Miaem sportow torb, a w niej strj do
koszykwki. Dzi by pierwszy dzie eliminacji. Mimo e w
moim yciu dziao si tak duo, na myl o eliminacjach
nadal czuem w odku dziwne mrowienie.
Dotarem do szkoy pieszo. Odgadem, e Ema te.
Chc powiedzie, e jeszcze nie widziaem, eby podwiozo
j ktre z rodzicw.
Zazwyczaj wychodzia z lasu za boiskiem. Gdy si
zbliaem, zauwayem, e wyglda jako inaczej. Nie
potrafiem powiedzie dlaczego.
Jak zwykle bya ubrana na czarno, bez skrawka
innego koloru. Skr miaa blad, a usta pomalowane
szmink w jeszcze bardziej jadowitym odcieniu czerwieni.
No co? burkna.
Wzruszyem ramionami.
Wygldasz jako inaczej.
Zmruya oczy.
To znaczy?
Nie potrafiem tego wyjani, ale zdecydowanie co
byo nie tak moe co z tatuaem na jej rku No nic.
Teraz nie pora na to.
Niewane. Mwia, e dowiedziaa si czego o
Rzeniku z odzi.
Ema nagle zrobia czujn min.
Co takiego? spytaem.
Musisz obieca, e nie bdziesz mnie pyta o moje

rda informacji.
cignem brwi.
artujesz, prawda?
Taak, prawda, bo jaki art mgby by
zabawniejszy? Przygryza doln warg. Musisz mi
obieca, e nie bdziesz pyta.
Nie rozumiem.
Po prostu obiecaj, dobrze?
Nawet nie rozumiem, co waciwie obiecuj, ale w
porzdku. Nie bd pyta o twoje rda i o nic.
Ema zawahaa si, wpatrujc si we mnie i
upewniajc, e obiecuj na powanie. Potem powiedziaa:
Popracowaam troch z Photoshopem nad tym
twoim zdjciem Rzenika. Gdybym posaa komu zdjcie
faceta w hitlerowskim mundurze i zapytaa, czy pracuje jako
sanitariusz, wziliby mnie za wariatk.
Kiwnem gow. To miao sens.
Dlatego uyam Photoshopa, eby zmieni jego
mundur na jaki bardziej wspczesny. Ponadto wysaam
jedno zdjcie czarno-biae, takie jak orygina, a drugie
podkolorowane.
Do kogo?
Ema przeszya mnie wzrokiem.
Och, zaczekaj powiedziaem. To jest to rdo,
o ktrym mwia? O ktre mam nie pyta?
Niezupenie. Znowu si zawahaa. Wok nas
uczniowie zbierali si w grupki, gawdzili, miali si lub
tak jak my prowadzili powane rozmowy. Zastanawiaem
si, ilu z nich gawdzi o starych nazistach z czasw drugiej

wojny wiatowej. Wtpiem, aby kto to robi.


Wysaam te zdjcia do dyrektora pogotowia
ratunkowego w San Diego cigna Ema. Moim rdem
jest osoba, ktra mnie z nim skontaktowaa. Ale to
nieistotne.
W porzdku. I co powiedzia dyrektor?
Halo, koledzy!
Odwrciem si. To by yka. Emanie wygldaa
na zadowolon.
yka poprawi okulary.
Spniem si?
Dopiero zaczlimy odparem.
Obaj odwrcilimy si do Emy. Wygldaa na
jeszcze mniej zadowolon.
Chwila.
Co?
Wskazaa yk.
Co on tu robi?
Jest czci zespou, Emo.
Spojrzaa na yk, a on poruszy brwiami i rozoy
rce.
Podoba ci si to, co widzisz? zapyta.
Naprawd nosisz w kieszeni futera na dugopis?
mrukna.
A co, chciaaby, eby tusz zniszczy mi koszul?
T koszul? Tak.
Przecie zielona dzianina wraca do ask.
W porzdku przerwaem im. Moemy wrci
do tematu?

Ema spojrzaa mi w oczy.


On jest czci zespou powtrzyem.
Spucia wzrok.
wietnie, jak chcesz, to twj nazista.
Prosz, kontynuuj zachci Em yka.
Zignorowaa go.
W kadym razie wysaam zdjcia do pogotowia
ratunkowego w San Diego. To ich wzywaj do kadego
wypadku drogowego w tym rejonie. Podaam im take dat
twojego wypadku.
Jedno pytanie wtrci si yka, pocierajc
brod. Kto jest twoim rdem?
Ema przeszya go gronym spojrzeniem.
yka mruknem.
Popatrzy na mnie. Pokrciem gow, eby go
uciszy.
Tak wic zdjcia rozesano do dyspozytorw.
Sprawdzili swoje pliki. Pokazali te zdjcia wszystkim
pracownikom. Potem, na wszelki wypadek, przysali mi link
do strony ze zdjciami wszystkich licencjonowanych
sanitariuszy, ktrzy pracowali w tym okrgu przez ostatnie
trzy lata.
Przekna lin, ale ju wiedziaem, co zaraz powie.
Nie ma go w rejestrach. Nikt go nie zna. Wedug
ludzi z pogotowia w San Diego ten facet nigdy tam nie
pracowa.
Milczelimy.
Potem powiedziaem:
S jeszcze prywatne firmy ratownicze, prawda?

Moe ktra z nich To moliwe przyznaa Ema ale


nie wezwano by ich do wypadku na autostradzie
midzystanowej. Ta podlega pogotowiu okrgowemu.
Prbowaem uporzdkowa to, co mi powiedziaa
Jednak
co
spodziewaem
si
znale?
Dziewidziesicioletniego nazist wygldajcego na
trzydziestolatka, ktry pracowa w pogotowiu w San Diego?
A jednak ten jasnowosy sanitariusz wyglda jak
Rzenik z odzi. Kto na pewno potrafi znale tego gocia,
no nie? Gdyby zacz pokazywa jego zdjcie lub przejrze
rejestry, kto moe przypomniaby sobie: Hej, ten facet
wyglda jak no, jak on si nazywa?.
Popatrzyem na Em.
Wic to lepa uliczka?
Obrzucia mnie zatroskanym spojrzeniem.
No wic kim by jasnowosy facet o zielonych
oczach, ktrego widziaem tamtego dnia? Ten, ktry zabra
mojego ojca do karetki?
yka si nie odzywa. Ema pooya rk na moim
ramieniu.
Dopiero zaczlimy ledztwo. To pierwszy krok.
yka przytakn, kiwajc gow.
Musieli sporzdzi raport z miejsca wypadku
doda. Bd w nim nazwiska wszystkich tam obecnych.
Powinnimy zdoby kopi.
Dobry pomys, yka pochwalia go Ema.
Wypi pier.
Nie jestem tylko uczt dla oczu, wiecie.
Liczba mnoga. Wci mwili my. Wydawao si

to zabawne bo bylimy tylko trojgiem gupich dzieciakw


ale rwnie miesznie pocieszajce, mie tych dwoje po
swojej stronie.
Podsun ten pomys mojemu rdu rzeka Ema.
Temu rdu, o ktre nie powinienem pyta?
upewniem si.
Wanie.
Zadzwoni dzwonek. Uczniowie zaczli wchodzi do
szkoy. Poegnalimy si i poszlimy do budynku. Trzy
pierwsze lekcje miny powoli i spokojnie. adna nuda nie
moe si rwna z nud szkoln. Patrzysz na zegar i
prbujesz na wszelkie telekinetyczne sposoby przyspieszy
ruch jego wskazwek. Nigdy si to nie udaje.
Czwart lekcj, ostatni przed lunchem, miaem z
pani Friedman.
Moe ju o tym wspominaem, ale pani Friedman
jest moj ulubion nauczycielk. Uczy od dawna wuj
Myron jest jej byym uczniem ale nie stracia ani odrobiny
entuzjazmu. Podobao mi si to, poniewa ten entuzjazm by
zaraliwy. Nigdy nie wygldaa na znudzon. Nie byo dla
niej pyta niewartych odpowiedzi. Kady moment w
dziejach by godny uwagi.
Pani Friedman mieszkaa szczliwa w szklanej kuli
amerykaskiej historii.
Jednak dzi nawet ona wygldaa na zmczon.
Umiechaa si, ale nie tak promiennie jak zawsze.
Oczywicie wiedziaem dlaczego. Zakadaem, e reszta
klasy rwnie. Pani Friedman co chwila spogldaa na pust
awk.

Na awk Rachel.
Rachel pierwsza mi si przedstawia. Tak, naprawd.
Najfajniejsza dziewczyna w szkole umiechna si do mnie
i wanie w tej klasie nawizaa ze mn rozmow. Byem
oszoomiony i zadowolony z siebie.
Uczyem si tu zaledwie od kilku tygodni, a jednak,
chocia nowy i dopiero w drugiej klasie, zwrciem uwag
takiej dziewczyny.
Pewnie byem superczadowy i nieodparcie
czarujcy, no nie?
Nie. Szybko dowiedziaem si, e Rachel miaa
ukryty powd, eby ze mn flirtowa.
W wyniku tego wszystkiego, co si wydarzyo,
prawie o tym zapomniaem. Rachel z pocztku mnie
zwodzia. Moga mie swoje powody.
Teraz jednak zastanawiaem si, czy naprawd
ufaem jej tak jak Emie i yce. Naleaa do naszej grupy,
ktra pomoga zapuszkowa kilku bardzo paskudnych
facetw. Bya odwana, pomysowa i narazia si na
niebezpieczestwo.
Ale Rachel przysza do nas z nieczystymi
zamiarami.
Czy mogem o tym zapomnie? I co z t zagadkow
rozmow w jej pokoju w szpitalu? Czy na jej drzwiach
wisia motyl abeona? Czy ona wci ma przede mn jakie
tajemnice?
Na jutro powiedziaa pani Friedman na koniec
lekcji przeczytajcie rozdzia siedemnasty z podrcznika.
Otworzyem swj, by sprawdzi, jak dugi jest

rozdzia siedemnasty, i zaczem przewraca kartki.


Zauwayem nagwek rozdziau trzydziestego szstego,
traktujcego o czym, czym mielimy si zaj dopiero w
ostatnim semestrze roku szkolnego: DRUGA WOJNA
WIATOWA I HOLOCAUST
Zadzwoni dzwonek. Przez sekund siedziaem
nieruchomo.
Pani Friedman bya ekspertem od drugiej wojny
wiatowej i Holocaustu. Moe gdybym pokaza jej t
czarno-bia fotografi No, nie.
To mogoby by za wiele. No i jaki miaoby to sens?
Moe jednak jeli zapytam j o Rzenika z odzi, pani
Friedman zdoa rzuci troch wiata na to wszystko.
Nie miaem pojcia jak, ale co mi szkodzi?
Pani Friedman staa przy tablicy i cieraa j gbk.
Bya jedyn znan mi nauczycielk, ktra wci uywaa
tablicy i kredy. Bya pod kadym wzgldem staromodna i
uwielbiaem j za to.
Pani Friedman?
Odwrcia si i umiechna do mnie.
Cze, panie Bolitar.
Pani Friedman zawsze zwracaa si do nas per pan
lub pani.
W przypadku niektrych nauczycieli wywoaoby to
jki i przewracanie oczami, ale nie gdy mwia tak pani
Friedman.
Nie wiedziaem, jak zacz, wic rzuciem si na
gbok wod.
Chciaem zada pani pytanie zwizane z histori.

Staa i czekaa. Kiedy milczaem odrobin za dugo,


zachcia mnie:
No, mw. Nie przypuszczam, eby chcia mi
zada pytanie z matematyki.
No tak, oczywicie.
Zatem o co chodzi, panie Bolitar?
Przeknem lin.
Czy wie pani co o Rzeniku z odzi?
zapytaem. Oczy pani Friedman lekko si rozszerzyy.
O Hansie Zeidnerze? Rzeniku z odzi z czasw
drugiej wojny wiatowej?
Tak.
Sprawiaa
wraenie
wstrznitej
samym
wspomnieniem jego nazwiska.
Nie rozumiem. Czy to ci potrzebne na jakie
zajcia?
Nie.
To dlaczego o niego pytasz?
Nie wiedziaem, co powiedzie. Pani Friedman bya
znacznie nisza ode mnie, ale kurczyem si pod jej
spojrzeniem. Staem, prbujc wymyli jaki wiarygodny
powd. Mina sekunda czy dwie, po czym pani Friedman
uniosa rk, jakby zrozumiaa i nie potrzebowaa ju
wytumaczenia.
d to miasto w Polsce zacza. W latach
czterdziestych utworzono tam ydowskie getto. Hans
Zeidner by hitlerowskim oficerem.
Nalea do Waffen SS, a ci byli najgorsi z
najgorszych. Zamordowali miliony ludzi. Jednak Rzenik

jest zapewne lepiej znany z powodu swoich wyczynw w


Auschwitz.
Auschwitz. Sam dwik tego sowa sprawi, e na
chwil zapada gucha cisza.
Syszae o Auschwitz? zapytaa pani Friedman.
Tak.
Zdja okulary do czytania.
Powiedz mi, co wiesz.
Auschwitz by osawionym hitlerowskim obozem
koncentracyjnym.
Skina gow.
Wikszo ludzi uywa tej nazwy: obz
koncentracyjny. Ja wol precyzyjniejsze okrelenie: obz
zagady. Zamordowano tam ponad milion osb, w tym
ponad dziewidziesit procent ydw. Zamilka.
Komendantem tego obozu by Rudolf Hess, ale Rzenik z
odzi by jednym z najbezwzgldniejszych oprawcw. Czy
znasz legend o Lizzy Sobek?
I znw nie wiedziaem, co odpowiedzie, wic
poprzestaem na enigmatycznym:
To bya ta dziewczynka z czasw Holocaustu, tak?
Pani Friedman skina gow.
Lizzy Sobek bya trzynastoletni dziewczynk z
odzi.
Z odzi. Tak jak Rzenik?
Wanie.
Czy mieszkaa w getcie?
Tak, jaki czas. Pani Friedman przez chwil
sprawiaa wraenie zamylonej i nieobecnej i zastanawiaem

si, gdzie bdz jej myli. Historia Lizzy Sobek no


c niewiele jest dokumentw. Nie wiemy, co jest
prawd, a co legend.
Przeknem lin.
Dobrze si czujesz? spytaa pani Friedman.
wietnie.
Jeste blady.
To smutna historia. Jednak chc j usysze.
Pani Friedman przygldaa mi si uwanie. Nie
wiem, czego dokadnie szukaa moe odpowiedzi na
pytanie, dlaczego interesuj si czym tak ponurym albo co
czy mnie z ludmi zwizanymi z t histori.
Wszystko wskazuje na to, e Sobkowie byli bardzo
kochajc si rodzin. Ojciec mia na imi Samuel, a matka
Esther. Ich dziemi byli Emmanuel, lat szesnacie, i
oczywicie Lizzy, trzynastolatka. Byli ydami i ukrywali
si w dzkim getcie, a znaleli ich ludzie Rzenika i
wysali do Auschwitz. Matk i brata natychmiast
zamordowano w komorach gazowych, ojca umieszczono w
obozie pracy.
A Lizzy?
Pani Friedman wzruszya ramionami.
Najpierw zajmijmy si tym, co wiemy, dobrze?
W porzdku.
Samuel Sobek zdoa jako uciec z Auschwitz z
kilkoma innymi winiami. Prbowali ukrywa si w
lasach, ale oddzia Waffen SS dowodzony przez Rzenika w
kocu ich wytropi. Nie fatygowali si odwoeniem
winiw do obozu. Ustawili ich w szeregu, rozstrzelali, a

ciaa wrzucili do dou. Tak po prostu. Ojciec Lizzy Sobek


by jednym z rozstrzelanych i wrzuconych do zbiorowej
mogiy.
Nagle w klasie zrobio si chodno. Z korytarza nie
dolatywa aden dwik. Jeli moi koledzy z klasy byli
jeszcze w budynku, to na pewno daleko std.
A co z Lizzy? spytaem.
C pani Friedman podesza do regau z
ksikami to akurat trudniej ustali. Mamy dokumenty
wiadczce o tym, e Lizzy Sobek znalaza si ze swoj
rodzin w Auschwitz we wrzeniu czterdziestego drugiego
roku, ale adnych dotyczcych tego, co stao si z ni
potem.
Tylko legendy.
A co te legendy mwi?
Wedug nich Lizzy Sobek te ucieka z Auschwitz.
Jako unikna schwytania i doczya do ruchu oporu. I
chocia bya moda, walczya z nazistami. Jednak
najczciej powtarzana opowie o Lizzy Sobek mwi o
misji ratunkowej, ktr przeprowadzia podobno w
poudniowej Polsce.
Jakiej misji?
Pani Friedman zdja z pki ksik.
Grupa partyzantw zdoaa zatrzyma pocig
wiozcy ydw do Auschwitz. Nie na dugo. Na krtk
chwil. Pooyli na torach pnie drzew. Ochrona transportu
musiaa wysi, eby je usun. Tylko e w jednym
wagonie tego pocigu przewoono dzieci.
Zamarem, gdy to usyszaem. Dzieci. Lizzy Sobek

prbowaa uratowa dzieci.


Kto wyama drzwi tego wagonu towarowego i
dzieci zdoay uciec do lasu. Ponad pidziesicioro. I
twierdz, e osob, ktra rozbia drzwi i ktra dowodzia
t akcj bya moda dziewczyna.
Lizzy Sobek Pani Friedman pokiwaa gow.
Otworzya ksik, ktr trzymaa w rku widziaem tylko
fragment tytuu, co o zdjciach z Holocaustu i zacza
szybko j kartkowa.
Wierzy pani w t legend? spytaem.
S dowody, ktre potwierdzaj jej prawdziwo
powiedziaa troch zbyt ostronie, jakby czytaa sowa, w
ktre nie do koca wierzya. Wiemy, e te dzieci
rzeczywicie zostay uratowane. Wiemy, i wikszo z
nich twierdzia, e partyzantami dowodzia moda
dziewczyna, z opisu podobna do Lizzy. Jednak z drugiej
strony adne z tych dzieci nie poznao Lizzy Sobek ani z ni
nie rozmawiao. Jeli wierzy w t opowie, to uratowaa
je, wyprowadzia na wzgrze, a potem posza w swoj
stron.
A jednak, skoro tylu wiadkw. zaczem.
I owszem przerwaa mi pani Friedman. S
jednak inne fakty, ktre rzucaj cie wtpliwoci na t
opowie.
Jakie?
Wci kartkowaa ksik.
wiadkami byy tylko dzieci. Mae i przestraszone.
Godne. Byo ciemno.
Zatem by moe nie widziay Lizzy Sobek?

Pani Friedman skina gow, ale zauwayem, e


spochmurniaa.
Jednak jest jeszcze co.
Co?
To by luty. W Polsce. Na ziemi lea nieg.
Wic byo zimno.
Mrz.
I sdzi pani, e to wpyno na ich ocen sytuacji?
Pani Friedman znalaza stron, ktrej szukaa. Zdja
okulary do czytania i zobaczyem w jej oczach zy.
Ten obrazek zosta narysowany przez jedno z
uratowanych tamtego dnia dzieci.
Podniosa ksik i pokazaa mi rysunek. Kiedy go
zobaczyem, moje serce na moment przestao bi.
Przedstawia dzieci wbiegajce w nocy na wzgrze.
Uciekay z pocigu w las. Gwn postaci bya samotna
dziewczyna stojca na szczycie, czekajca na nie. A wok
niej fruway dziesitki Motyle wyszeptaem.
18
Gapiem si na rysunek.
Wedug tych dzieci motyle zaprowadziy je w
bezpieczne miejsce.
W rodku zimy wyjania pani Friedman.
Nie odzywaem si. Abeona, pomylaem, chocia
wiedziaem, e to niemoliwe.
Wierzy pani w to, pani Friedman?
W co? W to, e byy tam motyle? W Polsce, w
rodku zimy? Nie, to niemoliwe.
Zatem ta opowie o ocaleniu Nie wiem.

Pani Friedman przechylia gow. Historia zna wiele


przypadkw zbiorowych zudze w sytuacji masowej
histerii, szczeglnie u dzieci w tarapatach. Wikszo
zdarze, ktre uznajemy za niewytumaczalne, jest
skutkiem psychicznej traumy. A motyle czsto wystpuj w
takich omamach. Wiemy, e pocig zatrzymano i e te
dzieci zostay uratowane.
Jednak nie wiemy, co z tymi motylami i Lizzy
Sobek podsumowaem.
Spogldaem na rysunek, mylc, e moe ja wiem.
S ludzie, ktrzy wierz w legendy odezwaem
si. Co ich zdaniem stao si z Lizzy Sobek?
Uwaaj, e nadal walczya w ruchu oporu. I
zostaa zabita w starciu pani Friedman oderwaa wzrok od
rysunku z oddziaem dowodzonym przez Rzenika z
odzi.
Tego samego czowieka, ktry zabi ojca Lizzy.
Tego samego, ktry nie zestarza si przez siedemdziesit
lat i zabra karetk mojego ojca?
Co przeoczyem.
A co si stao z Rzenikiem? spytaem.
To jedna z zagadek drugiej wojny wiatowej. Nikt
tego nie wie.
W oddali usyszaem miech uczniw, odbijajcy si
echem w korytarzach. My tutaj rozmawiamy o zbrodniarzu,
ktry zamordowa mnstwo ludzi, a w pobliu miej si
dzieci.
Niektrzy mwi, e Rzenik zgin podczas
wojny. Inni twierdz, e uciek aliantom i si ukry. Po

wojnie szukali go Szymon Wiesenthal i owcy nazistw,


kryy plotki, e jest w Argentynie, ale nigdy go nie
znaleli.
Gdy rozleg si dzwonek, a podskoczyem. Oboje
stalimy jeszcze przez chwil, ale trzeba byo wreszcie to
zakoczy, zostawi t mroczn i straszn przeszo, eby
jako wrci do codziennego szkolnego ycia.
Dobrze si pan czuje, panie Bolitar?
Doskonale, dzikuj, pani Friedman odrzekem,
wci oszoomiony.
Wyszedem z klasy i ruszyem korytarzem. Kiedy
dotarem do bufetu, Ema natychmiast zauwaya, e co si
stao. yka hm raczej nie. Streciem im rozmow z
pani Friedman.
I jak sdzisz, co to wszystko oznacza? zapytaa
Ema. Nikt z nas nie wiedzia. yka zajada kanapk z
masem orzechowym i galaretk.
Chleb mia skrk odkrojon tak rwno i dokadnie,
e zastanawiaem si, czy kto uy do tego ktomierza.
yka szturchn mnie i zmieni temat.
Zamierzasz ubiega si dzi o przyjcie do
druyny koszykwki?
Ema popatrzya na mnie, czekajc na odpowied.
Tak.
Co przemkno po jej twarzy. Nie wiedziaem co.
Przecie znaa odpowied. Wiedziaa, jak wana jest dla
mnie koszykwka. Musiaem czeka cae ycie, a bd
mieszka w jednym miejscu dostatecznie dugo, eby gra w
druynie. To by jeden z gwnych powodw tego, e moi

rodzice wrcili do Stanw. Chcieli, ebym przez jaki czas


mia normalne ycie, gra w licealnej druynie koszykwki,
moe zdoby stypendium jakiej uczelni. Taki by plan.
Zdajesz sobie spraw yka przekn kawaek
kanapki e niektre z tych meczw mog kolidowa z
twoimi obowizkami jako nowego wiceprezesa naszego
klubu? Mog w nich przeszkadza.
Taak, yka, to ryzyko, ktre po prostu bd
musia podj.
Ta odpowied go nie uszczliwia.
Sugerujesz, e koszykwka jest dla ciebie
waniejsza ni klub MiLF?
Ema upucia widelec.
Jaki klub?
Zmieniamy nazw wyjaniem pospiesznie.
Przy stoliku VIP-w najwyraniej panowa dzi
lepszy nastrj. Zapewne ci faceci nie potrafili za dugo si
smuci. Troy Taylor popisywa si, krcc pik do kosza na
palcu. Zaoy rk do tyu, tak by wci wirujca pika
przetoczya si po jego barku i piersi do drugiej rki. Gdy to
zrobi, wszyscy zaczli bi brawo. Skoni si i popatrzy na
mnie, jakby sprawdza moj reakcj. Nie doczeka si
adnej.
Hej, czy ktre z was idzie na zdjcia do tego
nowego filmu Angeliki Wyatt? spyta yka.
Ja pasuj powiedziaem.
Ema si skrzywia.
Oczywicie, e nie.
Ja moe bym poszed rzek yka tylko e

Tylko e co?
A jeli Angelica Wyatt si we mnie zakocha? Jak
jej wytumacz, e jestem jeszcze nieletni?
To byo dla Emy za duo. Wstaa i odesza.
Jako zdoaem przetrwa reszt zaj, po czym
poszedem do szatni dla chopcw, eby przebra si do
eliminacji. W rodku by tum. Kiedy wszedem, Troy i
Buck zauwayli mnie i zaczli sa grone spojrzenia.
Ludzie, ale bdzie zabawa.
Powiedziabym, e znw miaem motyle w brzuchu,
ale po wysuchaniu legendy o Lizzy Sobek uznaem, e
lepiej uy innej metafory.
Powiedzmy, e byem zdenerwowany. I to bardzo.
Woyem szorty i zasznurowaem teniswki.
Ale obciachowe usyszaem czyj gos.
Odwrciem si. Buck.
Sucham?
Twoje buty. Wskaza palcem. Skd je wzie,
z jakiej wyprzeday?
Prychnicie. miech. Prychnicie.
Hm, tak odrzekem.
Chocia nie uwaaem tego za szczeglnie cit
odpowied, Buck na moment si pogubi.
No, cuchn.
Dziki. Wskazaem jego stopy. Twoje s
liczniutkie.
Buck nachyli si do mnie, tak e jego twarz znalaza
si tu przy mojej.
Dlaczego nie wywiadczysz wszystkim przysugi i

nie pjdziesz do domu?


Odsunem si.
A dlaczego ty nie wywiadczysz wszystkim
przysugi i nie kupisz sobie mitwek odwieajcych
oddech?
Wyszedem z szatni, zanim zdy zareagowa.
Dziesitki dzieciakw rozgrzeway si, rozcigay, rzucay
do koszy. Poszedem pod kosz najbardziej oddalony od
szatni. Porozcigaem si i wykonaem kilka rzutw. Jednak
byem zdenerwowany i pika z brzkiem odbijaa si od
obrczy.
Z drugiego koca sali doleciay mnie drwice
miechy.
adne puda! wrzasn Buck.
Ludzie, powinienem si odpry.
Rozleg si gwizdek.
Wszyscy siada na trybunach! krzykn kto.
Tak zrobilimy. Troy i Buck zajli miejsca w
pierwszym rzdzie, wic ja usiadem w ostatnim. Przyszed
trener Grady i w sali zapada cisza.
Witajcie, panowie, w wiecie koszykwki. Jestem
Grady, gwny trener w liceum w Kasselton. Obok mnie
stoi trener Stashower. Prowadzi juniorw.
Trener Grady nosi szare dresowe spodnie ze
cigaczami w kostkach oraz czarn bluz z kieszeniami na
brzuchu. Mia mocno przerzedzone wosy, a nieliczne
pozostae kosmyki byy dugie i gadko zaczesane.
Za kilka minut cign podzielimy was na dwie
grupy. Drugoklasici i pierwszoklasici pjd do sali numer

dwa. Wskaza mniejsz sal gimnastyczn, przylegajc


do tej, w ktrej bylimy. Czwartoklasici i trzecioklasici
zostan tutaj.
Gos trenera Gradyego odbija si echem w sposb,
w jaki gos zawsze odbija si w licealnych salach
gimnastycznych. Wszystkie s takie same. Wszystkie maj
grube mury z cegie, rozsuwane drewniane awki, unosi si
w nich zapach przepoconych skarpet i rodkw
dezynfekcyjnych. Popatrzyem na to miejsce, ktre tak
bardzo chciaem nazwa domem. Mj wzrok przycign
wielki plakat z napisem ZDOBYWCY 1000 PUNKTW.
W dziejach tej szkoy taki wynik uzyskao jedenacie osb.
Dziewiciu chopcw i dwie dziewczyny.
Jeden gracz zdoby nawet ponad dwa tysice
punktw.
Zgadnijcie kto.
No tak, wujek Myron rekordzista. Przesunem
wzrokiem po licie.
Zatrzymaem si, gdy zobaczyem nazwisko Edward
Taylor (ojciec Troya i, tak, komendant policji Taylor). Mia
drugie miejsce na licie rekordzistw, zdoby tysic
siedemset pidziesit osiem punktw. Odczytaem jeszcze
kilka nazwisk. Figurowa tam rwnie Troy Taylor,
niedawno wpisany tysic trzysta dwadziecia dwa punkty i
gwiazdka wiadczca o tym, e nadal jest aktywnym
graczem, wic liczba punk tw moe si zwikszy.
Westchnem. Ta lista bya jak spis moich
nieprzyjaci. Dziwne, e Rzenik z odzi nie zdoby
tysica punktw!

Jak wikszo z was wie, mamy wyprbowan


grup czwartoklasistw wracajcych do druyny. W
zeszym roku po raz pierwszy od dziesiciu lat zdobylimy
mistrzostwo okrgu.
Trener Grady wskaza nowy proporczyk z napisem
MISTRZOSTWO OKRGU, wiszcy na przeciwlegej
cianie. Naliczyem sze innych, pierwszy z 1968 roku.
Caa pitka graczy z tego zespou znw bdzie
graa w tym sezonie cign trener a kiedy sezon si
skoczy, chcemy powiesi na tej cianie nastpny
proporczyk mistrzostwa stanu.
Wskaza dwa due proporczyki przyznane za
mistrzostwo stanu, przy ktrych te zdobyte na zawodach
okrgowych wyglday skromnie.
Zgadza si liceum w Kasselton zdobyo w swojej
historii tylko dwa mistrzostwa stanu, oba okoo dwudziestu
piciu lat temu. Policzyem w mylach, ale z gry
wiedziaem, jaki bdzie wynik. Zgadnijcie, kto by w obu
druynach? Na pewno nie zgadniecie.
O rety, skd wiedzielicie?
Wujek Myron. Rzuca dugi cie.
To nasz cel mistrzostwo stanu. Nie zadowoli nas
nic innego zakoczy trener..
Te sowa wywoay gony aplauz, najbardziej
entuzjastyczny w wykonaniu Troya, Bucka i innych
powracajcych graczy siedzcych w pierwszym rzdzie.
Pozostali nagle poczuli si jak intruzi przy wybracach ze
starszych klas i zareagowali bardziej powcigliwie.
A teraz, zanim si podzielimy i zaczniemy

eliminacje, kapitan druyny Troy Taylor chciaby wam


wszystkim co powiedzie. To wane, wic suchajcie.
Troy?
Troy powoli wsta. Odwrci si, stan przed nami
wszystkimi i spuci gow, jakby si modli. Przez dug
chwil si nie rusza. Co on, do licha, zamierza? Wyglda,
jakby zbiera siy.
Moe po to, eby znw wrzasn: Ema! Muuu!.
Ludzie, nie lubiem tego faceta.
W kocu Troy zacz mwi:
Jak wiecie, to bardzo trudny czas dla liceum w
Kasselton, a szczeglnie dla mnie. Pikna dziewczyna
zostaa postrzelona i prawie zabita.
O nie, pomylaem, chyba nie zamierza
Dziewczyna, na ktrej tak bardzo mi zaley. Dziewczyna,
ktra kibicowaa tej druynie i, no c, swojemu
chopakowi Zamierza!
Dziewczyna, ktra bya tak wan czci ycia
Troya Taylora Chwila, czy on mwi o sobie w trzeciej
osobie? Miaem ochot da mu blach w czoo. Co za
pompatyczny pajac. Spojrzaem na kolegw, spodziewajc
si, e na ich twarzach odmaluj si znudzenie i drwina.
Ale nie. Siedzieli i uwanie go suchali.
No c, ta niezwyka dziewczyna, ktra skrada
moje serce, ley w szpitalu i walczy o ycie.
Troy przerwa na moment, a ja zadawaem sobie
pytanie, kiedy uczy si aktorstwa. Przewrciem oczami,
patrzc na chopaka siedzcego w pobliu, ale on tylko
spojrza na mnie gniewnie.

Kupowali ten kit!


Pomimo jej stanu Rachel i ja, oczywicie, jestemy
w kontakcie.
Hm. Co za garz! Chyba e zaraz, chwileczk
Chc wic, ebycie wszyscy wiedzieli: Rachel z tego
wyjdzie.
Obiecaa mi to. Obiecaa mi, e wrci, woy strj
cheerleaderki i bdzie wiwatowaa, kiedy Troy Taylor
wykona
swj
gwarantowany
trzypunktowy
Zastanawiaem si, czy kiedykolwiek w yciu miaem tak
ochot kogo zdzieli.
Chc, ebymy wszyscy pamitali o Rachel. Ten
sezon dedykujemy jej. Na wszystkich naszych strojach
bdziemy nosili to.
Troy wskaza swoj pier, na ktrej po prawej
stronie wyszyte byy inicjay R.C. Rachel Caldwell.
To chyba arty.
Pragn, ebycie nosili z dum te inicjay. Chc,
ebycie myleli o Rachel lecej w szpitalu i grali jeszcze
lepiej, jeszcze twardziej Troy zacz przygryza warg,
jakby powstrzymywa zy. Buck wsta, eby go podtrzyma,
ale Troy odtrci go i wskaza niebo.
Opiekuj si moj Rachel, Panie. Przyprowad mi
j z powrotem.
Zapada chwila ciszy, a potem siedzcy wok mnie
uczniowie zareagowali gromkim aplauzem. Zaczli
pohukiwa i krzycze, a potem wykrzykiwa: Troy! Troy!
Troy!. On podnis rk, przyjmujc te owacje, jakby
wanie ogoszono, e dosta Oscara. Siedziaem tam i

baem si, e zwymiotuj w pierwszym dniu eliminacji.


Trener Grady dmuchn w gwizdek.
W porzdku, wystarczy powiedzia tonem, ktry
wzbudzi we mnie nadziej, e moe chocia on tego nie
kupi.
Kady zrobi pi przysiadw. Potem juniorzy
przejd do sali gimnastycznej numer dwa i zaczn
rozgrzewk.
19
Jest wiele aspektw sportu, ktrych nie lubi. Na
przykad tego, e podziwia si sportowcw, poniewa
potrafi, powiedzmy, z du si rzuci kul lub idealnie
trafi pik do kosza. Nie lubi tego, e przedstawia si
mecze jako co bardzo wanego, porwnuje si je z
bitwami, a nawet wojnami. Nie podoba mi si, e wszyscy
w takim miasteczku jak Kasselton o tym mwi. Nie lubi
(a waciwie nienawidz) agresywnych wypowiedzi i
przesadnego witowania wygranej. Jak mawia mj ojciec:
Zachowuj si tak, jakby ju to widzia. Nie podoba mi
si, gdy kibice krzycz na sdziw i narzekaj na trenerw.
Nie lubi klapek na oczach i egoizmu typowego dla
wszystkich zawodnikw, cznie ze mn. A w takim
miasteczku jak to nie lubi caej tej gadaniny o robieniu
kariery w sporcie zawodowym, podczas gdy istnieje
wiksze prawdopodobiestwo, e si polizgniesz i zabijesz
w azience (naprawd!).
Jednak jest wiele rzeczy, ktre lubi. Uwielbiam
sportowego ducha, cho brzmi to banalnie. Lubi ciska
donie po meczu i z uznaniem kiwa gow przeciwnikowi.

Uwielbiam dzieli wspaniae chwile z kolegami z druyny,


rado bycia jednoci. Lubi pot. Lubi wysiek, nawet
jeli nie przynosi podanego wyniku. Uwielbiam by w
centrum gorczkowej aktywnoci, a jednoczenie zupenie
sam. Lubi odgos odbijania piki od parkietu sali
gimnastycznej. I ucieczk, jak znajduje si tylko na boisku.
Uwielbiam czysto samej gry. I rywalizacji przez co
rozumiem
wygrywanie,
a nie
pokonywanie,
zwycianie czy deklasowanie przeciwnika, chocia
wiem, dlaczego uywa si tych wszystkich okrele. Lubi
przypadkowo przerw. I to, e tak naprawd nie masz
pojcia, w ktr stron poleci odbita pika. Uwielbiam
uczciwo. To, e nawet jeli twj ojciec jest trenerem
Maej Ligi i zrobi ci miotaczem lub rozgrywajcym, jeli
nie masz talentu, to w kocu nic ci to nie pomoe.
Co waciwie chc powiedzie?
Troch to trwao. Z pocztku byem zdenerwowany.
Oddaem wicej niecelnych rzutw ni zwykle. Moi nowi
potencjalni koledzy z druyny z pocztku do mnie nie
podawali, poniewa byem nowym, intruzem, i ju zrobiem
sobie wrogw z takich chopakw jak Troy i Buck.
Kiedy jednak si rozkrcilimy, kiedy zaczlimy
biega tam i z powrotem po boisku i robi uytek z
nadmiaru energii, kiedy wszedem w t magiczn stref,
w ktrej cay wiat przestaje istnie i ktr najbardziej
lubi zaczem wykonywa zwody i rzuty wywoujce
westchnienia podziwu.
Trener Stashower, modszy nauczyciel angielskiego,
przez jaki czas nic nie mwi, ale po mniej wicej godzinie

treningu zobaczyem, jak idzie do sali numer jeden i


rozmawia z trenerem Gradym. Ten stan w drzwiach i
przez chwil patrzy z rkami skrzyowanymi na piersi.
Jeszcze bardziej przyoyem si do gry. Zdobyem
dwa razy po trzy punkty, a potem przedarem si pod tablic
i podaem jednemu z graczy mojej druyny, ktry z
atwoci wpakowa pik do kosza. Zbieraem odbite piki.
Skutecznie blokowaem przeciwnika w obronie. Skupiem
si na grze i na jaki czas zapomniaem, e obserwuje mnie
trener szkolnej druyny.
Jednak wiedziaem.
Wanie to miaem na myli, mwic o uczciwoci
tej gry. Na boisku moesz uciec, ale nie moesz si
schowa. W ten sam sposb moesz prbowa kogo
przyblokowa, ale jeli ma to w sobie, w kocu si uwolni.
Trener Grady mg sobie chcie, eby wszystko poszo
gadko, prosto i zgodnie z oczekiwaniami. Mia swoich
ubiegorocznych graczy gotowych wrci do druyny.
Jednak w sporcie nic nie idzie gadko, prosto i zgodnie z
oczekiwaniami. Gdyby byo inaczej, nie chcielibymy go
oglda ani uprawia, prawda?
Bardzo dobrze! krzykn trener Stashower.
Wystarczy na dzi.
Idcie wzi prysznic. Jutrzejsze eliminacje o
siedemnastej. Do zobaczenia.
Gdy zaczlimy si rozchodzi, wielu chopakw
podchodzio do mnie i mi gratulowao. Pytali mnie, gdzie
nauczyem si tak gra, skd jestem, na jakie chodz zajcia.
Wiem, powiedziaem, e uwielbiam uciski doni po meczu.

Tak jest. Lubi szacunek okazywany przeciwnikowi lub


koledze z druyny. Jednak nie podoba mi si to, e jeli
przypadkiem masz dobry wyskok lub nieprzecitnie dobr
koordynacj ruchow, ludzie nagle chc si z tob
zaprzyjani.
Co wcale nie oznacza, e ich uznanie nie sprawiao
mi przyjemnoci.
Niektrzy mogliby nazwa to hipokryzj. Chyba
musiabym przyzna im racj.
Juniorzy skoczyli wczeniej ni seniorzy, wic
mogem wzi prysznic i ubra si, nie wpadajc na Bucka i
Troya. Zaczem si uspokaja i znw pomylaem o
przemowie Troya. Moe, cho brzmiao to okropnie, mia
podstawy, by tak mwi. Moe on i Rachel wci ze sob
chodz. Przecie si spotykali, no nie? Moe znw zaczli
to robi?
Moe to, e Rachel otara si o mier, znowu ich
poczyo?
Wolabym, eby na myl o tym nie ciskao mnie tak
w odku.
Wytarem si i usiadem, eby zapa oddech. Kiedy
sprawdziem komrk, serce znw zaczo mi szybciej bi.
Przysza krtka wiadomo od Rachel: Hej. Umiechnem
si drwico. Rachel najwyraniej zapisaa si do Szkoy
Celnych Grepsw Mickeya Bolitara. Sprawdziem czas.
Wiadomo przysza godzin temu. Pospiesznie wysaem
byskotliw odpowied: Hej, jeste tam? Brak reakcji.
Odoyem telefon i ubraem si, patrzc na aparat i
czekajc, a zawibruje. Gdy to zrobi, zakadaem teniswki.

Rachel: Tak. Ty gdzie? Ja: Dzi eliminacje.


Rachel: Jak ci poszo? Ja: Dobrze. Niewane. Co z tob?
Rachel: Lepiej. Kula zelizgna mi si po czaszce, ale jej
nie uszkodzia. Wypisz mnie jutro po poudniu.
Chocia zabrzmi to niedojrzale, chciaem zapyta j,
czy kontaktowaa si z Troyem, ale a) to nie by mj interes;
b) czy moecie sobie wyobrazi co bardziej
maostkowego? Ponadto przypomnia mi si fragment jego
przemowy:
Ta niezwyka dziewczyna, ktra skrada moje serce,
ley w szpitalu i walczy o ycie.
Ta, ktra jutro ma zosta wypisana? Kamca!
Rachel: Moesz wpa do mnie jutro po szkole?
W porzdku, przyznaj, moja pier wezbraa dum, a twarz
rozpromieni umiech. Lekcje koczyy si o pitnastej,
eliminacje zaczynay o siedemnastej.
Ja: aden problem. Rachel: Mj ojciec bdzie w
domu o 16.00. Nie chc, eby ci zobaczy, wic musimy
si spieszy.
Nie wiedziaem, jak to rozumie.
Ja: Co si stao?
Rachel: Musz koczy. Nie mw nikomu, e
przysaam ci SMS.
Nikomu. Zobaczymy si jutro.
Jeszcze przez minut czy dwie gapiem si na
wywietlacz, po czym skoczyem si ubiera. Kiedy
wyszedem z szatni, na korytarzu czeka na mnie trener
Stashower.
Masz minutk, Mickey?

Jasne, trenerze.
Trener Stashower mia gste krcone wosy i nosi
koszulk polo z Wielbdem Kasselton, maskotk naszej
szkoy. Weszlimy do pokoju trenerw i zamkn drzwi.
Kawa z ciebie gracza, Mickey powiedzia z
nieskrywanym podziwem.
Nie wiedziaem, jak zareagowa na te sowa, wic
ograniczyem si do krtkiego dzikuj.
Chc powiedzie, e to dopiero pierwszy dzie.
Odkaszln i rzek nieco powaniejszym tonem:
Eliminacje trwaj do koca tygodnia. Moe po prostu
miae dobry dzie.
Milczaem. Wiedziaem. On te. Nie mwi tego,
eby si puszy.
Mwi tak, poniewa wiedziaem. Nienawidz,
kiedy pikna dziewczyna udaje, e nie ma pojcia, e jest
pikna. To nieuczciwe. Taka faszywa skromno moe by
rwnie irytujca jak przechwaki. Dlatego nic nie
powiedziaem nie musiaem, poniewa wszystko okae si
na boisku ale trener Stashower wiedzia, e to nie by
przypadek.
Trener Grady bdzie zajty z seniorami jeszcze
przez godzin i nie chcia, eby na niego czeka. Ponadto
musi co przemyle. Trener zamilk, nie wiedzc, co
jeszcze powiedzie. W kadym razie pyta, czy jutro
moesz przyj do niego w porze lunchu. Znajdziesz czas?
Bardzo staraem si nie umiechn.
Tak, trenerze.
No to w porzdku. Id do domu i troch odpocznij.

20
Ja jednak nie zamierzaem odpoczywa. Nosio
mnie.
Czego naprawd chciaem, to gra. Zdaj sobie
spraw, e moe si to wyda oczywiste, ale im wicej
grasz, tym jeste lepszy. A poza tym to uwielbiaem.
Spojrzaem na zegarek. W Newark mogy jeszcze
trwa mecze podwrkowe. Zapi autobus i za p godziny
bd w rdmieciu.
Wysaem SMS do Tyrella Watersa, kolegi z liceum
Weequahic w Newark, ktry y tymi rozgrywkami: Gracie
jeszcze? Wiedziaem, e nie dostan odpowiedzi, bo Tyrell
moe akurat gra, ale odpisa natychmiast: Taa, przyjed.
Wsiadem do autobusu na przystanku przy Northfield
Avenue.
W autobusie peno byo zmczonych gospody,
opiekunek do dzieci i innych ludzi pracy, ktrzy zawsze z
zaciekawieniem przygldaj si biaemu chopakowi.
Zielone przedmiecie Kasselton ley ponad dziesi
kilometrw od znacznie brzydszych ulic Newark, ale pod
niemal kadym innym wzgldem o wiele dalej.
Podwrkowe mecze koszykwki rozgrywano na
popkanym asfalcie otoczonym zardzewia siatk.
Zaczem tu przychodzi jaki miesic temu, poniewa tutaj
najlepiej grano w kosza. Moecie uwaa, e myl
stereotypowo, ale to tak samo jak z faszyw skromnoci.
Jeli chcesz by lepszy i nie ujawnia przed eliminacjami,
jaki jeste dobry te rdmiejskie ulice to najlepsze
miejsce.

Tyrell zauway mnie z daleka. Pomacha i


umiechn si do mnie.
Przesiedziaem jeden mecz na awce, ebymy
znaleli si w tej samej druynie powiedzia.
Dziki.
Byem chyba jedynym facetem z bogatych
przedmie, ktry przychodzi tutaj z wasnej woli. Kiedy
pojawiem si po raz pierwszy, powitano mnie z jawnym
powtpiewaniem, a nawet drwinami, ale znw zadziaao
pikno sportu. Kiedy weszlimy na boisko, cho to moe
zabrzmi jak frazes, wszystko to zostao za nami. Graem w
koszykwk w rnych czciach wiata, przewanie w
krajach, ktrych jzyka nie znaem. To nie miao znaczenia.
Boisko czy. Na nim wszyscy mwi tym samym
jzykiem, a przynajmniej si rozumiej. Zapominaj o
bzdurach.
Co tam? spyta Tyrell.
Pierwszy dzie eliminacji.
Jak ci poszo?
Bardzo dobrze.
Tyrell si umiechn.
Taak, mog si zaoy. Hej, Weequahic gra w
tym roku z Kasselton. To powinien by niezy mecz.
Czekam na to z niecierpliwoci.
Na boisku kto efektownie wsadzi pik do kosza,
zapewniajc swojej druynie zwycistwo. Mecze
podwrkowe zawsze miay widzw. Po prawej grupka
bezdomnych wiwatowaa, kpia i obstawiaa wynik meczu,
zakadajc si o kolejne flaszki. Rni trenerzy i rodzice

stali bliej, opierajc si o ogrodzenie i uwanie obserwujc


kad akcj.
Podwrkowe rozgrywki maj prost zasad:
zwycizcy zostaj, przegrani siadaj. Nikt nie lubi siedzie
na awce, wic mecze s zaarte.
Tyrell jest znakomitym rozgrywajcym. Jednym
rzutem oka potrafi oceni sytuacj na caym boisku. Poda
mi dwie niskie piki i szybko objlimy prowadzenie. Nie
pamitam, ile meczw rozegralimy ani jak dugo to trwao.
To bya po prostu cudowna ucieczka. Przez chwil nie
mylaem o ojcu, matce, Rachel ani o niczym innym.
Zapad zmrok, wic kto wczy reflektory.
Gralimy dalej. Robio si pno, ale nie przejmowaem si
tym. Kiedy wygralimy kolejny mecz Tyrell pokona ca
dugo boiska, eby zdoby decydujcy punkt
sprawdziem telefon. Myron dzwoni trzy razy i przysa
SMS z pytaniem, gdzie jestem. Doszedem do wniosku, e
lepiej bdzie oddzwoni.
Gdzie jeste? zapyta.
Na boisku w Newark.
Dzisiejsze eliminacje ci nie wystarczyy, co?
To jedno wujek Myron doskonale rozumia.
Po prostu chciaem sobie jeszcze troch pogra
powiedziaem.
A jak ci dzi poszo?
Dobrze.
Na pewno chcia pozna szczegy, ale, jak
powiedziaem, zawsze lepiej, eby gra przemwia za
ciebie. Myron zapewne te to rozumia.

Dzi wrc pno uprzedzi. Angelica krci i


musz tam by.
Poradzisz sobie?
Dlaczego poczuem tak ulg na wie, e nie bdzie
go w pobliu?
Nic mi nie bdzie, nie martw si.
Powiedzielimy, e bdziemy w kontakcie, i
zakoczylimy rozmow. Zdoalimy z Tyrellem zebra
wystarczajco duo chopakw, eby rozegra jeszcze jeden
mecz, ale po nim musielimy skoczy. Chopcy poegnali
si i rozeszli, zostalimy tylko my dwaj. Porzucalimy
troch i pomialimy si. Pokonaem go tylko jednym
punktem w grze jeden na jednego, a on natychmiast zada
rewanu. Zaczlimy wiczy nasze popisowe rzuty, a
potem, poniewa to jeden z urokw sportu, zaczlimy
powan rozmow.
Moja przyjacika zostaa postrzelona wyznaem
mu. Jej matka zgina.
Tyrell znieruchomia.
Naprawd?
Tak.
Spyta o szczegy. Opowiedziaem mu o Rachel, o
Emie i yce, o przemowie Troya przed eliminacjami, o
wszystkim, co wydarzyo si w nocnym klubie Plan B.
Kiedy skoczyem, Tyrell pokrci gow.
Czowieku, zawsze pakujesz si w kopoty.
Chciabym myle, e ich unikam, a one zawsze
mnie znajduj.
A ja chciabym myle, e kada dziewczyna w

szkole mnie pragnie. Moesz sobie chcie. W kadym razie


mj stary powiedzia mi, e bye zamieszany w te
aresztowania w nocnym klubie. Nie wiedziaem, co o tym
sdzi.
Powinienem by zgadn. Ojciec Tyrella pracowa w
dochodzeniwce okrgu Essex.
Prawd mwic, to tata by ci przesuchiwa,
gdyby nie zajmowa si t du szajk handlarzy
narkotykw w twoim miasteczku.
Jak na zawoanie, usyszelimy gos mwicy:
Mio widzie, chopcy, e pracujecie nad technik.
Ojciec Tyrella szed w nasz stron i si umiecha. By bez
marynarki, wic widziaem odznak i bro przy jego pasku.
Uciska syna. Jeli to wprawio Tyrella w zakopotanie, to
tego nie okaza. On te uciska ojca, a ja poczuem ukucie
zazdroci.
Pan Waters odwrci si do mnie.
Czoem, Mickey.
Czoem, panie Waters.
Jak leci?
Kiedy byem tutaj ostatnio, pan Waters odwiz
mnie do domu. Widzia ledzcego mnie ysego i
zaniepokoi si. Kiedy dotarlimy do domu Myrona, da mi
swoj wizytwk i w razie kopotw kaza dzwoni.
W porzdku.
Nie spuszcza ze mnie wzroku. Uwiadomiem
sobie, e jest okrgowym inspektorem dochodzeniowym,
pracujcym zapewne w tym samym wydziale, co inspektor
Dunleavy. Zastanawiaem si, czy wie, e byem

przesuchiwany w sprawie strzelaniny w domu Caldwellw.


Co wy na to, ebym zabra was na szybk kolacj,
a potem od wiz Mickeya do domu?
Dzikuj za propozycj, ale mog wrci
autobusem odrzekem.
To aden problem. I tak musz by w Kasselton
subowo. Dobrze bdzie mie towarzystwo.
To samo mwi poprzednim razem, ale mia ukryty
powd: niepokoi si o mnie.
Jest pno, a ja jestem godny jak wilk
powiedzia pan Waters. Co wy na to, chopcy?
Tyrell zwrci si do mnie:
Chod. Przecie musisz je, no nie?
Trudno si spiera z tak logik. Poszlimy do
Hobbys Deli i usiedlimy w kcie. Wszyscy trzej
zamwilimy podwjne kanapki wielkoci rkawicy
apacza. To bya najlepsza kanapka, jak jadem w yciu.
W skali od jednego do dziesiciu daem jej dziesi,
podczas gdy nastpna na licie miaa zaledwie trzy.
Gliniarze zawsze wiedz, gdzie najlepiej daj je
wyjani pan Waters.
Pyta, jak nam min dzie, o nasze zajcia i
koszykwk. Sucha i widziaem, e doskonale si bawi. Ja
rwnie, lecz cay czas czuem ukucie zazdroci.
Wysadzi Tyrella przed ich dwurodzinnym domkiem
przy Pomona Avenue. Tyrell cmokn ojca w policzek,
zanim wysiad. Kolejne ukucie.
Przybi mi wika i powiedzia:
Skop tyek temu Troyowi.

Tak zrobi.
Pan Waters zaczeka, a syn wejdzie do domu,
zanim ruszy. Przez kilka minut nic nie mwilimy.
Wreszcie pan Waters przerwa milczenie:
Syszaem, e bye przesuchiwany przez moj
koleank, inspektor Dunleavy.
Tak jak podejrzewaem.
Tak, prosz pana.
Jednak jej nazwisko o czym mi przypomniao: o
szpitalnym pokoju Rachel, gdzie, ukryty pod kiem,
syszaem gos komendanta Taylora.
Inspektor wydziau zabjstw, Anne Marie
Dunleavy, przyjdzie ci przesucha. Nie czuj si w
obowizku z ni rozmawia, dopki znw nie pogadamy,
dobrze? O co mu chodzio?
Wszystko w porzdku, Mickey?
Tak. Jestem przyjacielem Rachel Caldwell, to
wszystko.
Rozumiem.
Tu przed t strzelanin rozmawialimy przez
telefon dodaem.
Pan Waters skin gow, trzymajc obie rce na
kierownicy i patrzc przed siebie.
To okropne. To, co si stao z jej matk.
Zastrzelona w taki sposb.
Milczaem.
Znae j? zapyta.
Matk Rachel?
Tak.

Nie, nigdy jej nie widziaem.


Jak si czuje Rachel?
Wierciem si na fotelu. Nie chciaem mu mwi, e
wlizgnem si do szpitala, ale nie chciaem te kama.
Wydaje si, e lepiej.
To dobrze. A Henry?
Kto?
Henry Caldwell, jej ojciec. Zmieniy si wiata i
musielimy stan. Pan Waters odwrci si i spojrza mi w
oczy. Jak on si miewa?
Nie znam pana Caldwella.
Nie? Pan Waters unis pytajco brew.
Pomylaem, e skoro tak przyjanicie si z Rachel i w
ogle, to poznae jej rodzicw.
Nie poznaem odparem cicho. I nie znam jej
a tak dobrze.
Jednak rozmawialicie przez telefon tu przed
strzelanin.
To coraz mniej przypominao niezobowizujc
rozmow.
Piszemy razem wypracowanie wyjaniem.
Pan Waters czeka. Kiedy nie dodaem nic wicej,
powiedzia:
I oboje bylicie zamieszani w t awantur w
nocnym klubie Plan B.
Tak.
Podjechalimy pod dom Myrona. Pan Waters zgasi
silnik.
Mickey?

Tak?
Jeste pewny, e nie masz mi nic wicej do
powiedzenia?
Nie wiem, o co panu chodzi.
Nie? Najpierw jaki dziwny ysy facet jedzi za
tob czarnym samochodem. Potem jeste zamieszany w
sensacyjne aresztowanie w nocnym klubie dla dorosych. A
teraz, no c, ta strzelanina w twoim miasteczku.
Lubiem pana Watersa. Naprawd. I uwaaem, e
chcia dla mnie jak najlepiej. Jednak nie wiedziaem, co
powiedzie, ani nawet od czego zacz. Zbyt duo si
wydarzyo w ostatnim tygodniu, a Nietoperzyca ostrzegaa
mnie, ebym nikomu nic nie mwi. Nawet gdybym jej nie
posucha, co waciwie mogem powiedzie?
Mickey?
Naprawd nic wicej nie wiem zapewniem.
Przez chwil pociera brod.
Masz jeszcze moj wizytwk?
Tak.
Umie mj numer wrd tych do szybkiego
wybierania. Mam przeczucie, e bdzie ci potrzebny.
21
Nie miaem adnych lekcji do odrobienia, wic
wszedem do sieci i zaczem szuka zdj Hansa Zeidnera
alias Rzenika z odzi. Wyskoczyo mnstwo
przeraajcych fotografii z dzkiego getta. Wszystkie
czarno-biae. Powiedziabym, e byy jak z koszmaru, ale
nie sdz, eby nawet najgorsze z moich snw mogy z nimi
rywalizowa. Wiele ukazywao przestraszone i godne

dzieci. Pomylaem o Lizzy Sobek.


Zastanawiaem si, jak wygldao jej ycie w getcie.
Bya tylko jedna fotografia, ktra by moe
ukazywaa Rzenika z odzi.
Pomylaem, e to chyba najstraszniejsze zdjcie,
jakie kiedykolwiek widziaem. Zostao zrobione w
listopadzie 1941 roku w dzkiej dzielnicy Bauty. Tamtego
dnia za prb ucieczki powieszono osiemnastu ydw. Na
zdjciu wida byo trzech z nich, wiszcych na czym, co
wygldao jak hutawka. W tle mona byo dostrzec tum
pospnych ludzi nawet dzieci zmuszonych do ogldania
tego jako przestrogi. A obok wisielcw, plecami do aparatu,
sta mczyzna w mundurze Waffen SS.
Nagle zrobio mi si duszno.
Wyczyem komputer. To wszystko, nie byo
adnych zdj ukazujcych twarz Rzenika z odzi.
Wic skd Nietoperzyca je wzia?
Zawsze wszystko wracao do niej, prawda?
Naprowadzia mnie na ten trop, kiedy zobaczyem j po raz
pierwszy, otworzya drzwi, wysza z tymi swoimi dugimi
siwymi wosami, w biaej sukni, wskazujc mnie kocistym
palcem Mickey? Twj ojciec nie umar. Jest jak
najbardziej ywy.
Zapaem telefon.
Nagle przypomniaem sobie co jeszcze. Kiedy dzi
widziaem Em, wydaa mi si jaka odmieniona. Nie
mogem zrozumie dlaczego, ale teraz Wysaem do niej
krtki SMS. Napisaem tylko: Jeste tam? , na wypadek
gdyby, sam nie wiem, kto by w jej domu, czyta jej SMS-y

i rozzoci si, gdybym zada bardziej osobiste pytanie.


Ema odpowiedziaa natychmiast: co jest? Ja: Id do
Nietoperzycy. Chcesz pj? Ema: nie mog. To dziwne.
Zwykle Ema moga wychodzi o kadej porze.
Wystukaem: Wszystko OK?
Ema: wietnie.
Idmy tam po szkole. Ju miaem napisa, e Rachel
wychodzi ze szpitala, ale przypomniaem sobie, o co mnie
prosia: Nie mw nikomu, e przysaam ci SMS.
Nikomu.
Czy moga mie na myli rwnie Em? Nie
wiedziaem, ale znaczenie sowa nikomu wydawao si
jasne.
Napisaem do Emy: Nie mog. Chciaem j zapyta
o to, co zauwayem, a co uderzyo mnie jako zmiana w jej
wygldzie, ale wolaem sprawdzi to osobicie. Mogem z
tym poczeka.
Wci mylc o plotkach, ktre sysza yka,
dodaem: U ciebie OK? Ema: wietnie a u ciebie? Ja:
wietnie.
Po krtkiej przerwie Ema napisaa: to
niesamowita wymiana zda.
Parsknem miechem.
Ema: idziesz dzi do Nietoperzycy beze mnie?
Zastanawiaem si, ale niedugo. Nie mogem tak siedzie.
Musia em dziaa: Tak.
Znw chwila przerwy, a potem Ema napisaa:
uwaaj mam ze przeczucia.
22
Nikt nie wie, kiedy Nietoperzyca zamieszkaa w
naszym miasteczku.

Jestem pewny, e s rejestry wacicieli


nieruchomoci i kto mgby to ustali, lecz gdyby zapyta
kogokolwiek w Kasselton, powie, e zawsze mieszkaa w
tym ciemnym zaniedbanym domu. Nawet Myron pamita t
stuknit Nietoperzyc z dziecistwa. Mwi, e kiedy by
may, dzieciaki szybko mijay jej dom. Powiedzia, e
pewnego dnia, gdy mj ojciec mia trzynacie lat, odway
si wej do rodka i kiedy wyszed, ju nigdy nie by
taki jak przedtem.
Wierzyem mu. Ja rwnie wszedem do tego domu.
Ja te spotkaem Nietoperzyc. I teraz nie byem pewny, czy
jeszcze kiedy bd taki jak przedtem.
Wiedziaem, e plotki, ktre budziy w dzieciach lk
przed Nietoperzyc, byy bzdur. Legenda gosia, e
porywaa dzieciaki. Miejscowi mwili, e w niektre noce
mona usysze ich krzyki. Niektrzy twierdzili, e je
widzieli, dziesitki dzieci zamknite w jej domu, czekajce
na no, na co? A zostan zabite, bd torturowane,
zjedzone A moe, tylko moe, one zostay uratowane?
Zanim dotarem do domu Nietoperzycy, byo
zupenie ciemno.
Wiatr wy. Wydawao mi si, e kiedy wchodziem
na teren posesji, przybiera na sile. Jestem pewny, e bya to
tylko moja wyobrania (i wyobrania niemal kadego, kto
tdy przechodzi), ale gazie wierzby koysay si i nawet
stojc na chodniku, syszaem skrzypienie desek na ganku.
Wszystkie wiata byy zgaszone, oprcz jednej
samotnej lampy w sypialni na grze. To by dobry znak.
Kiedy zaszedem tu ostatnio i nikt mi nie otworzy, wiato

te si nie palio.
Widocznie Nietoperzyca wrcia.
Noc bya cicha, niemal zbyt spokojna. Zapukaem do
drzwi. Dwik odbi si echem. Przeszed mnie dreszcz.
Nasuchiwaem przez chwil.
Nic. Zapukaem jeszcze raz i przyoyem ucho do
drzwi. Cisza. Nagle co j przerwao.
Muzyka.
Odskoczyem. Przypomniaem sobie stary gramofon
stojcy w salonie. Trudno byo wyobrazi sobie t
dziwaczn staruszk suchajc albumw, ktrych stos tam
znalazem: My Generation Who, Pet Sounds Beach
Boysw, Abbey Road Beatlesw i album, ktry teraz
puszczaa i ktrego suchaa chyba bez przerwy, Aspect of
Juno zespou HorsePower.
Zapukaem znowu.
Otwrz!
Wci adnej odpowiedzi, tylko gos Gabriela
Wirea, lidera HorsePower, mwicego mi, e czas si
zatrzyma.
Akurat.
Zaczem omota w drzwi. adnej reakcji. Nie
wiedziaem, co robi.
Nie mogem wali bez koca nie chciaem zwraca
na siebie uwagi ale rwnie nie chciaem odej.
Sprbowaem zajrze przez okno, ale wszystkie byy
zabite deskami.
Pomimo to zdoaem zerkn przez szpar do salonu,
w ktrym sta gramofon. W pokoju byo ciemno.

Nagle dostrzegem przemykajcy cie.


Hej! Otwieraj!
Wrciem do drzwi i znw zaczem si dobija.
Miaem ochot je wyway, ale przypomniaem sobie gara.
Gdy ostatnio byem w tym domu kiedy ysy zaprowadzi
mnie do Nietoperzycy, ebym mg z ni porozmawia
twarz w twarz wprowadzi samochd do garau i
przeszlimy podziemnym tunelem.
Moe uda mi si dosta t drog.
Ruszyem na tyy. Dom Nietoperzycy stoi na skraju
lasu. Mwic na skraju lasu, chc powiedzie, e ten dom
dosownie stoi tu przy drzewach, jakby jego konstrukcja
bya czci lasu. Sprbowaem otworzy tylne drzwi, ale
nowy zamek nie puci.
Wyjem z kieszeni malek latark. Za domem byo
niesamowicie.
Praktycznie przedzieraem si przez gszcz drzew,
a dotarem do garau. Wiedziaem, e w rodku jest waz
prowadzcy do tunelu. Jednak drzwi garau byy zamknite.
I co teraz?
Nie potrafi wyjani dlaczego, ale poszedem do
ogrodu za garaem. Co mnie tam przycigao, nie wiem co.
Ema i ja odkrylimy go podczas naszej poprzedniej nocnej
wizyty. Nie miaem pojcia, w jaki sposb Nietoperzycy
udawao si utrzymywa tak bujn rolinno o tej porze
roku, ale to byo najmniejsze z moich zmartwie. Przez
rodek ogrodu biega cieka. Wiedziaem, co znajduje si
na jej kocu.
Uniosem latark. Jej wiato odnalazo nagrobek na

tyach ogrodu.
Przeczytaem znajome ju sowa:
POZWL NAM W TRUDZIE POWIKSZA
NASZE SERCA, W MIAR JAK SI STARZEJEMY,
GDY
ROZOYSTY
DB
DAJE
LEPSZE
SCHRONIENIE.
TU LEY E.S.
UTRACONE DZIECISTWO DZIECI A30432
Mylaem, e E.S. to inicjay Elizabeth Lizzy Sobek, ale
teraz zdaem sobie spraw, e rwnie dobrze mogy to by
inicjay jej brata Emmanuela lub matki Esther, jednak oboje
zginli w Polsce ponad p wieku temu, wic jak mogli
spoczywa tutaj?
Nie to jednak byo najwaniejsze.
Nie, pani Friedman, Lizzy Sobek nie zostaa zabita
przez Rzenika z odzi. Lizzy Sobek przeya wojn i bya
przez jaki czas hipisk, a teraz wszyscy w miasteczku znaj
j jako Nietoperzyc, nawiedzon staruszk, ktra mieszka
w nawiedzonym starym domu.
Zastanawiaem si, co zrobiaby pani Friedman,
gdyby si dowiedziaa, e Lizzy Motyl Sobek, legenda
ruchu oporu, ktra stracia rodzin w Auschwitz, mieszka
niecay kilometr od liceum w Kasselton.
Podszedem do nagrobka. Skoczy si jeden utwr
HorsePower i zacz drugi. Wiedziaem, co jest z tyu
nagrobka ten sam motyl abeona ze lepiami na
skrzydach. Widziaem go podczas poprzedniej wizyty, ale
znw co mnie tu przycigao, wic musiaem na niego
spojrze.

Moje kroki odbijay si echem w ciemnociach.


Przygotowaem latark, wycelowaem j w to miejsce i
gono sapnem. Motyl tam by, ale kto go przekreli,
malujc na nim sprayem olbrzymie X.
Odwrciem si w stron domu i tym razem
usyszaem drwicy miech.
Poczuem dreszcz na plecach.
Wracaj do domu, Mickey, powiedziaem sobie.
Tu
byo
niebezpiecznie.
To
si
czuo.
Niebezpieczestwo miao pewn szczegln jako, byo
namacalne. Wiedziaem, e powinienem sobie pj,
przegrupowa siy i wszystko przemyle. Jednak nie
zamierzaem odej, nie dlatego, e jestem bardzo odwany
lub w tym przypadku lekkomylny i nie dlatego, e
chciaem by rwnie gupi, jak te nastolatki z horrorw,
ktre wchodz do domu seryjnego mordercy.
Po prostu nie chciaem, eby to, co mnie drczyo,
znw mi umkno. Jeli to co mnie zaatwi, jako bd z
tym y (lub nie), jednak potrzebowaem odpowiedzi i nie
zamierzaem pozwoli, eby osoba mogca ich udzieli
znowu mi si wymkna.
Podbiegem do tylnych drzwi i zapukaem. Gupota.
Ju wczeniej nikt mi nie otworzy. Dlaczego pomylaem,
e teraz bdzie inaczej?
Osoniem domi oczy i zajrzaem przez okno do
kuchni. Ciemno.
Jednak w gbi zauwayem przemykajcy cie.
Kto przeszed przez korytarz i wszed po schodach.
Po co?

Sprbowaem wyobrazi sobie Nietoperzyc


poruszajc si rwnie szybko jak ten cie. Nie mogem.
W domu by kto inny. Kto, kto zamalowa sprayem
motyla na nagrobku. Kto, kto wczy muzyk i si ze mnie
mia.
Pobiegem do frontowych drzwi i spojrzaem w okno
sypialni, w ktrej palio si wiato. Odchyliem gow,
prbujc co zobaczy moe jaki cie, sylwetk,
cokolwiek i kiedy to zrobiem, kto zgasi wiato.
Zrobio si zupenie ciemno.
O nie.
Nie wiedziaem, co robi. Mogem kopniakiem
wyway drzwi, ale co potem? Zapewne to nie byo nic
takiego jaka odwiedzajca j osoba, a moe nawet sama
Nietoperzyca zgasia wiato, zanim posza spa.
Pomimo to serce walio mi jak motem Musiaem
co zrobi.
Wanie zastanawiaem si nad nastpnym
posuniciem, gdy w oknie znw zapalio si wiato.
Wycofaem si na trawnik, skd miaem lepszy widok.
Zczyem donie, przyoyem je do ust i zawoaem:
Halo!
Nie wiedziaem, jak j zawoa. Jej tosamo bya
tajemnic, wic nie mogem krzykn: Panno Sobek!. Nie
byem te pewny, czy mog krzykn: Nietoperzyco!.
Halo? Syszy mnie pani?
Nic.
Tu Mickey. Halo? Moe pani otworzy drzwi?
Prosz.

W oknie co si poruszyo. Czyja rka odsuna


cienk jak gaza zasonk i zobaczyem twarz.
Tym razem wrzasnem.
Z okna na pitrze patrzya na mnie twarz Rzenika z
odzi.
23
Nie mogem oddycha.
Nie miaem wtpliwoci: to ten sam facet, co na tej
starej fotografii.
Nie postarza si nawet o jeden dzie.
Na kilka sekund mj mzg przesta pracowa. Nie
zastanawiaem si, jak to moliwe. Nie zastanawiaem si,
czy to sen. Nie mylaem o tym, eby pobiec do niego,
zawoa go czy w ogle co zrobi. Po prostu staem
skamieniay, patrzc w zielone oczy z tymi obwdkami,
te same, ktre widziaem wtedy, gdy umar mj ojciec.
Gdy znikn z okna, mj mzg znw zacz
pracowa. Przez sekund, nie duej, gapiem si w okno i
rozwaaem moliwo, e umys pata mi figle.
Niemoliwe, cholera.
Pobiegem do tylnych drzwi i tym razem si nie
wahaem. Uderzyem barkiem. Drzwi nie tyle ustpiy, ile
rozleciay si w drzazgi.
Przedarem si przez nie, pomagajc sobie rkami.
Stanem w holu. Po lewej miaem salon. Gramofon wci
gra. Na kominku zobaczyem to samo zdjcie hipisw w
koszulkach z motylem.
Usyszaem jaki haas na pitrze.
Ten kto by na grze.

No dobrze, co teraz?
Mogem tu zaczeka, no nie? Musiaby zej po
schodach. A ja zadabym odpowiedzi.
Czy taki plan by si powid?
Nie wiedziaem, ale nagle co mi przyszo do gowy.
Potrzebowaem pomocy i pierwsz osob, o ktrej
pomylaem, by wujek Myron.
Zaskoczyo mnie to, ale zastanwmy si, kto
wchodzi w rachub?
Ema i yka nie mogli przyj mi z pomoc.
Gdybym wezwa pana Watersa no c wamaem si
do tego domu, prawda? Mogli mnie za to aresztowa.
Znw jaki haas na grze.
Wyjem z kieszeni komrk i wybraem numer
Myrona. Odebra po dwch sygnaach.
Mickey?
Jestem w domu Nietoperzycy powiedziaem
szeptem.
Co? Dlaczego?
Nie mog wyjani. Prosz, przyjed tu.
Potrzebuj pomocy.
Spodziewaem si nastpnych pyta, ale zamiast
wypytywa, Myron powiedzia:
To mi zajmie pitnacie minut.
Rozczyem si.
Co teraz?
Czeka. Sta przy schodach i czeka. Albo Myron
dotrze tutaj w por i razem pjdziemy na gr, albo Rzenik
bdzie musia zej na d.

Zamy jednak, e Nietoperzyca tam jest. Zamy,


e j pobi lub zrobi co gorszego.
A jeli wanie w tej chwili j dusi? Mam sta i mu
na to pozwoli?
Spojrzaem na te stare schody. Wydawao si, e nie
zdoaj utrzyma mojego ciaru. Nadal zastanawiaem si,
co robi, gdy kolejny dwik zdecydowa za mnie.
Z gry dobiego skrzypienie otwieranego okna.
Czyby Rzenik prbowa uciec?
Nie ma mowy. Teraz nie pozwol mu si wymkn.
Jest w potrzasku.
Popdziem na gr. Jaka cz mojego umysu
nakazywaa mi zwolni, by ostronym, nie lekceway
przeciwnika. Byem mody, owszem, ale uczyem si sztuk
walki w rnych czciach wiata.
I co teraz podpowiadao mi dowiadczenie?
Niewane, poniewa gdy znalazem si w korytarzu
na pitrze, zobaczyem co, co sprawio, e stanem jak
wryty.
Co, do Nie wiem, czego si spodziewaem. Chyba
sdziem, e na grze bdzie tak samo jak na dole ciemno,
ponuro, stare tapety, zabytkowe kinkiety na cianach. Ale
zobaczyem co innego.
Fotografie. Setki. Nie, tysice. Tysice i setki tysicy
fotografii.
Korytarz by wytapetowany zdjciami dzieci i
nastolatkw. Byy wszdzie, na kadym wolnym skrawku,
nie tylko na cianach od podogi po sufit, ale take na
suficie.

Dotknem ich. Byo wiele warstw zdj, nie wiem


ile. Rnych formatw. Jedne czarno-biae, inne kolorowe,
wyblake lub w ywych barwach. Niektre dzieci byy
umiechnite, inne powane. Dzieci wszelkich moliwych
ras, narodowoci, a nawet z rnych epok.
Drzwi obu sypialni byy otwarte, co mogo
wyjania przecig na korytarzu. Kilka zdj odkleio si od
cian i sfruno mi pod nogi. Na jednym by chopczyk,
najwyej omio lub dziewicioletni, o krconych wosach
i smutnych oczach. Wyda mi si dziwnie znajomy.
Co w jego twarzy Kolejne zdjcie powoli
wyldowao obok pierwszego. I nastpne.
Spojrzaem w d i pod nogami zobaczyem zdjcie,
na ktrego widok o mao nie wrzasnem.
Bya to szkolna fotografia Ashley mojej
poprzedniej dziewczyny, ktr uratowalimy z nocnego
klubu Plan B.
Spogldaem na jej liczn buzi, oszoomiony i
wstrznity.
Z transu wyrwa mnie dwik dobiegajcy z
drugiego koca korytarza. Nie miaem czasu przejmowa
si starymi zdjciami, poniewa tam wanie byy drzwi
prowadzce do sypialni Nietoperzycy.
On Rzenik, sanitariusz czy kimkolwiek by
ukry si w tym pokoju.
Ruszyem w tamt stron. Zdjcia wci odlepiay
si od cian i sufitu i spaday jak zesche licie. Kilka
wyldowao mi na gowie. Osoniem si rk, dotarem do
drzwi, zastanowiem si, jak wej, a potem po prostu

otworzyem je na ocie.
Pokj by pusty.
Wiatr przesta wia, poniewa kto wanie zamkn
okno. I ten kto albo wci by w pokoju, albo wyskoczy na
podwrze.
Jeli zdoa wyskoczy, nie mg uciec daleko.
Jeszcze nie. Nadal bdzie na dole. Wyjrzaem.
Nikogo.
Przeszed mnie zimny dreszcz. Nic. To oznacza, e
wci jest w domu, w tym pokoju. Powoli odwrciem si
od okna.
Nie potrafiem stwierdzi, czy tapeta na cianach
tego pokoju bya ta, czy poka ze staroci. Na nocnym
stoliku stay dwie fotografie.
Jedna w kolorze sepii, ktr ju widziaem: rodzina
Sobkw przed wybuchem drugiej wojny wiatowej. Samuel,
Esther, Emmanuel i maa Lizzy. Druga bya wyblaka, ale
kolorowa ukazywaa Nietoperzyc, wygldajc na
pidziesit lub szedziesit lat, stojc pod drzewem z
tym samym smutnookim kdzierzawym chopcem, ktrego
zdjcie widziaem przed chwil na korytarzu.
Staem nieruchomo i nasuchiwaem.
Gdzie chowa si Rzenik?
Przez moment zastanawiaem si, czy schowa si
pod kiem. Zerknem na podog i pomylaem, e
byaby to zbyt oczywista kryjwka, gdy spod ka
wynurzyy si dwie rce, zapay mnie za kostki i szarpny.
Wrzasnem i straciem rwnowag. Uderzyem
okciem o nocny stolik, strcajc lampk. Pokj pogry si

w ciemnociach, zanim z oskotem upadem na podog.


Rce nie puszczay, wcigajc mnie pod ko.
W panice zaczem wierzga, majc nadziej trafi
go lub uwolni nogi. Jednak nie puszcza. Nic nie
widziaem, tylko czuem, jak powoli wciga mnie pod
ko.
Trzy czwarte mojego ciaa ju tam byo.
Co on prbowa zrobi?
Nie wiedziaem i nie obchodzio mnie to. Chciaem
si uwolni. Kopaem, wierzgaem i wrzeszczaem, a w
kocu uwolniem najpierw jedn, a potem drug nog.
Rakiem przemknem po pododze w odlegy kt pokoju.
Skuliem si tam, podcigajc kolana pod brod, i czekaem.
Nie wiedziaem, co robi. Mj wzrok jeszcze nie
przywyk do ciemnoci, jaka zapada po rozbiciu lampy.
Osoniem si rkami, przyjmujc obronn pozycj.
Przeciwnik nadal by w pokoju, ale nie wiedziaem gdzie.
Musiaem by przygotowany. Prbowaem znieruchomie i
sucha, ale zbyt gono dyszaem.
Nagle drzwi otworzyy si i zamkny.
Wstaem i podbiegem do nich. Namacaem klamk,
sprbowaem j nacisn Ani drgna.
Nacisnem mocniej. Nic. Usyszaem ciche trzaski.
Wcignem powietrze przez nos i wyczuem co, co
sprawio, e wytrzeszczyem oczy.
Odchyliem si i uderzyem barkiem. Bez skutku.
Cofnem si o krok i znw rbnem caym ciarem ciaa
w drzwi.
Ustpiy. Potknem si i upadem na rodku

korytarza z tymi wszystkimi fotografiami.


A one si paliy.
Ogie szala, pomienie taczyy po cianach i pod
sufitem, bo papier fotograficzny pali si jak nafta. Zdjcia
marszczyy si, odpaday od cian i czerniay, na korytarzu
byo ciemno od dymu. Pomienie szybko zaszy mnie z
boku, odcinajc drog do sypialni. Zasoniem usta rk i
zaczem szuka drogi ucieczki.
Otaczay mnie ciany ognia.
Przypomniaem
sobie
rad
ze
szkolenia
przeciwpoarowego w czwartej klasie: poruszaj si na
czworakach. Tak zrobiem, ale nie sdziem, e to co da.
Pomienie szalay wszdzie, a ar by nieznony.
Zaczem si dusi. Drog do sypialni spowiy
pomienie tak samo drog do schodw.
Gdy ogie zblia si do mnie, po prawej stronie
dostrzegem otwarte drzwi.
Wtoczyem si do pokoju, ktry zapewne kiedy by
pokojem gocinnym. Niewiele widziaem wci
poruszaem si na czworakach, a dym by gsty ale
zauwayem, e w przeciwiestwie do reszty domu ten
pokj pomalowano na czerwono, to i niebiesko. Oczy
zaczy mi zawi od dymu. Prbowaem wstrzyma oddech
i poczoga si dalej. Moja rka natrafia na co
mikkiego Gumowatego? Usyszaem pisk i spojrzaem w
d.
To bya gumowa kaczuszka. Na pododze leay
porozrzucane zabawki.
Nie miaem czasu si dziwi. Ogie z rykiem

wtargn do pokoju, jakby za mn poda. Przetoczyem si


na plecy i zaczem wierzga nogami, gdy pomienie
apczywie lizay mi stopy. Oparem si plecami o cian.
Byem w potrzasku.
Za kilka sekund pochonie mnie ogie. Chciabym
mc wam powiedzie, o czym w tamtym momencie
mylaem. Otaczaa mnie mier.
Nie sdz, eby ycie przemkno mi przed oczami
ani ebym myla o mojej mamie na odwyku czy o ojcu na
miejscu wypadku. Strach zwyczajny strach zaguszy
wszystkie myli oprcz jednej: musiaem znale drog
ucieczki.
Zdoaem otworzy zazawione oczy. Pomienie si
zbliay. Spojrzaem w gr i przez gstniejcy dym
zobaczyem okno.
Czytaem gdzie, e aden komputer nie moe
rywalizowa z ludzkim mzgiem pod wzgldem szybkoci
pewnych kalkulacji. Tak wic to, co zdarzyo si potem,
trwao moe jedn dziesit sekundy albo krcej. Mj mzg
podsun mi obraz frontowej ciany domu Nietoperzycy
widok z ulicy, jeli kto woli i natychmiast ustali
pooenie okien na pitrze. Ju wiedziaem, gdzie jestem,
jak wysoko, i e jeli wyjd przez to okno, znajd si na
dachu ganku.
Gdy pomienie ju prawie mnie dosigay,
doskoczyem do okna i szarpnem.
Ani drgno.
Zobaczyem, e nie ma klamki.
Nie byo czasu do namysu ani na prbowanie

czego innego. Z impetem oparem si plecami o szyb.


Poczuem, jak okno pka, i wypadem na zewntrz. Tlen
podsyci ogie, ale ja przywarem do dachu.
Nade mn buchny pomienie.
Dach by spadzisty i zaczem si zsuwa. Prbujc
namaca rkami krawd, pozwoliem dziaa grawitacji.
Gdy zaczem spada, obrciem si tak, eby wyldowa
na nogach. Znalazem si na podwrku przed domem i
przetoczyem po ziemi. Wstaem i spojrzaem za siebie, na
dom.
Poeray go pomienie.
W oddali usyszaem wycie syren. Nie miaem
pojcia, co robi. Odwrciem si w lewo, niczego nie
zauwayem, odwrciem si w prawo, a tam, gapic si na
poar, sta Rzenik.
Przez moment tylko na niego patrzyem, nie mogc
si ruszy. Waciwie nic mi si nie stao. Mogem mie
jakie zadrapania lub lekkie oparzenia, ale wiedziaem, e
nic mi nie bdzie. Moe apaem oddech.
Moe po prostu byem zbyt oszoomiony. Jednak
staem tam, nie dalej ni pitnacie metrw od czowieka,
ktry zabra mojego ojca i dopiero co prbowa mnie zabi,
i nie mogem si ruszy.
Znw zawyy syreny i Rzenik najzwyczajniej w
wiecie odwrci si, by uciec.
To wyrwao mnie z odrtwienia. Oho, nie ma mowy,
eby zwia, pomylaem. Rzenik mg by szybki, ale ja
byem szybszy, a gniew dodawa mi si. W adnym razie nie
ujdzie mu to na sucho.

Mylaem, e Rzenik skieruje si do lasu, lecz on


pobieg na podwrko na tyach ssiedniego domu. Nie
wahaem si ani chwili. Ju nie. Pdziem za nim, ile si w
nogach. Przebieglimy przez jedno podwrko, drugie, a
potem trzecie.
Zmniejszaem dystans.
Za plecami usyszaem gosy. Kto krzykn: Stj!.
Nie posucha em. Pomylaem, e zrobi to, kiedy Rzenik
si zatrzyma. Przeskoczy przez ywopot. Ja te.
Dzielia nas odlego zaledwie trzech metrw, gdy
w kocu wpad midzy drzewa. Nic mu to nie da. Byem
blisko. Zapi go, przewrc i Runem jak dugi.
Kto obali mnie na ziemi i na mnie usiad.
Stj! Policja!
Spojrzaem w gr i zobaczyem twarz komendanta
Taylora!
Nie ruszaj si! krzykn.
Puszczaj! Musicie go zapa!
Jednak komendant Taylor mnie nie sucha.
Powiedziaem, nie ruszaj si. Le i wycignij rce
nad gow.
On ucieknie!
Ju!
Taylor chcia mnie przewrci na brzuch. Nie
pozwoliem mu na to, zrzuciem go z siebie i zerwaem si
na rwne nogi.
Nie moemy pozwoli mu uciec! wrzasnem,
odwracajc si w stron lasu.
Jednak ju dobieg do nas drugi policjant. I trzeci.

Jeden zapa mnie za nogi, a drugi w pasie. Znw upadem.


Taylor stan nade mn, czerwony z wciekoci. Cofn
nog, jakby zamierza mnie kopn, ale wtedy usyszaem
inny gos:
Zostaw go, Ed!
To by Myron.
Taylor si odwrci. Prbowaem wsta i pobiec za
Rzenikiem, poniewa nie byo czasu na wyjanienia,
naprawd, i pomylaem, e pobiegn za mn, a ja wyjani
wszystko pniej. Zdoaem mu si wyrwa, ale kiedy znw
spojrzaem na las, nic si tam nie ruszao i nic nie byo
sycha. Zawahaem si, a policjanci wykorzystali to, eby
znw mnie zapa.
Nie byo sensu si szarpa.
Zrobio si cicho. Dom Nietoperzycy spon do
fundamentw.
A Rzenik uciek.
24
Mwiem wszystkim o tym jasnowosym facecie, ale
nikt mnie nie sucha. Wci czerwony jak burak,
komendant Taylor wyj kajdanki.
Jeste aresztowany oznajmi. Odwr si i
za rce na plecy.
Chcia mnie zapa za rami, ale wujek Myron
wepchn si midzy nas.
Pod jakim zarzutem?
artujesz, no nie? Moe podpalenia, tak na
pocztek?
Widziae, jak podkada ogie?

Nie powiedzia Taylor ale ucieka.


Moe dlatego, e no nie wiem mg spon
w poarze? warkn Myron. A chciaby, eby co zrobi?
Ugasi go?
Taylor zacisn pici.
No, Bolitar, a co z reszt? Stawianie oporu przy
aresztowaniu, napad na funkcjonariusza policji Rzucie
si na niego po ciemku, a on tylko wymkn ci si z rk.
Nie uderzy ci. Jeli ci wstyd, e pokona ci
nastolatek Komendant Taylor poczerwienia jeszcze
bardziej. Och, to nie poprawio sytuacji.
Zgarniam go, Bolitar. Zejd mi z drogi.
Dokd go zabieracie?
Najpierw na posterunek, eby wcign go do akt,
a potem do Newark, na przesuchanie wstpne w sprawie
kaucji.
Kaucji? Czy to nie lekka przesada, Ed?
Moe uciec.
Przecie to dzieciak, na mio bosk. Myron
pooy do na moim ramieniu. Nie mw ani sowa,
Mickey, syszysz? Ani sowa. Znw zwrci si do
Taylora: Bd jecha za waszym radiowozem.
Jako jego adwokat zabraniam wam go
przesuchiwa.
Taylor wyj kajdanki.
Rce na plecy.
Powanie, Ed? prychn Myron.
Przepisy wyjani Taylor. Chyba e uwaasz,
i twj bratanek zasuguje na specjalne traktowanie.

W porzdku mruknem, zakadajc rce na


plecy. Komendant Taylor mnie sku, a jeden z jego ludzi
zaprowadzi do radiowozu i usiad obok z tyu. Komendant
Taylor zaj miejsce z przodu.
Spojrzaem na poncy dom. Mylaem o zdjciach
Ashley i smutnookiego chopca o krconych wosach.
Mylaem o wszystkim, co tam widziaem i syszaem, i
zastanawiaem si, co to oznacza. Domyliem si, e ten
dom by gwn kwater Schroniska Abeona. Teraz przesta
istnie, spalony przez Kogo? Rzenika z odzi?
Czowieka, ktry ma dziewidziesit lat, ale wci
wyglda jak trzydziestolatek? Czy to ma sens?
I najwaniejsze pytanie, ktre zadawaem sobie raz
po raz: co on zrobi z moim ojcem?
Nie wierz sapn Taylor.
Spojrzaem w lusterko i napotkaem jego wzrok. Ju
miaem zapyta, o czym mwi, ale przypomniaem sobie, e
Myron kaza mi si nie odzywa.
Wyrczy mnie gliniarz siedzcy obok:
W co nie wierzysz?
Bolitar. Wujek tego dzieciaka.
Co z nim?
Jedzie za nami limuzyn.
Nieatwo byo odwrci si ze skutymi rkami, ale
jako mi si to udao. Taylor mia racj: jechaa za nami
wielka czarna limuzyna.
A wic, Mickey powiedzia komendant Taylor
ju drugi raz przyapaem ci przy tym starym domu.
Chcesz mi powiedzie dlaczego?

Nie, prosz pana.


Moe masz sabo do staruszek? W drwicym
gosie komendanta usyszaem echo sw jego syna: Ema!
Muuu!. Czy tak, Mickey?
Lubisz stare babcie czy co?
Nie daem si sprowokowa. Nawet gliniarz
siedzcy obok mnie skrzywi si, syszc t obciachow
gadk.
Posterunek policji w Kasselton mieci si
naprzeciwko liceum, po drugiej stronie ulicy. Przed kilkoma
godzinami cicho witowaem mj koszykarski debiut w
sali gimnastycznej kilkanacie metrw od miejsca, do
ktrego teraz przywieli mnie policjanci. ycie jest
naprawd pene niespodzianek.
Taylor wygramoli si z auta i zamkn za sob
drzwi. Kilka sekund pniej policjant, ktry siedzia obok
mnie, pomg mi wysi. Limuzyna zatrzymaa si tu za
nami. Tylne drzwi si otworzyy i wysiad z niej Myron.
Masz teraz limuzyn, Bolitar? zapyta
komendant Taylor. Przesun doni po dachu samochodu.
Naprawd uwaasz si za gwiazd.
Nie jest moja.
Nie? A czyja?
Tak naprawd Nagle wydao mi si, e
dostrzegam na twarzy Myrona cie umiechu. Naley do
Angeliki Wyatt.
Taylor skrzywi si z pogard.
Pewnie, a ja jestem George Clooney.
Przyciemniona szyba powoli si opucia. Angelica

Wyatt umiechna si i powiedziaa:


Pan jest komendantem policji w tym miasteczku?
Mio mi pana pozna.
Mylaem, e Taylor dostanie zawau.
Hm, panno Wyatt Ojej, to naprawd pani?
Wszyscy jestemy pani wielbicielami, prawda, chopcy?
Limuzyn ju otaczao piciu policjantw. Wszyscy
kiwali gowami jak marionetki. Angelica Wyatt nagrodzia
ich kolejnym umiechem. Powiedziaa co jeszcze, czego
nie usyszaem, ale niektrzy policjanci zachichotali.
Napotkaem spojrzenie wuja Myrona, ktry przewrci
oczami.
Angelica Wyatt wygosia pean na cze
przystojnych mczyzn w mundurach. Zobaczyem, jak
komendant Taylor przygadza wosy i wypina pier.
Naprawd? Czy nas, mczyzn, tak atwo owin wok
maego palca? Potem pomylaem o Rachel Caldwell. Czy
ona nie zrobia czego podobnego, kiedy spotkalimy si po
raz pierwszy? Czy nie podziaao to rwnie na mnie?
Zao si, e Ema powiedziaaby co citego,
zabawnego i prawdziwego.
Myron i ja stalimy z boku. Wci miaem na rkach
kajdanki. Angelica Wyatt nadal rozmawiaa z komendantem
Taylorem. A on chichota jak dziewczynka.
Co si dzieje? spytaem Myrona.
Na jego ustach znw zobaczyem ten umieszek.
Poczekaj.
Trzy minuty pniej komendant Taylor zdj mi
kajdanki.

Jeste jego prawnym opiekunem? zwrci si do


Myrona.
Tak.
Nie by. Niezupenie. To stanowio cz naszej
umowy. Zamieszkam u niego, ale moj prawn opiekunk
pozostanie mama. Jednak teraz, kiedy bya na odwyku,
wujek w pewnym stopniu przej t rol.
Musisz wej do rodka i podpisa kilka
dokumentw, zobowizanie, e si stawi, kiedy bdzie nam
potrzebny, takie rzeczy.
Myron i ja powstrzymalimy si i nie zapytalimy,
co si stao ze wstpnym przesuchaniem w sprawie kaucji
w Newark. Znalimy odpowied: Angelica Wyatt.
Zaczekaj w samochodzie rzuci Myron.
Szofer w czapce otworzy mi drzwi. Usiadem obok
Angeliki Wyatt.
Czuem si dziwnie, ona pewnie te. Bya gwiazd
filmow i w jej obecnoci czuem si no jak w
towarzystwie gwiazdy filmowej to byo co wielkiego,
wspaniaego i nierealnego. To nie bya jej wina. Sdz, e
rwnie nie moja. Po prostu to byo niesamowite.
Zastanawiaem si, jak ona sobie z tym radzi kadego dnia.
Co takiego daje ogromne moliwoci popatrzcie, jak
atwo mnie uwolnia ale jednoczenie musi by ciarem.
Wszystko w porzdku? spytaa.
Tak, prosz pani. Dzikuj za pomoc.
Jeszcze nigdy nie siedziaem w limuzynie. Fotele
obite skr, may telewizor i krysztaowe kieliszki.
Co si stao? Bye w tym domu?

I znw nie chciaem kama, ale te nie paliem si,


eby powiedzie prawd. Przecie prawie nie znaem tej
kobiety.
Wydawao mi si, e widz ogie, wic
prbowaem pomc.
Angelica Wyatt nie krya sceptycyzmu.
Wchodzc do tego domu?
Tak. Chciaem hm, sprawdzi, czy kto tam jest.
Dlaczego po prostu nie wezwae stray poarnej?
Ups.
Dlaczego zadzwonie do wujka i powiedziae
mu, e potrzebujesz pomocy?
Prosz mi wierzy, gdybym mg zadzwoni do
kogo innego Urwaem, aujc, e to powiedziaem.
Mickey?
Odwrciem si do niej. Mierzya mnie spojrzeniem,
ktre byo jednoczenie krzepice i dziwnie znajome.
Podobay mi si jej oczy, nie tylko dlatego, e byy piwne i
pikne, ale take dlatego, e widziaem w nich wewntrzne
ciepo.
Wiem, e to nie moja sprawa, ale twj wujek si
stara. Milczaem.
To dobry czowiek. Moesz mu ufa.
Bez urazy powiedziaem, jak mwi si zawsze,
kiedy zaraz si kogo urazi ale naprawd nie zna pani
sytuacji.
Owszem, Mickey, znam.
Zastanowiem si nad tym. Powiedziaa, e bya
przyjacik mojej mamy, zanim si urodziem.

Popeni bd tumaczya Angelica Wyatt.


Pewnego dnia to zrozumiesz. W yciu nie jest tak jak w
moich filmach. Dzieciaki myl, e doroli znaj wszystkie
odpowiedzi, podczas gdy jedyna rnica midzy dziemi a
dorosymi jest taka, e ci ostatni wiedz, i nie ma prostych
odpowiedzi.
Znowu bez urazy, ale ja ju od dawna nie yj w
przekonaniu, e doroli znaj wszystkie odpowiedzi.
O mao si nie rozemiaa.
Bdzimy, to chc powiedzie, Mickey. Wszyscy
bdzimy. Chcemy jak najlepiej i bardzo kochamy, ale
jestemy sabymi, niedoskonaymi istotami.
Angelica Wyatt spucia wzrok. Przez moment
mylaem, e si rozpacze.
Panno Wyatt?
Wszyscy popeniamy bdy. Twj wujek nie by
wyjtkiem.
Drzwi limuzyny si otworzyy i do rodka zajrza
Myron.
Wszystko u was w porzdku? zapyta.
Teraz zrozumiaem, dlaczego Angelica Wyatt jest
wielk aktork.
Rozpromienia si i nigdy bycie nie zgadli, e kilka
sekund wczeniej wygldaa na zdruzgotan.
Jasne odpara, przesuwajc si, eby zrobi mu
miejsce. Gawdzilimy sobie z Mickeyem.
25
Jak moecie sobie wyobrazi, Myron urzdzi mi
przesuchanie pierwszego, drugiego, trzeciego i czwartego

stopnia. Pomimo nalega Angeliki wci mu nie ufaem.


Wiedziaem, e moe powinienem. Wiedziaem, e kiedy
byem w tarapatach, wezwaem go na pomoc. Jednak
zarwno Nietoperzyca, jak i ysy ostrzegali mnie, ebym
nic nie mwi Myronowi.
Pomimo to w pewnej chwili zmikem i o mao nie
zaczem gada.
Wtedy jednak Myron bezwiednie da mi inny
powd, ebym milcza.
Twj ojciec poszed do tego domu, kiedy by may
przypomnia.
Nigdy mi nie powiedzia, co tam zobaczy.
Celna uwaga i skoro tata wola nic nie mwi
wujkowi Myronowi, doszedem do wniosku, e ja te nie
powinienem.
W pewnym momencie Myron rozoy rce i wrci
do salonu. Zastanawiaem si, co teraz zrobi. Nie mogem
go zignorowa, bo, prawd mwic, czego od niego
chciaem. Poszedem do salonu i usiadem na kanapie. Przed
kilkoma laty Myron odkupi dom, w ktrym spdzi
dziecistwo. To oznaczao, e on i mj tata wychowali si
tutaj, co owszem byo troch upiorne. Dwaj bracia
godzinami ogldali telewizj. Dziwnie byo wyobrazi sobie
mojego ojca jako dzieciaka, w jednym pokoju z Myronem.
Nie wiedziaem, jak zacz, wic wkroczyem na
znajomy teren, przypuszczajc, e to go zainteresuje.
Dzisiejsze eliminacje poszy dobrze zagaiem.
Taak? Jak przewidywaem, pokn haczyk.
Trenowae z juniorami?

Kiwnem gow.
Ale trener Grady powiedzia, e jutro chce si ze
mn widzie.
Syszc to, Myron si umiechn.
Mylisz, e zamierza ci powoa?
Nie wiem odparem, chocia tak podejrzewaem.
Myron rwnie.
Dobrze grae?
Tak myl.
To wspaniale.
Cisza. W porzdku, koniec rozgrzewki.
Musz prosi ci o przysug. Wiem, e to zabrzmi
dziwnie, ale chc, eby mi zaufa.
Myron usiad i pochyli si w moj stron.
O co chodzi?
Chc chc ekshumowa ojca.
Wyglda, jakby dosta w twarz.
Co takiego?
Zaczem si wycofywa. Ludzie, powinienem to
przemyle.
Chc przenie jego ciao tutaj skamaem.
eby by pochowany bliej nas.
Naprawd?
Tak.
I co poza tym, Mickey?
Nic.
I co poza tym, Mickey? powtrzy z naciskiem
Myron. Jak to uj?
Nie widziaem go, gdy by nieywy

powiedziaem powoli. Ja musz wiedzie, e to on ley


w tej trumnie.
Myron zastanawia si przez chwil. Kiedy si
odezwa, mwi agodniejszym tonem:
A wic chcesz zamkn ten rozdzia?
Wanie. Zamkn rozdzia.
Nie sdz, eby widok jego ciaa ci w tym pomg.
Myronie, posuchaj mnie, dobrze? Po prostu
posuchaj. Myron czeka.
Musz mie pewno, e w tej trumnie jest tata.
Nie pojmowa.
Co przez to rozumiesz?
Zamknem oczy.
Prosiem ci, eby mi zaufa. Prosz.
Myron przyglda mi si przez dug chwil, a ja
patrzyem na niego, nie spuszczajc wzroku. Spodziewaem
si kolejnych pyta, ale mnie zaskoczy.
Dobrze, jutro zajm si formalnociami
powiedzia.
26
Nagle uwiadomiem sobie, e jestem godny i
zmczony. Wuj Myron zamwi tyle chiszczyzny, e
wystarczyoby dla dwunastoosobowej rodziny. Prbowaem
je w milczeniu, ale Myron musia mi przypomnie, jak
zawsze, e to bya ulubiona chiska restauracja mojego ojca,
ktry wprost przepada za krewetkami w sosie homarowym.
Kiedy skoczyem je, chciaem zadzwoni do Emy
i opowiedzie jej o wszystkim, co si wydarzyo, ale zrobio
si pno i byem zbyt zmczony. To mogo poczeka.

Wysuchawszy od yki plotek o yciu rodzinnym Emy,


chciaem j pocieszy, a jednoczenie baem si, e mog
wszystko popsu.
Dostaem SMS od Rachel: Jutro po szkole wci
aktualne?
Ja: Tak. Jak si masz? Rachel: Dobrze. Musz
koczy. Do jutra. Kiedy nazajutrz rano szkolny dzwonek
zadzwoni o smej trzydzieci, znw byem w klasie.
Zabawne, jak szkoa potrafi wygadzi ostre kanty
wszystkiego, nawet tego, przez co przechodziem.
Wydawao si, e w tym zwyczajnym budynku z czerwonej
cegy ycie biegnie zwykym trybem. Szkoa jest nudna,
pewnie, ale przynajmniej daje oparcie.
Moje ycie mogo si rozpada, jednak tu wszystko
byo cudownie normalne, a nawet pospolite.
Przerw na lunch zwykle spdzaem z Em i yk,
ale dzi miaem si zobaczy z trenerem Gradym,
prowadzcym szkoln druyn koszykwki. Czuem lekk
ulg na myl o tym, e unikn spotkania z nimi.
Nie zrozumcie mnie le. Ufaem im obojgu bez
zastrzee i chtnie powiedziabym im ca prawd, ale
Rachel prosia mnie, ebym nie mwi, e wpadam do niej
po szkole. Nie mogem zignorowa tej proby, no nie?
Krtko mwic, najlepsze rozwizanie byo
najbardziej tchrzliwe:
unika spotkania.
Zmierzajc do biura trenera Gradyego, przeszedem
obok szafki Ashley i poczuem dziwn tsknot. Ashley,
zanim znikna, bya jakby moj dziewczyn. Abeona

czyli Ema, yka, Rachel i ja j uratowaa.


Kiedy widziaem Ashley ostatni raz, pomachaa mi
na poegnanie i odjechaa furgonetk prowadzon przez
innego czonka Abeony.
Teraz, zaledwie kilka dni pniej, wszystkie lady
jej obecnoci zniky, a szafka miaa nowy zamek.
Domyliem si, e zaj j inny dzieciak, ktry przenis si
do naszej szkoy. Ashley znika, jakby nigdy jej tu nie byo.
Zastanawiaem si, gdzie teraz jest, czy wszystko u niej w
porzdku.
Zapukaem do drzwi gabinetu trenera Gradyego.
Wej!
Zwykle nie by to pokj, ktry chciao si
odwiedza. Pan Grady by jednoczenie pedagogiem
odpowiedzialnym za dyscyplin. Jeli wzywano kogo do
jego gabinetu, to zwykle musia siedzie za kar po lekcjach
albo zostawa zawieszony.
Pan Grady spojrza na mnie przez powkowe szka
okularw do czytania.
Zamknij drzwi rzuci.
Zrobiem to. Poprosi, ebym usiad. Rozejrzaem si
po gabinecie.
Nie byo tam adnych rodzinnych fotografii, trofew
czy zdj poprzednich druyn koszykarskich, niczego
osobistego.
Zatem zacz, kadc na biurku splecione donie
co mylisz o wczorajszych eliminacjach?
Nie wiedziaem, co odpowiedzie.
Byo fajnie.

Najwyraniej grasz w koszykwk od dawna.


Tak.
Duo podrowae, kiedy bye may, zgadza si?
Skinem gow.
Spdzie duo czasu za granic, grae w wielu
rnych druynach.
Tak.
Przez jaki czas najduej grae w tej samej
druynie?
Dwa miesice.
Jego mina wskazywaa, e spodziewa si takiej
odpowiedzi.
To jeden z powodw naszego powrotu do Stanw
wyjaniem. Widzi pan, mj ojciec chcia, ebym mg
pomieszka duej w jednym miejscu i gra w prawdziwej
szkolnej druynie.
Na przykad no nie wiem w reprezentacji
szkoy?
Nie odpowiedziaem.
Ta grupa chopcw gra w koszykwk od pitej
klasy szkoy podstawowej. Razem zdobywali laury we
wszystkich turniejach, a teraz, no c, rwnie mog je
zdoby. W przyszym roku rozjad si w rne strony.
Nie miaem nic do dodania, wic milczaem.
Wyjaniem ci niedawno, e nie lubi mie w
reprezentacji szkoy pierwszo i drugoklasistw. Jestem tu
trenerem dwanacie lat i jeszcze nie miaem drugoklasisty w
reprezentacji, a w tym roku, gdy do gry wraca piciu
zawodnikw z zeszorocznej druyny Zamilk. Ta

rozmowa nie przebiegaa w taki sposb, jak bym chcia.


Jednak widziaem, jak gra twj wujek, kiedy
chodzi do tej szkoy.
Wiem, e mia talent, jaki trafia si raz na pokolenie.
A gdy zobaczyem wczoraj, jak grasz ty, pomylaem, e
moe te go masz. Jeszcze nie wiem. Nie chc dziaa
pochopnie. Jednak jako trener musz postpowa uczciwie i
kademu da szans. Jeli to, co widziaem wczoraj, byo
szczliwym przypadkiem lub jeli konkurencja bya za
saba, no c, to si okae. Na razie jednak musz
przynajmniej da ci szans sprbowania si w reprezentacji
szkoy.
Miaem ochot uderzy pici w do i krzykn:
TAK!, ale zdoaem zapanowa nad emocjami.
Dzikuj, trenerze.
Nie dzikuj. Albo na to zasuysz, albo nie.
Opuci gow i zacz co pisa. Eliminacje do
reprezentacji zaczynaj si o szesnastej trzydzieci. Wtedy
si zobaczymy.
Wstaem i ruszyem do drzwi.
Mickey?
Odwrciem si.
Wiem, e miae problemy z niektrymi
chopakami ze starszych klas. Takimi jak Troy i Buck.
Tak, prosz pana.
To bardzo zyta grupka: Troy, Buck, Brandon,
Alec. Nie bd tym uszczliwieni. Jeli wejdziesz do
druyny, zajmiesz miejsce jednego z ich przyjaci.
Wzruszyem ramionami.

Niewiele mog z tym zrobi.


Ale moesz, Mickey. Aby odnie sukces na
boisku, potrzebujemy zgodnej wsppracy. Staraj si o tym
pamita. Bd mdrzejszy.
27
Kiedy dotarem do bufetu, pani Owens,
nauczycielka, ktr lubiem najmniej (co jest uprzejmym
stwierdzeniem, bo jej nie lubiem, a nawet nie znosiem),
obrzucia mnie zowrogim spojrzeniem i warkna:
Legitymacja.
Podaem j. Pani Owens obejrzaa dokument,
jakbym by terroryst posugujcym si podrobionym
paszportem. Po kilku dugich sekundach niechtnie
wpucia mnie do rodka. Poszedem do naszego stolika.
yka i Ema ju tam siedzieli, chocia oddzieleni od siebie
dwoma krzesami.
Gdzie bye? spytaa Ema.
Pan Grady chcia si ze mn widzie.
Masz kopoty? zaniepokoi si yka.
Nie. Wprost przeciwnie.
Gdy wyjaniaem im spraw eliminacji do szkolnej
druyny, zauwayem Troya i Bucka. Zmienili stolik i teraz
siedzieli tylko z chopakami, a konkretnie tylko z
chopakami
ze
szkolnej
druyny
koszykwki.
Zastanawiaem si, czy wiedz, e docz do nich podczas
dzisiejszych eliminacji. Patrzyem na ich stolik odrobin za
dugo.
Twoi przyszli koledzy z druyny mrukn yka.
Mhm.

Oczywicie, Bucka i Troya znasz. Poznae te


innych?
Nie.
C, Troy jest jednym kapitanem. Drugim jest
Brandon Foley. To ten na kocu stou. Najwyszy zawodnik
w druynie. Dwa metry i trzy centymetry.
Widywaem Brandona Foleya na korytarzu i czsto
syszaem, jak odczytuje poranne komunikaty.
Jest przewodniczcym rady uczniw doda
yka.
A take najlepszym przyjacielem Troya Taylora
wtrcia Ema. Od urodzenia mieszkaj przy tej samej ulicy
i zaczli razem gra, zanim wyroli z pieluch, co w ich
przypadku mogo nastpi w zeszym roku.
Super.
Gdy patrzyem na ich stolik, Brandon Foley
odwrci si i napotka mj wzrok. Spodziewaem si
standardowego drwicego spojrzenia, ale nie. Upewni si,
e na niego patrz, po czym skin gow w uprzejmy,
niemal krzepicy sposb.
Troy siedzia obok niego. Odwrci si, eby
zobaczy, na kogo patrzy jego przyjaciel, wic szybko
skierowaem wzrok na swj stolik.
Wszystko w porzdku? spytaa Ema.
Tak, ale mam naprawd wane wieci.
Opowiedziaem im o poarze domu Nietoperzycy.
Suchali z rozdziawionymi ustami. yka odezwa si
dopiero wtedy, gdy powiedziaem im o portretach na
korytarzu.

To oczywiste orzek.
Co?
Te fotografie. To bya galeria zdj dzieci
uratowanych przez Schronisko Abeona.
Opowiedziaem im, jak mnie aresztowano, jak zjawi
si wujek Myron, a Angelica Wyatt uchronia mnie przed
spdzeniem nocy w areszcie. Ema wygldaa na
rozzoszczon.
Chwila, skd twj wuj zna Angelic Wyatt?
To wystrzaowa laska doda yka.
Oboje popatrzylimy na niego.
Mwi o Angelice Wyatt wyjani yka.
Taak mrukna Ema. Wiemy. Odwrcia si
do mnie. Wic?
Nie mam pojcia. Myron jest jej ochroniarzem czy
kim takim.
Mylaam, e jest agentem sportowym.
Bo jest. Ja te tego nie rozumiem, ale Angelica
Wyatt znaa moj mam.
O czym ty mwisz? W gosie Emy zabrzmiay
ostre nutki. Jak moga j zna?
Obie byy tak jakby celebrytkami, kiedy byy
mode. Moja mama bya gwiazd tenisa, a Angelica mod
aktork. Pewnie si znay. Co za rnica?
Ema tylko cigna brwi.
Mam pomys odezwa si yka.
Ema spopielia go spojrzeniem.
Nie mog si doczeka, kiedy o nim usysz.
Ten jasnowosy facet Nazwijmy go Rzenik,

dobrze?
No?
yka poprawi okulary.
On prbowa ci zabi. Czy to moliwe, e mg
rwnie prbowa zabi Rachel?
Zamilklimy.
Niechtnie to przyznaj, ale yka moe mie
racj powiedziaa Ema.
Dzikuj. Nie jestem tylko uczt dla oczu, wiecie.
Musimy dziaa bardzo ostronie przypomniaem
im.
Czy kto mia jakie wieci od Rachel, od kiedy
zakradlimy si do szpitala? spyta yka.
No i tak. Mogem ich okama albo zawie zaufanie
Rachel. Sprbowaem czego poredniego.
Ja miaem. Na szczcie zadzwoni dzwonek.
Na razie jednak musz na tym poprzesta.
A to co ma znaczy? prychna Ema.
Wanie doda yka. Czy nie tkwimy w tym
razem?
Po prostu zaufajcie mi w tej sprawie.
Przypomniaem sobie mj plan na reszt dnia: wizyta u
Rachel, eliminacje. Hm. yka i Ema wci na mnie
patrzyli, czekajc na wyjanienia. Zrbmy tak: spotkajmy
si po eliminacjach. Wtedy moe bd mg wam
powiedzie wicej.
28
Gdy zadzwoni ostatni dzwonek, zapaem plecak i
zamierzaem pj do Rachel. Wanie zamykaem szafk,

kiedy usyszaem gos pani Friedman:


Panie Bolitar? Prosz na swko.
Oo, masz kopoty zauway jaki dzieciak
stojcy w pobliu.
Bardzo dojrzaa reakcja, no nie?
Kiedy wszedem do klasy, pani Friedman zamkna
za nami drzwi.
Odkryam co, co moe ci zainteresowa
powiedziaa.
Och Mam koleank, ktra pracuje w
Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie. Bye tam kiedy?
Nie, prosz pani.
Miaa tak smutn min.
Powiniene. Kady powinien. To okropne, a
jednak konieczne. Po wizycie w tym muzeum jeste innym
czowiekiem. Oczywicie, jeli masz sumienie. W kadym
razie rozmawiaam z moj koleank i zapytaam j o Hansa
Zeidnera, Rzenika z odzi.
Czekaem na cig dalszy. Poniewa nie dodaa nic
wicej, powiedziaem:
Dzikuj.
Pani Friedman przygldaa mi si uwanie.
Moesz mi wyjani, dlaczego ten temat tak ci
interesuje?
O mao tego nie zrobiem. Pomylaem o wszystkim,
co wiedziaem:
o Lizzy Sobek, Nietoperzycy, mieszkajcej tak
blisko miejsca, w ktrym stalimy teraz. Mylaem o
Rzeniku, moim ojcu i o poarze. Jednak w kocu

zrozumiaem, e nie powinienem i nie mog nic powiedzie.


Nie mog odparem. Jeszcze nie teraz.
Sdziem, e usysz kolejne pytania, ale nie.
Zamiast tego pani Friedman otworzya szuflad biurka.
Masz powiedziaa.
W rku trzymaa zdjcie. Wziem je od niej. Byo
czarno-biae, przedstawiao czowieka w mundurze Waffen
SS. Mia ciemne wosy i wsik. A take wydatny nos i
pospolite rysy. Oczy jak dwa czarne kamyki.
Dzikuj powiedziaem, spogldajc na ni.
Kto to jest?
Pani Friedman si skrzywia.
Kto to jest?
Tak. Kim jest mczyzna na fotografii?
A jak mylisz? To Hans Zeidner. Rzenik z odzi.
29
Brzytwa Ockhama.
Mj ojciec czsto mi to powtarza. Zasada brzytwy
Ockhama gosi:
Z dwch rwnorzdnych hipotez ta, ktra podaje
prostsze wytumaczenie, jest lepsza od bardziej
skomplikowanej. Krtko mwic: prostsza odpowied jest
zwykle najlepsza.
Dlaczego wic nie wziem pod uwag tej prostej
moliwoci, e fotografia pokazana mi przez Nietoperzyc
bya produktem Photoshopa?
Idc do domu Rachel, czuem gniew i na
Nietoperzyc, i na siebie.
Jak mogem by taki atwowierny? W obecnych

czasach, kiedy kady idiota majcy komputer potrafi


wyretuszowa zdjcie, jak mogem zaoy, e nazista z
drugiej wojny wiatowej przez siedemdziesit lat nie
zestarza si ani o jeden dzie i e pracuje teraz jako
sanitariusz w San Diego?
Ale ze mnie naiwny gupek!
Jasnowosy sanitariusz o zielonych oczach nie by
Rzenikiem z odzi. Nie mia dziewidziesiciu lat. Nie
by tym czowiekiem, ktry w Polsce w latach
czterdziestych torturowa i zabi dziesitki ludzi, w tym ojca
Lizzy Sobek. Ema przy uyciu Photoshopa wmontowaa
twarz tego faceta we wspczesne zdjcie i wysaa do San
Diego, prawda? Dlaczego kto nie mg postpi odwrotnie:
wzi zdjcie faceta po trzydziestce i wmontowa je w star
czarno-bia fotografi?
Kto zapewne Nietoperzyca lub ysy zwid
mnie prostym za biegiem cyfrowej obrbki zdj.
Po co? I co mogem z tym zrobi?
To bdzie musiao poczeka. Teraz powinienem
skoncentrowa si na Rachel. Kiedy zbliaem si do jej
domu, zobaczyem nadjedajcy z przeciwka radiowz.
Uskoczyem za drzewo. Za kierownic siedzia komendant
Taylor. By sam. Kiedy przejeda obok, wyglda na
strapionego i przestraszonego?
Nie wiedziaem, co o tym myle. Zaczekaem, a
radiowz zniknie mi z oczu, i wyszedem zza drzewa.
Brama podjazdu przed domem Rachel zamkna si za
odjedajcym Taylorem. Nacisnem guzik domofonu i
spojrzaem w kamer.

Ju ci wpuszczam powiedziaa Rachel.


Czekaa na mnie przy frontowych drzwiach. Gdyby
nie banda na skroni, nikt by si nie domyli, e zostaa
postrzelona. Oczywicie kula nie naruszya czaszki, tylko
rozerwaa skr, lecz, nie wiedzie czemu, to jeszcze
podkrelao groz tego faktu. Zapewne centymetr, nie
wicej, stanowi rnic midzy lekkim skaleczeniem a
mierci.
Na sam myl o tym miaem ochot j przytuli, ale
wydawao si to niewaciwe.
Tak si ciesz, e nic ci nie jest powiedziaem
tylko.
Rachel posaa mi niky umiech i pocaowaa mnie
w policzek. Miaa na sobie bluzk z krtkim rkawem, wic
lad po oparzeniu by widoczny. Zawsze chciaem j
zapyta, jak to si stao, poniewa oparzenie nadal
wygldao na bolesne, ale oczywicie nie bya to
odpowiednia chwila. Jej zaczerwienione oczy zdradzay, e
pakaa niedawno i zapewne dugo.
Tak mi przykro z powodu twojej mamy.
Dzikuj.
Czy wanie widziaem odjedajcego
komendanta Taylora?
Rachel pokiwaa gow.
Czego chcia?
Nie wiem. Dugo rozmawia z moim ojcem. Za
kadym razem, kiedy do nich podchodziam, mwili mi, e
to nic takiego. Och, a komendant Taylor wci mnie pyta,
co pamitam.

W szpitalu te to robi.
To chyba normalne. Chce ustali, co si
wydarzyo, i w ogle.
Pewnie tak przyznaa Rachel, ale nie wygldaa
na przekonan. To po prostu dziwne.
W jakim sensie?
Wydaje si jaki spity.
Wzruszya ramionami i poprowadzia mnie
korytarzem. Przystanlimy przy otwartych drzwiach
zagrodzonych t tam miejsce zbrodni. Wida byo
wyranie, e takow tu popeniono. Na pododze wci bya
krew. Przysunem si do Rachel. Zacza dre. Objem j
i przytuliem.
Dlaczego nie pjdziemy gdzie indziej?
powiedziaem najagodniej, jak umiaem.
Nie, w porzdku. Chciaam ci to pokaza.
W domu byo cicho.
Kto tu jest oprcz ciebie? spytaem.
Nie.
To mnie zdziwio.
A gdzie twj ojciec i macocha?
Macocha potrzebowaa wakacji. Na szczcie. Jest
w orodku wypoczynkowym w Arizonie. Ojciec jest w
pracy. Kiedy zauwaya moj zatroskan min, machna
rk. Wierz mi, tak jest lepiej.
Przez moment tylko patrzylimy na krew na
pododze. Oczy Rachel znw napeniy si zami. Nie
wiedzc, jak zareagowa, spytaem:
Chcesz mi opowiedzie, co si stao?

To proste. Przeze mnie zabito moj matk.


Teraz naprawd nie miaem pojcia, jak si
zachowa. Kiedy znw si odezwaem, mwiem powoli i
ostronie.
Nie rozumiem, jak to moliwe.
Ja j tutaj cignam. Wpakowaam j w
krzyowy ogie.
Jaki krzyowy ogie?
Rachel pokrcia gow.
To ju nie ma znaczenia.
Oczywicie, e ma. Kto prbowa ci zabi, a
zeszej nocy Zamilkem.
Co zeszej nocy?
Zeszej nocy kto prbowa zabi mnie.
Zesztywniaa.
O czym ty mwisz?
Opowiedziaem jej o Rzeniku i poarze domu
Nietoperzycy. Rachel suchaa zaszokowana.
Nic jej si nie stao?
Nietoperzycy? Nie wiem. Nie widziaem jej.
Nie rozumiem tego.
Oboje spojrzelimy na miejsce zbrodni.
Opowiedz mi, co si stao poprosiem.
Nie pamitam wszystkiego.
Powiedz mi to, co pamitasz.
Odwrciem si do Rachel. wiata byy
przyciemnione i rysoway cienie na jej licznej twarzyczce.
Tak bardzo pragnem dotkn jej policzka i j przytuli.
Nie zrobiem tego. Staem i czekaem.

Musz si cofn w przeszo zacza. Musz


wyjani, dlaczego moja mama w ogle tutaj bya.
W porzdku. Nie spiesz si.
Chyba musz. Niemal si umiechna. Czy nie
masz eliminacji?
Jest jeszcze czas.
Rachel spojrzaa na plam krwi na dywanie.
Bardzo dugo byam za na mam. Uwaaam, e
mnie porzucia.
Ja rwnie popatrzyem na krew.
Matka opucia nas, kiedy miaam dziesi lat.
Ojciec mwi mi, e ona wci mnie kocha, ale
potrzebuje Rachel nakrelia w powietrzu cudzysw
odpoczynku. Nie wiedziaam, co to oznacza. Chc
powiedzie, e w pewien sposb nadal nie wiem.
Wiedziaam tylko, e mnie opucia. Moi rodzice si
rozwiedli i nie widziaam matki przez trzy lata.
Trzy lata? Och Nawet nie wiedziaam, gdzie
jest.
Zastanowiem si.
Niedawno powiedziaa mi, e twoja mama
mieszka na Florydzie.
To nie do koca prawda. Chc powiedzie, e bya
na Florydzie, przynajmniej przez jaki czas. Rachel
przerwaa i pokrcia gow. le to wszystko opowiadam.
W porzdku powiedziaem. Nie spiesz si.
No dobrze. O czym to ja mwiam? O rozwodzie.
Kiedy nastpnym razem zobaczyam mam, miaam
trzynacie lat. Pewnego dnia po prostu zjawia si po szkole.

Chc powiedzie, e to byo takie nierzeczywiste, wiesz?


Staa tam z innymi matkami, umiechajc si jak no, jak
nienormalna. Wygldaa okropnie. Naoya za duo
jaskrawoczerwonej szminki i miaa potargane wosy.
Chciaa odwie mnie do domu, ale ja po prostu si jej
baam. Zadzwoniam po ojca. Kiedy przyjecha, matka
zrobia okropn scen. Oszalaa. Zacza na niego
wrzeszcze, e j zamkn. Krzyczaa, e wszystko o nim
wie.
Wydawao si, e temperatura w pokoju spada nagle
o kilka stopni.
I co wydarzyo si potem? zapytaem.
Ojciec by bardzo spokojny. Pozwoli jej szale, a
przyjechaa policja. To byo straszne. Miaa rozmazan
szmink i takie wielkie oczy jakby w ogle mnie nie
widziaa. Pniej, kiedy ju sobie posza, ojciec wyjani, e
matka nie opucia nas tak po prostu, tylko przeya
zaamanie nerwowe. Powiedzia, e zawsze miaa problemy
z psychik, a kiedy skoczyam dziesi lat, staa si
niepoczytalna, a nawet niebezpieczna. Powiedzia, e w
cigu trzech ostatnich lat raz po raz ldowaa w szpitalu.
Mwic niebezpieczna Nie wiem, co mia
na myli zbyt szybko odrzeka Rachel. Tata twierdzi, e
bya niezrwnowaona. Powiedzia, e musia uzyska
nakaz sdowy, eby wysa j na leczenie. Nie wiedziaam,
co o tym myle. Byam za, przestraszona i smutna. Chc
powiedzie, e w pewien sposb miao to sens. Pokrcia
gow. Niewane. Pomylaam sobie, no c, moja matka
jest szalona. Ojciec chyba si stara, ale nie potrafi si do

mnie zbliy. To byo bez znaczenia. Miaam przyjaci i


szko.
Rachel w kocu oderwaa wzrok od plamy krwi.
Dwa tygodnie temu mam znowu wypucili.
Jednak tym razem ojciec mia wszelkie moliwe nakazy
sdowe zabraniajce jej si do nas zblia. Moga mnie
odwiedza tylko w obecnoci pracownicy opieki spoecznej,
takie rzeczy. Ja jednak chciaam si z ni zobaczy. Tak
wic kiedy zadzwonia, spotkaymy si w tajemnicy. Nie
powiedziaam o tym ojcu. Nie powiedziaam nikomu.
Rachel spojrzaa na mnie i umiechna si blado. Kiedy
spotkaymy si po raz pierwszy, mama uciskaa mnie i,
sama nie wiem, to zabrzmi dziwnie, nagle poczuam si tak,
jakbym znw bya szczliw ma dziewczynk. Wiesz, co
chc powiedzie?
Pomylaem o tym, jak ciskaa mnie moja mama.
Tak.
Uwiadomiam sobie, e ju nikt mnie nie
obejmuje. Czy to nie dziwne? Ojciec, c, przesta to robi,
kiedy dorosam, a chopcy nigdy nie chc si tak po prostu
przytula, jeli wiesz, co chc powiedzie.
Wolabym nie wiedzie. Kiwnem gow, czujc
ciskanie w gardle.
Pomylaem o Troyu Taylorze i uwiadomiem
sobie, jakim okropnym jestem egoist, wic kazaem sobie
przesta.
A wic to byo mie? odezwaem si. To
spotkanie z matk.
Przez kilka dni byo wspaniale. A potem co si

popsuo.
Co?
Mama znw zacza szale, mwi, jakim zym
czowiekiem jest tata, e opowiada o niej kamstwa,
podtruwa j i mwi wszystkim, e jest wariatk, eby
ukry prawd o sobie. Wpada w paranoj i zacza mnie
pyta, czy ojciec wie o naszym spotkaniu. Prbowaam j
uspokoi, ale ona wci powtarzaa, e jeli si dowie, to j
zabije.
Zamilka.
I co zrobia?
Rachel wzruszya ramionami.
Prbowaam j uspokoi. Pytaam, jakie zaywa
lekarstwa. No wiesz, waciwie nie byam zaskoczona. Ju
wczeniej widziaam j w takim stanie. Moe ja te si
obwiniaam.
O co?
Moe gdybym bya lepsz crk Wiesz, e to
nieprawda.
Wiem. Chc powiedzie, e ojciec tumaczy mi to
sto razy. Ona bya chora. To ani moja wina, ani jego. Jej te
nie. Tak jak matka Cynthii Cooper zachorowaa na raka, tak
moja mama zapada na chorob, ktra atakuje mzg. Nic nie
moga na to poradzi.
Pomylaem o mojej mamie na odwyku. Mwili mi
to samo: jej uzalenienie od narkotykw jest chorob. To
nie kwestia siy woli i nie powinienem bra tego do siebie,
przekonywali eksperci, a jednak, niewane, jak czsto to
sobie powtarzaem, niezalenie od tego, jak bardzo j

kochaem i rozumiaem to, co jej si przydarzyo, zawsze


jaka cz mojej wiadomoci uwaaa, e w ostatecznym
rozrachunku moja mama wolaa narkotyki ni mnie.
Tak wic patrz na t kobiet, ktra mnie
wychowaa, ostatni osob okazujc mi ciepe uczucia, i
nagle zaczynam si nad czym zastanawia, nad czym, o
czym jeszcze nigdy nie rozmylaam.
Nad czym? zapytaem.
Rachel odwrcia si, jej oczy byy suche i
przytomne.
A jeli moja mama nie bya szalona? A jeli
mwia prawd? Milczaem. A jeli mj ojciec
rzeczywicie co jej zrobi?
Na przykad?
Nie wiem. Wci powtarzaa, e wie o nim co
zego. A jeeli mwia prawd? No wiesz, ojciec nie tylko
zamkn j w szpitalu dla psychicznie chorych, ale take
rozwid si z ni i oeni z inn. Wyjani mi to, mwi, e
przestali si kocha ju przed laty, e zasuy na odrobin
szczcia i tak dalej. Ale czy naprawd musia zamyka j w
psychiatryku? Nie mg znale innego sposobu? To bya
moja matka, jedyna kobieta, ktra mnie kochaa. Czy nie
powinnam
przynajmniej
udzieli
jej
przywileju
wtpliwoci? Jeli ja jej nie uwierz, to kto?
I co zrobia?
Po policzku Rachel spyna za.
Zaczam uwaniej przyglda si ojcu.
Co chcesz przez to powiedzie?
Pokrcia gow.

Niewane.
Co?
Policja mwi, e to by wamywacz, a moe
dwch. Albo jacy inni przestpcy. Widzisz, mj ojciec mia
nie wrci na noc, wic pozwoliam, eby mama ze mn
zostaa. Gdyby wiedzia, byby wcieky. Siedziaam w
swoim pokoju, a mama na dole, ogldaa telewizj. Byo
pno. Rozmawiaam z tob przez telefon, kiedy usyszaam
gosy. Pomylaam, e moe ojciec wrci do domu, wic
zeszam po schodach. Minam zaom korytarza I co?
Rachel wzruszya ramionami.
Nic wicej nie pamitam. Ocknam si w szpitalu.
Powiedziaa, e usyszaa gosy?
Tak.
Wicej ni jeden?
Tak.
Mskie, kobiece?
Takie i takie. Jeden nalea do mamy.
A inne?
Powiedziaam policji, e ich nie rozpoznaam.
Ale Nie wiem. Wydawao mi si, e jeden z
nich mg nalee do ojca.
Cisza.
Przecie ojciec nigdy by do ciebie nie strzeli.
Nie odpowiedziaa.
Rachel?
Oczywicie, e nie.
Mwia, e zacza przyglda si ojcu, eby
sprawdzi, czy mat ka mwia prawd. Odkrya co?

To nie ma znaczenia. Policja twierdzi, e to by


kto obcy. Zapewne tylko sobie wyobraziam, e syszaam
ojca.
Poznaem po jej tonie, e unika odpowiedzi.
Zaczekaj chwilk. Dlaczego komendant Taylor
powiedzia ci w szpitalu, eby nic nie mwia inspektor
Dunleavy?
Nie wiem.
I dlaczego na drzwiach by namalowany motyl?
dryem.
A jak mylisz?
Tylko na ni popatrzyem.
Pracujesz dla Abeony?
Nic nie powiedziaa.
Jak mogem by taki gupi? O mao nie
walnem si w czoo. Nie przypadkiem pomoga Ashley.
Wiedziaa, e ona ukrywa si w naszej szkole, prawda?
Znw nie odpowiedziaa.
Rachel, po tym wszystkim, przez co przeszlimy,
nadal mi nie ufasz?
Ufam ci odpowiedziaa ostro. Tak jak ty mnie.
A co to ma znaczy?
Chcesz powiedzie, e mwisz mi wszystko?
Zamierzasz twierdzi, e ufasz mi tak samo, jak ufasz
Emie?
Emie? A co ona ma z tym wsplnego?
Komu ufasz bardziej, Mickey, mnie czyjej?
To nie zawody.
Jasne prychna z sarkazmem. Racja.

Pokrcia gow. I kto tu jest gupi? Nie powinnam ci


niczego mwi.
Rachel, posuchaj. Pooyem donie na jej
ramionach i obrciem j twarz do siebie. Chc ci pomc.
Nie chc twojej pomocy.
Odsuna si.
Przecie Co tu si dzieje?
Spojrzaem przez rami. W drzwiach sta mczyzna
w garniturze i zaciska pici.
Tato? powiedziaa Rachel.
Gdy odwrciem si do niego, eby si przedstawi,
sign do kieszeni, wyj bro i wycelowa j w moj pier.
Ooo.
Kim jeste?
Kolana miaem jak z waty. Podniosem rce. Rachel
wysuna si przede mnie.
Co ty wyprawiasz?! krzykna. To mj
przyjaciel!
Kim on jest?
Ju ci mwiam. To przyjaciel. Od to!
Jej ojciec spoglda na mnie, lufa jego broni te.
Tkwiem z rkami w grze i staraem si nie trz. Rachel
staa przede mn, zagradzajc mi drog. Byem bliski
paniki, czuem si jak tchrz. Chciaem j odsun, ale
baem si zrobi jakikolwiek gwatowny ruch.
W kocu pan Caldwell opuci bro.
Przepraszam, ja chyba wci jestem
zdenerwowany.
Od kiedy nosisz bro? zapytaa Rachel.

Od kiedy w tym domu strzelano do mojej crki i


byej ony. Pan Caldwell spojrza na mnie.
Przepraszam Urwa, jakby prbowa przypomnie sobie
moje imi.
Mickey podpowiedziaem. Mickey Bolitar.
Rachel, nie pamitam, eby wspominaa o kim o
imieniu Mickey.
To nowy przyjaciel wyjania Rachel i wydawao
mi si, e jej gos dry ze zdenerwowania. Pan Caldwell te
to usysza. Pomylaem, e moe zechce zapyta j o co
jeszcze, ale zamiast tego zwrci si do mnie:
Mickey, naprawd mi przykro, e do ciebie
mierzyem. Jak Rachel zapewne ci mwia, mielimy tu
przykry incydent.
Czeka na moj reakcj, ale si nie doczeka. Czy
Rachel powinna bya mi o tym mwi? Nie wiedziaem,
wic ani nie potwierdziem, ani nie zaprzeczyem, e wiem
o morderstwie.
Kto wama si do naszego domu i strzela do
mojej crki i jej matki cign. Rachel wanie wysza ze
szpitala i wyranie jej mwiem, eby nikogo nie
wpuszczaa, wic kiedy zobaczyem, e si kcicie
Rozumiem mruknem, chocia nie byem pewny, czy tak
jest naprawd. Ten czowiek nosi bro. Wyj j i we mnie
celowa. Nie mogem zebra myli.
Chyba powiniene ju i powiedziaa do mnie
Rachel. Wiem, e masz trening koszykwki.
Skinem gow, ale nie podoba mi si pomys
zostawienia jej samej z ojcem? Szukaem w jej twarzy

odpowiedzi, lecz odwrcia si i ruszya do drzwi. Gdy


mijaem pana Caldwella, wycign do mnie rk.
Podaem mu swoj. Mia mocny ucisk.
Mio byo ci pozna, Mickey.
Taak, pomylaem, nie ma to jak celowa do kogo z
pistoletu podczas pierwszego spotkania. Rzeczywicie mio
mi ci pozna.
Mnie te odrzekem.
Rachel otworzya drzwi. Nie powiedziaa mi do
widzenia. Nie powiedziaa, e porozmawiamy pniej.
Zamkna za mn drzwi i zostaa sama z ojcem.
Szedem pogrony w mylach, gdy usyszaem
podrasowany silnik samochodu. Po chwili zobaczyem
dwch gronie wygldajcych facetw przeszywajcych
mnie wzrokiem. Ten na fotelu pasaera mia chustk na
gowie i dug blizn na prawym policzku. Kierowca nosi
ciemne okulary zakrywajce oczy. Niebezpieczne typki.
Przeknem lin i przyspieszyem kroku. Samochd te
przyspieszy i zrwna si ze mn.
Ju miaem zej z chodnika, gdy ten z blizn
opuci szyb.
To dom Caldwellw? zapyta.
Wskaza go rk. Nie wiedziaem, co powiedzie,
ale pomylaem, e nie zaszkodzi, jeli potwierdz, bo
wejcia strzega solidna brama.
Kiwnem gow.
Facet z blizn nie fatygowa si podzikowaniami.
Podrasowany samochd pojecha w kierunku bramy. Staem
i patrzyem, ale Czowiek z Blizn odwrci si i znw

przeszy mnie gronym spojrzeniem.


Na co si gapisz?
Poszedem dalej. I tak nie przejad przez bram.
Po chwili zaryzykowaem i obejrzaem si.
Zobaczyem, e brama si otwiera, a Czowiek z Blizn i
jego kompan wjedaj na teren posiadoci.
Nie spodobao mi si to. Bardzo mi si nie
spodobao.
Samochd stan i ci dwaj wysiedli. Trzymaem w
rku telefon, gotowy zadzwoni na policj albo
przynajmniej do Rachel. Ostrzec j. Tylko przed czym? Ci
dwaj ruszyli do drzwi. Bezwiednie zaczem biec w stron
domu, ale wtedy drzwi si otworzyy i wyszed pan
Caldwell.
Umiechn si i przywita z tymi typkami.
Najwyraniej si znali.
Umiechali si i poklepywali po plecach.
Potem pan Caldwell wsiad do samochodu i wszyscy
trzej odjechali.
30
P godziny po tym, gdy celowano do mnie z broni,
byem w szatni i przebieraem si przed eliminacjami do
reprezentacji szkoy. Nie mogem si ich doczeka. Teraz
jeszcze bardziej ni kiedykolwiek potrzebowaem ucieczki,
jak znajdowaem tylko na boisku. Gdy wizaem
sznurowada butw, czuem ssanie w doku.
Byem zdenerwowany.
Wczoraj na boisku te nie miaem adnych
przyjaci, a w dodatku wiedziaem, e chopcy z

reprezentacji szczerze mnie nienawidz.


Z drugiego koca szatni dolatyway gosy i miechy
grupki chopakw, w tym Troya i Bucka. Te dwiki
brzmiay obco w moich uszach. Czy kiedy bd czci
tego zespou? Czy zostan zaakceptowany?
Trudno to byo sobie wyobrazi.
Skoczyem si przebiera i odetchnem gboko.
Grajc na zwok, wysaem SMS do Rachel, by si
upewni, czy u niej wszystko w porzdku. Odpisaa, e tak,
i yczya mi szczcia w eliminacjach. Ju miaem schowa
telefon, kiedy znowu zadzwoni. Mylaem, e to kolejny
SMS od Rachel, ale si myliem. To Ema yczya mi
szczcia.
Umiechnem si.
Dziki. Potem dodaem: Wiesz co? Ema: Co? Ja:
To stare zdjcie nazisty byo obrobione w Photoshopie.
To nie Rzenik. Ema: NIEMOLIWE! W oddali
zabrzmia gwizdek. Pospiesznie wyjaniem, o co chodzi, i
schowaem telefon do szafki. Czas wyj na boisko. Kiedy
otworzyem drzwi sali, wygldao to jak jedna z tych scen
na filmach, gdy facet wchodzi do baru i wszyscy milkn.
Nawet piki przestay si odbija.
Nikt nie rzuca do kosza. Czuem, e wszyscy si na
mnie gapi. Poczerwieniaem.
Ze spuszczon gow potruchtaem do wolnego
kosza w kcie.
Znw rozlegy si odgosy kozowania i brzk
obrczy, gdy odbijay si od nich piki. Zawsze marzyem,
eby by czci szkolnej druyny, a teraz czuem si tu

nieswojo. Wykonaem kilka rzutw, pozbieraem piki,


znw rzucaem. Mimo woli zaczem si zastanawia, jak
Troy i Buck zareagowali na moj obecno. Zaryzykowaem
i zerknem w ich stron.
Troy umiecha si w sposb, ktry mi si nie
podoba.
To niesamowite powiedzia kto za mn.
Odwrciem si. To by Brandon Foley. W szkole
byo niewiele osb, na ktre musiaem patrze, zadzierajc
gow, ale Brandon, majcy dwa metry i trzy centymetry,
by jedn z nich.
Co takiego? zapytaem.
Troy wyglda na szczliwego. Mylaem, e
bdzie wcieky, widzc ci tutaj.
Nie wiedziaem, co odpowiedzie.
Brandon wycign do mnie rk.
Jestem Brandon Foley.
Tak, wiem. Mickey Bolitar.
Witaj.
Dziki.
Troy nie jest taki zy.
Doszedem do wniosku, e lepiej nic nie mwi.
Brandon rzuci. Pika wyldowaa w koszu, wic mu j
odrzuciem. Wpadlimy w rytm i rzucalimy na przemian.
Niewiele mwilimy. Nie byo takiej potrzeby.
Mickey?
To by trener Stashower.
Trener Grady chce ci widzie w swoim biurze.
Znik. Spojrzaem na Brandona. Wzruszy

ramionami.
Trener Grady pewnie zamierza przedstawi ci
druynie albo co takiego.
Taak mruknem, majc nadziej, e tak bdzie.
Dziki, e ze mn porzucae.
aden problem.
Gdy opuszczaem boisko, ktem oka zobaczyem
Troya. Umiecha si jeszcze szerzej.
Pospieszyem do biura trenera Gradyego.
Chcia mnie pan widzie, trenerze?
Tak, Mickey, wejd i zamknij drzwi. Usid.
Zrobiem to, o co prosi. Mia na sobie szare spodnie
od dresu i koszulk polo z wielbdem maskotk liceum w
Kasselton. Przez dug chwil nic nie mwi. Siedzia ze
spuszczon gow i wbija wzrok w blat biurka.
Czytae to, Mickey?
Co takiego, trenerze?
Z cikim westchnieniem trener Grady podnis si
z krzesa. Podszed do mnie i wrczy mi regulamin ucznia
naszego liceum. Spojrzaem na broszurk, a potem na niego.
Czytae to? zapyta ponownie.
No, przejrzaem pobienie.
Wrci za swoje biurko i usiad.
A t cz o zachowaniu?
Tak mi si zdaje.
W zeszym roku dwch zawodnikw z druyny
przyapano na piciu piwa poza boiskiem. Zostali zawieszeni
na sze meczw. Jeden chopak z druyny hokejowej wda
si w bjk w kinie, poza terenem szkoy. Niewane. Zosta

wyrzucony z druyny. Nie tolerujemy tu takich zachowa.


Rozumiesz?
Powoli pokiwaem gow. Pomylaem o umieszku
Troya. Pomylaem, e teraz chyba ju rozumiem, co
oznacza.
Zeszej nocy zostae aresztowany, prawda,
Mickey?
Ja tego nie zrobiem.
Nie jestemy w sdzie. Ci chopcy, ktrzy zostali
przyapani na piciu, nie mieli procesu. Hokeicie, ktry
wda si w bjk, nie postawiono adnych zarzutw. To nie
miao znaczenia. Rozumiesz to, prawda?
Przecie to aresztowanie byo nieporozumieniem.
A twoje starcie z Troyem Taylorem w zeszym
tygodniu?
Podupadem na duchu.
Ju o tym rozmawialimy powiedziaem, syszc
w swoim gosie nut paniki.
Zgadza si i mogem uzna, e wtpliwoci
przemawiaj na twoj korzy. Jednak dzi rozmawiaem z
komendantem Taylorem. Twierdzi, e w zeszym tygodniu
bye zamieszany w kilka incydentw. Powiedzia, e
prowadzie samochd, chocia nie masz jeszcze prawa
jazdy, e posuye si sfaszowanym dokumentem
tosamoci, eby dosta si do klubu. Kade z tych
wykrocze wystarcza, eby zosta wyrzucony z druyny.
Czuem narastajc panik.
Prosz, trenerze Grady, mog to wszystko
wyjani.

Zrobie to czy komendant Taylor kamie?


zapyta trener.
To nie jest takie proste.
Przykro mi, Mickey, ale w tej sprawie mam
zwizane rce.
Trenerze powiedziaem bagalnie. Prosz,
nie Jeste usunity z druyny.
Przeknem lin.
Na jak dugo?
Na cay sezon. Przykro mi.
31
eby dosta si do szatni, trzeba byo przej przez
sal gimnastyczn. Troy wci umiecha si jak idiota i
musiaem zmobilizowa ca si woli, eby nie podbiec i
nie da mu w dzib. Byem odrtwiay. Jak mogo do tego
doj? Koszykwka to moje ycie. Rodzice porzucili
Schronisko Abeona i wrcili do Stanw Zjednoczonych
tylko po to, ebym mg gra w szkolnej druynie.
A teraz, tak jak wszystko inne w moim yciu, to te
przepado.
Usyszaem miech i drwicy gos Troya:
Na razie, Mickey.
Taa doda Buck. Na razie, Mickey.
Mj gniew narasta, ale wiedziaem, e dooenie
tym dwm palantom nie poprawi sytuacji. Teraz po prostu
musiaem odej std jak najdalej. Szybko si przebraem i
pobiegem do wyjcia.
Z ulg wyszedem na dwr. Mocno zacisnem
powieki i zaczerpnem wieego powietrza. Opadem na

kolana. Byem zaamany i zagubiony. Wiem, wiem, to tylko


sport, jednak dla mnie koszykwka bya czym wicej:
centrum wszystkiego, jdrem. Nie definiowaa mnie, ale
bya tym, co nade wszystko pragnem robi. Kiedy zabrano
mi j w taki sposb pozbawiono jedynej staej rzeczy w
yciu mj wiat znw zachwia si w posadach.
Wczenie przyszede.
Podniosem gow i ujrzaem Em. Kiedy zobaczya
moj twarz, otworzya szeroko oczy, malowaa si w nich
troska.
Co si stao?
Wanie wyrzucono mnie z druyny.
Kiedy opowiadaem jej, co si wydarzyo, Ema
siedziaa obok mnie i tylko suchaa. Gdy spojrzaem w jej
oczy tak, wiem, jak to zabrzmi widziaem wspczucie i
dobro. Niemal anielsk. Spogldaem w nie i widziaem
tak duo Doday mi si.
Wczeniej Rachel oskarya mnie, e nie ufam jej
tak, jak Emie.
Prawda bya troch bardziej skomplikowana:
nikomu nie ufaem tak, jak ufaem Emie. Nie ukrywaem
przed ni tego, co czuj. Nie udawaem, e nie jestem zy,
rozgoryczony i zdruzgotany. Nie obchodzio mnie, jak to
wyglda ani jak zabrzmi. Wciekaem si, a Ema tylko
suchaa.
Prbujesz zrobi to, co naley powiedziaa i
takie
dostajesz
podzikowanie?
To
okropnie
niesprawiedliwe.
Trafia w sedno. Po prostu. I miaa jeszcze jedn

niezwyk cech:
potrafia, nawet teraz, poprawi mi humor.
Wrciem mylami do tamtej okropnej chwili w nocnym
klubie, kiedy byem pewny, e Ema umrze. Miaa n
przyoony do szyi, a ja nigdy nie byem tak bezsilny, tak
przeraony.
zy stany mi w oczach. Widzc je, Ema
powiedziaa:
Bdzie dobrze. Co wymylimy. Musi by jaki
sposb, eby mg wrci do druyny.
Objem j i mocno przytuliem. Zesztywniaa na
moment, a potem te mnie obja. Stalimy tak, ona z gow
opart na mojej piersi, nie ruszajc si, niemal jakbymy
bali si tego, co bdzie, kiedy si rozdzielimy.
Hm, co wy robicie?
yka. Pospiesznie odsunlimy si od siebie.
Nic mruknem.
yka spojrza na mnie, potem na Em, a potem na
przestrze midzy nami.
Badania wykazuj, e przytulanie moe leczy
depresj, zmniejsza stres i stymulowa ukad
odpornociowy organizmu powiedzia i rozoy rce.
Moe wic uciskamy si grupowo?
Bo ci rbn ostrzega Ema.
yka wci sta z rozoonymi rkami.
To dla zdrowia.
Ema spojrzaa na mnie. Ja na ni. Oboje
wzruszylimy ramionami i jednoczenie uciskalimy
yk. Ucieszy si, a ja pomylaem, jak bardzo wszyscy

troje jestemy spragnieni fizycznej bliskoci.


Z rodzicami robimy tak przez cay czas rzek
yka. To fajne, no nie?
Wszyscy uznalimy to za sygna do zakoczenia.
Usiedlimy na krawniku.
Dlaczego nie jeste na treningu? zainteresowa
si yka.
Ema go uciszya, ale ja pospiesznie mu wyjaniem.
Najpierw opowiedziaem o tym, e zdjcie Rzenika z
odzi zostao zmontowane w Photoshopie. Oto reakcja
yki:
No przecie. Chc powiedzie, e chyba tak
naprawd nie uwaalimy, e jest jaki stuknity nazista,
ktry nigdy si nie starzeje.
Potem opowiedziaem mu, jak wyrzucono mnie z
druyny. Reakcja yki na t wiadomo bya interesujca.
Zamiast mi wspczu, poczerwienia z gniewu. Wygldao
to tak, jakby ten sodki, naiwny dzieciak nagle pokaza
swoj mroczniejsz stron. Ema zmienia temat:
Wic bye u Rachel?
Tak.
Wszystko u niej dobrze? spyta yka.
Rana bya powierzchowna. Ma banda na skroni.
Ale nie na twarzy? yka najwyraniej poczu
ulg. Dziki Bogu.
Ema daa mu kuksaca. Potem spowanielimy.
Opowiedziaem im o swojej wizycie u Rachel, dokadnie.
I co o tym mylisz? zapytaa Ema, kiedy
skoczyem.

Sam nie wiem. Jej matka rzuca takie szalone


oskarenia pod adresem ojca I zostaje zabita
dokoczy za mnie yka.
Zamilklimy.
Ema wstaa i zacza chodzi tam i z powrotem.
Powiedziae, e Rachel zacza wierzy matce, no
wiesz, w to, co mwia o ojcu?
Zastanowiem si.
Nie wiem, czy a tak. Sdz, e w pewnej chwili
Rachel dosza do wniosku, e jeli ona nie stanie po stronie
matki, to kto?
W porzdku, idmy tym tropem. Matka Rachel
mwi, e jej ojciec jest okropnym czowiekiem, ktry
zamkn j w psychiatryku, poniewa wiedziaa o nim co
paskudnego. Zgadza si?
Chyba tak.
Ema wci chodzia.
A Rachel chce zinterpretowa wtpliwoci na jej
korzy. Co wtedy robi?
Sprawdza prawdziwo oskare matki
podsunem.
Jak?

Obserwujc
ojca
Zamilkem.
Nagle
zrozumiaem.
Ema i yka zauwayli moj min.
Co?
Odpowiadajc, prbowaem uporzdkowa myli.
Na drzwiach izolatki Rachel by namalowany
motyl abeona powiedziaem.

Co z tego?
To, e ona co dla nich robi.
W porzdku powiedziaa Ema. Waciwie ju
to wiedzielimy.
Co w tym takiego niezwykego?
Kiedy ten facet z ogolon gow pojawi si
rankiem po tym, gdy Rachel zostaa postrzelona, pierwsze
pytanie, jakie mi zada, byo dziwne.
O co pyta?
Powiedzia, e wie, e Rachel i ja jestemy sobie
bliscy Gdy to powiedziaem, Ema poruszya si
niespokojnie.
I zaraz potem zacz pyta, czy Rachel co mi daa.
Na przykad co? zapyta yka.
Wanie o to spytaem. Na przykad co. Odpar, e
prezent lub paczk. Chc powiedzie, e Rachel wanie
zostaa postrzelona. Jej matka zgina. Dopiero skoczyem
rozmawia z policj, a ysy pyta mnie, czy Rachel daa mi
prezent lub paczk. Nie uwaacie, e to dziwne?
Wszyscy zgodzilimy si, e tak.
Jaka jest twoja teoria? spytaa Ema.
Zamy, e Rachel co znalaza. Nie wiem co.
Co, co dowodzi, e jej matka mwia prawd. Zamy, e
odkrya co zego o swoim ojcu, a potem zapakowaa to
albo co Moe miaa przekaza to Schronisku Abeona?
Jednak zostaa postrzelona, zanim zdya to
zrobi dodaa Ema.
A jej matka, kobieta, ktra pierwsza wysuna
oskarenie, zostaa zabita podsumowa yka.

Milczelimy.
Moe przesadzamy odezwaa si wreszcie Ema.
Z jednej strony wszystko to wyglda sensownie, z
drugiej nie. Rachel yje. Chodzi mi o to, e nawet jeli nie
ma ju prezentu lub paczki, to musi wiedzie, co tam byo.
Co moe oznacza, e nadal grozi jej
niebezpieczestwo doda yka.
Zastanowiem si nad tym.
Czego nie dostrzeglimy stwierdziem.
Czego?
Nie wiem. Czego. Ojciec by do niej nie strzeli.
Dajcie spokj, nie zrobiby tego nawet po to, eby si
chroni.
Rozmylalimy o tym przez kilka sekund.
Moe to by wypadek? zastanawiaa si Ema.
Wypadek?
Moe strzela do byej ony i przypadkowo trafi
Rachel? To pewnie byo sensowniejsze, ale wci nie
brzmiao wiarygodnie. Czego nie dostrzegalimy, ale nie
potrafiem uchwyci czego. Porozmawialimy jeszcze
chwil, a zaczo si ciemnia. W pewnym momencie
uwiadomiem sobie, e eliminacje zaraz si skocz i
wszyscy chopcy z druyny zaczn wychodzi z sali. Nie
chciaem tu wtedy by. Zaproponowaem, ebymy si
rozeszli.
yka spojrza na zegarek.
Mj ojciec za p godziny koczy prac. Myl, e
pjd do niego i razem pojedziemy do domu.
Ruszylimy z Em Kasselton Avenue. Za nami

drzwi sali otworzyy si z trzaskiem, gdy zawodnicy


szkolnej druyny zaczli wychodzi.
miali si i umiechali, mieli mokre wosy po
prysznicu i szli lekko zgarbieni, zmczeni, lecz szczliwi
po treningu. Na ich widok poczuem jeszcze wikszy al.
Chodmy szybciej powiedziaa Ema.
Tak zrobilimy. Pozwoliem jej si prowadzi.
Skrcia w prawo, a potem w lewo i ju wiedziaem, dokd
idziemy. Po kilku minutach znalelimy si na kocu
uliczki, przy ktrej sta dom Nietoperzycy.
Znik, doszcztnie spalony. Zostao z niego tylko
kilka belek. Po tylu latach, po tych wszystkich
przeraajcych historiach, legendarny nawiedzony dom
Nietoperzycy zamieni si w popi. Na frontowym
dziedzicu sta straak i pisa co w notatniku. Pomylaem
o starym gramofonie, o winylowych pytach Who,
HorsePower i Beatlesw. Mylaem o tych wszystkich
zdjciach Nietoperzycy jako hipiski z lat szedziesitych,
Ashley jako licealistki w Kasselton, smutnookiego chopca
o krconych wosach i wszystkich innych uratowanych
dzieci.
Wszystkie przepady w pomieniach.
I gdzie jest Lizzy Sobek alias Nietoperzyca? Gdzie
ysy alias Nie Mam Pojcia, Jak Si Nazywa? A skoro o
tym mowa, to gdzie jest faszywy Rzenik z odzi, czyli
sanitariusz z San Diego i podpalacz?
Ema stana przy mnie.
Mylisz, e to koniec?
Czego?

Schroniska Abeona. Czy Rzenik je zniszczy?


Zastanowiem si.
Nie wiem. Nie sdz, eby tak atwo byo
zniszczy organizacj, ktra przetrwaa tak dugo.
Przesunem si odrobin w lewo, eby widzie las
na tyach domu.
Co robisz? spytaa Ema.
Ten gara na tyach. Pamitasz?
Ach tak. Tamtdy wchodzi do domu ysy.
I tamtdy zaprowadzi mnie do tego domu na
spotkanie z ni, podziemnym tunelem. Byy tam korytarze i
inne drzwi.
Drzewa rosy zbyt gsto, eby mona byo dostrzec
gara, szczeglnie z tej odlegoci. Domyliem si, e
posadzono je tak specjalnie. Miay zasania gara.
Musimy to sprawdzi powiedziaem.
Co? Gara i tunele?
Kiwnem gow.
Oczywicie nie moemy tego zrobi teraz. Moe
wieczorem, kiedy nie bdzie straaka i nikt nas nie zobaczy.
Popatrzyem na ni i znw co zaczo mnie
niepokoi.
Co? zapytaa.
Jeste jaka inna.
Zauwayem na jej rku ciemn smug. Spostrzega,
na co patrz, i obcigna rkaw.
Co to takiego? spytaem.
Nic.
Ja jednak wci mylaem o plotkach, ktre

powtrzy mi yka, o tym, e Ema mieszka w lesie, a jej


ojciec by moe j bije.
Czy to czy to siniak?
Co? Nie. Odsuna si, znw obcigajc rkaw.
Musz i.
Nie rb tego znowu, Emo.
Ze mn wszystko w porzdku, Mickey.
To dlaczego nie zaprosisz mnie do siebie?
Jej oczy, zwykle spogldajce prosto w moje, teraz
znalazy jakie drzewo w oddali.
Moi rodzice nie s towarzyscy.
Nawet nie wiem, gdzie mieszkasz.
A co to za rnica? Posuchaj, naprawd musz i
do domu. Poesemesujmy pniej. Jeli oboje bdziemy
mogli wyj, wrcimy tutaj i sprbujemy znale te tunele.
Zacza szybko si oddala. Kiedy dotara do skraju
lasu, obejrzaa si, jakby sprawdzajc, czy za ni id. Potem
znika w gszczu. Nie wiedziaem, co robi, wic, jak
zwykle, nie zrobiem nic, tylko staem jak gupek. Mczya
mnie jaka podwiadoma myl. Zaczem przetrzsa swj
umys, sprawdzajc najwiesze wspomnienia, usiujc
doj, co to jest, i nagle co sobie uwiadomiem.
Czy widzielicie kiedy jedn z tych zagadek,
polegajc na znalezieniu szeciu rnic w dwch pozornie
identycznych obrazkach? To byo troch podobne.
Zamknem oczy. Wyobraziem sobie Em sprzed kilku dni.
Potem przywoaem jej dzisiejszy obraz. Czy si rniy i
dlaczego to mnie niepokoio?
Rnica pierwsza: siniak na jej ramieniu.

Czy naprawd potrzebowaem drugiej rnicy?


Ema wyrazia si jasno: powinienem pilnowa
swoich spraw. To jednak nie oznaczao, e musz jej
posucha. Ema, pomimo modego wieku, najwyraniej
czsto wychodzia w nocy z domu. Ja rwnie, ale moja
sytuacja rodzinna bya fatalna. Ponadto Ema miaa mnstwo
tatuay. Co za rodzice pozwalaj na to w tym wieku? Jasne,
to niczego nie dowodzio. Byo tylko podejrzane. Jednak
dodajcie aur tajemniczoci, las, by moe siniak, plotki
Czasem najgoniejsze woanie o pomoc jest nieme.
Postanowiem za ni pj. Natychmiast.
Ema miaa nade mn przewag kilku minut, ale nie
biega. Jeli zachowam spokj i rusz od razu, powinienem
j dogoni. Prbowaem odgadn, w ktr stron posza,
ale to naprawd nie miao sensu. Nie byem tropicielem.
Tak wic pobiegem przed siebie, wypatrujc czego?
Chyba Emy.
Gdy ruszyem przez zarola, znw mi si
przypomniao szukanie rnic na obrazkach. Mylaem o
tatuau na jej szyi. Pamitaem, e w tym miejscu widnia
ogon wa. W by zielony a teraz, chwila, czy to
moliwe dzisiaj raczej czerwony.
Hm?
Biegem dalej. Czy to moliwe? Zaczem
rozmyla o jej tatuaach i uwiadomiem sobie, e si
zmieniy?
Tylko co z tego?
Kilka dni temu bylimy w salonie tatuau i
spotkalimy si z Agentem, jej tatuayst. By troch

nawiedzony, jasne, ale polubiem go.


I nam pomg. Wic moe wrcia tam, eby
dokona kilku poprawek.
Tylko czy to nie wymaga banday, maci i paru dni
na zagojenie?
Zastanawiaem si nad tym, przedzierajc si przez
krzaki, gdy usyszaem przed sob jaki dwik.
Uskoczyem za drzewo i zerknem. Na niewielkiej polance
o rednicy okoo pitnastu metrw zobaczyem Em.
Odnalazem j.
Znalaza wsk ciek i podaa ni chyba na
zachd. Nie miaem kompasu i nie byem skautem, a poza
tym, czy to wane, w ktr stron wiata zmierzaa?
Trzymaem si w bezpiecznej odlegoci,
jednoczenie starajc si nie straci Emy z oczu. W lesie
znajdowa si zbiornik wodny Kasselton.
Tablice oznajmiay, e nie wolno tu wchodzi, lecz
las by rozlegy i nikt go nie pilnowa. Poniewa wuj Myron
nie mg zatrzyma tego dla siebie, powiedzia mi, e za
jego czasw kady pitoklasista, a wrd nich oczywicie i
mj ojciec, musia zbiera polne kwiaty, identyfikowa je i
umieszcza w zielniku. Wikszo uczniw znajdowaa
roliny wanie w tych lasach. Z jakiego powodu Myron
sdzi, e uznam to za fascynujce.
Dlaczego pomylaem o tym wanie teraz?
Z pocztku sdziem, e Ema dotrze do jakiego
zardzewiaego blaszanego baraku w gbi lasu, ale teraz
zrozumiaem, e to raczej mao prawdopodobne. Owszem,
nigdy nie widziaem, eby te lasy patrolowano, ale to wcale

nie oznaczao, e tego nie robiono. To obszar zbiornika


wodnego. W adnym razie nie wolno budowa tu domw
ani stawia barakw. Trzeba by mieszka w namiocie i
wystawia warty albo co.
To wszystko nie miao sensu.
Niebo zaczo ciemnie. Znw przypomniao mi si,
e nie mam kompasu. Wchodzilimy coraz gbiej w las i
chocia zapewne umiabym odnale drog powrotn, to nie
byem pewny, czy zdoabym to zrobi, przywiecajc sobie
wywietlaczem komrki. Pomylaem, e lepiej nie straci
Emy z oczu, i przyspieszyem kroku.
Skrcia w lewo i ruszya w gr po stromym
zboczu. Przystanem i patrzyem. Gdybym ja te zacz
wspina si na wzgrze, na pewno by mnie zauwaya.
Zaczekaem, a niemal znika mi z oczu, po czym ruszyem
za ni. Teraz, oczywicie, denerwowaem si, e j zgubi.
Nisko pochylony, wdrapywaem si na wzgrze.
Wzbierao we mnie poczucie winy. ledziem moj
najlepsz przyjacik. To nie byo w porzdku, nawet jeli
robiem to dla jej dobra. Jak czsto usprawiedliwia si w ten
sposb gupie postpki? Takie jak ten.
Powinienem zatrzyma si i wrci do domu.
Przez moment rozwaaem tak moliwo.
Zaledwie sekundy dzieliy mnie od zmiany zdania i decyzji
o powrocie, gdy dotarem na szczyt wzgrza. A tam
zagrodzi mi drog pot z siatki.
Ani ladu Emy.
Spojrzaem w prawo, potem w lewo. Pot cign si,
jak okiem sign. Mniej wicej co trzy metry byy na nim

umieszczone tablice z zakazem wstpu. Domyliem si, e


miay ostrzega przypadkowych wdrowcw, e
wtargnicie bdzie karane.
Gdzie podziaa si Ema?
Poszedem w prawo, dotarem do ogrodzenia i
zerknem przez nie.
Tam te rs las, ale wydawao mi si, e kilkanacie
metrw dalej widz polan. Nie wiedziaem, w czym mi to
pomoe. W ogrodzeniu nie byo adnej bramy ani furtki.
Czy Ema moga przyspieszy kroku, kiedy wchodziem na
wzgrze? To moliwe, ale nie wydawao mi si, eby tak
byo. Moe mnie zauwaya. Moe schowaa si za jakim
drzewem.
Rozczarowany, wycignem rk i zapaem siatk.
Potrzsnem ni a ona ustpia.
Co jest, do Przyjrzaem si jej. Kto przeci
siatk w miejscu, gdzie przylegaa do metalowego supka.
Nie byo tego wida, ale jeli si o ni oparo, pot odchyla
si jak drzwi. Zrobiem to. Naparem na pot. Po chwili,
ignorujc znaki zakazu, znalazem si po drugiej stronie.
No c, ju zostaem wyrzucony z druyny z
powodu licznych wykrocze, rwnie dobrze mogem doda
do nich wtargnicie na teren prywatny.
I co teraz?
Szedem dalej, a w kocu zobaczyem polan. Na
moment zwolniem kroku. Kiedy wyjd spomidzy drzew,
bd dobrze widoczny. Nie miaem pojcia, co znajduje si
przede mn, ale chyba niemdrze byoby pakowa si tam
na olep. Jednak Ema zapewne zdya si ju oddali, wic

nie mogem si ociga.


Dotarem na skraj lasu. Spojrzaem na polan i a
westchnem ze zdziwienia.
Najpierw zobaczyem ogromny ogrd. Nie roso w
nim zbyt duo kwiatw, ale krzewy byy przystrzyone w
ksztaty rnych zwierzt.
Ozdobnie uformowane, tak si na to mwi. Byy tam
abd, lew, yrafa i so, wszystkie naturalnej wielkoci,
uformowane z zielonych krzeww, biae posgi
wygldajce jak wzite ze staroytnego Rzymu lub Grecji.
Zauwayem basen i altan, ale oszoomi mnie dom, ktry
wznosi si za nimi.
Nawet po ciemku wyglda jak mroczny zamek z
disnejowskiego horroru. Ju tutaj byem, chocia dotarem
tu dugim podjazdem, a nie od tyu.
Wujek Myron przywiz mnie tu na spotkanie z
Angelic Wyatt.
Hm?
Oszoomiony, staem tak przez dug chwil.
Nasuwao mi si wyjanienie, e Ema przesza tdy na
skrty. Moe w innej czci tej posiadoci te jest przecity
pot, a za nim cieka prowadzca do ndznej chaty, ktrej
obraz wci podsuwaa mi wyobrania. Nagle jednak to
wyjanienie wydao mi si niezbyt wiarygodne.
Ruszyem w stron domu. Teren by tak rozlegy, e
mogem to zrobi niepostrzeenie, tylko przebiegajc od
jednej kpy krzakw do drugiej. Najpierw podbiegem do
krzewu w formie sonia i schowaem si za jego grubymi
nogami. Potem przemknem przez ldowisko dla

helikopterw i ukryem si za biaym posgiem kobiety w


czym wygldajcym na tog, trzymajcej w jednej rce
wczni, a w drugiej tarcz.
Stamtd sprintem dotarem do bocznej ciany domu.
Przywarem do niej plecami i powoli sunem
naprzd.
Mickey Bolitar, superszpieg. Nie wiedziaem, dokd
zmierzam ani co waciwie robi. Zastanawiaem si, czy
wysa do Emy SMS, pytajc po prostu, gdzie ona teraz jest,
ale zaszedem za daleko. Nie mogem si wycofa.
Minem naronik i zamarem. Na rodku dziedzica
staa Ema. Ze cignitymi gniewnie brwiami i z rkami
skrzyowanymi na piersi.
Hm, cze rzuciem.
Kolejny raz byskotliwa odzywka wycigna mnie z
opresji.
Tu wszdzie s kamery, wirze prychna.
Masz szczcie, e ochrona ci nie zastrzelia.
Nie wiedziaem, co powiedzie, wic ograniczyem
si do krtkiego:
Przepraszam. Po prostu martwiem si o ciebie.
Odwrcia si i posza do drzwi. Ja nie ruszyem si
z miejsca.
Wejd do rodka. Rwnie dobrze moesz pozna
prawd.
32
Wci w szoku, poszedem za Em do ciemnej
rezydencji, a potem do piwnicy. Zostaa zamieniona w salk
kinow z wielkimi wygodnymi fotelami i olbrzymim

ekranem. W jednym kcie staa maszyna do robienia


popcornu, jedna z tych, jakie widuje si w kinach. Na
cianach wisiay plakaty z Angelic Wyatt.
Spojrzaem na te plakaty, a potem na Em. Spucia
gow i cofna si o krok, krzyujc rce na piersi. Znw
popatrzyem na plakaty. I na Em.
Powinienem to dostrzec odezwaem si.
Co?
Oczy. Ema milczaa. Kiedy spotkaem
Angelic Wyatt, wci mylaem o tym, jakie ma ciepe i
mdre oczy. I e mgbym rozmawia z ni bez koca. Nie
potrafiem powiedzie, dlaczego tak czuem, ale teraz wiem.
Ema patrzya na mnie bez sowa. Czy Angelica Wyatt
jest twoj matk? zapytaem.
Tak.
Nie rozumiem. Te wszystkie plotki O tym, e
mieszkam w baraku, a mj ojciec to niebezpieczny
czowiek, ktry mnie bije?
Kiwnem gow.
Sama je rozpuciam. Chciaam zbi ludzi z tropu.
Czekaem, a powie co wicej, a poniewa tego nie
zrobia, zapyta em:
Ale dlaczego?
artujesz, prawda?
Nie.
Syszae, co mwili chopcy w szkole. Jaka
wystrzaowa jest Angelica Wyatt? Wyobra sobie, gdyby
tak odkryli, e jest moj matk Mogoby by dziwnie.
Mogoby?

No dobrze, byoby.
A teraz wyobra sobie te zoliwe dziewuchy,
ktre nie racz si do mnie odzywa. Wyobra sobie, jak by
mnie traktoway, gdyby wiedziay, e moja matka jest
wiatowej sawy gwiazd filmow.
Pewnie traktowayby ci jak krlow.
I mylisz, e chc, eby te okropne pozerki
zapraszay mnie na swoje imprezy i siaday koo mnie
podczas lunchu? Jak mogabym komukolwiek ufa, gdyby o
tym wiedziano? Jak mogabym sdzi, e kto naprawd
mnie lubi?
Ema odwrcia si do mnie tyem. Zgarbia si.
O co chodzi? spytaem.
Kiedy usyszaam, e twj wujek pilnuje mojej
matki, wiesz, co sobie pomylaam?
Nie.
Pomylaam, e moe znasz prawd. I e przez
cay czas wiedziae, e jestem crk Angeliki Wyatt, i
dlatego jeste dla mnie miy.
Nie wiedziaem.
Nadal staa tyem do mnie.
Emo, spjrz na mnie.
Powoli odwrcia gow.
Nie wiedziaem powtrzyem. To nie ma dla
mnie znaczenia.
W porzdku powiedziaa cicho. To dlaczego
zostalimy przyjacimi?
Nie wiem. Chyba pocigaj mnie takie straszne
wrzody na tyku.

Ema pozwolia sobie na umiech.


Mnie te. Jednak rozumiesz, co chc powiedzie?
Tak odparem, nadal majc zamt w gowie.
Chocia to wydaje si troch zbyt radykalne. I jak ci si to
udao? Jak to moliwe, e w szkole nic nie wiedz?
Oficjalnie nazywam si Emma Beaumont, nie
Emma Wyatt. Ten dom zosta kupiony na panieskie
nazwisko mojej babki. Mama prowadzi tak jakby podwjne
ycie. Jedno jako sawna gwiazda filmowa, drugie jako
normalna mama. Spotykamy si w tajemnicy. Ten dom stoi
na uboczu. Moe przyjeda tu samochodem lub
przylatywa helikopterem.
Nic nie powiedziaem, ale musiaa co wyczyta z
mojej twarzy.
Podesza do mnie.
Powiedz, o czym mylisz.
Chcesz zna prawd?
Tak.
Lekko wzruszyem ramionami, a potem wyrzuciem
to z siebie.
Dlaczego mi nie powiedziaa? No wiesz,
rozumiem trzymanie tego w tajemnicy, jeli chodzi o takich
ludzi jak Troy i Buck. Jednak ja ci zaufaem. Po tym
wszystkim, przez co przeszlimy, po tym wszystkim, co ci
powiedziaem Uwaasz, e ci zdradziam dokoczya
Ema.
Tak.
Czy pomogoby, gdybym powiedziaa, e
zamierzaam wyzna ci prawd?

Nie odpowiedziaem.
Albo e chciaam znale odpowiedni chwil?
Czy pomogoby, gdybym powiedziaa, jak trudno jest mi
komu zaufa?
Wszystko to rozumiem zapewniem.
Jednak nie do koca.
W porzdku.
Ema odwrcia wzrok. W jej oczach zobaczyem zy.
W porzdku powtrzyem.
Chc ci co pokaza Moe to pomoe mi
wyjani. Ema otworzya szaf i obejrzaa si na mnie.
Jeste o wiele wyszy ode mnie. Zechcesz zdj to pudeko
po butach? To na kocu po lewej.
To nie jest konieczne rzekem.
Prosz, zrb to, Mickey, zanim strac odwag.
Podszedem do szafy, zdjem z najwyszej pki
pudeko po butach i wrczyem jej. Na rodku pokoju staa
kanapa. Ema usiada na niej i zaprosia mnie, ebym do niej
doczy.
Otworzya pudeko i wyja wycinek z gazety.
Nagwek artykuu z tabloidu gosi: SZOKUJCE FAKTY
O UKRYWANYM DZIECKU ANGELIKI WYATT.
Wyja nastpny: KTO NAPRAWD JEST OJCEM
DZIECKA ANGELIKI? I kolejny: MIOSNE GNIAZDKO
ANGELIKI WE FRANCJI.
I jeszcze jeden: TYLKO U NAS! PIERWSZE
ZDJCIA DZIECKA ANGELIKI! Pisano, e ojcem Emy
jest aktor grajcy z Angelic w filmie. Inny artyku
podawa, e jest nim brytyjski premier.

Trudno mi o tym mwi wyznaa Ema.


To nie mw.
Nie, chc ci powiedzie. Chc, eby zrozumia,
dlaczego mama i ja zrobiymy to, co zrobiymy.
Ju dobrze.
Trzymaa wycinki w rkach.
Nigdy nie dawali nam spokoju. Przez cae moje
ycie tabloidy nie odstpoway nas na krok. Szymy do
parku, paparazzi za nami. Poszam z mam na plan, nawet
zamknity, a kto robi mi zdjcie przez teleobiektyw. To
byo duszce, agodnie mwic. Zaczam mie
koszmarne sny. Chodziam do psychologa. Mama nawet na
krtki czas zrezygnowaa z pracy. Wzia urlop, eby si
mn zajmowa, ale to wywoao jeszcze wicej plotek.
Prawd mwic, ona uwielbia gra. Nawet jako dziecko
dobrze to rozumiaam. Nie chciaam jej tego odbiera,
rozumiesz, co mwi?
Pewnie.
To bya trudna decyzja, ale w kocu
postanowiymy y no tak jak teraz. Mama rozpucia
plotk, e umiecia mnie w szkole z internatem za granic.
Wic kto tu z tob mieszka?
Moi dziadkowie. A take hm Lekko si
zmieszaa.
Hm co?
Chyba mona go nazwa asystentem. Pomaga
rwnie w ogrodzie. Nazywa si Niles.
Pamitaem go z poprzedniej wizyty Niles
kamerdyner. Zamilklimy. Przerzucaem wycinki, nie

wiedzc, jak poruszy nastpny temat.


Mam zada pytanie, ktre nieuchronnie si
nasuwa?
Na ustach Emy pojawi si cie umiechu.
Zastanawiasz si, co z moim ojcem?
Jeli to nie moja sprawa Nie wiem, kto nim
jest. Mama mi nie powiedziaa.
I znw nie wiedzc, jak zareagowa, ograniczyem
si do westchnienia.
Mwi, e pewnego dnia mi powie, w odpowiednim
czasie. Jednak nie teraz. Czsto si o to kciymy, wierz
mi. Chc wiedzie, ale mama si denerwuje, kiedy j pytam.
Jakby baa si to powiedzie.
Czego miaaby si ba?
Nie wiem odrzeka Ema, jakby zastanawiajc si
nad tym po raz pierwszy. Jednak na razie, no c, daam
spokj. No wiesz, co mog zrobi?
Racja. Rozumiem. Przysza mi do gowy pewna
myl. Kiedy znalaza te informacje o sanitariuszach z San
Diego, nie chciaa poda mi ich rda. Czy to Ema
skina gow.
Mhm. Kiedy posuysz si nazwiskiem Angeliki
Wyatt, to zdumiewajce, ile drzwi si otwiera.
To zapewne miao sens. Wci przegldaem
artykuy, szczeglnie te ze zdjciami modej Emy.
atwo mona ci rozpozna na tych zdjciach
zauwayem.
Teraz jednak wygldam inaczej, prawda?
Chyba.

Moesz to powiedzie, Mickey.


Co powiedzie?
Byam chudsza. Wygldaam normalnie.
Nie odpowiedziaem.
Dla mnie to cz tego wszystkiego wyjania.
Co takiego?
Ubieranie si na czarno. Farbowanie wosw.
Biuteria, tatuae.
Moe nawet przybieranie na wadze. Nie chciaam
by dzieckiem, na ktre si poluje. Chciaam by kim
innym. Moe wic z pocztku by to element maskowania,
ale teraz podoba mi si mj wygld. W jaki sposb jestem
bardziej sob, wiesz? Tak wic teraz ju nie wiem, czy w
ten sposb si maskuj, czy moe zawsze chciaam si tak
ubiera.
Wziem jeden z wycinkw.
Nie zmienia si a tak bardzo powiedziaem.
I o czym zapominasz.
O czym?
O tatuaach. To bya pierwsza wyrana
wskazwka, e co jest nie tak. Wydawao mi si, e widz
siniak na twoim ramieniu. Jednak to bya ciemna smuga.
Nie potrafiem uchwyci, co si w tobie zmienio, ale potem
zrozumiaem. Twoje tatuae. Byy inne. A twoja matka nie
pozwoliaby, eby zrobia sobie ich a tyle. Nie w twoim
wieku. Nie s wic trwae, prawda?
Ema wygldaa niemal na zadowolon.
Och, nie wierz, e to zauwaye.
Wiesz, co jest dziwne?

Hm, chyba to wszystko?


No c, taak, wiem, ale jedno szczeglnie: nasze
matki si znay, kiedy byy nastolatkami.
Racja, gdy byy chyba w naszym wieku. To
dziwne. Och, i dlaczego twj wujek nagle zosta
ochroniarzem mojej mamy?
Ja te tego nie rozumiem. Powiedzia, e poprosi
go o to dobry przyjaciel. Wiem, e Myron jest kim wicej
ni tylko agentem sporto wym czy menederem. Myl, e
jest kim w rodzaju prywatnego detektywa lub ochroniarza.
I pomaga pilnowa mamy, kiedy przebywa w tej
okolicy?
Chyba tak. Dlaczego jej o to nie zapytasz?
Pytaam. Powiedziaa tylko, e potrzebowaa
dodatkowej ochrony, a Myron jest starym znajomym.
Moe tak po prostu jest?
Moe.
Oboje w to nie wierzylimy.
Nietoperzyca ostrzegaa, ebym nie mwi
Myronowi o Abeonie powiedziaem. Nigdy. Mj ojciec
te mu nie powiedzia.
Ja nie powiedziaam mojej mamie. Uwaam, e to
co, co powinnimy zachowa dla siebie, wiesz?
Wiedziaem.
Musz ci powiedzie jeszcze jedn rzecz rzeka
Ema.
Co?
Miae racj co do tych tatuay. Agent z salonu
tatuau on mi je robi. Wszystkie s zmywalne. Poza

no Zsuna koszul z ramienia. Przez moment


wytrzeszczaem oczy, jakby miao to by preludium do
striptizu lub czego takiego. Ema widocznie zauwaya
moj min, bo przewrcia oczami.
Daruj sobie mrukna.
Co?
Ja tylko niewane. Ema odwrcia si i
pokazaa mi bark. Spjrz tutaj. Agent mwi, e nie wie,
jak to si stao, ale jako tak jest, e ten tatua nie schodzi.
Nawet nie musiaem patrze, poniewa wiedziaem,
o ktrym tatuau mwi. Ten obraz mam stale przed oczami.
Chyba nie tylko ja.
To by tatua przedstawiajcy motyla ze lepiami na
skrzydach.
33
Rozmawialimy
jeszcze
przez
chwil.
Zaproponowaem, ebymy sprbowali spotka si pniej
koo domu Nietoperzycy i sprawdzili, czy uda nam si
znale drog do garau i tuneli. Emanie bya pewna, czy
bdzie moga.
Gdy mamy nie ma, atwo mi si wymkn. Kiedy
jednak tu jest, tak jak teraz Rozumiem.
Mickey?
Tak?
Naprawd mi przykro z powodu tej historii z
usuniciem z druyny.
Dziki.
To zabawne, jakimi przedziwnymi, okrnymi
ciekami biegn czasem myli. Czy zdarzyo wam si

zacz myle o czym niezwykym i gdy prbowalicie


doj, co zapocztkowao ten proces mylowy, odkrylicie,
e wasz umys gubi si w natoku skojarze? Tak byo teraz,
wic oto droga, ktr pody mj umys: kiedy Ema
wspomniaa o koszykwce, prbowaem odepchn od
siebie t myl, ale jedynym, co pomogoby mi zapomnie o
alu wywoanym usuniciem z druyny koszykwki,
byaby no, gra w koszykwk. To sprawio, e
pomylaem o tym, kiedy ostatnio graem, a wic o
wczorajszych meczach podwrkowych w Newark, co
przypomniao mi o Tyrellu Watersie i o tym, co moe teraz
robi, a to z kolei sprawio, e zaczem myle o jego ojcu,
detektywie Watersie, oraz o jedzie z nim do domu, i
przypomniaem sobie dwa fakty z nim zwizane.
Pierwszy:
rozpracowywa
szajk
handlarzy
narkotykw w Kasselton.
Drugi: wiedzia, e pan Caldwell ma na imi Henry.
Skd mg to wiedzie i czy te dwa fakty s ze
sob powizane?
Detektyw Waters zada mi szereg pyta dotyczcych
Caldwellw, bardzo si starajc, eby wyglday na rzucone
mimochodem. Wwczas uznaem, e byo to najzupeniej
naturalne zainteresowanie strzelanin.
Teraz jednak przypomniaem sobie, co mwi mi
Tyrell e jego ojciec zapewne prowadziby ledztwo w
sprawie strzelaniny u Caldwellw, jednak jest zajty,
poniewa zajmuje si t du szajk handlarzy narkotykw
w twoim miasteczku.
Co jest? zapytaa Ema.

Szybko wyjaniem. Ema, jak zwykle, natychmiast


zaapaa.
Musisz go o to zapyta.
Przytaknem, ale robio si pno. Wysaem do
Tyrella SMS z pytaniem, czy jest na boisku. Odpisa, e nie,
bo druyna z jego liceum, Weequahic, zacza dzi treningi.
Potem doda: Moesz tu szybko przyjecha?
Potrzebujemy partnerw do sparringu. Do licha, nie
zdybym. Nawet gdybym pobieg na przystanek, autobus
przyjechaby dopiero za p godziny, a przejazd Nic z
tego. Pokazywaem t wiadomo Emie, gdy nagle
usyszaem kroki na schodach. Ema zesztywniaa.
Przez moment mylaem, e kae mi si ukry, lecz
gdy kroki si przybliyy, jej twarz zagodniaa.
Panno Emmo?
Poznaem brytyjski akcent. To by kamerdyner
Niles.
Jestem tutaj, Nilesie.
Niles wszed do pokoju. By jednym z tych facetw,
ktrych twarze zapewne nigdy nie zdradzaj adnych uczu
lodowaty spokj i tak dalej ale popatrzy na mnie,
jakbym by soniem stojcym na trbie, ktry nagle si
zmaterializowa.
Nilesie, to mj przyjaciel Mickey.
Ju si znamy powiedziaem, wstajc.
Gdy zdziwienie zniko z jego twarzy, Niles nie
mgby mie bardziej zadowolonej miny.
Mamy gocia!
Ema cigna brwi.

Tak, Nilesie.
To cudownie. Nie mamy wielu goci, prawda,
panno Emmo?
Nie musisz by taki zaskoczony, Nilesie.
To nie zaskoczenie, panno Emmo. Jestem
uradowany. Czy nasz go zostanie na obiedzie?
Nie odpara Ema. Nilesie, czy mog ci prosi
o naprawd du przysug?
Oczywicie.
Moesz nas zawie do Newark?
34
Kiedy Niles podjecha na pocztek podjazdu
cytrynowotym volkswagenem garbusem, ulyo mi.
Obawiaem si, e moe pojedziemy t eleganck limuzyn
i ju wyobraaem sobie zasuone drwiny, gdybym wysiad
z niej przy boisku do kosza. Jednak ten cytrynowoty
kolor troch rzuca si w oczy, wic poprosiem Nilesa,
eby wysadzi mnie dwie przecznice wczeniej.
Spytam jeszcze raz, po co tu przyjechalimy?
odezwa si Niles.
Mickey ma wany mecz koszykwki.
I przyszed do twojej posiadoci szuka
podwzki?
Wyjani to pniej. Ema zwrcia si do mnie:
Baw si dobrze.
Niles i ja zaczekamy tutaj.
Zaczekamy? powtrzy Niles.
Nie musicie powiedziaem. Kto mnie
odwiezie.

Nie, nie, w adnym razie rzek Niles gosem


ociekajcym sarkazmem. Panna Emma moe mnie
zabawi, opowiadajc, w jaki sposb si poznalicie.
Ema przewrcia oczami. Wysiadem z samochodu i
potruchtaem do szkoy. Tyrell powita mnie w drzwiach.
Mia na sobie biay strj koszykarza z napisem
Weequahic na piersi.
Wy jestecie czerwoni powiedzia, rzucajc mi
czerwony numerek do zaoenia na koszulk.
Sparring midzy liceum Weequahic a przypadkowo
zebran druyn by ju w czwartej kwarcie. Pospiesznie
sprawdziem trybuny. Taak, pan Waters tam by.
Pomachaem do niego, a on odmachn. Podczas nastpnej
przerwy wszedem do gry. Zobaczyem, jak Tyrell mieje
si z tego ze swoimi kolegami, i poczuem, e si
czerwieni. Druyna Tyrella zczya donie i wykrzykna:
Obrona!, po czym zaja pozycje.
Byli zgranym zespoem. Tyrell lubi gra ze mn w
meczach podwrkowych, ale tu byo inaczej. To bya jego
szkolna druyna. To miao znaczenie.
Jak mogem zmarnowa tak szans?
Pozostawaa mi jeszcze gra w trzeciej i czwartej
klasie, ale wydawao si to odleg przyszoci, ktr
trudno byo sobie teraz wyobrazi.
Moe mama poczuje si lepiej i bdziemy mogli
przeprowadzi si gdzie, gdzie bd mg zacz od nowa?
Jednak przez sze tygodni nie wyjdzie z odwyku. Moe
tata Co tata?
Nie mogem skupi si na grze. Wci mylaem o

ojcu, przypuszczalnie lecym w tym grobie w Los Angeles,


i zastanawiaem si, czy bd mia okazj si co do tego
upewni. Zwykle kiedy gram, zapominam o wszystkim.
Jednak nie dzisiaj.
Nie graem dobrze. My, sparringpartnerzy,
zostalimy rozniesieni w py i po raz pierwszy w mojej a
nadto przepenionej duchem wspzawodnictwa karierze
sportowej nic mnie to nie obchodzio. Chciaem tylko
porozmawia z panem Watersem i zapyta go o Henryego
Caldwella. Z ulg powitaem kocowy gwizdek. Stanem
w szeregu i ucisnem donie graczy przeciwnej druyny.
Gdy podszedem do Tyrella, zapyta:
Co si stao?
Nic.
Spojrza na mnie, marszczc czoo.
To dlaczego nie jeste na eliminacjach?
Wyrzucili mnie z druyny.
Co takiego?
To duga historia.
O rany, Mickey, tak mi przykro.
Nic mi nie bdzie skamaem.
Hej, Tyrell! zawoa go jeden z kolegw.
Trener chce si z nami spotka.
Tyrell spojrza na mnie czujnie.
Porozmawiamy za kilka minut, dobrze?
Odbieg razem z koleg z druyny. Zaczem si
zastanawia, jak podej do pana Watersa i zacz
rozmow, ale nie musiaem. Gdy tylko Tyrell znik nam z
oczu, Waters sam do mnie podszed.

Jak si masz, Mickey?


W porzdku, dzikuj.
A jak twoja przyjacika Rachel?
Tym razem nie byo owijania w bawen.
Czuje si lepiej.
Syszaem, e wysza ze szpitala.
Tak, widziaem si z ni dzisiaj. Nawet poznaem
jej ojca.
To wzbudzio jego zainteresowanie.
Jak on sobie z tym wszystkim radzi?
Czy powinienem mu powiedzie, e pan Caldwell
celowa do mnie z broni? Nie byem pewny, wic
postanowiem pomin szczegy.
Wyglda na bardzo spitego.
Spitego?
Zdenerwowanego.
Czym by zdenerwowany?
Nie wiem. By troch wzburzony. Moe
przestraszony. Chyba trudno mie mu to za ze. Jego bya
ona wanie zostaa zamordowana, a crka postrzelona.
Przechyliem gow. Panie Waters, mog pana o co
spyta?
Nie powiedzia tak, ale rwnie nie odmwi.
Skd pan zna Henryego Caldwella?
To pytanie chyba nie spodobao si Watersowi.
Kto powiedzia, e go znam?
Kiedy wczoraj odwozi mnie pan do domu, zapyta
mnie pan, jak si miewa Henry. Skd pan wiedzia, jak on
ma na imi?

Spojrza na mnie ostro.


Panie Waters?
To niewane, Mickey.
Prowadzi pan ledztwo w jego sprawie?
Nie twj interes.
Rachel jest moj przyjacik.
I co? Zamierzasz odkry, kto j postrzeli?
Unis brew. To nie jest gra, Mickey. Ci ludzie nie artuj.
Jacy ludzie?
Pokrci gow i nagle przesta by miym tatusiem
sta si twardym glin.
To ja zadaj pytania. Kiedy bye w domu
Caldwellw, czy widziae tam kogo jeszcze?
Na przykad kogo?
Odpowiedz na pytanie.
Nie, bya tam tylko Rachel i Nagle sobie
przypomniaem. Chwila, byo tam dwch dziwnych
facetw, ktrzy rozmawiali z panem Caldwellem zaraz po
moim wyjciu.
Jak wygldali?
Jak sam nie wiem jak bandziory. Jeden mia
chustk na gowie i blizn na policzku.
Kiedy to powiedziaem, pan Waters przekn lin.
Wyj smartfon i zacz wciska klawisze.
Czy to ten mczyzna?
Pokaza mi zdjcie na wywietlaczu smartfona. Nie
byo wtpliwoci, to Czowiek z Blizn.
Taak, to ten facet. Kim on jest?
Twarz pana Watersa staa.

To bardzo zy czowiek, Mickey.


Ale kim on jest?
Chc, eby trzyma si od niego z daleka,
syszysz? Nie uwierzyby, do jakich okropnoci jest
zdolny.
Jeli pan Waters prbowa mnie przestraszy, to mu
si udao.
Czy on mia co wsplnego z tym, co przydarzyo
si Rachel?
Jednak pan Waters nie zamierza powiedzie nic
wicej.
Trzymaj si od tego z daleka rzek gniewnie.
Nie bd ci powtarza. Przesta si w to miesza, Mickey,
albo komu stanie si krzywda.
35
Nie zaczekaem na Tyrella, poniewa nie
zamierzaem zagbia si w ca t histori z wyrzuceniem
z druyny. Pan Waters by stanowczy.
Jeli co usyszysz lub zauwaysz, zadzwo do
mnie. Tu masz mj numer.
Znw chcia da mi swoj wizytwk, ale wyjem
portfel i pokazaem mu, e wci mam t, ktr da mi
ostatnio.
Ponadto zapisaem paski numer w komrce
powiedziaem.
Umie go na licie szybkiego wybierania po raz
drugi poprosi pan Waters.
Pospiesznie odszedem. Cytrynowoty volkswagen
garbus rzuca si w oczy jak no c, jak cytrynowoty

volkswagen garbus.
Jak ci poszed mecz? spytaa Ema, kiedy
klapnem na tylnym siedzeniu.
Spojrzaem na ni zaciekawiony i wtedy zadzwoni
mj telefon. Ema znaczco spojrzaa mi w oczy, potem na
moj komrk, a ja odczytaem przekaz, jeli mona tak
powiedzie.
Wczyem telefon i zobaczyem, e otrzymaem od
niej SMS: nic nie mw przy Nilesie o strzelaninie
martwiby si pniej porozmawiamy i sprbujemy
wymkn si do tunelu Nietoperzycy teraz gadajmy
tylko o gupotach jakby by typowym chopakiem
zbzikowanym na punkcie sportu.
Spojrzaem na ni, cigajc brwi. Wzruszya
ramionami.
Tak rzek Niles, ruszajc. Jak poszed ci ten
wany mecz koszykwki?
Doskonale, dzikuj.
To by bardzo krtki mecz, prawda?
Hm, tak.
Nie miaem pojcia, e panna Emma zamierza
pomc ci w karierze sportowej, kac mi ci tu przywie.
Taa mruknem. Ona jest wspania hm
pomocnic.
Panna Emma jest dzi po prostu pena
niespodzianek stwierdzi Niles, skrcajc w drog
dwiecie osiemdziesit. A ja zapewne powinienem
wierzy w kade jej sowo.
Nilesie zacza Ema.

Nie, nie, panno Emmo, jestem tylko sucym. Nie


musi mi panienka niczego wyjania.
Posaem Emie SMS: Niles tego nie kupi.
Mylisz? spytaa mnie Ema, nie fatygujc si pisaniem.
Niles si umiechn.
Przez reszt drogi milczelimy. Niles wysadzi mnie
pod domem Myrona. Usiadem w kuchni i prbowaem
uporzdkowa wydarzenia dnia, ale nie przychodzi mi do
gowy aden pomys. Zadzwoniem do centrum
rehabilitacyjnego mamy i poprosiem o poczenie z jej
pokojem.
Prosz zaczeka.
Dwa sygnay, kto odebra i westchn ciko.
Wiesz, e nie moesz z ni mwi, Mickey.
Wiedziaem. Mama miaa nawrt, czyli, krtko
mwic, znw zacza zaywa narkotyki po kilku
godzinach od zakoczenia poprzedniego odwyku i teraz
przebywaa w izolatce. Kobiet na drugim kocu linii bya
Christine Shippee, kierowniczka orodka.
Chc tylko usysze jej gos.
Wiesz, e nie mog na to pozwoli.
Wiedziaem. Jednak brakowao mi jej, szczeglnie
kiedy miaem wraenie, e wszystko wok mnie si wali.
Zanim umar ojciec, mama bya tak pena ycia, taka mdra
i cudowna nazwabym j idealn matk, ale wielu z nas
tak myli o swoich matkach, prawda?
Jak ona si czuje?
Wiesz, e tego te nie mog ci powiedzie.
A co pani moe?

Jestem dobra z matematyki.


Nie, wcale nie.
Taak, to prawda mrukna Christine Shippee.
Jak si masz, Mickey?
A jak pani myli?
Sysz po twoim gosie, e wpade w kopoty.
Nic mi nie bdzie.
Twj wujek cignem brwi.
Co z nim?
Wiem, e obwiniasz go o wszystko, ale to nie jest
zy facet.
Dziki.
I przystojny.
No, to wszystko zmienia.
Porozmawiaj z nim, Mickey.
Christine Shippee rozczya si. Spojrzaem na
telefon i zmarszczyem czoo. Staraem si nie myle, przez
co teraz przechodzi mama.
Prbowaem si o ni troszczy. Znalazem prac i
utrzymywaem nas.
Przyprowadzaem j do domu z barw, moteli i
przyczep mieszkalnych.
Cuciem. Kazaem bra prysznic, ubiera si i
wychodzi w nadziei, e przestanie si stacza. Jednak tak
si nie stao. Wedug Christine Shippee byem
przyzwalaczem. Nie miaem pewnoci, czy ma racj, ale
postanowiem posucha osoby uznawanej za eksperta.
Dlatego teraz, wbrew protestom kadego wkna mojego
ciaa, nie kontaktowaem si z mam.

No c, z wyjtkiem takich chwil jak ta, gdy sabem


i dzwoniem.
Usyszaem trzask otwieranych drzwi.
Halo! zawoa Myron. Mickey?
W kuchni! odkrzyknem.
Wszed z wyczekujcym umiechem.
Jak ci poszo na boisku?
Nie jestem z tego dumny, ale instynkt kaza mi
skama. Nie chciaem si w to zagbia. Nie chciaem, by
wujek Myron prawi mi kazania o wszystkim, co le
zrobiem, albo jeszcze gorzej litowa si nade mn.
Jednak nie miaem siy kama, a ponadto i tak szybko by
si dowiedzia.
Wyrzucono mnie z druyny.
Na jego twarzy zobaczyem raczej zaskoczenie ni
wspczucie.
Co takiego? Co si stao?
Streciem mu przebieg wydarze, spodziewajc si
nieuchronnych frazesw w rodzaju a nie mwiem, znasz
zasady, czego si spodziewae, ale niczego takiego nie
usyszaem. Myron zacisn szczki. Kiedy wspomniaem o
komendancie Taylorze, zobaczyem, jak yka na jego szyi
zaczyna pulsowa z gniewu.
Gdy skoczyem, zapada cisza. To mi nie
przeszkadzao. Wujkowi Myronowi wrcz przeciwnie. By
jednym z tych facetw, ktrzy nie znosz milczenia i musz
nieustannie je przerywa, poniewa czuj si nieswojo.
Teraz jednak milcza, nie rusza si i po raz pierwszy
zrozumiaem, co czynio go takim wspaniaym

koszykarzem. Gotowa si z gniewu tak strasznego, e


nawet ja miaem ochot uciec. Oczy mu pociemniay i mia
min czowieka, ktry nie tylko zaraz rzuci wyzwanie
caemu wiatu, ale te wie, e zdoa go pokona.
Ed Taylor wycedzi przez zacinite zby.
Nie ma sprawy odparem, co byo z kilku
powodw gupie, rwnie dlatego, e nieprawdziwe.
Porozmawiam z nim.
Z kim? Czekaj, z komendantem Taylorem?
Nie odpowiedzia.
Prosz, nie rb tego. To moja wojna.
Z Taylorem? Pokrci gow. Nie, moja. Ty
jeste tylko niewinnym postronnym, ktry ucierpia przy
wymianie ognia.
To nic nie da. Zamaem przepisy. To trener Grady
mnie wyrzuci, nie Taylor.
Wuj Myron nie odpowiedzia.
Myronie?
Pamitasz, o co prosie mnie wczoraj? zapyta
Myron.
Ta naga zmiana tematu na moment zbia mnie z
tropu.
Zaraz jednak sobie przypomniaem.
O ekshumacj ojca?
Tak. Dlaczego chcesz to zrobi?
Mwiem ci.
Chcesz zamkn t spraw?
Wanie.
Myron pokrci gow.

Nie mona ekshumowa ciaa z takiego powodu.


Reguluj to przepisy. Na tamtym cmentarzu nie
przeprowadza si adnych ekshumacji.
Nawet gdyby byo inaczej, musielibymy mie
zgod najbliszego czonka rodziny. Czyli twojej mamy.
Chcesz j teraz prosi, eby podpisaa wniosek o
ekshumacj?
Poczuem, e opuszcza mnie nadzieja.
Nie.
Pozwl wic, e zapytam jeszcze raz: dlaczego
chcesz ekshumowa ciao ojca?
Wzruszyem ramionami.
A jaka to teraz rnica?
Myron starannie dobiera sowa.
Poniewa jest szansa, e mgbym to zaatwi.
Jak?
Mam przyjaciela. To bardzo ustosunkowana
osoba Angelica Wyatt?
Nie.
O mao nie zapytaem, co wie o Emie, o tym, e
Angelica Wyatt ma crk, ale zdawaem sobie spraw, e jej
istnienie jest tajemnic, i nie chciaem powiedzie czego,
czego nie powinienem.
Zatem kto?
Nie znasz go. To ten przyjaciel, ktry prosi mnie,
ebym pilnowa Angeliki.
On moe kaza ekshumowa ciao taty?
Jeli bd nalega, moe to zrobi. Musz jednak
zna twj prawdziwy powd, Mickey. Ja nie potrzebuj

powodu, eby nadstawia za ciebie karku. Ale nie mog


prosi o to mojego przyjaciela. Chyba to rozumiesz,
prawda?
Kiwnem gow. Siedzielimy przy kuchennym
stole.
Kuchnia w cigu ostatnich piciu lat zostaa
odnowiona, ale c, nadal bya to kuchnia z dziecistwa
mojego ojca. Spdzi tu niezliczone godziny ze swoj
rodzin. wiadomo tego prostego faktu na moment mnie
obezwadnia.
Nie jestem pewny, czy w tym grobie ley tata.
Wuj Myron otworzy usta, zamkn je i znw
otworzy.
Nie rozumiem.
Wiem, e to brzmi, jakbym zwariowa, jednak
musz mie pewno, e to tata jest w tej trumnie.
Myron zamruga.
Masz jaki powd, by sdzi, e go w niej nie ma?
Nie wiedziaem, co powiedzie. Nie mogem mwi
o jasnowosym sanitariuszu. Po pierwsze, Myron nigdy by
mi nie uwierzy, a nawet gdyby, to zarwno Nietoperzyca,
jak i ysy ostrzegali mnie, ebym nic mu nie mwi.
Wiedziaem rwnie, e ojciec nigdy nie powiedzia
Myronowi o Abeonie. Musia mie jaki powd, no nie?
Mickey?
Napotkaem jego spojrzenie, ale nie spuciem
wzroku.
Tak powiedziaem. Mam powd.
Wtedy Myron zaskoczy mnie nastpnym pytaniem:

Czy to ma co wsplnego z poarem domu


Nietoperzycy?
Dlaczego tak uwaasz?
Mwiem ci. Twj ojciec by w tym domu. To go
odmienio. Teraz ciebie nagle te tam cignie. Myron
nachyli si do mnie. Spotkae Nietoperzyc?
Tak odpowiedziaem, zanim zdyem si
powstrzyma.
Co ci powiedziaa?
Pokrciem gow, pamitajc o ostrzeeniach.
Myronie, popro swojego przyjaciela, eby nam
pomg.
Musz wiedzie wicej.
Nie moesz po prostu mi zaufa?
Nie o to chodzi. Przecie wiesz.
Nie miaem pojcia, co odpowiedzie, ale odezwaa
si komrka Myrona. Odczyta wiadomo tekstow i
westchn.
To Angelica. Musz i. Jeszcze o tym
porozmawiamy, dobrze?
W porzdku.
Wsta i popatrzy na mnie, jakby zobaczy mnie
pierwszy raz.
Mickey?
Tak?
Porozmawiam z moim znajomym. Zrobi, co bd
mg, eby ci pomc.
36
Czuem
odr
zwglonych
resztek
domu

Nietoperzycy.
Bya dwudziesta, nie za pno. Zapad zmrok.
Miaem latark, ale teraz, gdy staem na chodniku, latarnie
daway wystarczajco duo wiata. Ze zgliszczy sterczao
kilka belek, ktre wyglday jak palce olbrzymiej doni.
Hej.
Odwrciem si. To bya Ema.
Hej. Jak wymkna si Nilesowi?
artujesz? Tak si cieszy, e mam przyjaciela, e
praktycznie wyrzuci mnie za drzwi.
Umiechnem si. Mylaem o tym cudownym
ucisku przed poudniem i prbowaem uporzdkowa, co
czuj. Ema bya moj przyjacik. Najlepsz przyjacik.
To dlatego budzia we mnie takie ciepe uczucia, no nie?
Powoli podeszlimy do domu. Nie zapalaem latarki,
poniewa nie chciaem, eby zauwayli nas ssiedzi.
Przystanlimy przed t tam ogradzajc miejsce
przestpstwa. Ema odwrcia si do mnie, wzruszya
ramionami i przesza pod ni. Podyem za ni do schodw
ganku i w ruiny domu.
To by salon powiedziaem do Emy.
Tu wiato ledwie dochodzio. Nadal nie chciaem
zapala latarki, ale pomylaem, e moe wystarczy blask
wywietlacza komrki. Ema te wyja swoj.
Co to? zapytaa.
Ramka bya roztrzaskana, ale natychmiast
rozpoznaem wyblak kolorow fotografi pitki hipisw.
Czy to? Ema wskazaa atrakcyjn kobiet w
obcisej bawenianej koszulce. Na piersi widnia motyl

abeona.
Mhm przytaknem. Myl, e to
Nietoperzyca.
Bya z niej gorca sztuka.
Zmiemy temat poprosiem, a Ema si
umiechna. Prbowaem wyj zdjcie z ramki, ale ta
rozpada si na kawaki. Wsunem zdjcie do kieszeni.
Pomylaem, e jeszcze moe si przyda.
Stary gramofon by zniszczony. Na talerzu nie byo
pyty, ale zdoaem odnale albumy Beatlesw, Beach
Boysw i Who. Wtpiem jednak, eby nadaway si do
odtwarzania. Szukaem albumu, ktry Nietoperzyca wci
puszczaa Aspect of Juno HorsePower ale albo si spali,
albo Albo co?
Nie powinnimy i do garau? spytaa Ema.
Pokrciem gow.
Taki by pocztkowy plan. Mielimy i do garau,
sprbowa wama si do rodka i znale tunel. Jednak
tunel, ktrym szedem, prowadzi z garau do piwnicy pod
nami, a z niej do nieistniejcych ju drzwi midzy kuchni a
tym salonem. Skoro gara by zamknity, czy nie prociej i
zapewne szybciej bdzie pj w przeciwnym kierunku
zacz od salonu, zej do piwnicy i zobaczy, dokd
prowadzi?
No dobrze, drzwi do piwnicy zniky. Tak jak
wikszo kuchni. Prbowaem przypomnie sobie, jak
wygldaa przed poarem. Podszedem do miejsca, w
ktrym powinny by drzwi do piwnicy. Byy przywalone
resztkami pitra i dachu. Zaczem odciga deski, usiujc

przekopa si przez gruzy. Ema doczya do mnie.


Pracowalimy w milczeniu, usuwajc szcztki i
ostronie odkadajc je na bok. Kiedy si nad tym
zastanowiem, doszedem do wniosku, e zmienialimy
wygld miejsca przestpstwa. Ja ju i tak miaem mnstwo
kopotw, ale Ema?
Powinnimy przesta powiedziaem.
H?
Naruszamy miejsce przestpstwa.
artujesz, prawda?
Ema kopaa dalej.
Mwi powanie. To by bd.
Nie powiedziae mi, jak przebiega rozmowa z
detektywem Watersem.
Ema prbowaa odwrci moj uwag, a ja nie
miaem nic przeciwko temu.
Troch si na mnie rozzoci.
O co?
Chcia, ebym trzyma si od tego wszystkiego z
daleka.
Rozzoci si, bo mielimy racj co do ojca
Rachel?
Tak.
Oo.
Pamitasz, jak mwiem ci o tych dwch
bandziorach, ktrzy rozmawiali z panem Caldwellem zaraz
po moim wyjciu?
Owszem, no i co?
Detektyw Waters mia zdjcie tego z blizn.

Powiedzia, e to niebezpieczny facet.


Wic to mogli by dealerzy?
Albo przynajmniej li faceci.
A ty widziae, jak ojciec Rachel przyjanie z nimi
rozmawia?
Tak potwierdziem.
Nadal uwaamy, e Rachel znalaza co
obciajcego ojca, jaki pakunek potwierdzajcy to, co
mwia o nim jej matka?
Tak powiedziaem, znw odgarniajc z podogi
kawaki zwglonego drewna.
Prbowaem zoy to wszystko w sensown cao.
Co Rachel zrobia z tym pakunkiem? Czy jej ojciec si
wciek, kiedy odkry, e go nie ma?
A Czowiek z Blizn?
Ema przestaa kopa.
Mickey?
Ocknem si z zadumy i spojrzaem na ni. Usuna
resztki z podogi. Zobaczyem schody prowadzce na d,
do piwnicy. Pochyliem si, wyjem latark i powieciem
ni w otwr.
Niewiele tam byo do ogldania.
Schodz oznajmiem. Sam.
To takie urocze, kiedy udajesz macho
powiedziaa Ema. Ale nic z tego. Ja te id.
Podoga moe by saba. Moe si zaama.
Ema spojrzaa na mnie tak, jakby kto pewnie ja
rbn j w brzuch.
Mylisz, e zarwie si pode mn podoga?

Co? Nie. Chc, eby staa na czatach.


Sucham?
Kto moe przyj. Bd moj czujk. Zapaem
j za ramiona i zmusiem, eby na mnie spojrzaa. Prosz.
Tylko ten jeden raz. Zrobisz to dla mnie?
Tylko jeden raz, co?
Nie bd wrzodem na tyku. Nie chc, eby co ci
si stao. To wszystko.
Widok ez w jej oczach ama mi serce, ale kiwna
gow.
W porzdku, id. Bd twoj Otara oczy i
pogrozia mi palcem. Czujk.
Nie czekaem, a zmieni zdanie. Wszedem na
schody wiodce w ciemno. Teraz, kiedy byem
niewidoczny z ulicy, zapaliem latark.
Zaczem powoli schodzi.
Co widzisz? spytaa szeptem Ema.
Daj mi chwilk.
Piwnica bya, jak mona si byo spodziewa,
wilgotna, zakurzona i no c stara. Byy tam
zardzewiae rury, potuczone szko i stare kartonowe puda
pene nie wiadomo czego. Byy pajczyny w ktach i boto
na posadzce. W porzdku, gara znajdowa si za mn i po
lewej, wic zapewne tam bd drzwi do tunelu.
Znalazem je.
Mickey?
Znalazem drzwi do tunelu.
Zaczekaj na mnie.
Nie. Zosta tam.

Drzwi byy zrobione z grubej stali. Pamitaem to z


poprzedniej wizyty z ysym. Byy tam te inne drzwi i
korytarze, ale mi ich nie pokaza. Nacisnem klamk.
Zamknite. Chwyciem mocniej i szarpnem.
S zamknite powiedziaem.
I co teraz? zapytaa Ema. No, do tego. Id do
ciebie.
Zacza schodzi po schodach. Skierowaem wiato
latarki w jej stron i wtedy to zobaczyem.
Znieruchomiaem i wytrzeszczyem oczy. Ema stana za
mn.
Co to jest?
Nie odpowiedziaem.
Czekaj powiedziaa Ema. Czy to zdjcie
Ashley?
Skinem gow. Ashley. Dziewczyna, ktr my
Rachel, yka, Ema i ja uratowalimy, ryzykujc ycie.
To jest to zdjcie, ktre widziae na grze?
spytaa Ema.
Bez sowa skinem gow.
Jakim cudem przetrwao poar.
Nie Jak to nie? Mwie, e widziae je na
grze wraz z tysicami innych, prawda?
Prawda.
A teraz jest tutaj, wic si nie spalio zauwaya
Ema.
Nie.
Dlaczego to powtarzasz?
Tam byy tysice zdj. A jednak tylko to jedno

spado do piwnicy, przeleciao przez rumowisko i


wyldowao na pododze przed drzwiami do tunelu.
Teraz Ema miaa sceptyczn min.
Zapomnij o takim szczliwym przypadku
powiedziaem. Jakie jest prawdopodobiestwo, e tym
jednym zdjciem jest akurat zdjcie dziewczyny, ktr
uratowalimy?
Ema przekna lin.
Masz lepsze wyjanienie?
Pewnie.
Jakie?
Na sam myl o tym przeszed mnie dreszcz.
Kto je dla nas zostawi.
Po co miaby to robi?
Podniosem fotografi Ashley. Odwrciem j. Na
drugiej stronie by motyl ze lepiami na skrzydach. Motyl
abeona. Wyglda tak jak wszystkie inne motyle, ktre
widziaem, a jednak nieco si od nich rni.
Jego oczy byy purpurowe. Jak motyla na drzwiach
szpitalnej sali Rachel.
To uderzyo mnie jak niespodziewana morska fala.
O mj Boe szepnem.
Co?
Chyba wiem, gdzie Rachel ukrya ten pakunek.
37
Oto jak yka odebra telefon:
Kwatera yki.
Co robisz? zapytaem.
Ogldamy z ojcem fina trzeciego sezonu Glee. Po

raz czwarty. Widziae go?


Nie.
Jest bardzo poruszajcy.
Na pewno.
Nie martw si. Mam go na DVD. Mog ci
poyczy. Wiedziae, e Lea Michele bya Wendl w
pierwszej wersji Przebudzenia wiosny?
Taak, to
wspaniale. Posuchaj, yka, moesz wyj?
Wyj? Mwisz o wyjciu z domu?
Tak.
I mwisz o wyjciu teraz?
Westchnem. Ema staa obok mnie. Wrcilimy na
ulic i szlimy w kierunku liceum.
Tak, mwi o wyjciu teraz.
Nadal jestem uziemiony, pamitasz? A co, co si
dzieje?
Musz zajrze do szafki Ashley wyjaniem.
Ach, wiedziaem, e co z tym jest nie tak.
Z czym?
Z szafk Ashley. Widzisz, bya zamknita na
kdk Seviera.
Co z tego?
To, e szkoa uywa tylko kdek Master Lock.
Gdyby jaki nowy ucze zaj szafk Ashley, zaoyby
master locka. Szkoa nigdy nie kupuje seviera.
Ten detal potwierdzi to, co wanie sobie
uwiadomiem, patrzc na fotografi. Nietoperzyca, ysy
lub kto wysoko postawiony w Schronisku Abeona zostawi
j na pododze piwnicy, przekazujc jasn wiadomo:

Pomcie Rachel.
Takie byo nasze obecne zadanie. Zapomnie o
poarze. Zapomnie o szukaniu Nietoperzycy lub ysego.
Naszym pierwszym zadaniem byo ratowanie Ashley. Teraz
musielimy ocali Rachel.
Kiedy skoczy si ten odcinek, bd musia i
spa poinformowa yka. Wypij kubek ciepego
mleka, poo si na ku, zgasz wiata, a potem wyjd
przez okno. Co o tym mylisz?
Brzmi niele odparem.
Moe wepchn dwie poduszki pod koc, eby
wygldao, e nadal tam jestem. Uwaasz, e to dobry
pomys?
Jak chcesz, yka.
W porzdku, odcinek i tak ju si prawie skoczy.
Spotkamy si przy tych samych drzwiach co ostatnio.
Nagle uwiadomiem sobie co jeszcze.
Poczekaj powiedziaem.
Co?
Ema popatrzya na mnie zaskoczona. Jak miaem to
wyjani? yka by jeszcze dzieciakiem. No tak, wszyscy
troje bylimy dziemi, ale on jako wydawa si modszy.
Siedzia w domu i spokojnie oglda z ojcem Glee. Nie
mogem go prosi, eby tu przyszed i znw wama si do
szkoy.
Ju miaem powiedzie yce, eby o tym
zapomnia, zosta w wygodnym ku i wypi ciepe mleko,
ale nagle przypomniaem sobie jeszcze co. yka by
stanowczy i umia podejmowa samodzielne decyzje. Czy

nie mwi mi, e kiedy go aresztowano? Moe nie by taki


niewinny, a ja moe nie powinienem zachowywa si jak
nadopiekuczy starszy brat.
A ponadto, gdy ostatnio yka zama zasady,
uratowa Emie ycie.
Czy co si stao, Mickey? spyta.
Mocniej cisnem telefon. Nie wiedziaem, co
robi. Nie chciaem znowu wpakowa go w kopoty, ale by
nam potrzebny.
Nie, nic. Zobaczymy si wkrtce.
Rozczyem si. Przyczaiem si z Em przy
bocznych drzwiach do szkoy. Niewiele jest bardziej
odludnych i cichszych miejsc ni szkolny budynek w nocy.
Zanim yka do nas doczy, mina dwudziesta pierwsza.
Zacie je powiedzia. Ukryj nasze twarze.
Wrczy nam maski. Jedn zatrzyma dla siebie. Nie
byy to zwyke kominiarki, jak mona by si spodziewa.
Czy to zaczem.
Tak, to maski z Krla Lwa rzek yka. Tobie,
Emo, dam mask Mufasy. Zamierzaem da ci mask
Pumby, ale to dzika winia i no c, pomylaem, e by
mnie zabia.
Patrzc na trzyman w rce mask, Ema si
skrzywia.
Dobrze mylae mrukna.
Tak wic, Mickey, ty bdziesz Pumb, a ja Ja
bd Timonem. Widzicie? Timon i Pumba? Hakuna matata.
No ju, zacie je. S praktyczne i zabawne.
Nawet nie drgnem.

yka podnis ostrzegawczo rk.


W rodku s kamery. Jeli co pjdzie le, nikt nas
nie rozpozna.
Spojrzaem na Em. Wzruszya ramionami. Mia
racj.
yka zaoy mask i zmieni si w umiechnit
surykatk.
Mickey, z twoim wzrostem powiniene si zgarbi.
Prawd mwic, wszyscy powinnimy zmieni sposb
chodzenia. Emo, moe zamiast gniewnie maszerowa, jak to
masz w zwyczaju, mogaby koysa biodrami albo co.
Koysa biodrami?
Albo co. eby nie mona ci byo rozpozna.
Nie zamierzam koysa biodrami obruszya si
Ema.
Albo co.
Albo nic.
Myl, e maski wystarcz powiedziaem.
yka wzruszy ramionami.
Jak chcecie.
Podeszlimy do bocznych drzwi. yka przesun
kart przez czytnik. Usyszaem szczk i drzwi si
otworzyy. Obejrzaem si na Em, szukajc zachty, ale
zamiast jej twarzy zobaczyem mask Mufasy. No c, ta
wygldaa bardzo zdecydowanie, wic wszedem za yk
do rodka.
Dwik nie jest nagrywany powiedzia yka
swoim normalnym tonem, nie teatralnym szeptem, ani
nawet szkolnym gosem. Jego sowa rozbrzmiay gono

w pustym korytarzu i odbiy si niepokojcym echem.


Kamery znajduj si na kadym korytarzu. S umieszczone
pod sufitem, ale to nie ma znaczenia, poniewa mamy
maski.
Skrci w prawo. My za nim.
To jest klasa pani Nelson. Wiecie, co powiedzia
mi tata?
Ona trzyma pod biurkiem swoj brudn bielizn i
poczochy. Wcale nie seksowne. No wiecie, widzielicie
pani Nelson? Koszmar, no nie?
Jednak tata mwi, e ona ma zdumiewajc kolekcj
poczoch. W rnych kolorach i wzorach. Chcecie
zobaczy?
Nie mruknem.
To nic trudnego. Drzwi do tej klasy zawsze s
otwarte. Zagroenie poarowe czy co takiego. Och, chyba
e ogosz alarm. Wiecie, co to takiego? Wiecie, w kadej
klasie pod biurkiem nauczyciela jest przycisk.
W razie strzelaniny w szkole lub innego zajcia
zostaje nacinity i wprowadza w szkole stan alarmowy.
Superowo, no nie?
Na szczcie dotarlimy do szafki Ashley. yka
obejrza kdk.
Tak jak podejrzewaem. Szyfrowa kdka Seviera.
Pokrci gow. Naprawd szkoda.
Masz do niej klucz?
Timon spojrza na mnie. Naprawd dziwnie byo
patrze na przyjaciela i widzie umiechnit mask.
Nie, oczywicie, e nie. To nie jest regulaminowa

kdka.
No to co zrobimy? spytaa Ema.
yka wyj yk do opon, wetkn j w ucho
kdki i mocno przekrci. Kdka pka, jakby bya
zrobiona z porcelany.
Voil! Wtedy usyszaem jaki dwik. Zamarem.
Syszelicie to? szepnem.
Co takiego? odpar yka/Timon.
Popatrzyem na Em/Mufas. Wpatrywaem si w
jej mask, jakbym mg zobaczy przez ni wyraz jej
twarzy.
Ema?
Po prostu si pospieszmy.
yka usun resztki kdki. Kiedy skoczy, cofn
si i skin na mnie, ebym przej paeczk. Zapaem
metalow zasuw i odsunem j. Otworzyem szafk i
zajrzaem do rodka.
Bya tam sportowa torba.
Wyjem j i rzuciem na podog. Wszyscy troje
stanlimy wok niej i spojrzelimy przez nasze maski.
Nachyliem si i rozsunem zamek. Szmer zmieni si w
donony trzask i odbi echem w cichych korytarzach. Przez
moment tylko gapilimy si na zawarto torby.
Pierwszy odezwa si yka:
O. Mj. Boe.
Najpierw zobaczyem pienidze mnstwo paczek
banknotw cignitych gumkami. Trudno powiedzie, ile
ich byo. Ema wyja jedn.
Zacza przelicza banknoty z Benem Franklinem.

To same studolarwki stwierdzia.


Wiedzielicie, e Benjamin Franklin by
doskonaym pywakiem? odezwa si yka.
Nie teraz, yka.
Ema odgarna kilka paczek banknotw i
zobaczylimy plastikowe torebki z biaym proszkiem.
Mylicie, e to narkotyki? zapyta yka.
Nie sdz, eby to by puder dla dzieci.
Musimy to zanie na policj zdecydowaa Ema.
yka si wyprostowa.
artujesz, prawda?
Nie.
Wanie wamalimy si do szkoy zauway
yka wzburzony.
I do tej szafki. Czy wiesz, jakie mielibymy
kopoty?
On ma racj powiedziaem.
I kto nam uwierzy, e po prostuje znalelimy?
cign rozgorczkowany yka, szeroko rozkadajc rce.
A jeli pomyl, e jestemy dealerami? Wiecie, e ju
jestem notowany. Pol mnie do duego domu.
Duego domu? powtrzya Ema.
Do kicia, mamra, pierdla, wizienia Ju
dobrze, yka przerwaem mu.
Nie moemy nikomu powiedzie, e to
znalelimy nalega yka. Nie rozumiecie? Wyobracie
sobie taki smakowity ksek jak ja w wizieniu.
Uspokj si syknem. Nikt nie pjdzie do
wizienia.

A zamy, e nam uwierz cign. Zamy,


e powiemy prawd, a oni nam uwierz i dotr do Rachel.
Jak ona to wyjani?
Zamilklimy. Nawet Ema wiedziaa, e yka ma
racj.
Musimy pomyle powiedziaem.
I to szybko dorzuci yka.
Przecie nie moemy tego tak zostawi rzeka
Ema. Teraz wiemy, co si stao. Matka Rachel cigle
wykrzykiwaa, jakim zym czowiekiem jest jej byy m.
Rachel to sprawdzia. Znalaza torb. Ukrya j i
skontaktowaa si ze Schroniskiem Abeona, prawda?
Skinem gow, wspominajc rozmow z ysym.
On myla, e moe Rachel daa t paczk mnie. Nie daa.
Zastanawiaem si, dlaczego mi o niej nie powiedziaa, ale
teraz zrozumiaem. Jej matk zabito z powodu tej paczki.
Rachel zostaa postrzelona. Gdyby wyjawia mi, gdzie to
jest, no c, naraziaby na niebezpieczestwo rwnie mnie.
Tymczasem cigna Ema ojciec Rachel lub ci
li faceci zastanawiali si, co si stao z torb. Doszli do
wniosku, e musiaa j zabra Rachel Nie wtrciem.
Zapewne pomyleli, e zabraa j jej matka.
Racja. Wic zajli si ni i c wiemy, co byo
potem.
Zostaa zastrzelona.
Musimy i orzek yka. Po prostu wmy t
torb do szafki i sprbujmy to przemyle.
Tego te nie moemy zrobi powiedziaem.
Kdka jest zerwana. Nie moemy zostawi tego w

niezamknitej szafce.
No to co robimy? zapytaa Ema.
Oddacie j nam.
Odwrciem si w kierunku, z ktrego dobiega
szorstki gos. Zobaczyem dwch mczyzn, ktrych
widziaem w podrasowanym samochodzie przed domem
Rachel. Obaj byli uzbrojeni.
Nikt si nie rusza. Rce do gry rozkaza
Czowiek z Blizn, ten, przed ktrym ostrzega mnie
detektyw Waters.
Skoro mamy si nie rusza zacz yka to jak
mamy podnie rce?
Czowiek z Blizn wycelowa bro w jego pier.
Bdziesz mi tu cwaniakowa?
Nie, nie, w porzdku powiedziaem
najspokojniej, jak potrafiem.
Wszyscy zrobimy dokadnie to, co mwicie. Wy tu
rzdzicie.
Za si o swoje dupsko, e tak jest warkn
Czowiek z Blizn, skupiajc uwag na mnie. Teraz
zdejmijcie te gupie maski.
Przecie mamy si nie rusza, to jak zacz
yka.
yka wszedem mu w sowo i pokrciem
gow, eby si zamkn.
Wszyscy zdjlimy maski i rzucilimy je na podog.
Czowiek z Blizn schowa bro, ale jego wsplnik
nadal trzyma swoj w pogotowiu. By ogromnym facetem.
Pomimo pmroku mia na nosie ciemne okulary i

najbardziej obojtn min na wiecie. Wyglda jak


znudzony, zimnokrwisty morderca, jakby mg nas zaraz
zastrzeli i nic by go to nie obeszo. Nie wiedziaem, co
zrobi czy powiedzie, wic milczaem.
Czowiek z Blizn podszed do torby, pochyli si i
zajrza do rodka.
Jest tam wszystko? zapyta Okularnik.
Na to wyglda odpar Czowiek z Blizn. Wsta i
umiechn si do mnie. Dziki, e j dla nas znalaze,
Mickey.
Skd wiesz, jak mam na imi? zapytaem.
To naprawd proste. Domylilimy si, e Rachel
lub jej mamuka ukrada nasz towar tatukowi. Dlatego
sprawdzilimy rejestr rozmw telefonicznych Rachel.
Wyglda na to, e dzwonia do ciebie tu przed strzelanin,
wic pomylelimy, hej, a moe to ty, jej chopak, pomoge
ukry towar. Dlatego zaczlimy ci ledzi. atwizna, no
nie?
Ta jego gadanina, agodnie mwic, bya
denerwujca.
Pewnie powiedziaem. Macie swj towar.
Moecie ju i.
Czowiek z Blizn umiechn si do Okularnika.
Kcik ust Okularnika lekko drgn. Nie spodobao mi si to.
Czowiek z Blizn zapi suwak torby.
Kiedy ledzilimy ci, kiedy szede do tego
spalonego starego domu, przez chwil mylelimy, e moe
ona tam ukrya towar i si spali, byoby wtedy bardzo,
bardzo le.

Jednak tak si nie stao. Staraem si wyglda


na troch wyszego. Wasz towar przez cay czas by tutaj.
Teraz znw go macie.
Taa mrukn Czowiek z Blizn. Wiem. Jest
tylko jeden problem.
Przeknem lin. Kamyk strachu w mojej piersi
zacz si powiksza, utrudniajc oddychanie.
Jaki?
Z wami. No wiesz, widzielicie nasze twarze.
Nikomu nic nie powiemy zapewnia Ema.
Teraz Czowiek z Blizn skupi uwag na niej. Gdy
si do niej przysun, prbowaem wlizgn si pomidzy
nich, ale powstrzyma mnie gniewnym spojrzeniem. Nie
podoba mi si wyraz jego oczu. To byy okrutne oczy
czowieka, ktry lubi krzywdzi innych. Z narastajcym
przeraeniem zrozumiaem, e on nigdy nie kieruje si
rozsdkiem.
Spodziewasz si, e tak po prostu wam
uwierzymy, sodka buko?
zapyta Czowiek z Blizn. Jego twarz znalaza si
o centymetry od twarzy Emy, ktra zrobia tak min, jakby
miaa si rozpaka. Mylicie, e co, e tak po prostu
pozwolimy wam odej?
Zaczynaj mnie bole rce jkn yka. Mog
je opuci?
Czowiek z Blizn odwrci si do niego.
Powiedziaem, ebycie si nie ruszali.
No tak, owszem, ale potem dwa razy kazae nam
si rusza raz podnie rce, a raz zdj maski. yka

przesun si w prawo. No co to za gadanie nie rusza


si? To bardziej greps ni sztywna zasada, rozumiesz, co
mwi? Tak wic miaem nadziej, e skoro zaczynaj mnie
bole rce I nagle yka zrobi co niewyobraalnego.
Skupiwszy nasz uwag na swojej bzdurnej
paplaninie, rzuci si na Okularnika. To zaskoczyo
wszystkich, ze mn wcznie.
W nastpnej chwili bro wypalia i yka upad na
podog, broczc krwi.
38
Przez najkrtsz z moliwych chwil nikt si nie
poruszy.
Mwi najkrtsz z moliwych, poniewa w
rzeczywistoci by to uamek sekundy wir, ktry na
zawsze pozostanie w mojej pamici.
Czy przeylicie kiedy co takiego, moment krtszy
od mgnienia oka, ktry jednak zostaje z wami na zawsze?
Jakby czas naprawd si zatrzyma. Pamitam wszystko:
huk wystrzau i padajcego yk. Pamitam krzyk Emy. I
yk lecego na pododze, z rozszerzajc si czerwon
plam na koszuli, szybko bielejc twarz i zamknitymi
oczami.
Nigdy tego nie zapomn.
Nawet w tej krtkiej chwili, ktra nie moga trwa
duej ni p sekundy, miaem okropne poczucie winy.
Ja mu to zrobiem. Przeze mnie go postrzelono.
Jednak, cho zaamany i spanikowany, nie
zapomniaem sztuk walki. Gdzie w gbi duszy nagle
odnalazem spokj. Nie mogem pozwoli, eby

powicenie yki okazao si daremne. Poniewa on,


pomimo swojej pozornej niedojrzaoci, zrozumia, e ci
dwaj zamierzali nas zabi. Poj, e kto musi im
przeszkodzi. Kto musi co zrobi, nawet powicajc
siebie.
yka odwrci ich uwag. Mogem sta tam i
paka. Albo wykorzysta szans.
Reszta bya skutkiem nagle obudzonej wciekoci.
Wydawao si, e w dugim czasie wydarzyo si sto
rnych rzeczy, ale gdy patrz wstecz, wiem, e od chwili
gdy yka zosta postrzelony, upyno zaledwie kilka
sekund, i ju byo po wszystkim.
Najpierw wszyscy oylimy. Jakby kto odmrozi
nas w samym rodku szalejcego tornada. Ja zareagowaem
pierwszy. Rzuciem si na uzbrojonego Okularnika, chocia
Czowiek z Blizn sta mi na drodze.
Ema uklka, eby zaj si yk. Czowiek z
Blizn odwrci si do mnie, a Okularnik wycelowa we
mnie bro.
Dzielia nas zbyt dua odlego.
Byem szybki, wic ich wyprzedziem. Pomimo to
znajdowaem si za daleko, eby dopa Okularnika, zanim
znw nacinie spust. Sprbowaem skalkulowa szanse.
Mogem liczy na to, e spuduje, ale szanse byy
niewielkie. Byem zbyt atwym celem.
Co wic robi?
Po pierwsze, sta si mniej dogodnym celem. Gdy
Okularnik zacz ciga spust, nagle uskoczyem w lewo i
wpadem na Czowieka z Blizn. Kula ze wistem

przeleciaa obok. Teraz zasoniem si ciaem Czowieka z


Blizn, ktry no c nie spodziewa si takiego ataku.
Kiedy upadalimy, oparem przedrami o jego szyj. Gdy
runlimy na podog, moje przedrami z impetem wbio si
w jego krta. Wybauszy oczy i zabulgota.
Miaem go tam, gdzie chciaem.
Oczywicie, gdyby to byo wszystko, gdybym
musia przejmowa si tylko Czowiekiem z Blizn, w tym
momencie bybym bardzo zadowolony. Tak jednak nie byo.
Nie on by moim najwikszym zmartwieniem. Najbardziej
niepokoi mnie Okularnik. Ten szybko otrzsn si z
zaskoczenia i ju szed w nasz stron z wycelowan broni.
Mogem chowa si za Czowiekiem z Blizn
jeszcze tylko przez chwil, moe nie dusz ni sekunda.
Okularnik stan nad nami. Wycelowa we mnie
bro. Lec na pododze, kopnem go w ydk. Zakl,
otrzsn si, cofn o krok i znw wycelowa.
Zdaem sobie spraw, e to koniec. Byem
zaatwiony. Ju po mnie.
Czowiek z Blizn przetoczy si po pododze,
kaszlc i usiujc za pa oddech. Troch to trwao, ale tak
naprawd nie miao ju znaczenia.
Zanim go zapi, bd martwy. Okularnik lekko
przesun luf, kierujc j w moj pier. Chciaem podnie
rce, ale wiedziaem, e to na nic.
Znw zobaczyem lekko uniesiony w umiechu
kcik ust, bdcy ostatni rzecz, jak miaem ujrze, gdy
usyszaem krzyk.
To krzyczaa Ema.

Skoczya Okularnikowi na plecy z impetem, ktry


pchn go do przodu. Zdoa utrzyma si na nogach, ale z
trudem. Ema oplota rkami jego szyj i zacza ciska ze
wszystkich si. Bez namysu przetoczyem si do Czowieka
z Blizn i zadaem mu kolejny cios w krta. By celny, ale
nie wykluczy go z walki.
Okularnik woln rk prbowa rozerwa ucisk
Emy, ale ona bya silniejsza, ni si spodziewa. Unis
bro, kierujc luf w gr, jakby mia nadziej zestrzeli
Em ze swoich plecw. Bya na to przygotowana. Pucia
jego szyj i kantem doni uderzya go w nadgarstek.
Pistolet upad na podog.
Teraz miaem szans!
Rzuciem si po pistolet, ale Okularnik jeszcze nie
skoczy. Praw nog kopn bro, zanim zdyem j
zapa. Bro przelizgna si po wieo wypastowanej
pododze korytarza. Nie byo czasu po ni biec.
Czowiek z Blizn zacz dochodzi do siebie. On
te by uzbrojony.
Okularnik zatoczy si do tyu, prbujc zrzuci z
siebie Em, ale nie puszczaa. Chwiejnie rzuci si w ty,
wpychajc j na rzd szafek. Zrobi to jeszcze raz, mocniej,
jednoczenie uderzajc j potylic w twarz. Poskutkowao.
Ema go pucia. Osuna si oguszona na podog.
Okularnik odwrci si do niej, ale kiedy krzyknem,
obejrza si na mnie.
Ema wykorzystaa moment jego nieuwagi i wtoczya
si do klasy, znikajc z pola widzenia.
Tymczasem Czowiek z Blizn znw si poruszy i

wci mia bro.


Skoczyem na niego ponownie, lecz tym razem by
przygotowany.
Obrci si na plecy i wierzgn, trafiajc mnie w
splot soneczny. Powietrze ze wistem uszo mi z puc.
Padajc na podog, zadaem rozpaczliwy cios okciem i
trafiem go w twarz. Usyszaem chrzst i wiedziaem, e
zamaem mu nos.
Zanim jednak zdyem wsta, Okularnik ju mnie
dopad. Mocno kopn mnie w ebra. Rozcignem si na
pododze. Znowu kopn.
Jknem. Po trzecim kopniaku zaczo mi si krci
w gowie. Mylaem, e zwymiotuj. Leaem bezbronny na
pododze.
Kolejny kopniak pozbawi mnie resztek si.
Traciem przytomno, prawie gotowy si podda,
gdy za lecym Czowiekiem z Blizn zobaczyem yk.
Mia zamknite oczy i twarz bia jak kreda. Z rany pyna
krew. Nie wiedziaem, czy jest ywy, czy martwy, ale nie
zamierzaem pozwoli mu si wykrwawi.
Musiaem co zrobi i nagle znalazem oczywist
odpowied: bro Czowieka z Blizn.
Mia j w tylnej kieszeni. Gdybym zdoa j wyj
Okularnik zrozumia, co zamierzam zrobi. Umiechn si
do mnie i szykowa do nastpnego kopniaka, ktry zapewne
by mnie wykoczy, lecz nagle cisz rozdaro przeraliwe
wycie alarmu.
Alarm! oznajmi gos pyncy z gonikw.
Alarm! Alarm!

Ema! To po to wtoczya si do klasy eby wcisn


guzik alarmowy, o ktrym mwi yka. Alarm na moment
odwrci uwag Okularnika, a tylko tego potrzebowaem. Z
jkiem wycignem rk i zapaem bro tkwic w tylnej
kieszeni spodni Czowieka z Blizn. Pocignem, ale nie
mogem jej wyj. Okularnik znw na mnie spojrza.
Zamierza kopn mnie jeszcze raz, ale nie zdy.
Wyrwaem bro z kieszeni jego kumpla i
wycelowaem w niego.
Nie ruszaj si!
Okularnik zastyg, a potem powoli podnis rce nad
gow. Odczogaem si rakiem, cay czas majc go na
muszce i trzymajc si jak najdalej od Czowieka z Blizn.
Z gonikw wci pyn monotonny gos:
Alarm Alarm.
Ema wybiega na korytarz i uklka przy yce.
yka? Arthurze? szeptaa bagalnie przez zy.
Pooya jego gow na swoich kolanach. Mw do mnie,
dobrze? Prosz.
Pakaa. Ja te. yka si nie rusza.
W oddali syszaem wycie syren. Odwrciem si i
spojrzaem na Czowieka z Blizn i Okularnika. Miaem
nadziej, e sprbuj si na mnie rzuci, poniewa chciaem
zastrzeli ich za to, co zrobili.
Widocznie wyczytali to z mojej twarzy i zrozumieli.
aden si nie ruszy.
Popatrzyem na Em.
Czy on Nie wiem, Mickey. Nie wiem.
39

Nie wiem, ile godzin upyno.


Kiedy pojawili si gliniarze, otoczyli mnie i kazali
odoy bro.
Zrobiem to. Reszt pamitam jak przez mg.
Czowieka z Blizn i Okularnika zakuto w kajdanki.
Sanitariusze podbiegli do yki. Ema trzymaa jego gow
na kolanach i prbowaa zatamowa krwotok. Rzuciem si
do niego, poniewa przez chwil, bardzo krtk chwil,
obawiaem si, e jednym z sanitariuszy bdzie jasnowosy
mczyzna, ktry zabra mojego ojca. Baem si, e teraz
zabierze na noszach yk i ju nigdy go nie zobacz.
Mickey, co ty narobi? Wiedziaem, e ten gos
dochodzi z gbi mojego umysu. Ostrzegano mnie, prawda?
Detektyw Waters mwi mi wyranie, ebym si w to nie
miesza, ale ja nie posuchaem. Ryzykowanie wasnego
ycia to jedno, ale patrzcie, co zrobiem yce.
Nie sdz, ebym kiedy zdoa to sobie wybaczy.
Nie wiem, ilu tam byo policjantw. Pamitam
migajce wiata dugiego rzdu pojazdw, przecinajce
mrok nocy.
Przez kilka nastpnych godzin nie potrafi
powiedzie ile odpowiadaem na pytania. Ja zadawaem
tylko jedno, raz po raz: Co z nim?.
Jednak nie chcieli mi nic powiedzie o stanie yki.
Przewanie mwiem prawd, ale kiedy zapytali, jak
dostalimy si do szkoy, skamaem i powiedziaem, e
wywayem drzwi.
Chopcze powiedzia powanie policjant
wamanie do szkoy to najmniejszy z problemw twojego

przyjaciela.
Rni policjanci przychodzili i wychodzili, w tym
komendant Taylor, a nawet detektyw Waters. Byli
wkurzeni, a jednoczenie zadowoleni wkurzeni, poniewa
bylimy lekkomylni, w wyniku czego yka zosta
postrzelony, a zadowoleni, poniewa odkrylimy, kto zabi
pani Caldwell i zrani Rachel. Dwaj zatwardziali
przestpcy zostali schwytani i na dugie lata pjd do
wizienia. Umoliwi to nagrania z kamer, a ponadto obaj
uywali trzydziesteksemek Smith & Wesson, broni, z
ktrej strzelano do pani Caldwell i Rachel.
W pewnym momencie pojawi si wujek Myron.
Gra rol przeraonego opiekuna i adwokata. Natychmiast
kaza mi przesta rozmawia z policj, ale zbyem go
machniciem rki. Powinni si dowiedzie. Tak wic usiad
przy mnie i te sucha. Ostatnim z przesuchujcych mnie
by detektyw Waters.
Czy to pomoe panu rozwiza t drug spraw?
zapytaem, kiedy skoczy.
Jak spraw?
Pana Caldwella. Jest dealerem, prawda?
Detektyw Waters zerkn na Myrona, a potem znw
na mnie.
To nie twoje zmartwienie.
Aresztujecie go?
Pod jakim zarzutem?
Popatrzyem na niego zdziwiony.
Przecie wam powiedziaem. Ten towar w torbie
Taak?

Pochodzi z jego domu.


Masz na to jaki dowd? Jak mamy udowodni, e
cokolwiek w tej torbie naleao do Henryego Caldwella?
Moe gdybycie zostawili j tam i nas zawiadomili, moe
wtedy moglibymy co zrobi. A teraz?
Pokrci gow i wyszed.
Zanim spotkalimy si z Em w szpitalnej
poczekalni, soce stao wysoko na niebie. Wujek Myron i
Angelica Wyatt chcieli zabra nas do domu, ale nie
zamierzalimy opuci yki. Siedzielimy w poczekalni,
Ema i ja w jednym kcie. Angelica Wyatt, ukrywajca si za
ciemnymi okularami i w chustce na gowie, oraz Myron
trzymali si z daleka.
Och sapna Ema.
Taak.
Oczy miaa czerwone od ez i zmczenia. Ja
zapewne wygldaem tak samo.
On wydobrzeje powiedziaem.
Lepiej, eby tak byo odpara Ema. Bo go
zabij.
Kilka minut pniej zobaczyem chud czarnoskr
kobiet, ktra wesza do poczekalni. Wygldaa jak zombie,
gorzej ni ktrekolwiek z nas. Mama yki. Nie znalimy
si, ale widziaem, jak uciskaa syna, gdy odwiozem go do
domu. Na jej twarzy malowaa si rozpacz; miaa to
nieobecne spojrzenie, jakie widuje si czasem na wojennych
filmach dokumentalnych.
Popatrzyem na Em. Nabraa powietrza i skina
gow. Oboje wstalimy i ruszylimy do mamy yki.

Wydawao si, e trwa to wieki, jakby z kadym naszym


krokiem si od nas oddalaa.
Gdy wreszcie przed ni stanlimy, miaa
spuszczon gow.
Nie wiedzielimy, co powiedzie, wic tylko
stalimy, czekajc. Po kilku sekundach spojrzaa na mnie i
kiedy zobaczya, kim jestem, spochmurniaa.
Ty jeste Mickey powiedziaa. A ty Ema.
Oboje kiwnlimy gowami.
Co tu robicie?
Chcielimy tylko wiedzie, jak si czuje yka
to znaczy Arthur.
Popatrzya na Em, potem znw na mnie.
Nie nie jest z nim dobrze.
Jakby moje serce byo na szczycie dugich schodw,
a teraz kto je z nich zepchn.
Przeszed operacj, ale lekarze nie wiedz.
Czy jest co zaczem, ale nie zdoaem
dokoczy. zy cisny mi si do oczu.
Nie rozumiem, dlaczego o tak pnej porze
bylicie jeszcze w szkole powiedziaa pani Spindel.
To moja wina wyznaem przez zy.
Ema chciaa co doda, ale j szturchnem.
Zobaczyem, e pani Spindel znw spochmurniaa, a
potem powiedziaa co, czego nie spodziewaem si
usysze, ale na co z pewnoci zasuyem:
Och, wiem, e to twoja wina.
Zamknem oczy, kade jej sowo byo jak uderzenie
pici.

Jeszcze tydzie temu nawet nie wiedziaam, e


istniejesz. Teraz Arthur mwi tylko o tobie. Chcia, eby
wszyscy nazywali go yka.
Powiedzia, e to przezwisko nada mu jego nowy
przyjaciel.
Moje serce stoczyo si z ostatniego stopnia, a teraz
rozdeptaa je stopa w cikim bucie.
Bye przyjacielem Arthura cigna pani
Spindel. Moe pierwszym prawdziwym przyjacielem,
jakiego mia od czwartej klasy. Pewnie nie rozumiesz, jak
duo to dla niego znaczyo. Uwielbia ci. Podziwia.
I jak mu za to odpacie? Wykorzystae go, eby
wama si do jakiej gupiej szafki, a teraz widzisz.
Odwrcia si z obrzydzeniem. Mam nadziej, e to, co w
niej byo, jest tego warte.
Otworzyem usta, zamknem i znw otworzyem.
Co mogem powiedzie?
Myl, e oboje powinnicie std znikn.
Nie.
Odwrciem si i zobaczyem pana Spindela, ojca
yki.
Pani Spindel patrzya na ma i czekaa.
Arthur wanie odzyska przytomno oznajmi,
odwracajc si i napotykajc moje spojrzenie. I upiera si,
e chce porozmawia z Mickeyem.
40
Wszdzie byy rurki, aparaty i popiskiwania. I
zasony, zapach rodkw odkaajcych i monitory z
zielonymi diodami. Nie zwracaem na nie uwagi. Kiedy

wszedem do sali, widziaem tylko mojego przyjaciela


lecego wrd caej tej okropnej aparatury.
yka wydawa si taki may na tym ku. May i
kruchy jak zraniony ptak.
Sowa pani Spindel wiem, e to twoja wina
wci odbijay si echem w mojej gowie.
Lekarka, wysoka kobieta z wosami upitymi w kok,
pooya rk na moim ramieniu.
Zwykle na to nie pozwalam, ale jest taki
pobudzony. Chc, eby si streszcza i go nie
zdenerwowa.
Skinem gow i powoli podszedem do ka. Nogi
miaem jak z waty. W pewnej chwili przystanem,
poniewa z oczu popyny mi zy. Odwrciem gow,
mocno przygryzem warg i zdoaem wzi si w gar.
Nie pomog yce, histeryzujc. Wiedziaem, e jeli on ma
by spokojny, ja te musz zachowa spokj.
Gdy doszedem do ka, miaem ochot zapa go,
zanie do domu i jakim cudem sprawi, by czas cofn si
o jeden dzie. To byo tak nie w porzdku, e mj przyjaciel
lea w tym szpitalu.
Mickey?
yka sprbowa si poruszy. Wyglda na
przybitego. Pochyliem si nad nim.
Jestem tu.
Unis rk, a ja wziem j w swoj do. Usiowa
co powiedzie.
Cii powiedziaem. Tylko wyzdrowiej, dobrze?
Sabo pokrci gow. Pochyliem si, przybliajc

ucho do jego warg. Zajo mu to kilka sekund, ale w kocu


zdoa powiedzie:
Rachel nadal jest w niebezpieczestwie.
Nie, yka. Uratowae nas wszystkich. To ju
koniec.
Nie, nie moecie tu siedzie i nic nie robi.
Musicie j uratowa.
Nie moecie przesta, dopki nie odkryjecie prawdy.
Uspokj si, dobrze? To ci dwaj faceci do niej
strzelali. Siedz w wizieniu.
Zobaczyem z spywajc po jego policzku.
Oni tego nie zrobili.
Oczywicie, e zrobili.
Nie, posuchaj mnie. Zjedaj std i jej pom.
Obiecaj mi to.
yka by coraz bardziej wzburzony.
Myl, e ju wystarczy. Powiniene zaczeka na
korytarzu powiedziaa lekarka.
Zacza dodawa co do jego kroplwki, zapewne
rodek uspokajajcy. Chciaem puci rk yki, ale
mocno j zaciska.
Wszystko bdzie dobrze, yka.
Do ka podeszy pielgniarki. Prboway go
przytrzyma i odcign mnie od niego.
Zostaa postrzelona w swoim domu zdoa
powiedzie yka.
Wiem, yka. W porzdku. Uspokj si.
On jednak jakby nagle poczu przypyw nowych si.
Rozpaczliwie przycign mnie do siebie.

Mwie, e pytali, w ktrym domu mieszka


Rachel. Pamitasz?
Kiedy pierwszy raz zobaczye ich na ulicy?
Zgadza si, i co z tego?
Lekarka
skoczya
wstrzykiwa
rodek
uspokajajcy. Efekt by natychmiastowy. Ucisk yki si
rozluni. Ju miaem odej, gdy To jest dom
Caldwellw? Przypomniay mi si sowa Czowieka z
Blizn. yka spojrza na mnie i zdoa zada mi to samo
pytanie, ktre ja zadaem sobie:
Czy gdyby ci dwaj ju byli w tym domu, to
pytaliby ci, ktry to?
41
yka mia racj.
Wyprowadzono mnie z sali. Pastwo Spindelowie
byli na korytarzu.
Przemknli obok mnie do rodka. Po kilku minutach
stan yki znw by stabilny. Wydawao mi si, e jedna z
pielgniarek powiedziaa, e nie porusza nogami, ale
natychmiast kazaem sobie o tym zapomnie.
Nie teraz.
Kiedy wrciem do poczekalni, zapaem Em i
odcignem j na bok. Znalelimy zaciszny kt daleko od
telewizora.
Co si stao? spytaa. Wszystko z nim w
porzdku?
Pospiesznie wyjaniem, co powiedzia mi yka:
gdyby Okularnik i Czowiek z Blizn byli wczeniej w
domu Rachel, kiedy zabili jej matk, po co by pytali, ktry

to dom?
Moe po prostu nie wiem bawili si z tob?
cignem brwi.
Bawili si?
artowali sobie.
To jest dom Caldwellw? powiedziaem,
przedrzeniajc Czowieka z Blizn. Czy to brzmi jak
art?
Nie wiem. Moe byo ciemno, kiedy byli tam
wczeniej?
I co?
I moe tamtego dnia nie wiedzieli, ktry to dom.
cignem brwi jeszcze bardziej.
To kulawa teoria, no nie? powiedziaa.
Bardzo. Tam s ogrodzenie i brama. Gdyby
zdoaa je sforsowa i strzelaa do dwch osb, to nie
pamitaaby, ktry to by dom?
Ema powoli skina gow, teraz zaapaa.
A kiedy si nad tym zastanowi, po co ci dwaj
mieliby si tam wamywa i strzela? Zamy, e chcieli
odzyska torb. Czy nie prbowaliby sama nie wiem
wydusi informacji z Rachel i jej matki? Co by im dao,
gdyby je zastrzelili?
Wanie przytaknem. I gdyby posza tam po
t torb, to czy nie przeszukaaby domu? Oni najwyraniej
chcieli odzyska swoje pienidze i narkotyki. Dlaczego ich
nie szukali? Dlaczego strzelali do dwch osb, ktre mogy
im powiedzie, gdzie one s?
Oficjalna wersja wydarze przestaa mie sens.

Jest jeszcze co dodaem.


Co takiego?
Jak to moliwe, e pan Caldwell by z nimi tak
zaprzyjaniony, kiedy widziaem ich razem? Chyba by
wiedzia, e dopiero co strzelali do jego byej ony i crki,
prawda?
Prawda. Ema pokrcia gow. Musimy
rozway inn moliwo.
Jak?
Odtwrzmy przebieg wydarze, dobrze? Ojciec
Rachel jest handlarzem narkotykw. Zamierza latami
trzyma on pod kluczem, eby go nie wydaa. Teraz ona
wraca. Rachel interpretuje wtpliwoci na jej korzy i
kradnie ojcu fors oraz prochy.
Ema milczaa. Ja te. Oboje dostrzegalimy ju
wyjanienie tego wszystkiego, ale nie chcielimy
powiedzie tego gono.
Nie strzelaby do wasnej crki rzekem.
Jeste pewny?
Po prostu w to nie wierz.
Ten czowiek w ciebie celowa.
W obronie Rachel. Ba si o ni.
Rozmylalimy nad tym przez dug chwil.
To mg by wypadek odezwaa si Ema.
Jak to?
Przemyl taki scenariusz. Ojciec Rachel odkrywa,
e jego pienidze i narkotyki zniky. Wraca do domu i ze
zdziwieniem stwierdza, e jest tam jego bya ona. Kc
si. On wyjmuje bro, moe dochodzi do szarpaniny.

Rachel ich zaskakuje. Moe postrzeli Rachel przypadkiem?


Ta teoria pasowaa do faktw. A jednak Jest
jeszcze co powiedziaem.
Co?
O co chodzi komendantowi Taylorowi?
zastanawiaem si. Dlaczego si krci przy Henrym
Caldwellu? Dlaczego niepokoi go to, co Rachel powie o
strzelaninie? Czy to tylko przypadek, e pierwszy znalaz
si na miejscu zbrodni?
Zaczekaj. Ema powstrzymaa mnie, unoszc
rce. Chc powiedzie, e w porzdku, wiem, e mamy
kopoty z nim i Troyem, ale chyba nie sugerujesz Sam
nie wiem, co sugeruj. Jednak yka ma racj. Musimy std
pj. Wszyscy jestemy w niebezpieczestwie, dopki nie
dowiemy si, kto postrzeli Rachel.
42
W drodze do domu wujek Myron milcza.
Spodziewaem si mnstwa pyta i dugiego wykadu, ale
poniewa siedzia obok mnie podczas przesuchania, moe
doszed do wniosku, e nie ma ju o co pyta.
Nie spaem przez ponad dob. Zmczenie dawao o
sobie zna i wydawao mi si, e moje ciao jest bardzo
cikie. Wujek Myron zatrzyma samochd.
Prbowae pomc przyjacice zacz.
Zabrzmiao to bardziej jak stwierdzenie ni pytanie,
wic nic nie powiedziaem.
Rozumiem to cign. T potrzeb ratowania
ludzi. Sdz, e masz to w genach.
Nie wiedziaem, czy ma na myli geny swoje, czy

mojego ojca.
A moe jedne i drugie.
Mylisz, e dobrze postpie. To te rozumiem.
Jednak kiedy naruszasz rwnowag Odczekaem chwil,
po czym powiedziaem:
Wic uwaasz, e ludzie nie powinni si wtrca i
powinni pozwoli, by sprawy toczyy si swoim trybem?
Nie.
No to o co ci chodzi?
Moe o nic. A moe chc, eby zrozumia, e to,
co prbowae zrobi, nie jest atwe. Nie jest czarne lub
biae. Poruszy si na fotelu. Wyobra sobie grupk
figurek na chybotliwej pce.
Uniosem brew.
Figurek?
Wyobra to sobie, dobrze? Jeli jedna z nich
przewrci si i zacznie spada, moesz sprbowa j zapa.
Jeli jednak zrobisz to zbyt energicznie lub niezgrabnie,
moesz wywrci wicej figurek. Ocalisz t pierwsz, ale w
rezultacie rozbijesz kilka.
Popatrzy na mnie. Ja na niego.
Mam pytanie odezwaem si.
Tak?
Mwic o figurkach, mylae o tych
przedstawiajcych znane postacie z karykaturalnie duymi
gowami czy o upiornych laleczkach firmy Hummel, ktre
tak uwielbia babcia?
Westchn.
Chyba sam si o to prosiem.

Poniewa nie sdz, ebym chcia ktr z nich


ratowa. One mnie przeraaj.
Myron si rozemia.
W porzdku, w porzdku.
Nie mw babci, dobrze?
Mdry chopak.
Wysiedlimy z samochodu i weszlimy do domu.
Zaczem schodzi do piwnicy, gdy Myron zada mi
ostatnie pytanie:
Czy to wszystko ma co wsplnego z Nietoperzyc
albo twoim pragnieniem ekshumowania ojca?
To byo dobre pytanie i Myron zasuy na szczer
odpowied.
Nie wiem.
Zszedem do piwnicy i padem na ko. Musiaem
zablokowa myli o yce. Gdybym wci myla o nim
lecym w szpitalu, sparaliowaoby mnie to. yka
przezwyciy bl i pragn si ze mn widzie z
konkretnego powodu. Nie chcia, ebymy odpucili.
Chcia, ebymy dowiedzieli si, kto postrzeli Rachel.
Chocia miaem ogromn ochot zwin si w kbek i da
sobie z tym spokj, musiaem uszanowa jego yczenie.
Jaki wic bdzie nastpny krok?
Zadzwonia moja komrka. Kiedy zobaczyem na
wywietlaczu, e to Rachel, usiadem, wcisnem zielony
klawisz odbioru i przyoyem telefon do ucha. W jej gosie
sycha byo rozpacz i gniew.
Jak moge mi to zrobi?
Rachel?

W moim domu roi si od policjantw.


Czy pytaj ci o torb?
Prbowali, ale ojciec nie pozwoli im ze mn
rozmawia. Dlaczego to zrobie, Mickey? Dlaczego nie
moge sobie darowa?
Prbowalimy pomc. Prbowalimy Wiesz
co? Nie chc tego sucha. Zadzwoniam tylko dlatego, e
chciaam wiedzie, jak si czuje yka.
Znw przypomnia mi si wyraz twarzy jego matki.
Czy kiedy o tym zapomn?
Nie wiem. Jest w stanie krytycznym.
Biedny dzieciak.
Prbowalimy tylko pomc zapa tych, ktrzy
strzelali.
Kto was o to prosi?
Miaem do usprawiedliwiania si.
Znasz odpowied na to pytanie, Rachel.
Znaa. Schronisko Abeona.
Wszyscy jestemy w to zamieszani. Moga nam
zaufa. Moga nam powiedzie, e uwierzya matce i
ukrya t torb.
Prbowaam was chroni.
A ja prbowaem chroni ciebie odparem,
przypominajc sobie kulaw metafor Myrona. Patrz, do
czego nas to doprowadzio.
Cisza.
Posza do Abeony po pomoc, prawda?
spytaem.
Tak. Jednak Nietoperzyca kazaa mi da sobie z

tym spokj tumaczya Rachel. Jakbym moga to zrobi.


Jakbym moga tak po prostu zapomnie, co mj ojciec
zrobi mojej matce, zamykajc j na tyle lat w domu
wariatw. Dlatego ukryam t torb w szafce i trzymaabym
j tam, dopki nie zdoaabym ich przekona, e to dla mnie
wane, albo sama nie wiem chciaam zyska na czasie.
Jednak to schrzaniam, Mickey. Schrzaniam i ci dwaj zabili
moj matk.
Nie powiedziaem.
Co nie?
Oni nie zabili twojej matki.
O czym ty mwisz? Jest tu komendant Taylor.
Twierdzi, e to oni.
Znw komendant Taylor.
Co jeszcze powiedzia?
e maj narzdzie zbrodni. Powiedzia, e badania
balistyczne na pewno to wyka.
Na pewno to wyka? powtrzyem.
Tak.
Skd on wie, co wyka badania?
Pewnie to oczywiste.
Oni tego nie zrobili, Rachel. yka si tego
domyli. Ten, kto zabi twoj matk, wci jest na
wolnoci.
To niemoliwe.
Powiedziaem jej o wszystkich sabych punktach
oficjalnej wersji wydarze. Suchaa w milczeniu. Kiedy
skoczyem, zapytaa zaskakujco spokojnym gosem:
Mylisz, e strzela do nas mj ojciec?

Nie wiem. To mg by wypadek.


Nie widz takiej moliwoci. Kto strzeli do mnie
z drugiego koca pokoju, ale do mojej matki strzelono,
przyoywszy jej luf do gowy.
Czy to mg by wypadek?
Moe zaczem powoli, przypomniawszy sobie
teori Emy twoj matk zastrzelono z rozmysem, a ciebie
zraniono przypadkiem.
Zamilklimy, ale co mnie niepokoio. Rachel
zostaa trafiona z drugiego koca pokoju, natomiast jej
matce strzelono w gow z bardzo bliska. Oczywicie to
miao sens. Strzelec musia sta tu koo matki Rachel
Tylko dlaczego czuem niepokj?
Mickey?
Tak?
Ja kocham mojego tat.
Wiem.
On nigdy by mnie nie skrzywdzi, tylko e
Tylko e co?
Tylko e on i komendant Taylor to dobrzy
przyjaciele. I obaj zachowuj si bardzo podejrzanie.
Troch mocniej cisnem telefon. Pan Caldwell i
komendant Taylor s przyjacimi i jakim cudem Taylor
jest pierwszy na miejscu zbrodni.
To rzeczywicie niezwyky zbieg okolicznoci.
Coraz mniej mi si to podobao.
Myl, e powinnimy porozmawia z policj.
I co im powiemy? prychna Rachel. Jestemy
dzieciakami. Nie mamy adnego dowodu. Pierwsze, co

zrobi kady policjant, to powie o wszystkim komendantowi


Taylorowi.
Miaa racj.
Ale nadal uwaam, e to najlepsze wyjcie.
Nie, wcale nie rzeka Rachel, nagle oywiona.
Jakby kto przekrci wcznik. Mickey? Jeste
przygotowany na kolejne kopoty? zapytaa. Poniewa
mam pewien pomys.
43
Kiedy
skoczyem
rozmawia
z
Rachel,
zadzwoniem do Emy i przedstawiem jej plan. Byem
bardzo ciekaw, co nowego u yki, ale, po pierwsze, nie
wiedziaem, do kogo zadzwoni, a po drugie, nie chciaem
si rozprasza. yka wyrazi si jasno. W niczym nie
mogem mu pomc. Powinienem skupi si na odkryciu
prawdy.
Do wprowadzenia w ycie pomysu Rachel zostao
osiem godzin sporo czasu na odpoczynek, ktrego
rozpaczliwie potrzebowaem. Mj organizm domaga si
snu i poywienia i, jak zwykle, zwyciy gd.
Kiedy szedem do kuchni, Myron oglda
wiadomoci w telewizji.
Moe zrobi ci kanapk albo co? zapyta.
Nie, sam sobie wezm.
Otworzyem lodwk. Wujek Myron niedawno kupi
wdzonego indyka, roki z demem, saat, pomidory i pit.
Super. Zrobiem sobie kanapk w jakie czterdzieci
sekund. Zapaem wod mineraln i ruszyem do piwnicy,
kiedy co w telewizji sprawio, e zastygem w p kroku.

Myron to zauway.
Mickey?
Zignorowaem go, nie odrywajc oczu od ekranu.
Prowadzcy w jadowicie zielonym krawacie mwi
grobowo powanym gosem:
Zblia si smutna rocznica. Jutro rano odbdzie si
naboestwo powicone pamici Dylana Shaykesa. Od
dnia, gdy may Dylan, wwczas dziewicioletni, zosta
porwany ze szkolnego boiska i przepad bez ladu, mino
dwadziecia pi lat.
Patrzyem na zdjcie na ekranie. O nie, pomylaem.
To nie moe by Historia maego Dylana znalaza si na
pierwszych stronach wszystkich gazet. Jego zdjcie
umieszczano na kartonach z mlekiem.
wiadkowie twierdzili, e widzieli go w rnych
miejscach Stanw Zjednoczonych, a nawet w Europie.
Policja intensywnie przesuchiwaa jego ojca, ale William
Shaykes nigdy nie zosta aresztowany za t zbrodni. Krew
modego Dylana znaleziono w pobliskim lasku, lecz mimo
upywu tylu lat ciaa nigdy nie udao si znale. Tak wic
tajemnica pozostaje niewyjaniona.
Na ekranie telewizora wci widniao zdjcie
dziewicioletniego Dylana Shaykesa. Mia krcone wosy i
smutne oczy. Widziaem jego zdjcie a dokadnie to
zdjcie w korytarzu na pitrze domu Nietoperzycy. A na
jej nocnym stoliku staa druga fotografia Dylana, zrobiona
troch pniej, jaki czas po jego znikniciu.
Wspprowadzca program pokrcia gow.
To smutna historia, Ken, powiedziaa.

Oczywicie, Diane. I wobec braku nowych ladw i


poniewa upyno tyle lat, zapewne nikt si nigdy nie
dowie, jaki los spotka maego Dylana Shaykesa.
Myli si. Poniewa teraz, patrzc na to zdjcie,
wiedziaem.
44
No i ze spania nici.
Ten smutnooki chopiec z krconymi wosami wci
mi si ni. Dylan Shaykes. Jego zdjcie byo na kartonach z
mlekiem i w wiadomociach. Pamitam, e kiedy
zobaczyem je po raz pierwszy w korytarzu Nietoperzycy,
pomylaem, e jego twarz wyglda znajomo. Moe
powodem byy liczne doniesienia o zaginiciu dzieci, jakie
syszaem w minionych latach. Jednak wtpiem, by tak
byo.
Sprawdziem w sieci doniesienia o tym, co nam si
przydarzyo.
Moe dlatego, e bylimy nieletni, nie znalazem ich
wiele. Na naszej lokalnej stronie informacyjnej, Kasselton
Patch, byo nagranie z konferencji prasowej komendanta
Taylora, ktry oznajmi, e pod zarzutem zamordowania
Nory Caldwell i postrzelenia jej crki aresztowano Briana
Tarta i Emile Romera, dwch dobrze znanych dealerw,
karanych ju za napad i rabunek z broni w rku.
Komendant wyranie da do zrozumienia, e policja ma
teraz niezbity dowd, ktry bez cienia wtpliwoci
wykazuje, i Okularnik i Czowiek z Blizn s winni.
ledztwo w sprawie morderstwa, owiadczy z naciskiem
komendant Taylor, zostao oficjalnie zamknite.

Skrzywiem si. Miaem wraenie, e Taylor


strasznie si spieszy, eby zamkn to dochodzenie.
O osiemnastej Rachel, Ema i ja spotkalimy si na
Coventry Road nieopodal galerii handlowej. Nie sdziem,
e zdoamy wymkn si z domw, a jednak nam si udao.
Angelica Wyatt krcia dzi najwaniejsz scen filmu i
odoenie jej choby o dzie kosztowaoby studio p
miliona dolarw. Dziki temu mielimy z gowy Angelic i
wujka Myrona. Co do Rachel, gdy jej ojciec oznajmi, e nie
bdzie rozmawiaa z policj, wszyscy zostawili j w
spokoju.
Pomylaem, e Rachel cieszy si do du
swobod.
No dobrze powiedziaa teraz czy musimy
jeszcze raz omawia ten plan?
Nie sdz odrzeka Ema. Zaczekamy przy
tylnych drzwiach, a je otworzysz. Potem wejdziemy do
rodka. To proste, prawda, Mickey?
Spojrzay na mnie. Skrzywiem si.
Nie podoba mi si to.
Dlaczego? spytaa Rachel. To doskonay plan.
Ema zrobia dziwn min. Zrozumiaa, o co mi
chodzi.
Dobrze, Mickey, w czym problem?
Nie chc, eby jeszcze komu staa si krzywda
powiedziaem.
To uzasadnienie zabrzmiao nieprzekonujco nawet
w moich wasnych uszach, a sdzc po minach Rachel i
Emy, ich take nie przekonao.

Oto plan Rachel: kiedy chodzia z Troyem Taylorem


pierwsze hm dowiedziaa si, e komendant Taylor
trzyma w domu kopie wszystkich wanych akt policyjnych.
Nie byo ich duo. Kasselton nie jest miasteczkiem, w
ktrym popenia si wiele zabjstw. Przynajmniej do
niedawna. Rachel wiedziaa, e on trzyma wszystkie kopie
akt w swoim gabinecie obok kuchni. Troy Tpak wyjani
jej na pocztku ich zwizku drugie hm e do gabinetu
ojca nikomu nie wolno wchodzi, nawet czonkom rodziny.
Jaki mielimy plan? Prosty. Rachel ju zadzwonia
do Troya i zapytaa, czy moe do niego wpa. Troy bardzo
chcia si pogodzi trzecie hm chocia Rachel
kilkakrotnie podkrelaa, e ich zwizek by przelotny i
czysto platoniczny.
Jeli by platoniczny powiedziaem, kiedy to
wyjawia to skd tak dobrze znasz rozkad jego domu?
W tym momencie Ema nadepna mi na nog. Nie
wiedziaem, czy chciaa mnie uciszy, czy bya na mnie za
za to, e mnie to obchodzi.
Myl, e jedno i drugie.
No nic, wrmy do planu. Rachel miaa wej do
domu, eby omwi sprawy czy musz si fatygowa
kolejnym hm? z Troyem.
Poprosi o moliwo skorzystania z azienki,
wlizgnie si do kuchni i otworzy nam tylne drzwi. Ema i ja
zakradniemy si do gabinetu komendanta Taylora. Bdc
tam, postaramy si przejrze jego papiery i zobaczymy, czy
uda nam si znale co o strzelaninie u Caldwellw,
podczas gdy Rachel bdzie odwracaa uwag Troya.

No dobrze, ostatnie hm.


Co masz na myli, mwic o odwracaniu uwagi?
zapytaem i Ema znw nadepna mi na nog.
Czego dokadnie zamierzalimy szuka w aktach
komendanta Taylora? Nie miaem pojcia.
Dziesi minut pniej patrzylimy, jak Rachel
podchodzi do drzwi domu Taylorw. Zadzwonia, a potem
zrobia z wosami co, co kto mgby nazwa zwyczajnym
gestem, ktry jednak zawsze sprawia, e troch zasychao
mi w ustach. Usyszaem westchnienie Emy.
Troy otworzy drzwi, wypinajc pier jak puszcy
si kogut. Moje donie mimowolnie zacisny si w pici.
Troy zaprosi Rachel do rodka i drzwi si za nimi
zamkny.
Chodmy szepna Ema.
Ruszylimy na tyy domu przez ssiedni posesj, a
potem weszlimy na podwrze za domem Taylorw.
Prawd mwic, ten plan bardzo mi si podoba. Podoba mi
si pomys przejrzenia akt Taylora i odkrycia, o co mu
chodzi, poniewa wiedziaem po prostu wiedziaem e
co ukrywa.
Tylko nie podobao mi si, e Rachel ma zosta sam
na sam z Troyem.
Schowalimy si z Em za krzewem rosncym obok
tylnych drzwi.
Wiedziaem, e oboje mylimy o yce, ale
wiedzielimy te, e teraz nic nie moemy dla niego zrobi
moemy tylko odkry, kto postrzeli Rachel.
Tak wic wanie to zrobimy.

Znowu pomylaem o dwudziestej pitej rocznicy


zniknicia Dylana Shaykesa. Nie powiedziaem o tym Emie,
poniewa dziao si tyle, e ta sprawa moga poczeka.
Jednak dziaalno Schroniska Abeona zaczynaa wyglda
coraz bardziej podejrzanie. Najpierw ta spreparowana
fotografia Rzenika z odzi, a teraz jeszcze zdjcie tego
smutnookiego chopca.
No, ale nie byo na to czasu. Zza drzwi dobieg cichy
trzask otwieranej zasuwy.
Gotowy? szepna Ema.
Kiwnem gow. Uzgodnilimy, e po wejciu do
rodka nie bdziemy nic mwili ani nawet szeptali, chyba e
w sytuacji alarmowej.
Ema miaa stan przy drzwiach i mnie ostrzec,
gdyby Troy szed w nasz stron lub do domu wrci kto z
rodziny. To ja miaem przetrzsn biurko komendanta
Taylora.
Kiedy pooyem rk na klamce, przysza mi do
gowy nowa myl:
odciski palcw. Powinienem zaoy rkawiczki.
Niewiele mogem teraz na to poradzi, a poza tym, kto
miaby zdejmowa odciski palcw?
Nie zamierzalimy niczego ukra, a gdyby jednak
nas przyapano, nikt nie musiaby zbiera dodatkowych
dowodw.
Nacisnem klamk i pchnem drzwi. Otworzyy si
z gonym skrzypniciem, zastygem. Wtedy usyszaem
koszmarny chichot Rachel.
Och, Troy! pisna, a jej gos ocieka sodycz.

To takie zabawne!
Skrzywiem si, jakbym powcha co naprawd
cuchncego.
Rachel znw zachichotaa. Nie zamiaa si, tylko
chichotaa jak nawiedzona. Przyznam, e nagle wydaa mi
si mniej atrakcyjna. Zaraz jednak przypomniaem sobie, e
tylko udaje, pomysowo prbujc zaguszy odgos mojego
niezdarnego wtargnicia, i znw staa si superlask.
Wlizgnlimy si z Em do rodka i zamknlimy
drzwi. Rachel wczeniej powiedziaa nam, e gabinet
komendanta Taylora znajduje si na lewo od drzwi. Na
palcach ruszyem w tym kierunku. Ema za mn.
Drzwi gabinetu byy otwarte na ocie, wic po
prostu wszedem do rodka. Ema odwrcia si i przywara
plecami do ciany kuchni. Widziaa stamtd tylne drzwi,
wejcie do gabinetu oraz korytarz prowadzcy do salonu, w
ktrym Rachel chichotaa z Troyem.
Gabinet komendanta Taylora by peen trofew,
plakietek i dyplomw, a wszystko zwizane z jego prac w
organach cigania. Dwa trofea w formie replik rewolwerw
otrzyma za celne strzelanie. Niesamowite. Znajdoway si
tam take niezliczone fotografie rnych druyn rugby,
koszykwki i piki nonej, ktrych komendant Taylor by
trenerem. Na jednej cianie wisiay dyplomy i wyrnienia z
czasw jego kariery sportowej, cznie z jednym za udzia w
mistrzostwach kraju w rugby i Hej.
Nie mogem si oprze. Podszedem i przyjrzaem
si uwanie. To byo zdjcie mistrzw stanu sprzed
dwudziestu piciu lat, zawodnikw szkolnej druyny

koszykwki z Kasselton. W pierwszym rzdzie, trzymajc


pik, stali dwaj kapitanowie: Eddie Taylor i Myron Bolitar.
Taak, wujek Myron. Ci dwaj, obecnie zaarci wrogowie, na
tym zdjciu wydawali si zaprzyjanieni i zadaem sobie
pytanie, co si stao.
Teraz jednak nie to mnie interesowao.
Usiadem przy biurku komendanta i przez moment
znw martwiem si o odciski palcw. Nie byo na to czasu.
Zobaczyem kosz peen teczek z aktami. Gdy sigaem po
jedn, usyszaem dobiegajcy z ssiedniego pokoju gos
Rachel:
Troy, nie rb tego.
Poczuem, e wzbiera we mnie gniew. Ju miaem
wsta i tam pj, ale si powstrzymaem. Ponadto
wygldao na to, e Rachel panuje nad sytuacj. Gdyby
mnie potrzebowaa, toby zawoaa, prawda?
Nie podobao mi si to, ale to bya jej cz planu.
Gdybym teraz tam wpad, pewnie by mnie zabia. Czas
zabra si do tego, po co przyszedem.
Pierwsza teczka, ktr wziem, bya do lekka.
Sprawdziem etykietk. Tylko trzy sowa: NORA
CALDWELL ZABJSTWO.
Bingo. Uznaem tak szybkie odnalezienie waciwej
teczki za umiech losu, ale przecie zamordowanie pani
Caldwell byo chyba najwiksz spraw w tym miasteczku.
Dlaczego te akta nie miayby lee na samym wierzchu?
Do gabinetu zajrzaa Ema. Pokazaem jej
podniesiony kciuk i otworzyem teczk. Papierowa
dokumentacja, typowa dla starej szkoy.

Pierwszy dokument nosi nagwek: WYNIKI


BADA BALISTYCZNYCH. Mia dzisiejsz dat.
By podzielony na trzy kolumny, jedn dla broni A
(z ktrej postrzelono yk), jedn dla broni B (ktr nosi
Czowiek z Blizn) oraz jedn dla broni C (z tej strzelano do
pani Caldwell oraz Rachel). Byo tam mnstwo naukowego
argonu, takich poj, jak typ prbki, kolejno strzaw,
rodzaj broni, masa pocisku i typ, energia uderzenia i tak
dalej.
Niewiele mi to wszystko mwio, wic przesunem
wzrok do stwierdzenia: ANI BRO A, ANI BRO B NIE
PASUJE DO BRONI C.
Jeli dobrze zrozumiaem a ten kocowy wniosek
nie wydawa si specjalnie trudny do zrozumienia z tych
pistoletw nie zastrzelono pani Caldwell.
Zaskakujce.
Czy naprawd?
Fakt, e bro nie pasowaa do Okularnika i
Czowieka z Blizn, na pewno nie dowodzi, e s niewinni.
Jeeli ogldacie czasem telewizj, to z pewnoci wiecie, e
po popenieniu przestpstwa z uyciem broni najlepiej
szybko si jej pozby. Czy nie taki by logiczny wniosek?
Okularnik lub Czowiek z Blizn zamieni narzdzie zbrodni
na now bro.
Tylko e komendant Taylor nie wspomnia o tym na
konferencji prasowej. Powiedzia, e maj dowd
wystarczajcy, aby zamkn tych facetw za zamordowanie
Nory Caldwell.
Skoro jednak pociski nie pasoway, to jaki mg by

ten inny dowd? A moe komendant kama? Ponadto raport


nie by kopi, lecz oryginaem. Dlaczego znajdowa si w
prywatnym gabinecie Taylora?
Z salonu dobieg gos Troya:
Zrobi nam jakiego drinka.
Zamarem.
Nie trzeba powiedziaa Rachel. Nie chce mi si
pi.
Usyszaem skrzypienie kanapy, jakby Troy
wstawa.
To potrwa tylko minutk, dziecino.
Dziecino?
Troy? Gos Rachel brzmia kokieteryjnie,
chocia nie jestem pewny, co oznacza to okrelenie.
Tak?
Prosz, nie zostawiaj mnie teraz.
O rany, musz si pospieszy.
Przerzucaem kolejne kartki, a dotarem do jednej z
napisem RAPORT KORONERA. Na samej grze widniao
nazwisko NORA CALDWELL. Byy tam dwa rysunki
ludzkiego ciaa, z przodu i z tyu. Pobienie przejrzaem
dokument, znw starajc si ignorowa naukowy argon.
Wedug raportu mier nastpia na skutek powanych
obrae spowodowanych postrzaem w gow. To ju
wiedziaem. Koroner orzek na podstawie oparze, e by to
strza z przystawienia luf broni przycinito do gowy
ofiary. Rachel te mi o tym mwia i nadal co mnie
niepokoio.
Tylko co?

Prbowaem odtworzy w mylach scenariusz


zbrodni. Strzelec zakrada si do salonu Caldwellw.
Przystawia bro do gowy pani Caldwell i strzela, jakby
dokonywa egzekucji. Syszc haas, Rachel przybiega do
pokoju. Strzelec unosi bro i do niej celuje Zaraz. Teraz
zrozumiaem, w czym problem.
Rachel nie powiedziaa mi, e usyszaa wystrza.
Mwia, e syszaa podniesione gosy. To dlatego zesza na
d i zajrzaa do salonu. Nie z powodu wystrzau, ale z
powodu gosw.
Usyszaem na dworze jaki dwik i spojrzaem w
okno.
Na podjazd wanie zajecha radiowz.
O nie.
Popatrzyem na Em. Pokazaa mi, ebym si
pospieszy. Machniciem rki kazaem jej i. Kiwna
gow i znika. Znw spojrzaem w okno. Komendant
Taylor ju wysiad z samochodu i szed chodnikiem.
Wyglda na rozzoszczonego.
Usyszaem gos Troya:
Do licha, mj stary przyjecha.
Szybko wstajc, jeszcze raz spojrzaem na raport. I
wtedy zauwayem podkrelone tym flamastrem sowa:
pozostaoci prochu na rce. O! Zaryzykowaem jeszcze
jedno spojrzenie w okno i zobaczyem, e komendant
Taylor skrci i ruszy do tylnych drzwi!
O rany, byem w potrzasku.
Rozejrzaem si, szukajc jakiej kryjwki, ale
adnej nie znalazem.

Nisko pochylony, zerknem w okno. Komendant


Taylor prawie min naronik domu. Nie mogem si std
wydosta. Moe uda mi si uciec przez okno, zanim
wejdzie. Sprbowaem je otworzy, ale si zacio.
Bd musia rzuci si do ucieczki. Co innego
mogem zrobi?
Kiedy straciem wszelk nadziej, otworzyy si
drzwi od frontu.
Komendancie Taylor?
To bya Rachel.
Komendancie Taylor? Cze, to ja.
Znw zachichotaa. To by nieznonie irytujcy
dwik, jednak komendant Taylor przystan i odwrci si
do niej.
Cze, Rachel.
Czy mog hm porozmawia z panem
minutk?
Wysza przed dom. Taylor wyranie si waha.
Zerkn na chodnik prowadzcy na tyy domu, westchn i
podszed do niej.
O co chodzi? zapyta.
Nie czekaem.
Odwrciem si, przebiegem przez kuchni i
wypadem przez tylne drzwi. Ile si w nogach popdziem
do lasu za domem. Ema wyznaczya nam tam miejsce
spotkania. Czekaa na mnie.
Dopiero wtedy uwiadomiem sobie dwie rzeczy.
Po pierwsze, ju wiedziaem, kto zabi pani
Caldwell i postrzeli Rachel.

Po drugie, na biurku komendanta Taylora


zostawiem otwart teczk.
45
Nie czekalimy, a Rachel wydostanie si z domu
Taylorw. Jest du dziewczynk. Poradzi sobie. Ponadto,
zanim si z ni spotkam, powinienem zaatwi kilka spraw.
No i co odkrye? dopytywaa si Ema.
Musz to przemyle.
Pokrcia gow.
Czy wiesz, jakie to irytujce, kiedy mwisz takie
rzeczy?
No tak, zapewne.
Wic pamitaj o tym, rozmawiajc ze mn.
Opowiedziaem jej, co widziaem, przekazujc tylko suche
fakty. Zabrzczaa jej komrka. Ema spojrzaa na
wywietlacz.
Mama.
Wci wydawao si strasznie dziwne, e jej mama
jest jedn z najsynniejszych kobiet na wiecie.
Ema z westchnieniem odebraa i kilka razy
powtrzya: Nic mi nie jest, mamo, zanim rozczya si i
zwrcia do mnie:
Twj wujek z ni jest. Chc, ebymy jak
najszybciej wracali do domu.
Nie miaem nic przeciwko temu. Chciaem przez
chwil by sam, wszystko sobie uporzdkowa i zastanowi
si dobrze nad nastpnym posuniciem. I, co najwaniejsze,
chciaem, eby Ema bya bezpieczna, daleko ode mnie.
Przeze mnie postrzelono naszego przyjaciela. Nie podobaa

mi si myl o naraaniu kolejnej osoby.


Tak wic rozeszlimy si z Em w rne strony. Ja
poszedem do domu, wci zatopiony w rozwaaniach.
Domylaem si, co zaszo w domu Caldwellw.
Przynajmniej wikszoci wydarze. Miaem problem ze
zoeniem wszystkich fragmentw w cao. Wiedziaem, e
jest tylko jeden sposb, by uzyska odpowiedzi, ktrych
szukaem. Aby je zdoby, musiaem znw narazi si na
niebezpieczestwo. To te mnie nie cieszyo. Granica
midzy odwag a samobjcz lekkomylnoci jest bardzo
cienka. Nie miaem ochoty odkry, jak bardzo.
Tylko czy byo inne wyjcie?
Kiedy dotarem do domu, zszedem do piwnicy i
wysaem SMS do Rachel: Wysza ju stamtd? Ona:
Wanie wychodz.
To dobrze. Nie trudziem si odpowiadaniem.
Wiedzc, e jej tam nie ma, szybko zadzwoniem do niej do
domu. W tym momencie wrci wujek Myron.
Mickey?
Zakryem rk suchawk.
Chwileczk! odkrzyknem.
Pan Caldwell odebra po trzecim sygnale.
Halo?
Panie Caldwell, tu Mickey Bolitar.
Och, cze, Mickey. Rachel nie ma w tej chwili w
domu.
Nie dzwoni do niej.
Ach tak?
Wiem, co przydarzyo si paskiej byej onie i

crce.
W jego gosie pojawio si dziwne napicie.
Wic powiniene natychmiast powiedzie to
policji.
Na przykad komendantowi Taylorowi?
Taak mgbym to zrobi, ale obaj wiemy, e on
tylko ukryby prawd.
Chwila ciszy. W aparacie syszaem oddech pana
Caldwella.
Co waciwie prbujesz powiedzie, Mickey?
Powinnimy si spotka odparem.
To przyjd do mnie.
Wolabym spotka si gdzie indziej. Czy gra pan
w koszykwk, panie Caldwell?
Dziwne pytanie.
Spotkajmy si na boisku w centrum miasta
zaproponowaem. Och, i niech pan woy strj
koszykarza. Spodenki i koszulk.
Po co?
Poniewa tym razem chc mie pewno, e nie
bdzie pan uzbrojony.
46
Rachel dzwonia do mnie co chwila. Nie odbieraem.
Zza rosncego okoo trzydziestu metrw dalej
drzewa zobaczyem, jak pan Caldwell podjeda BMW.
wiata na boisku byy zapalone, ale nikt nie gra. Wysiad z
samochodu, trzymajc pik do kosza. Zapewne to miao
mnie uspokoi. Na moje danie mia na sobie sportowe
szorty i podkoszulek. Mg mie gdzie ukryt bro, ale

raczej w to wtpiem.
Spotkalimy si w poowie boiska. Henry Caldwell
wyglda na wyczerpanego. Pod oczami mia takie worki, e
na lotnisku musiaby zapaci za nie nadbaga. Jego wosy
wydaway si dziwnie cienkie, jakby silny podmuch wiatru
mg mu je zerwa z gowy.
Czego chcesz, Mickey?
Staem na trampolinie. Rwnie dobrze mogem z
niej skoczy.
By pan tam, kiedy zamordowano pask on.
Chc wiedzie, co si stao.
Spojrza na pik, ktr trzyma.
Skd wiesz, e tam byem?
Rachel powiedziaa, e syszaa gosy, mski i
kobiecy. Jeden nalea do pana. Drugi do jej matki.
Stalimy na rodku boiska, on z pik w rkach.
Byem od niego wyszy o jakie dziesi czy dwanacie
centymetrw. Spojrza na mnie ciemnymi oczami.
Masz zaoony podsuch, Mickey?
Podsuch?
Tak. Czy kto tego sucha? Nagrywasz to? Podnie
koszul.
Podniosem, pokazujc mu, e nie mam mikrofonu
ani magnetofonu.
A co z komrk? spyta.
Oho!
Z komrk?
Niektrzy zostawiaj j wczon, eby kto na
drugim kocu linii mg sucha wyjani.

Wyjem komrk z kieszeni, ukradkiem wciskajc


klawisz przerywajcy poczenie, a potem mu j podaem.
Pan Caldwell zerkn na ekran. Zastanawiaem si, czy
zobaczy wszystkie SMS-y i nieodebrane telefony od swojej
crki. Jeli tak, to nic nie powiedzia, tylko zdj tyln
pokryw telefonu, wyj bateri i mi go odda.
Zacznij mwi powiedzia.
Niech pan posucha, panie Caldwell, widziaem
raport policyjny.
Jakim cudem?
To naprawd nie jest wane.
Wamae si do domu komendanta Taylora?
Panie Caldwell Odpowiedz.
Paska ona miaa proch na rku.
Sucham?
Resztki prochu. Co oznacza, e nacisna spust.
Zblad.
Co takiego? Postradae rozum?! wykrzykn
buczucznie. Nie z gniewem czy oburzeniem, ale wanie
buczucznie. Zabrzmiao to nienaturalnie, jakby czyta tekst
roli. To ci dwaj dranie strzelali.
Pokrciem gow.
Nie, prosz pana, strzelaa paska bya ona.
Otworzy usta, eby powiedzie co wicej, ale nie
zdoa.
Zgarbi si i miaem wraenie, e dwiga jaki
ciar.
Pana bya ona popenia samobjstwo
powiedziaem. zy stan y mu w oczach. Kiedy opuci

gow, zobaczyem powoli podjedajcy radiowz. Serce


zaczo mi bi szybciej.
Czy to komendant Taylor? zapytaem.
Tak.
Wezwa go pan?
Zostawie na jego biurku otwart teczk. Poczy
fakty. Zascho mi w ustach.
O czym zapomniae, Mickey.
O czym?
Jeli matka Rachel si zastrzelia, to kto strzela do
Rachel?
I tak doszlimy do tego. Wiedziaem, e tak bdzie,
poniewa ostatecznie tylko jedno wyjanienie miao sens.
Nasze spojrzenia si spotkay. W jego oczach zobaczyem
bl. Ju nie miaem wtpliwoci: pan Caldwell tam by.
Widzia, jak postrzelono jego crk.
Jednak to nie on to zrobi.
Paska bya ona powiedziaem gosem ledwie
goniejszym od szeptu. To ona strzelaa do Rachel.
Nic nie powiedzia. Nie musia.
Nie wiem, jak dokadnie to przebiegao. Rachel
znajduje pask torb i gdzie j chowa. Mwi matce, e
zna prawd i jej wierzy. Pniej pan wraca do domu.
Odkrywa brak torby. Jest pan zy. Kci si z on.
To wanie syszy Rachel wasz ktni. Paska
bya ona wyjmuje bro. Rachel wpada do pokoju. To jeden
ze szczegw, ktre mnie zaniepokoiy. Gdyby Rachel
zostaa postrzelona pierwsza, paska ona nie staaby i nie
czekaa, a zabjca przystawi jej luf do gowy i strzeli.

Moe wic Nora zostaa zastrzelona najpierw


powiedzia, ale bez przekonania.
Nie, prosz pana. Rachel dobrze to zapamitaa.
Nie syszaa strzaw. Usyszaa gosy i zesza po schodach.
Wpada do pokoju. Paska ona trzymaa bro. Nie wiem,
co dokadnie si stao. Pewnie spanikowaa. A moe
prbowaa zastrzeli pana i chybia. Tak czy inaczej trafia
crk. Rachel upada na podog. Paska ona nie moga
uwierzy w to, co zrobia. Wpada w rozpacz. Wci miaa
w rku bro Urwaem. Komendant Taylor zaparkowa
radiowz, ale na razie z niego nie wysiad.
Mam racj? spytaem.
Prawie. Pan Caldwell odetchn gboko kilka
razy. Nora nie strzelaa do mnie. Tak, miaa w rku bro.
Tak, celowaa we mnie. Jednak kiedy wesza Rachel, ona
po prostu odwrcia si i strzelia. Tak po prostu.
Zobaczyem, jak trysna krew. Rachel upada. Zamkn
oczy i sprbowa wzi si w gar. Podbiegem do crki i
usiowaem zatamowa krwotok. Nawet nie spojrzaem na
Nor. Potem usyszaem nastpny strza. Odwrciem si
i Myl, e nawet nie byem zdziwiony. Nora miaa
powane zaburzenia psychiczne i skonnoci samobjcze.
Strzelia do crki. Jestem pewny, e uwaaa, i zabia
Rachel.
Komendant Taylor wysiad z samochodu i ruszy w
nasz stron.
Zastanawiaem si, czy si wycofa, po prostu uciec.
Wiedziaem ju wystarczajco duo. Jak komendant Taylor
zareaguje na to, e znam prawd?

Ludzie wiedz, gdzie jestem powiedziaem.


Znaj ca t histori.
Nie sdz, eby tak byo, Mickey. Nie sdz, eby
zdy komu o tym powiedzie. Jednak to bez znaczenia.
Pan Caldwell spojrza na mnie oczami penymi ez.
Skoczylimy?
Prawie. Paska crka zostaa ranna. ona si
zabia. Nie zadzwoni pan po policj, prawda?
Nie przyzna. Nie zadzwoniem.
Ale zadzwoni pan do komendanta Taylora.
Tak.
Chcia pan, eby to on pierwszy przyby na
miejsce zbrodni. ebycie mogli ukry prawd i sprbowa
wrobi w zabjstwo wamywaczy.
Nie spodziewaem si, e to potwierdzi, ale on
nabra powietrza i powiedzia:
Tak.
Ba si pan, e ludzie dowiedz si prawdy o panu.
O tym, e jest pan handlarzem narkotykw.
Nie.
Komendant Taylor stan obok nas.
Cze, Mickey rzuci.
Zignorowaem go i nie odrywaem oczu od pana
Caldwella.
Co ma oznacza to nie?
To, e si mylisz. Nie baem si, e ludzie
dowiedz si czego o mnie. Mylisz, e gdybym chcia
ukry prawd o sobie, komendant Taylor zgodziby si mi
pomc?

Jest na paskiej licie pac zauwayem.


Zobaczyem gniewny bysk w oczach komendanta
Taylora, ale si nie cofnem.
Mylisz, e jestem przekupnym gliniarzem?
sykn.
Spokojnie, Ed rzuci pan Caldwell.
Syszae, co powiedzia?
Z jego punktu widzenia to zrozumiae. Uspokj
si. On nie wie wszystkiego.
Taylor obrzuci mnie gniewnym spojrzeniem.
Caldwell mia racj. Nie wiedziaem.
O czym wy mwicie?
Nie jestem dealerem, Mickey.
A ja przekupnym gliniarzem doda Taylor.
I wtedy, gdy stalimy tam we trzech, zrozumiaem,
jaka jest prawda.
Dotaro do mnie, e by moe znaem prawd, zanim
wszyscy trzej tam przybylimy. By jaki powd tego, e
umwiem si na to spotkanie, nie mwic o nim Rachel i
nie odpowiadajc na jej liczne SMS-y. Podwiadomie a
moe niezupenie podwiadomie nie chciaem, by poznaa
prawd.
Zatuszowalicie to, eby chroni Rachel
powiedziaem powoli.
Taylor sta ze spuszczon gow.
Nie podoba mi si sposb, w jaki to ujmujesz.
Zatuszowanie sprawy.
Mickey rzek pan Caldwell, stajc midzy mn a
Taylorem czy zauwaye blizn po oparzeniu na ramieniu

Rachel?
Tak.
Czy wiesz, skd si wzia?
Pokrciem gow.
Matka zrobia jej to elazkiem.
Nie wiedziaem, co powiedzie. Spojrzaem na
komendanta Taylora.
Podnis gow.
To bya ostatnia kropla kontynuowa pan
Caldwell. Matka Rachel od lat bya niezrwnowaona.
Usiowaem trwa przy niej, dopki mogem. Kochaem
Nor. Kiedy si poznalimy Umilk na moment.
Jednak jej choroba Kiedy chorujesz na serce,
ludzie to rozumiej, ale gdy choroba atakuje mzg, no c,
to niemal niepojte. Dugo staraem si nie przyjmowa
prawdy do wiadomoci. Przyjaciele mnie ostrzegali.
Do licha, Ed mnie ostrzega. Widzieli, e z Nor jest
coraz gorzej, e jest chora. Prbowaem jej pomc, ale
wci jej si pogarszao, a pewnego dnia bya pewna, e
Rachel zostaa zaatakowana przez rj owadw.
Chciaa je zaatwi rozgrzanym elazkiem.
Przeknem lin.
Czy Rachel to pamita?
Moe. Nie wiem. Pewnie wypara to wspomnienie.
W kadym razie nie mogem duej ryzykowa. Wysaem
Nor na leczenie. Nie chciaa, ale mielimy nakaz sdowy.
To bya najtrudniejsza decyzja w moim yciu.
Rozmawiaem z wieloma lekarzami. Wszyscy byli zgodni,
e stanowia zagroenie dla siebie i dla naszego dziecka.

Poczuem, e serce podchodzi mi do garda. Biedna


Rachel.
Pan Caldwell umiechn si smutno.
Prbowaem powiedzie to crce, wyjani.
Jednak bya za maa.
Moe wci jest. Czasem to rozumie, a czasem nie.
Pewnie powinienem spdza z ni wicej czasu. I nie eni
si tak szybko po raz drugi. Moe to by pomogo, nie wiem.
Teraz to bez znaczenia. Miny lata. Rachel zacza
potrzebowa jakiego bohatera. Kogo, kto kochaby j bez
zastrzee.
I tu pojawia si jej matka? podsunem.
Tak.
Rachel chciaa teraz wierzy, e matka jest
zdrowa?
Oczywicie.
Rachel pomaga matce wyj ze szpitala, przerwa
leczenie. Przywozi j do domu, przekonuje, e nie jest
chora.
Niestety, bya chora odrzek pan Caldwell.
Bardzo chora. Nie rozumiesz, co by si stao, gdyby Rachel
poznaa prawd. Przecie jej matka strzelia do niej, a potem
popenia samobjstwo! Moesz sobie wyobrazi jakie
Rachel miaaby poczucie winy, e sprowadzia j do
naszego domu? I pomoga jej przerwa leczenie? Nigdy by
sobie tego nie wybaczya. Obwiniaaby si.
Rozumiaem to.
Chwileczk. Przecie Rachel znalaza narkotyki,
ktre pan ukrywa. I pienidze.

Tak.
Moe wic to wywoao atak choroby albo
przynajmniej go przyspieszyo. By pan dealerem.
Nie odrzek pan Caldwell.
Taylor westchn.
On pracuje dla nas. No, waciwie dla kogo z
biura okrgowego, kogo znasz.
Zastanowiem si i wszystko stao si jasne.
Dla detektywa Watersa?
To bya transakcja kontrolowana wyjani pan
Caldwell. Pracowaem pod przykrywk. Te narkotyki
miay posuy do zdemaskowania Briana Tarta i Emile
Romera.
W oddali usyszaem syren.
Musz i rzek komendant Taylor. Popatrzy na
mnie. Ujawnisz to?
Nie odpowiedziaem. Uwaaem Taylora za
megapalanta. Teraz znaem prawd. Zrobi to, co zrobi
ukry prawd eby chroni Rachel.
Syrena straacka wci wya. Taylor znw na mnie
spojrza.
Skinem gow. On te. Zawarlimy milczc
umow.
Pan Caldwell przysun si do mnie.
Wiem, e ty i komendant si nie lubicie, ale Ed
zrobi to dla Rachel i dla mnie. Zaryzykowa karier, eby
nam pomc. Rozumiesz to?
Zamierza pan powiedzie Rachel prawd?
O tym, e pracuj dla policji? Tak. Wkrtce jej

powiem.
Pokrciem gow.
Nie o tym. O tym, co naprawd stao si w
waszym domu.
Nie. Posuchaj mnie, Mickey, jestem jej ojcem.
Chc dla niej jak najlepiej. Rozumiesz to, prawda?
Nie wiedziaem, co powiedzie.
Odrzuci pik i pooy donie na moich ramionach.
Upewni si, e patrz mu w oczy.
To by j zabio powiedzia bagalnym tonem.
Rachel strasznie narozrabiaa. Narozrabiaa tak, e matka do
niej strzelia. Jej matki nie zabia zawarto tej torby. Zabia
j choroba, owszem, ale Rachel nie patrzyaby na to w ten
sposb. Uwaaaby, e gdyby zostawia j w spokoju, matka
by ya. Bdzie mylaa, e podsycaa urojenia matki.
Pomyli, e sprowadzajc j tutaj, przyczynia si do jej
mierci. Zda sobie spraw, do czego doprowadziy jej
dziaania: matka do niej strzelia, a nastpnie, udrczona
tym ostatnim obrazem, odebraa sobie ycie. Rozumiesz,
Mickey? Jestem ojcem. Moim zadaniem jest chroni crk.
Rozumiesz, e nie mogem pozwoli, aby Rachel przez
reszt ycia miaa poczucie winy?
Poniewa to ona ponosi win powiedziaem i
mj gos zabrzmia w moich uszach, jakby dobiega z
oddali. Mona to usprawiedliwi.
Mona zrozumie. Jednak w ostatecznym
rozrachunku to, co si stao, to wina Rachel.
Tak przyzna pan Caldwell. I z tego powodu
my wszyscy, ktrzy j kochamy, powinnimy zachowa to

dla siebie.
Czuem si tak, jakby kto wycign ze mnie
wntrznoci.
Wic po prostu pozwolilicie, eby wina spada na
Briana Tarta i Emile Romera?
Maj tyle na sumieniu, e dwa zarzuty wicej nie
robi rnicy.
Prokurator i tak nigdy nie zdoaby im tego
udowodni. To bdzie jedna z tych spraw, gdy wszyscy
wiedz, kto to zrobi, ale nie ma potrzeby tego udowadnia.
Policja nie bdzie w to wnika, poniewa nie chce, eby
prawda wysza na jaw. Wci jestem cennym
wsppracownikiem dziaajcym pod przykrywk. Gdyby ta
historia zostaa ujawniona, przekrelioby si sens caej
operacji. Wielu przestpcw pozostaoby na wolnoci.
Poczuem ukucie smutku.
Zatem wszyscy bdziemy siedzieli cicho?
Dla dobra Rachel. Moesz to zrobi, Mickey?
Nie czuem si na siach odpowiada teraz na to
pytanie. Odwrciem si i ruszyem w stron stojcego w
oddali drzewa.
Mickey?
Nie obejrzaem si. Po prostu szedem. W kocu pan
Caldwell wsiad do swojego samochodu. Przystanem i
czekaem, a odjedzie.
Potem dokoczyem spacer do wielkiego drzewa.
Za nim sta wuj Myron.
Przestraszyem si, kiedy chcia zobaczy twoj
komrk.

Rozczyem si, zanim mu j daem uspokoiem


go.
Zamierzaem wkroczy, ale c, nie dae mi
umwionego znaku.
Nic mi nie grozio powiedziaem, zmierzajc z
wujem Myronem do jego samochodu. Ale lepiej si
czuem, majc ci jako wsparcie.
47
Musiaem zacz odpowiada na SMS-y Rachel.
Kiedy wrciem do domu, napisaem jej, e w aktach
komendanta Taylora nie znalazem niczego istotnego.
Krtko mwic, skamaem.
Ale przynajmniej zyskaem troch czasu, poniewa
nie wiedziaem, co robi. Ema te chciaa wiedzie, co si
dzieje. Nie byem pewny, jak postpi, ale w kocu to bya
prywatna sprawa Rachel, nie moja, wic znw zatrzymaem
wszystko dla siebie.
Kto zadzwoni do drzwi.
Myron rozmawia przez telefon.
To dostawca z pizz. Moesz otworzy? Pienidze
le na stole w kuchni.
Zapaem pienidze, daem je facetowi, ktry sta
przed drzwiami, i wziem pizz. Pooyem j na stole w
kuchni, napeniem dwie szklanki wod i czekaem na wujka
Myrona. W kocu przyszed i usiad obok mnie.
Otworzy pudeko. Wok rozszed si cudowny
zapach, jakby wyczarowa go jeden z bogw, o ktrych
uczylimy si na lekcjach o mitologii. Myron najpierw da
mi kawaek, a potem ukroi sobie. Ugryz.

Boska westchn.
Faktycznie, boska przytaknem.
Przekn.
Mickey? Wci nie chcesz mi powiedzie, o co w
tym wszystkim chodzio?
Doceniam twoje wsparcie odrzekem.
Ale?
Robio si pno. Byem zmczony i rozkojarzony.
Czy wierzysz, e czasem mona skama?
Myron odoy na talerz kawaek pizzy i wytar rce
w serwetk.
Pewnie.
Tak po prostu?
Tak po prostu. To odwieczne pytanie: czy cel
uwica rodki?
A uwica?
Myron si umiechn.
Jeli kto ma gotow odpowied na to pytanie,
bd czujny. Kady, kto odpowiada zdecydowanie tak lub
nie, jest czowiekiem, ktry nad niczym gboko si nie
zastanawia.
A wic odpowied brzmi czasem?
Gdyby mona byo rzec zawsze lub nigdy,
ycie byoby o wiele prostsze. Jednak takie nie jest.
Zatem czasem naley kama?
Oczywicie. Chodzisz ju na randki?
Nie.
C, oto przykad. Jeli twoja przysza dziewczyna
spyta ci, czy w jakiej sukience wyglda grubo, powiedz,

e nie.
Nie to miaem na myli.
A co?
Mylaem o czym wanym. Czy to w porzdku
kama o czym wanym, jeli prawda gboko kogo zrani?
Myron si zastanowi.
Chciabym udzieli zdecydowanej odpowiedzi,
Mickey, ale to zaley.
A jeli rodzic prosi ci, eby okama jego
dziecko? Dla jego dobra? Chodzi mi o to, e nie moesz
zlekceway yczenia rodzica, prawda?
Oo masz powany problem.
Nie odpowiedziaem.
Ja kiedy okamaem ojca wyzna wuj Myron.
To kosztowao mnie zerwanie stosunkw z twoim ojcem.
Czasem si zastanawiam, czy gdybym powiedzia prawd
Zamilk i odwrci wzrok. Po jego policzku spyna za.
Spuci gow. Znowu poczuem, e wzbiera we mnie
gniew. Tak, wujku Myronie, moe gdyby powiedzia
prawd, moe gdyby by bardziej wyrozumiay i miy, mj
ojciec by y, matka nie byaby na odwyku, a ja nie
musiabym z tob mieszka.
Ju miaem wybiec z kuchni, ale wujek Myron,
jakby wyczuwajc, co zamierzam zrobi, pooy do na
moim przedramieniu.
Oto, co musisz wiedzie, Mickey. Kamstwo
zawsze ma swoj cen. Kiedy kogo okamiesz, nawet w
najlepszej wierze, kamstwo pozostanie. Ilekro spotkasz si
z t osob, to kamstwo bdzie z wami. Bdzie siedziao na

twoim ramieniu. Czy byo dobre, czy ze, ju zawsze bdzie


ci towarzyszy. Rozumiesz?
Tak. Strciem jego do z mojego przedramienia
i spojrzaem na pizz. Jednak jeli prawda zniszczyaby t
osob To moe powiniene skama rzek wuj Myron.
Musisz jednak zna cen. I zada sobie pytanie, czy jeste
gotowy j zapaci.
Czy byem?
W milczeniu skoczylimy pierwsze kawaki pizzy i
sigalimy po nastpne, kiedy Myron powiedzia:
Wszystko jest zaatwione.
Znieruchomiaem.
Co takiego?
Ekshumacja twojego ojca. Jutro po poudniu
polecimy do Los Angeles. Urzdnik okrgowy powiedzia,
e pojutrze moemy wydoby trumn.
Siedziaem, oszoomiony.
Jeste pewny, e chcesz przez to przechodzi?
zapyta wuj Myron.
Tak, zdecydowanie. A potem, moe dlatego e
chciaem troch si do niego zbliy, a moe dlatego e
wyglda, jakby tego potrzebowa, dodaem: Dzikuj,
Myronie.
48
Nazajutrz obudziem si wczenie i woyem jeden
ze starych garniturw Myrona. By zbyt obszerny w
ramionach i talii, ale wystarcza.
Szafa wuja Myrona bya zapchana jaskrawymi,
rowo-zielonymi krawatami z firmy odzieowej jakiego

znajomego, ale znalazem jeden ciemniejszy i bardziej


ponury, odpowiedniejszy na t okazj.
Zadzwonia moja komrka. Na wywietlaczu
pojawi si napis Liceum w Kasselton.
Halo?
Mickey, tu trener Grady.
Och. Usiadem. Co mog dla pana zrobi?
Wanie dzwoni do mnie komendant Taylor
rzek. Powiedzia, e wszystkie zarzuty przeciwko tobie
zostay oddalone. Uwaa, e potraktowano ci zbyt surowo.
Mocniej cisnem aparat.
Mickey?
Sucham, trenerze.
No c, jeli popeni bd, potrafi si do tego
przyzna. Nie jeste ju zawieszony. Zobaczymy si na
treningu.
W poniedziaek po poudniu.
O mao nie podskoczyem z radoci, ale zaraz
przypomniaem sobie, gdzie jestem i co dzi ma si
wydarzy, wic tylko podzikowaem trenerowi Gradyemu
za telefon i skoczyem wiza krawat.
Zawie ci? zapyta Myron.
Wol pj na piechot.
Nie jestem pewny, czy rozumiem, po co tam
idziesz. No wiesz, to naprawd smutne i w ogle, ale ten
chopiec znikn dwadziecia pi lat temu. Nie znae go.
Nie sprostowaem tego.
Mickey?
Tak?

Chc powiedzie, e czy go znae czy nie,


wygldasz na bardzo uradowanego jak na uczestnika mszy
aobnej.
Zdecydowaem, e mu powiem.
Przed chwil dzwoni trener. Wracam do druyny.
Myron bez ostrzeenia wzi mnie w ramiona i przytuli.
W pierwszej chwili zesztywniaem, ale zaraz si
odpryem. Obaj wiedzielimy, ile to dla mnie znaczy.
Nawet Emanie potrafia tego zrozumie tak dobrze jak
Myron. Nie powiem, e uciskaem go czy co, ale
pozwalaem mu si obejmowa, a potem przypomniaem
sobie, jak bardzo yka lubi takie uciski, i delikatnie
odsunem wujka.
Wikszo drogi na naboestwo przebyem
biegiem, chcc pozby si tych gupich emocji, wic zanim
zwolniem, ju przypomniaem sobie, dlaczego tu
przyszedem. Mylaem o zmontowanej w Photoshopie
fotografii Rzenika.
O Nietoperzycy i o tym, gdzie ona teraz moe by.
Mylaem o Emie chccej si dowiedzie, kim jest jej
ojciec, oraz o moim pragnieniu odkrycia prawdy o moim
tacie. Pomylaem o yce i poczuem w sercu tak
przeszywajcy bl, e ledwie mogem oddycha. A
najwicej mylaem o Rachel i jej ojcu, ktry chcia j
chroni, a take o tym, co jeli w ogle powinienem z
tym zrobi.
Odezwa si kocielny dzwon. Soce odbijao si od
dachu wiey kocioa, jakby drwic z aoby. Na sztalugach
ustawionych przed drzwiami do kocioa bya powikszona

fotografia Dylana Shaykesa. To samo zdjcie smutnookiego,


kdzierzawego chopca, ktre widziaem na korytarzu domu
Nietoperzycy.
Koci by zapeniony w trzech czwartych. Ludzie
rozmawiali nabonym szeptem, dzi jeszcze ciszej i z
wikszym szacunkiem ni zwykle. Usiadem w jednej z
ostatnich awek i rozejrzaem si. Na otarzu zobaczyem t
sam fotografi Dylana Shaykesa.
Szukaem znajomej twarzy, ale na razie adnej nie
dostrzegem.
Muzyka organowa urwaa si dokadnie o
dziewitej. Szepty ucichy. Zaczo si naboestwo. Matka
Dylana Shaykesa umara, lecz jego ojciec, mczyzna,
ktrego pocztkowo podejrzewano, siedzia z przodu na
samym rodku. Mia bujne siwe wosy i tweedow
marynark.
Pierwszy przemawia przyjaciel Dylana z
dziecistwa. Kontrast by uderzajcy. Patrzylimy na zdjcie
zaginionego dziewicioletniego chopca, a teraz ten
mczyzna po trzydziestce mwi o nim jak Dylan lubi
gra w pik i zbiera karty z baseballistami, jak lubi
chodzi po lesie i przyglda si motylom.
Zao si, e szczeglnie jednemu.
W kociele zrobio si jeszcze ciszej, jakby sam
budynek wstrzymywa oddech. Trudno byo to poj.
Dwadziecia pi lat temu may chopiec zosta porwany ze
szkolnego dziedzica. Nagle, jakby na jaki znak, ten
chopczyk wszed do kocioa.
Zamarem.

Sta przez chwil z tyu, teraz ju dorosy, zanim


znalaz miejsce w ostatniej awce. Mia na nosie ciemne
okulary. Nikt nie zauway jego przybycia. Nikt poza mn
nie wiedzia, kim naprawd jest.
Kiedy pierwszy przyjaciel skoczy mwi, powoli
wysunem si z awki i ruszyem do wyjcia. Kiedy mnie
zauway, zobaczyem zdziwienie na jego twarzy. Wsta i
skierowa si do drzwi. Poszedem za nim. Wypad na dwr,
na soneczny skwar. Ja za nim.
Przed nim zobaczyem znajomy czarny samochd.
Stj powiedziaem.
ysy odwrci si powoli. Zdj okulary i ruszy w
moj stron.
Dzieciak na zdjciu by chudym mizerakiem,
natomiast ten mczyzna by wysoki i dobrze zbudowany,
nie mia krconych wosw. Jedyne, co mogo go zdradzi,
kiedy zdj okulary, to oczy. Wci byy dziwnie smutne.
A wic ju wiesz odezwa si.
Wiem, ale nie rozumiem odparem.
Na jego ustach pojawi si niky umiech.
Jeli pan yje cignem dlaczego nikomu pan
o tym nie powiedzia? Co si panu przytrafio?
Milcza.
Czy uratowaa pana Abeona?
Chyba mona tak powiedzie odpar.
A poza tym gdzie jest Nietoperzyca? Nic nie
rozumiem. Zdjcie, ktre mi daa, zostao zmontowane w
Photoshopie. To nie by Rzenik.
Unis brew.

Jeste pewny?
Co to ma znaczy?
Ten mczyzna na zdjciu jest Rzenikiem.
Przecie To twj Rzenik, Mickey. Dlatego
chciaa, eby zobaczy to zdjcie. Potem ysy, czyli
Dylan Shaykes, skierowa si do szklanych drzwi kocioa i
spojrza na swojego ojca siedzcego w pierwszej awce.
Kady z nas ma swojego Rzenika.
Czuem, e zaczynam si trz. Przypomniaem
sobie jego sowa, ktre wypowiedzia po tym, gdy Rachel
zostaa postrzelona. Spytaem go, dlaczego my yka,
Ema, Rachel i ja zostalimy wybrani. Dlaczego wy?
zapyta wtedy i z przygnbieniem doda: A dlaczego ja?.
Przeknem lin.
Zosta pan porwany czy uratowany?
Czasem nawet ja tego nie wiem odpar, wci
patrzc na swojego ojca.
Dylanie?
Zamkn oczy.
Nie nazywaj mnie tak.
Czy mj ojciec yje?
Nie odpowiedzia.
Lec do Los Angeles. Rozkopiemy jego grb.
Odwrci si do mnie.
Co odkryjemy? zapytaem go.
Pooy donie na moich ramionach i si umiechn.
Prawd. Puci mnie i zacz odchodzi w
kierunku czarnego samochodu. Powodzenia, Mickey.
Co si dzieje z Nietoperzyc?

Nic jej nie jest. Wkrtce wrci z nowym zadaniem


dla was.
Mj przyjaciel zosta postrzelony.
Wiem.
Co z nim?
Nie jest dobrze, ale Ale co?
Dylan Shaykes przystan i odwrci si do mnie.
Jest jedna rzecz, ktr powinnicie o nas wiedzie,
o wszystkich tych, ktrzy zostali powoani do Abeony.
Staem i czekaem.
Co takiego?
Drzwi kocioa si otworzyy i parafianie zaczli
wychodzi.
My wszyscy jestemy silniejsi, ni nam si wydaje
powiedzia Dylan Shaykes, wsiadajc do czarnego
samochodu. I bez wzgldu na to, do czego to doprowadzi,
zawsze musimy szuka prawdy.
49
Zanim wsiedlimy do samolotu do Los Angeles,
miaem do czasu na ostatni, wany krok.
Kiedy Rachel otwieraa mi domofonem bram, nie
byem pewny, co zrobi. Mylaem o tym, co powiedzia
pan Caldwell. Chcia chroni swoj crk. Jako ojciec mia
do tego prawo, czy nie? Mylaem o moim tacie i o tym,
jak chroni mnie. Kime byem, eby w tym przeszkadza?
Dlaczego Rachel zawsze ma czu si winna, e
matka nie yje z jej powodu? Jej ojciec to przemyla i
zdecydowa, co bdzie najlepsze dla crki.
Kim byem, eby si temu sprzeciwia?

Ju miaem zawrci i pj do domu, gdy pojawia


si Rachel. Zauwaya moj min.
Mickey? Co jest? Co si stao? spytaa.
Mino kilka sekund.
Mickey?
Jednak w cigu tych kilku sekund pomylaem o
tym, co powiedzia wujek Myron: kamstwo nigdy ci nie
opuci. Mylaem o Abeonie, o moich przyjacioach i o
sowach Dylana Shaykesa. Tak, Ema, yka, Rachel i ja
pocztkowo poczylimy siy, eby uratowa Ashley, ale
to, co trzymao nas razem, co naprawd zczyo nas
nierozerwaln wizi, to nasza potrzeba poznania prawdy.
Spojrzaem na Rachel i poczuem jej si. Prawda j
zrani, oczywicie, ale nie tak jak kamstwo towarzyszce
przez cae ycie. I zapomnijcie o Dylanie Shaykesie yka
uj to najlepiej, walczc z blem na szpitalnym ku.
Nie moecie przesta, dopki nie odkryjecie
prawdy.
Mickey? odezwaa si Rachel. O co chodzi?
Przeraasz mnie.
To nie bya atwa decyzja. Wujek Myron ostrzega
mnie, e ycie rzadko bywa proste. Jednak obiecaem
yce, e nie ustaniemy, dopki nie odkryjemy prawdy. Nie
robi si tego nie powica si tak jak on tylko po to,
eby przyjaciele mogli wie beztroskie ycie.
Musz ci co powiedzie rzekem do Rachel,
biorc j za rk.
Popatrzya mi w oczy.
To co zego?

Tak.
Rachel przekna lin i si wyprostowaa.
Sucham.
I wtedy powiedziaem jej prawd.
KONIEC
\|/
(o o)
+oOO-{_}-OOo+
Zapraszam na TnTTorrent. Najlepsza darmowa strona !!!
Zarejestruj si poprzez ten link :
http://tnttorrent.info/register.php?refferal=1036847